Selengo, gdzie Ty dokładnie mieszkasz?... Bo przecież Warszawa to wioska, w której kilka domów na krzyż jest i nikt się nie znajdzie do pomocy (już raz to przerabiałam przy łapaniu psa) :( Ja niestety nie będę jutro miała auta, bo mąż musi jechać po opał, ale gdybyś zechciała po mnie podjechać, to dam się jeszcze raz ohaftować P&D, co mi tam ;) No i ponieważ nie będę miała potem czym wrócić z Wwy (od przystanku autobusowego mam do domu 8 km, a do tego biodro do wymiany), musiałabyś dojechać sama z Myszami ode mnie do Wwy (35 km)...