-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Malutka bordożka Greta zamieszkała w cudnym domu!
Nutusia replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
Grecioch przepięknościowy w zimowej odsłonie! :) ps. doszła przesyłka z Euthyroxem?...- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']To ja nie wiem czy kopiować ciąg dalszy :evil_lol:[/QUOTE] Może lepiej nie, bo silna grupa pod wezwaniem ruszy na pomoc maltretowanym ulubieńcom bywalców obu wątków! :) Bo też i po co behawiorysta takim psim ideałom jak Wisienek i Eminencja?!?!?!?! :) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Mysza, lubię Cię! :) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
O rany gościa - ale "zawodowo"! Niestety, czytając powyższe, uznaję swoją totalną porażkę - nie nadaję się na psiego wychowawcę ni w ząb!!!!!! :) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Ale jesteś wisnia :eviltong: Powiedzże cos[/QUOTE] No coś Ty, Beka - Wiśnia to jest kochana i milusińska, a z Gusi to zwykły... potffffffór jest!!!!!!!!!!!!!!!! -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
No ja bym jednak stawiała na to, że Dorcia swoją łapcię w zniknięciu telefonu Amigi przyłożyła! To mądra psina jest, wie jak ją Pańcia pokochiwa, a te telefony mogą całkowicie zmienić obrót sprawy! :) Olcia, próbowałaś do siebie dzwonić?... -
[quote name='mysza 1']Banerek Nutusi mnie przywlókł ;) poczytam sobie w wolnej chwili ;)[/QUOTE] Ha! Na coś się jednak przydaję! :)
-
Hihiiiii, dobre z tym "szpalerem"! Jednego tylko TZ nie wziął pod uwagę - że tuje będą zasłaniały psicy widok na ulicę! ;) No i w poziomie od razu były o wiele, wiele... gęściejsze! :diabloti:
-
No tylko mi nie mów, że Korkowi!!!!! Przecież pies z takimi zdolnościami, mega karierę by zrobił u Św. Antoniego!!!! :)
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmd']Bardzo podoba mi się zdanie, że pani spała z psiakami na dole :) Do łóżeczka pewnie ciężko je zabrać...[/QUOTE] Beeee tam - wszystko jest możliwe! Zależy tylko od... wielkości łóżka! :) -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
No tak, ale jeśli niewykastrowany psiak będzie ganiał samopas luzem po wsi, to ile dzieciaków naprodukuje?!?!?!?... Bo nie wierzę, że w okolicy sami "przeciwnicy natury" :( -
No cóż... upór, determinacja i serce to znak rozpoznawczy Bros (oczywiście nie tylko jej, żeby nie było...) :) Aluszku, teraz domek to już tylko kwestia czasu, bardzo niedługiego, jak mniemam! Trzymam kciuki za "płynność" akcji! :)
-
A propos ogrodnictwa, to moje póki co przeczytały pozycję "Rok na działce" i zobaczymy pewnie niebawem jak zaczną teorię na praktykę przekładać. W każdym razie w przypadku psów, które do tej pory przewinęły się przez nasz dom, na czas sadzenia czegokolwiek trzeba było je zamykać w domu. Bo gdy tylko zobaczyły, że najpierw się kopie dołek, następnie wsadza roślinę i zakopuje - prawie dokładnie powtarzały czynność, przesadzając roślinę w inne miejsce. Z tą jednak różnicą, że roślina była przez nie sadzona... poziomo i zazwyczaj brakowało im pary, żeby dołek zakopać. Za to obficie go... podlewały! :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Taaaa... szczerze mówiąc to ja się już głowię nad tym co robić jak mu zacznie zdrowie szwankować i trzeba będzie badać/leczyć.[/QUOTE] Beeee tam, do tego czasu to on się będzie dopraszał o głaski! :) -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']A co mu zasugerowałaś, Amiga?[/QUOTE] Że kastracja nie jest żadną ingerencją w naturę! :) -
[COLOR=purple]Beksioł beksić będzie wszędzie - taka to już jest Beksa Lala! :) Najciężej zrozumieć, że beksiolenie przy stole nie ma szans przynieść oczekiwanych rezultatów ;) Bardzo się stara, minki stroi jak moje Nutusia, baaaaaardzo wymownie i mądrze patrzy w oczy i... NIC! Raz od Kasi dostała ciasteczko... no... takie bańki puszczała potem faflami, że bez mopa się nie obyło![/COLOR][COLOR=purple] :evil_lol: Pod tym względem Liluch mądrzejszy (a może tylko mniej... cierpliwy :razz:). Aha, i za każdym razem zapominam napisać, że Beksik potrafi otwierać drzwi z klamki, więc trzeba pamiętać o zamykaniu wejściowych na klucz, bo raz już nam baaaaaaaardzo skutecznie wywietrzyła chałupę!!!!![/COLOR] :mad:
-
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Baaaardzo chciałabym paść ze śmiechu z tego samego powodu, Lidan... Ale fakt - uważam, że pytanie o liczbę dzieci jest... w pełni uzasadnione! :) -
No pewnie! Szczeniaczek (w dodatku z hodowli) to takie... banalne! A duet Emi-Wiśnia to dopiero jest EKSTRAWAGANCJA! :) Brawo Pani Iza!
-
[COLOR=purple]Gdzieś musi być fajnie! ;) Zapraszamy nieustająco! :loveu: A dziś jest w ogóle fajny dzień! Dom znalazły dwa psiaki, które od dłuższego czasu przebywały razem w hoteliku i bardzo się zaprzyjaźniły (sunia Emi i piesek Misio vel Wiśnia). Oba starsze, oba duże, oba wymagające stałej opieki weta, oba po okropnych przejściach, a teraz [B]oba w jednym domu[/B] - CUD!:multi:[/COLOR]
-
[COLOR=purple]Aj tam, po co mi medal?!?!:crazyeye: Pierwś i tak mam słuszną i nie ma co jej dodatkowo obciążać!:diabloti: Beksa Lala kwęka systemowo - ten typ tak ma :evil_lol: Ale teraz jest to już zwykłe mendzenie, a nie regularny płacz. Kwęka się dziadując przy stole (zawodowo!!!!!:mad:), kwęka się jak Pańcio wyjdzie i nie zabierze, kwęka się jak przypadkowo głaskany jest ktoś inny...:razz: Wracając do medali - jeśli już, to odznaczenie się należy Krechulcowi - to jest niestrudzony psi terapeuta!:loveu: Dotąd będzie chodzić, patrzeć w oczy, przytulać się, a potem prowokować, aż się depresyjna jednostka wkurzy, zapomni o swym nieszczęściu i zacznie się bawić albo najlepiej... gonić terapeutę!:diabloti: Nie powiem, terapeuta też ma z tego korzyść, bo gonionym być uwielbia (szczególnie, że dogonienie w grę nie wchodzi, bo takiej drugiej rakiety na świecie po prostu nie ma!) ;) Beksinka więc wyjścia nie miała - dzięki Kresi (i ku rozpaczy chwilowo "pominiętej" Lilci) otworzyła się na całego! :multi: Bawi się piłeczką, piszczałkami, tarza po dywanie, przyłącza do ciągnięcia swojego odnóża pluszowego pająka... Coraz pewniej przychodzi na głaski, wita się radośnie po boksiowemu kręcąc kuperkiem! A wczoraj to już była totalna dyspensa i głaski w wersji XXL, bo przyjechali nasi znajomi z dwoma młodziutkimi labradorkami i... się działo! :lol: Niebawem będą zdjęcia, choć nie wiem co na nich będzie widać, bo kotłowanina była taka, że o matko! Praktycznie cały dzień harce, biegi, przepychanki, wykładanki, gonitwy... wieczorem padły tak, że ledwo się na kolację udało dobudzić! ;) Najpierw byliśmy na spacerze na polach. Beksy nie spuszczałam ze smyczy, bo na to jeszcze o wiele za wcześnie (szczególnie, że ona nie jest tak łasa na smaczki). Za to Lili i Krecha razem z Nioką i Bisou ganiały i ryły śnieg jak stado dzików! Długo nie byliśmy, bo było zimno i Beksia zmarzła. Ciąg dalszy zabawy nastąpił już w ogrodzie, a my siedząc w ciepełku przy kominku obserwowaliśmy rudo-czarno-pręgowane torpedy przez okna, tylko nam głowy odskakiwały! Mniej wytrzymałe jednostki padły po godzinie, natomiast długodystansowcy w osobach Nioki, Lili i Krechy ganiały kolejną godzinę. Potem zabawa przeniosła się do domu i w ruch poszły pluszaki, piszczałki, piłeczki i... sławkowa szczotka do włosów!:evil_lol: Aha, i wiadomość z ostatniej chwili - Beksa podbiła serce Lesia! Regularnie się chłopak zakochał! :loveu: Łazi za nią krok w krok, oczka maślane, uśmiech na gębie od ucha do ucha... Ganiał więc wczoraj ze wszystkimi i wieczorem niestety łapina bolała, ale co tam! Najważniejsza jest miłość!!!!:loveu: [/COLOR]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Magduś, sweterek od jutra będzie czekał w skrzynce kontaktowej ;)[/QUOTE] Bardzo dziękuję - wyślę osobistego posłańca! :) -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaskadaffik']A tylko napiszę że i tak Pan nie weźmie naszej suni..... także życzę najlepszych domków dla obu!!![/QUOTE] W sumie... kamień z serca! :) A nie może pan wziąć jakieś suni już po sterylce?...