-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Dziewczyny, odłóżcie na bok emocje, bo to nie jest dobry "doradca". Marycha wyraźnie napisała, że nigdy nie była DT i nie wie jak to działa. Ja ją rozumiem o tyle, że też zazwyczaj nie mam kasy, żeby "założyć", ale też mam układy z naszym wetem i w razie czego leczę "na zeszyt". Myślę, że całe zamieszanie powstało o to, że pisząc o stawce 8 zł bardziej obeznane dogomaniacko osoby zrozumiały, że Marysia będzie "inkasować" za opiekę nad sunią ok. 240 zł miesięcznie BEZ WZGLĘDU na to czy rzeczywiście wyda na nią taką kwotę czy nie - jak płatny DT. Z tego co zrozumiałam z jej postów wcale tak nie jest! Chodzi o to, żeby miała dostępne środki na utrzymanie czy leczenie Niuni i będzie się rozliczać z każdego wydatku. Nie ma co się obrażać, irytować czy "unosić honorem" - w końcu wszystkie gramy do jednej bramki i o to chodzi. Czyli o to, żeby Luka opuściła zajezdnię i była zaopiekowana i bezpieczna do momentu znalezienia jej DS. I to musi się udać - co do tego nie mam wątpliwości :) Pozdrawiam najserdeczniej Magda
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
A w drodze powrotnej dodatkowe obciążenie toną piachu! :) -
[COLOR=purple]Wczoraj do końca dnia i w nocy był spokój. Po spacerze spały nawet na jednej kanapie i Franka jakby próbowała się przytulać do Lili. Ale Lilci była obrażona i miała ją w nosie. Zrobiłam jej okład z lodu. Niestety, łapina nadal spuchnięta i kuśtyka. Przed spaniem jeszcze z nimi wyszłam. Bardzo nie miały ochoty, nie chciały się ruszyć z kanapy. Franka nie lubi deszczu i jest niereformowalna, jeśli chodzi o samodzielne wychodzenie z domu. Zaparła się na ganku i musiałam ciągnąc jak osła! Ale jak już wyszła i zmoczyła łapy na trawie, dalej poszło gładko. W nocy nie dało się nie wpuścić ich do sypialni, jeśli chciałam zachować w miarę całe drzwi i w ogóle się chwilę przespać. Nie było natomiast żadnych zgrzytów - ułożyły się jak zwykle i chrapały na całego. Rano w harmonii zjadły śniadanie, wyszły na spacerek najpierw ze mną, a potem ze Sławkiem. Trochę pod strachem Boga zostawiłam wszystkie trzy panny w domu. Lesio został na dworze. Dla niego jest już wystarczająco ciepło. Zgodnie z zaleceniem Joanny pochowałam wszystkie zabawki, deskę do krojenia z blatu i wszystkie inne potencjalne "punkty zapalne". Po śniadaniu rozdawałam smakołyki, wszystkie mordki się pchały, ale bez żadnych warkotów czy straszenia. Nie wiem co im wczoraj odbiło, po prostu nie wiem :( [/COLOR]
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
O matko! A po tych tarzankach w piachu leciał za samochodem, czy przywieźliście piasku na drugą plażę pod domem? :) -
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Jak najbardziej moje :( Ale mi chodziło o to, że dlaczego pies, a nie sunia :) -
I znów można rozpocząć dyskusję co to jest płatny dom tymczasowy (na której to działalności dom zarabia dodatkowe pieniądze), a co to jest bezpłatny (dla mnie bezinteresowny) dom tymczasowy, czyli przypadek, gdy przyjmujący psa pod swój dach nie zarabia, ale otrzymuje zwrot kosztów utrzymania i ewentualnego leczenia psa.
-
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Nutusia replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i mamy impas :( Mi każdy pies do kanapy pasuje, a do boksu żaden, więc co ja się tu będę wymądrzać... -
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Kurczaki, dlaczego zawsze jak w moich okolicach, to pies?... -
[COLOR=purple]O matko - nie strasz mnie tak nawet! Wróciłyśmy ze spaceru. Leje jak głupie, przemokłyśmy do nitki :( Dziewuchy szły obok siebie zgodnie i równiutko jak w porządnym zaprzęgu. Od naszego powrotu do domu po pracy żadnych oznak, że znów dojdzie do kłótni. Liluch biedny, bo łapiny bolą teraz już dwie :( Zrobiłam jej kompres z lodu, żeby opuchlizna choć trochę zeszła.[/COLOR] [COLOR=purple]Gdy dotykam, łapie mnie za ręce :([/COLOR]
-
[COLOR=purple]No nie ma spokoju pod oliwkami... Dziś Franka napadła na Lili podczas naszej nieobecności i dość mocno dała jej w kość. Poranione obie łapy przednie, w tym jedna dość dotkliwie :( Nie ma co prawda ran szarpanych, ale sporo dziur po zębach i łapina cała spuchnięta. Ucierpiało też ucho. I to musiało nie być zwykłe "ścięcie", ale gonitwa po domu, bo meble poprzestawiane i w bibliotece krew na ścianie, jakby Lili do owej ściany została przyparta. O co poszło - nie mam pojęcia! W każdym razie po naszym powrocie Franka niespecjalnie się z nami przywitała. Nie asystowała w kuchni, przy obiedzie - Lili i Kreska u nóg - Franka na kanapie. Przy kolacji bez zwyczajowego szaleństwa i tańca radości. Postawiłam najpierw miskę Lili i nie musiałam Franki trzymać, żeby do owej miski nie wpadła, co do tej pory było nie do pomyślenia! Kreska trochę przestraszona, cały czas się mnie trzyma. Nie wiem co wstąpiło we Frankę, no po prostu nie wiem! Dzwoniłam do Joaa. Poradziła, żeby je zostawić w spokoju, nie wołać, nie przytulać i wyeksmitować dziś z łóżka. A teraz pójść na długi spacer. Więc idę. Najpierw wezmę Frankę i Lili, a potem przyprowadzę Lili, bo teraz to już ją dwie łapki bolą i nie chcę jej forsować, a wezmę Kreskę. Małż mi się rozchorował po umyciu 1/5 okien w domu, więc nie może pójść ze mną. Radziłam się Joanny co zrobić jutro - zostawić je jak zwykle razem czy odosobnić. Nie do końca wiemy jak postąpić, choć z odosobnieniem może być problem, bo ktoś musiałby zostać na dworze, a wcale nie jest tak upalnie... Mam cichą nadzieję, że to był jednorazowy wyskok, że sobie kobiety wyjaśniły co która może, gdzie i kiedy i będzie spokój. Frania jest u nas 3 tygodnie. Czuje się coraz pewniej i zaczyna pokazywać różki. Teraz sęk w tym, by jej te różki nieco, ale skutecznie przypiłować... [/COLOR]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Z Oleśnicy jest marmosia. Możesz się też ewentualnie zwrócić do Bros - ona jest co prawda z Wrocławia, ale w Oleśnicy ma "chody" :) -
Pieseczki wiosnę poczuły i nowa energia w nie wstąpiła. Aż się boję dziś do domu wracać... :)
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Strasznie chuda ta Karinka biedna.[/QUOTE] O przynajmniej jedna, która się na kurację odchudzającą nie załapie! :) Dobrze rozumiem, że ona do swojego domku już pojechała? -
[quote name='Karilka']Nutusia.. Zamień sie na psy, co? ;)[/QUOTE] No cóż... każdy ma takiego psa, na jakiego zasługuje (z tymczasami włącznie!) :evil_lol: A tak na poważnie, to ja już swoje przeszłam z moją najukochańszą boksią Nutką.
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
O matko - następnego psa będzie Gusia... głodzić!!!! Ratunku!!!!! :) Ależ on śliczny - jakaś Julia by mu się przydała - np. kochająca Pani... -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Na razie nie mam takich zdjęć, ale poproszę Donkę sms-em zaraz. -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Ale fajnie! I dywan fakturą włosa do psa dopasowany! :) A przytulanki - miodzio! Szczęśliwa dziewucha :) -
Ja już nic nie rozumiem... Figa nieufna, boi się ludzi (skąd ona była wzięta?...). Psy zniknęły na DWIE DOBY!!!! Za ciasny mam rozumek na to wszystko :( I niestety - pomimo wrodzonego optymizmu - przewiduje poważne problemy z Figą, gdy zabraknie Nory:shake:
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Lupus nie mieszka w domu. Ma luksusowy, czysty i widny kojec z budą. Ellig, chodzi Ci o zdjęcie psa w kojcu - żeby było widać warunki, w jakich mieszka?... Bo zdjęcia z Dziewczynką i reszta z tego dnia, ze spaceru to właśnie zdjęcia z hotelu. Z czasu, gdy był u nas są zdjęcia spod płotu i potem te kilka z Ulą i z Kasią na drodze. -
Viki- kolejny szkielet - Fundacja SOS Bokserom
Nutusia replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
Taka z niej wetka jak z gościa psi pan :( A może ona podstawiona była?... Skąd ta "pani doktor", bo warto wiedzieć - szczególnie, że to prawie moje okolice i różnie może być. -
U mnie lajtowo w takim razie, bo straciłam jedynie maselniczkę (oczywiście wraz z zawartością) i chałkę przewidzianą na niedzielne śniadanie. A psy od 9 rano do 18-tej były na dworze i myślałam, że się wybiegały i padną. A one sobie pod naszą nieobecność kolacyjkę urządziły! :)
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Nawet zabaweczki... wiosenne! :) CUDACZKI!