Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. A mnie nie dziwi - młodość i uroda w szczęściu, bezpieczeństwie i ciepłej kołderce - w przeciwieństwie do braku urody, zagubieniu i rozpaczy za kratami...
  2. To chyba jakieś nieporozumienie... Chodzi o to, żebym w pierwszym poście te linki wstawiła? Bo ja zrozumiałam, że Kasiek ma pretensje, że nie wchodzimy na wydarzenie. Ja nie wchodzę, bo nie jestem zarejestrowana na FB... Ale linki w pierwszym poście mogę oczywiście wkleić, co niniejszym czynię ;)
  3. No ja właśnie nie mogę, co wyjaśniłam powyżej ;)
  4. U mnie też pobudka z rana - jeszcze przed 7! :( Tak to jest jak wieczory długie i zimne - śpi towarzycho na kanapie, a potem z rana wstają jak skowroneczki ;)
  5. Ja się do FB nie przyznaję, bom kobieta XIX-wieczna, więc i tak cud, że dogomanię ogarniam (mniej więcej zresztą tylko...) ;) Myślę, że właśnie na tym ta "robota" polega, by każdy pomagał tak jak może i potrafi :)
  6. BOSKO! Od razu wiadomo po co się to wszystko robi!;)
  7. Jutro Selenga i Malawia zawożą do Chauwy Pixie i Dixie - może napisz do którejś z nich PW z prośbą o zdjęcia. Z doświadczenia wiem, że czasem trudno wszystko ogarnąć ;)
  8. Wytykanie błędów na tym etapie, gdy psiak jeszcze nie został znaleziony, absolutnie mija się z celem... Dwa miesiące temu łapałam psa, którego DOŚWIADCZONE DOGOMANIACZKI wysłały w podróż pociągiem w chińskiej, śliskiej obróżce z dziurkami zrobionymi gwoździem! Pies wywinął się z obroży w sekundzie. A jakie sms-y dostawała dziewczyna, która nie zdążyła go do klatki bloku doprowadzić!!!! Psa udało się złapać, ale w trakcie pościgu potrącił go samochód. Na szczęście nic się nie stało, ale cały ten stres, a przede wszystkim oskarżenia, obelgi i przykre słowa nie były potrzebne... Tym bardziej, że oskarżyciele palcem nie kiwnęli, żeby w jakikolwiek sposób pomóc, oprócz klepania w klawiaturę telefonu albo komputera...
  9. Bo ona jest mała! Jaszka, jak ja Ci zazdroszczę!!!!! Za mnie też ją wyprzytulaj... A ja wczoraj takiego sms-a od Luny dostałam (przepraszam, że upubliczniam, ale nie potrafię się nie dzielić radością i wzruszeniem...): "Na drugie imię Majeczka ma Słodziak - tak mówi o niej mój mąż wszystkim. Oj, jak my ją kochamy - to ostatni puzzel w naszej rodzinie, który brakował." Dla takich chwil warto oddać tym bidom więcej niż serce!
  10. Joluś - zdrówka!!!!! Czekam na zdjęcia Pusi po SPA :)
  11. Jaki Dominik, taki Lupus - obaj za rudymi nie przepadają ;) Się chłopaki zaprzyjaźnili... :)
  12. Amigo - absolutnie nie ignoruję - dziękuję! Ewa, jaki nick ma dziewczyna, do której na PW można się zwrócić ogłoszenia?... Robi szybko i dużo, bo z bazarkami różnie bywa, niestety - sama wiesz, Amigo;) Ewunia, dzięki za bazarek! Na razie Ci nie wysłałam adresu, bo cały czas Masza kręci nosem na suchą karmę. Muszę dobrze wymieszać z makaronem i puszką, żeby nie pluła na boki. O jedzeniu samej suchej karmy nie ma mowy :(
  13. Selengo, Malawio - piękne dzięki za pomoc! I oczywiście poproszę o info ile pieniążków i na jakie konto mam przelać. Dziewczynki, bądźcie grzeczne, nie dajcie plamy, uczcie się pilnie i wreszcie do domu wynocha!!!!! Sylwia - bardzo dziękuję za to, że dałaś nam szansę na ratunek dla P&D, pomimo zaistniałej wtedy sytuacji. Napisz mi proszę jaką kwotę mam Ci wysłać i napisz za co (badania, hotelowanie), żeby rozliczenie było jasne. Aha, za dowóz na sterylkę, wg podanych przez Ciebie danych wyszło 49 zł z groszami, więc przyjmijmy 50 zł. Przelałam wtedy więcej, więc uwzględnij do proszę. Nadal mam nadzieję, że ta historia zakończy się happy endem...
  14. Nio... są ludzie ślepi i tacy, którzy widzą...czasem aż za dużo ;)
  15. No faktycznie - kawał baby! Nasza Lilci bardziej jamnika przypomina,a klata jak u charta :) I też utuczyć się nie da ;) No i ona nie powinna ze względu na swoje koślawe bioderka...
  16. Same dobre wiadomości - SUPER! :)
  17. Jezusie, jakie cudne tereny spacerowe!!!! Adoptujcie mnie do Makowa!!!! Lupus wygląda przepięknie - chyba zeszczuplał ;)
  18. Wszystko pięknie, tylko na sterylkę potrzebne są pieniądze. Nasz Doktor może zrobić zabieg "na kreskę", ale zwrócić trzeba będzie, a wolałabym żeby zbyt długo nie musiał czekać. W moim przypadku zawiezienie Maszy do Siedlec odpada, bo moje auto ledwo jeździ. Poza tym, czasowo byłoby to realne tylko w weekend, bo w tygodniu pracuję w Wwie do 16.30. W domu jestem ok. 17.30, do tego podróż do Siedlec - prawie środek nocy ;) Na zabieg musiałabym jechać z Maszą, bo nie wyobrażam sobie, żeby pojechała w takim stresie... Dostałam dziś sms-a w sprawie Maszy, a potem Pani zadzwoniła. Państwo się przenoszą do domu, do Pomiechówka i chcą przygarnąć psa albo kota. Maszka jest podobno klonem psiaka, którego Pani kiedyś miała. Maszkowska miałaby takie same warunki jak u nas, tzn. dzień spędzałaby na dworze, a po powrocie Państwa do domu, mogłaby swobodnie wchodzić i wychodzić. Problemem jest tylko 6-letnia Michalina, która boi się zwierząt (wszystkich), a nasza Maszka jednak trochę nieokrzesana jest... Pani ma przedyskutować sprawę z rodziną i się odezwać. Zaproponowałam, że mogę do nich podjechać z Maszencją albo możemy się we wtorek wieczorem umówić w lecznicy. Nadzieję mam nikłą, ale kto wie?...
  19. A fotka Puśki w bikini GDZIE!? :)
  20. Pomyślałam sobie dzisiaj, że można by było nieco zmodyfikować tytuł wątku ;) Loruś, nie martw się! Niebawem trafi Ci się jakaś panna :)
  21. Jeju... a moja Lili waży w porywach... 19!;)
  22. Nio, Lupus z Maszą prezentowaliby się bardzo ładnie, szczególnie w... zaprzęgu! :)
×
×
  • Create New...