Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Dostałam - dziękuję. Prześlę Gusi z prośbą o wstawienie. Jejciu, jaki on jest słodziak!!!! :)
  2. [quote name='mariuk']Gra, chyba jest lepszy od napastników naszej reprezentacji :)[/QUOTE] O to akurat nietrudno :) Byle kibiców nie miał takich jak ci w Kownie :(
  3. [COLOR=purple]I błąd - trzeba się odzywać! :) [/COLOR]
  4. Salsik, zdrowiej panna! Żebyśmy się w czwartek nie musiały u dr Traczyka spotkać :) A co do domku, który chciał w piątek zabierać i się nie pojawił to powiem tylko: I CAŁE SZCZĘŚCIE!!!!! (dla Salsy oczygwizdek :))
  5. Szkoda tylko, że kocia budka nie miała... zapadki :) Przepraszam, taki wisielczy humor od poniedziałku...
  6. Grzeczne kochane... I ta kość grzebieniowa na głowie - dowód na skrajne wychudzenie :( Franulca wczoraj obmacałam - kosteczki czuć wyraźnie, ale jest już za co złapać bez strachu. I będzie w co igłę wbić w czwartek, żeby biomectin wstrzyknąć, bo 2 tyg. temu była obawa czy się igła nie złamie...
  7. [COLOR=purple]No pięknie! Przez cały weekend NIKT do nas nie zajrzał! I tym samym sprawdziła się wyrocznia Małża z piątku, kiedy to się okazało, że Dziewuszki pożarły... kalkulator! [B]"Od dziś mogą liczyć... same na siebie"[/B] - rzekł był filozoficznie Pańcio. :) Przez weekend szkód nie odnotowano (jeśli nie liczyć wykradzionego z garażu celem poszarpania w strzępy pampersa!). Może dlatego nie odnotowano, że towarzycho w ogrodzie urzędowało i żadna siła nie była w stanie ich ściągnąć do domu. To znaczy Frania nie była zdecydowana gdzie chce być, co skutkowało ciągle otwartymi na oścież drzwiami wejściowymi, bo jak była w ogrodzie otwierała, żeby wejść do domu, a jak była w domu, otwierała, żeby wyjść i dołączyć do reszty burków podwórzowych. Zauważono też bytność niektórych egzemplarzy w... budzie!!!! :) Lilci po Movalisie zaczęła stawiać łapkę, a właściwie się nią podpierać, bo nie stawia jeszcze całej stopy. Bioderko niestety jest wciąż spuchnięte, ale Doktor kazał się nie martwić. Kazał, nie kazał, w czwartek i tak jadę z Francis na zastrzyk z biomectinu i powtórne odrobaczanie to i Lilci się przejedzie. Niech ją Doktor obejrzy, to zasłuży na Liluchowego buziaka :) Wczoraj wybraliśmy się na spacer na pola. Byliśmy jednak krótko, bo Lili tak ciągnęła na smyczy, że się bałam o nadwyrężenie biodra. No nic nie pomagało - ani smaczki, ani upominanie - rwała do przodu jak lokomotywa. A spuszczenie ze smyczy nie wchodziło w grę, bo to dopiero byłby niekontrolowany galop! Muszę chodzić tylko z nią, bo towarzystwo psów bardzo ją nakręca. Wczoraj prawie do północy czytałam wątek o "hoteliku" u Arktyki i czuję się, jakby mnie ktoś przemielił przez maszynkę, przeżuł i wypluł :( Za mały mam rozumek na to wszystko :( [/COLOR]
  8. Jak to?... Czyżby Łachudra się cudem nawrócił?!?!?!?! :) Gingerkowi szczęśliwości wszelkiej życzymy!
  9. Nutusia

    Metamorfozy

    [quote name='paniMysza']w głowie sie to nie mieści. i tacy ludzie piszą dla innych i ktos to daje do druku... smutne to i bardzo irytujące.[/QUOTE] To że daje do druku jeszcze można znieść, ale ilu ludzi to czyta!!!!! I święcie w to wierzy!!!!! Średniowiecze i zabobon :(
  10. No tak, będzie z niego kiedyś kawał psa, skoro w takim stanie waży 20 kg. Franusia waży 17, ale jest malusia...
  11. A zmotywowana Ciotka Bros to kolejne uszczęśliwione psy - dzięki Mariuk! :)
  12. Czyli Gingerek do domku pojechał z tym państwem, którzy narobili zamieszania, którego skutkiem było pogonienie Dakoci przez łachudrę Dżi Aj Dżoła?!?!?!? A fruwająca Sisi - boska! I jaka się z niej kluseczka-pyzunia zrobiła! :)
  13. No Dorcia - to już druga mi znana i sercu bliska Dorotka, która super domeczek znalazła! :) Obyś już zawsze była szczęśliwa i kochana!
  14. Mmd - wiesz, że Cię kocham czy mam wyznać drukowanymi literami?... :) Donko, ja niestety nie umiem wstawiać zdjęć :( Choć przyznam, że już się ich nie mogę doczekać! Za każdym razem gdy tu wchodzę mam nadzieję na info od Dakotki, że jest domek (choć potencjalny...)...
  15. Jeśli chciałaś wychodzić na spacerki jak dama, trzeba było sobie yorka albo shih-tzu sprawić (i najlepiej nie puszczać na trawkę). Albo... zabaweczkę pluszową :) Ale co to za spacer?!?!?! Z takim Miśkiem to człowiek wie, że był i spacer "zaliczył" :))))
  16. Cudo! I w dodatku w cuuuudnym towarzystwie - bliskim memu sercu :)
  17. O matko - aż mnie ciarki przeszły z emocji! :)
  18. To nie pierwszy taki przypadek. Znajoma ustawicznie otrzymuje prośby o wysłanie paczką... kotów! Kiedyś się wkurzała i wrzeszczała w słuchawkę co myśli. Teraz już tego nie robi, bo ile można??!?!?!?!
  19. I jeszcze się do tego przyznaje oficjalnie na forum, no!!!!!! Zamieszanie nigdy nie jest dobre. U mnie też się różne rzeczy dzieją - szczególnie, gdy zamieszanie powstaje przy blacie kuchennym :(
  20. A ogłoszenia w internecie?... Allegro?...
  21. O Jezu, Jeżu trzymam kciuki za serce członków rodziny pani z Piotrkowa...
  22. Nutusia

    Metamorfozy

    [quote name='paniMysza']ksiądz powinien dawac przykład i szanować zwierzeta. skandal![/QUOTE] Mój syn usłyszał na lekcji religii, że zwierząt nie można kochać, bo nie mają duszy. Odmówił dalszego uczęszczania na lekcje. Pseudo, żeby dorobić do tacy - jakież to proste!...
  23. Jestem na zaproszenie Ellig, ale pomysłów brak :( Żeby to była suczka... Na razie mogę tylko kibicować :(
  24. Matko kochana... chyba jeszcze chudszy niż Franusia...:shake:
  25. Czy ona ma jakiekolwiek ogłoszenia? Samo pisanie na wątku niczego nie zmieni - tutaj wszyscy są zapsieni po same pachy! Przetrzymać po sterylce, to rozumiem, że 10 dni - do zdjęcia szwów - tylko co dalej?... Psu, który przez 10 dni pozna dom, kanapę i dotyk ludzkiej ręki "zaproponować" z powrotem ulicę?...
×
×
  • Create New...