Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Fajnie - pięknie dziękujemy! Ciocie, zajrzyjcie proszę - życie jest jednak do bani :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/203952-Tuli-i-jej-ludziom-zawali%C5%82-si%C4%99-%C5%9Bwiat-wszyscy-troje-bezdomni-szukamy-DS!?p=17560372#post17560372[/url]
  2. Coś wysmaruję... Pamiętacie jak wspominałam, że mam u siebie wczasowiczkę? Tę, którą tak bardzo się Kimciuszka zauroczyła?... No, to ogłaszam oficjalnie, że od wczorajszego wieczora wczasowiczka zmieniła status na... tymczasowiczkę (oczywiście ponad liczbową, jakby co...): [url]http://www.dogomania.pl/threads/203952-Tuli-i-jej-ludziom-zawali%C5%82-si%C4%99-%C5%9Bwiat-wszyscy-troje-bezdomni-szukamy-DS!?p=17560372#post17560372[/url]
  3. Zajrzyjcie, Kochane... życie to jednak nie jest sprawiedliwe :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/203952-Tuli-i-jej-ludziom-zawali%C5%82-si%C4%99-%C5%9Bwiat-wszyscy-troje-bezdomni-szukamy-DS!?p=17560372#post17560372[/url]
  4. No nareszcie ktoś nie chce zapeszać w odwrotną stronę! Nie cierpię jak się tytułu nie zmienia albo o szansie na domek nie pisze, żeby nie zapeszyć... W końcu wszyscy się tu razem martwimy i razem cieszymy! W tym przypadku się martwiłam, potem bardzo cieszyłam, a teraz znowu martwię... I nikt niczego nie zapeszał, a wyszło do bani!!! - zajrzyjcie, proszę [url]http://www.dogomania.pl/threads/203952-Tuli-i-jej-ludziom-zawali%C5%82-si%C4%99-%C5%9Bwiat-wszyscy-troje-bezdomni-szukamy-DS!?p=17560372#post17560372[/url]
  5. O matulu, ale nas wczoraj komary zgryzły - krwiopijcy podli!!!!! A wszystko przez to, że nas Doktor przyjął... na dworze :evil_lol: Ale przynajmniej (tradycyjnie) nie wziął od nas ani złotówki. A jeszcze naszego Lilciocha skonsultował ;) Kazał chodzić z Kimi w tę i z powrotem, oglądał, sprawdzał, skrobał się w głowę, dalej kazał chodzić, zatrzymywać się, żeby stała, ciągnęła, zapierała się, na dwóch łapkach stawała... Przechodnie trochę dziwnie na nas patrzyli..:razz: Ale Kimi dumnie paradowała w gustownym kompleciku obróżkowo-smyczkowym, który jej Ciocia Ellig sprezentowała i tych najbardziej ciekawskich dzielnie obszczekiwała, a co! I po tych wszystkich testach Doktor orzekł, że mielografia byłaby badaniem sztuka dla sztuki. Oprócz tego, że dowiedzielibyśmy się gdzie dokładnie jest ucisk, nic by się w sprawności Kimuszki nie zmieniło. Decyzja jest taka, że odstawiamy lek - powoli, w ciągu dwóch tygodni zmniejszamy dawkę do zera (natychmiastowe odstawienie może prowadzić nawet do Cushinga!!!:crazyeye:). A potem zostawiamy Kimcioszka w spokoju i już. Wada nie sprawia jej bólu, nauczyła się z nią żyć i całkiem dobrze sobie radzi. Oczywiście istnieje ryzyko paraliżu, ale jest minimalne (ok. 3%). Trzeba jej stworzyć optymalne warunki, czyli nie przeciążać kręgosłupa (żadne tam przedługaśne, forsowne spacery, skoki itp.), a przede wszystkim dieta i pilnowanie, żeby nie utyła nawet o gram. Przy takich restrykcjach będzie sobie żyła długo i szczęśliwie. Ze sterylką czekamy na koniec karencji po cieczce. No, to chyba czas zacząć ją ogłaszać, co?...
  6. O rany - kamień z serca! Dawaj zdjęcia Palunia, Zła Kobieto - najlepiej z wydaniem dzisiejszej gazety w zębach :)
  7. Ja Ci zaraz poczekam!!!! Marsz tytuł zmieniać!:mad: Bo teraz to się Jaszka w podróż szykuje - i owszem - ale na wczasy ze swoją Ukochaną Pańcią!:loveu:
  8. Ja też wierzę, że będzie dobrze. Po ostatnich cieczkowo-odosobnieniowo-różnych zawirowaniach ma szansę odzyskać spokój w mniejszym stadku...
  9. Kapsla na wizytę wyślijcie - jak domek jej "kontrol" przejdzie - można psiaki wysyłać w ciemno :)
  10. Nie wiem jak Wy, ale ja sądziłam, że skoro Feliksik plakaty rozwiesza, to chce się pozbyć wstrętnego Palucha.:mad: Tak sobie mimo chodem rzuciła, że może u niej zostanie, myśmy się ucieszyły i teraz jej głupio:diabloti: Ech, Feliksik, Feliksik - co też Ty wypisujesz, Kobieto! :crazyeye::loveu: Co do sprawdzenia domku, to ja myślę, że zawsze warto. To trochę jak z tymi plakatami :razz: Ludzie są bardzo różni - czasem pierwsze wrażenie okazuje się baaaardzo mylne (w obie strony, niestety)
  11. Dzięki, zaraz napiszę i poprawię...
  12. Tytuł zmieniłam... Napisałam też w pierwszym poście aktualizację. Nie tak miało być, wiadomo. Szaki jest u mnie - miała zostać tylko na tydzień - dwa, dopóki życie jej opiekunów się nie wyprostuje. Bardzo wierzyliśmy, że się uda. Niestety, życie ma to do siebie, że nie prostuje się tak łatwo. Szkoda ludzi i szkoda psa. Sms od pani Ewy: Z bólem serca jesteśmy zmuszeni pożegnać się z ukochaną Szakirą na zawsze. Nie jesteśmy w stanie zapewnić jej domu. Nadal koczujemy pod namiotem. Wszystko wskazuje, że znajdziemy się w ośrodkach dla bezdomnych. Wybaczcie nam, prosimy. Ewa i Krzysztof Szaki zostanie u mnie, dopóki nie znajdzie domu. Zrobię bazarek na zakup karmy dla niej. To cudowna sunia - grzeczna, łagodna pieszczocha. Bez problemu się zgadza z moim 4-osobnikowym stadem. Nawet jeśli Lili na nią fuknie - wycofuje się i nie dochodzi do bójki. Najbardziej zakochana w Szaki jest moja tymczasowiczka Kimi (waga 4,3 :)) Szaki jest karna, łatwo można ją opanować. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Uwielbia się przytulać, wciąż chce być jak najbliżej człowieka. Nieprawdopodobnie szybko się zaaklimatyzowała. Pierwszego dnia była lekko zdezorientowana, nie chciała jeść. Ale już nazajutrz wszystko wróciło do normy i szalała w ogrodzie z nowymi koleżankami i kolegą. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu jej domu. Zaraz napiszę tekst do ogłoszeń...
  13. Biedna maleńka... Dodawaj jej do jedzonka zmielonego siemienia lnianiego - nawet takiego nie zaparzonego. Dobrze robi na przewód pokarmowy, na sierść, jest tanie i naturalne. Na pewno nie zaszkodzi, a może trochę pomoże... Życie to jednak potrafi być podłe - nie tylko dla psiaków. Zajrzycie?... [url]http://www.dogomania.pl/threads/203952-Tuli-i-jej-ludziom-zawali%C5%82-si%C4%99-%C5%9Bwiat-wszyscy-troje-bezdomni-szukamy-DS!?p=17560372#post17560372[/url]
  14. Komp już zdaje się nawet po reanimacji, tylko jeszcze nie odebrany - proza życia :( A Azorem zmężniał - ciałka nabrał kawaler :)
  15. Pączki mówią, że jeszcze tak aktywnego psa nie mieli - energia niewyczerpalna - jak w bateriach energizer! :)
  16. O tak - można wstawiać na "szczęśliwe psy" z czystym sumieniem! Właśnie rozmawiałam z Edytą - jest zauroczona, zakochana, zachwycona i wszystkie inne "za". Jaszka jest WYJĄTKOWA! Nie uwierzycie, ale od miejsca nocnego spotkania, prowadziła DO DOMU po śladach Edyty (szła na miejsce spotkania pieszo i Jaszka prowadziła wyraźnie po jej śladach!!!!) W domu luzik - chodzi sobie spokojnie, zwiedza. Ponieważ noc była zarwana, panie dospały przytulone do siebie. Jaszka bez problemu wskoczyła na łóżko i wtuliła się w Edytę. Były na kolejnym spacerku. Na smyczce (flexi) Jaszka idzie spokojnie, nie ciągnie (więc nie ma mowy o żadnym kaszlu!!!!) i co chwila się ogląda pytając oczami "idziemy dalej czy wracamy?" Edyta co chwila przykuca, woła ją i przytula. Wracając, Jaszka bezbłędnie prowadzi do klatki. Nie boi się windy. Ma dużo cech jamniczych, więc przypomina Edycie ukochaną Kofkę, no i ma też coś z psa myśliwskiego ;) - gdy ją coś zainteresuje, robi stójkę! Gdy Edyta rozmawiała z Jaszą (ludzką Jaszą;)) i Jaszka uznała, że dość już tego gadulstwa, przyniosła swoja piłeczkę i "powiedziała": kończ już, mną się zajmuj, pobawimy się! Teraz śpi na Edycie. Jutro jadą na działkę i dalej się będą poznawać i zaprzyjaźniać. Edyta jest przekonana, że... uwaga... CÓRECZKA da jej wiele szczęścia i radości i ma nadzieję, że ona Jaszcze też. No i co?... Ryczycie już ze szczęścia?... To bardzo dobrze! :)
  17. To ja bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki za powodzenie wstrzymania akcji :) Negrita, idź po rozum do łebka - fajny masz domek :)
  18. Jego strata! Najważniejsze, że wściekłość już Małemu nie grozi :)
  19. Ja o mieszczeniu się w głowie pisałam :) A wielkie też mam, ale nie powiem co :)
  20. No... jakby się jeszcze okazało, że była na dogomanii, pomagała i NIKT nie sprawdził tego domu, bo przecież dogomaniaczka nie może być zła czy nieuczciwa. Stalin miał rację - "kontrola najwyższą formą zaufania"!!!
  21. Długość łapek nieważna - skoczność się liczy! :)
  22. Święte słowa z rana wygłaszasz, Kobieto ;)
  23. Do zimy jeszcze trochę! Pozytywnie trzeba myśleć, bo inaczej... oszaleć przyjdzie ;)
  24. Fajnie, dzięki. Chodzi mi po głowie nowy tekst dla Lupusa. Ale najpierw muszę skończyć tłumaczenie :(
  25. Od jutra Jaszka będzie w DOMU. NA ZAWSZE!
×
×
  • Create New...