Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jeżol w podskokach poprawił mi humor na cały dzień! :)
  2. Bardzo fajna ankieta, choć oczywiście trzeba sprawdzić na żywo. Buda by mnie nie przerażała, bo wygląda na to, że Państwo mają takie samo rozwiązanie jak ja - w ciepłe dni psy zostają na dworze, gdy jedziemy do pracy. Mają do dyspozycji cały ogród, zadaszony taras z kanapą i fotelami oraz budę pod zadaszeniem, gdyby podczas naszej nieobecności np. zmieniła się pogoda i zaczęło lać czy wiać. Zresztą nasze suczydła (jamnisia i boksia) uwielbiają włazić do tej budy, wylegiwać się tam na mięciutkiej kołderce i mieć furtkę i bramę "na oku" :) Powodzenia Jackson! Jeśli się uda, trzeba to będzie uczcić... browarkiem! :)
  3. [COLOR=purple]Jejuuuu... Ciotki... jestem przerażona i wstrząśnięta!!!!! Właśnie przeczytałam w książce Turid Rugaas "Sygnały uspokajające", że psy nie lubią obejmowania lub noszenia na rękach i w takich sytuacjach odwracają głowę, co oznacza, że czują się niezręcznie. W takim razie kim są Kreska, Lili i Franka?!?!?!!??! Bo z tego wynika, że tylko Lesio jest psem!!!!! A reszta?... Mam w domu "obcych", podszywających się pod najlepszego przyjaciela człowieka!!!!! :evil_lol: Z zachowaniem czystości u Franki coraz lepiej - wczoraj była już tylko naprawdę mikroskopijna kałużka na podłodze. Za to dziura w drzwiach zyskała na rozmiarach :mad: Ala jaka była radość po moim powrocie - galopady, skakanki, patyczki - pełen zakres! A jak już zdjęłam posterylkowy fraczek, radość była absolutnie pełna! ;) Dziś rano musieliśmy użyć przekupstwa, żeby wróciła do domu z ogrodu [/COLOR]:placz:
  4. Trala la la la... Brosik jedzie "w plener"! :)
  5. No nie oszukujmy się... w mielonce z indyka może wcale nie być... indyka i kto jak kto - ale Lenka o tym wie najlepiej! :)
  6. Przez 2 lata miałam na DT sunię ONkę, która była właśnie taka łysa (skóra szara jak na słoniu). Tyle, że ona była chudzieńka (stan zagłodzenia agonalny). Po wielu badaniach okazało się, że ma chorą tarczycę. Po ustawieniu dawki hormonu zaczęła porastać, ale każdy najmniejszy problem zdrowotny (a było ich bez liku) najpierw odbijał się na skórze i Tosia momentalnie łysiała. Perełci pomógł advocate, więc obstawiałam nużycę (Tośka też miała, a jakże). Trzymam kciuki za to maleństwo - oby diagnoza była szybka i trafna!
  7. Zdjęcie księciunia na łożu ja poproszę, skoro już idziecie na pod...wieczorek! :)
  8. O Kiniu... Królem jesteś, królestwo masz, dwór też :), nawet nadwornego lekarza (!), teraz kareta i możesz zacząć... RZĄDZIĆ! :)
  9. O, gdyby się powiodło, to i ja mam takich parę, którym można by wmówić parę pozytywnych rzeczy :)
  10. Super sposób! Lepszy nawet niż... plucie do talerza :) Spryciarz z tego Radusia...
  11. Super! Może - jeśli wózek okaże się za duży - będzie można go jakoś przerobić?... Tyko żeby się nie okazało jak u krawcowej - że taniej uszyć niż przerobić :) Kiniol - trzymaj się chłopie i nie pajacuj, bo lada moment prawdziwą karetę będziesz miał - jak na prawdziwego króla przystało!
  12. Jaki ona ma pędzeleczek biały na końcu ogonka - zupełnie jak moja Lili! :)
  13. [COLOR=purple]No więc tak... Dziura w drzwiach wejściowych z dnia na dzień się powiększa i obawiam się, że któregoś dnia osiągnie stan "na wylot" :( Franka bardzo chce wychodzić i zostawać ze wszystkimi na dworze... Strasznie mi jej żal, ale się boję! Wczoraj zrzuciła kwiatek z okna w bibliotece - widocznie dwie rude tam szalały po ogrodzie, a Frania wyglądała za nimi przez okno. Byle do czwartku! W piątek biorę już wolne. Potem po świętach muszę iść do pracy we wtorek i środę, a potem znów mamy wolne do 4 maja. Wtedy zamierzam przeprowadzić szereg prób zostawiania ich w ogrodzie razem i ukrywania się u Uli :) Natomiast z sikaniem Franki jest trochę lepiej. Podczas gdy jesteśmy w domu - wpadek praktycznie nie ma! To znaczy trzeba jej pilnować i obserwować. Czasami staje przy drzwiach i wtedy natychmiast ją wypuszczamy, ale czasami jeszcze trzeba ją wywalać na siłę (szczególnie wieczorem). Ale i tak jest o niebo lepiej niż było. I chyba zaczęła trochę wstrzymywać, bo na początku po naszym powrocie było kilka kałuż i co najmniej jedna kupa, a teraz jest co najwyżej jedna kałuża (i to już parokrotnie w tym samym miejscu - przy drzwiach wejściowych). [/COLOR]
  14. Trzeba jej koniecznie zrobić zdjęcia z jakimś odnośnikiem wielkościowym, bo na zdjęciach wygląda na o wiele, wiele większą! Mój Lesio waży 12 kg, a jest całkiem niedużym psiakiem...
  15. Tylko takie wątki powinny być na dogo! :razz:
  16. [COLOR=purple]No już nie przesadzaj! Przy dzikich sublokatorach w postaci kretów też krajobraz wymarzony nie jest! :razz: Sama nie wiem co lepsze - potykać się o krecie kopce giganty czy wpadać w psie dołki :cool3: U mnie póki co, psie dołki zakopuje się przy użyciu ziemi z krecich kopców - ot, takie "przyjemne z pożytecznym" :evil_lol: Joaaa, zadzwonię do Ciebie wieczorem jeśli nie padnę, bo mi łeb pęka od kataru i łzy oczy zalewają... :( [/COLOR]
  17. [COLOR=purple]Fajne to są... krety! Je trzeba wykurzać, żeby sobie na michę zapracować!!!!! :)[/COLOR] [COLOR=purple]A nie się na huśtawce wylegiwać w słoneczku i z nudów tulipany wygryzać z ziemi![/COLOR]
  18. Ogłaszaj je jako szczekające myszy polne - powinny budzić zachwyt! :)
  19. Słyszysz Bros - jest coś na rzeczy! :)
  20. Lilk_a przepięknościowe allegra robi. Swego czasu na naszą Tosinę kupę kasy zebraliśmy. Nie zdążyła z niej skorzystać :( Zostawiła w spadku Lili, Dorci i spółce...
  21. Też nie dam rady się dołożyć, niestety :( Zmiana tytułu to dobry pomysł - ściągnie może trochę więcej osób... A może allegro cegiełkowe? Tylko, że to trwa, a tu liczy się każdy dzień.
  22. A może po prostu ma w sobie coś z... jamnika?!?!?! :) Moja Kreśka to całkowicie głucha... bywa! :)
  23. Ja bym pogadała... Szczególnie po informacjach od Megii, że raczej gonitwa niż tkwienie po kilka godzin w mieszkaniu... Tylko oczywiście musiałby mieć wstęp do domu gdy Państwo są na miejscu, a nie tylko ogród i garaż :)
×
×
  • Create New...