-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
O żadnych pretensjach mowy być nie może - szczególnie, że nie decydujesz za siebie... ;) Ja tam nadal kciuki trzymam! :) -
Żeby uszyć, trzeba mieć dwie rączki - jedną lewą, drugą prawą. W przypadku wersji "obie lewe" odpada :(
-
Ciociu Ellig - Waderciu - pięknie dziękuję za promocję Maszki! :loveu: A dziewczyna ma od dziś nową atrakcję - 6-tygodniową kicię, która ostatnim razem sprała ją w lecznicy. Od dziś koci dzieciak jest członkiem naszej Rodziny i zaczęła od tego, że wskoczyła na Maszkowy fotel, uwaliła się psicy na zadku i... polowała na merdający się ogon! Niestety, z powodów oczywistych, ogród musi zaczekać ;):evil_lol:
-
Widać TZ nie zasłużył - musi się lepiej postarać! Poza tym to nie TZ miał niedawno urodziny ;)
-
[quote name='sylwiaso']cioteczki jest tyle wersji leczenia,że to już Wy musicie podjąć decyzje!!Ja napiszę finanse,żeby juz nie obciążać Nutusi morfologia 20zł tarczyca 77zł i trzustka 60zł[/QUOTE] Fajnie, dzięki! Czyli wpisuję w post rozliczeniowy: we wpłatach: 60 zł do Ani Shirley na badanie trzustki w wydatkach: poprawiam wpis o dopłacie do hotelu 100 zł i 100 zł zaliczka na paliwo - z danych podanych przez Sylwię za paliwo wyszła kwota 95 zł i tyle wpisuję w wydatki; wpisuję również wydatki na badania i zrobię dla Sylwii przelew na 92 zł (20 morfologia + 77 tarczyca - 5 zł różnicy z paliwa); i ostatnia pozycja - 25 zł dla Selengi za podróż do Łowicza - drugą połowę Selenga dokłada jako darowiznę - piękne dzięki!
-
I te oczyska jak orzechy laskowe w miodzie! Mniam! :) Ziutka - którą godzinę się udało "wytargować"? ;)
-
Dzinka-mam mame piekną i kochaną...dziekuje ciocie
Nutusia replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tadora']Mam już jednego klona, przynajmniej jesli chodzi o podejście do zwierzaków, moją siostrę, siedzi właśnie z Dzinką :) Buziaki lizaki od Dzinki.[/QUOTE] Czy w takim razie... więcej Was Mama nie miała?... ;) -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Ale cudowne zdjecia, Mazi - pies ratownik:)[/QUOTE] Miałam dokładnie to samo skojarzenie - że tylko beczułki z rumem brakuje! ;) Fajnie, że mu samochodowa grzeczność została. Gdy po niego pojechaliśmy, jak po sznureczku wskoczył do auta, po czym od razu się wywalił na boczku i zasnął! No i zdecydowanie psia dieta o wiele lepiej mu służy niż ta od KFC :) -
Się rozbeczałam jak dziecko... Dlaczego ludzie tak nie potrafią kochać i tęsknić?... :(
-
Jasza - piękne dzięki! Ja mam przez ostatnie dni kocioł z balią, ale do końca weekendu postaram się wysłać fotki do Amigi... Jutro i w poniedziałek mam urlop, bo muszę ogród doprowadzić do stanu nieużywalności zimowej, ale jak już się ściemni, odpalę komputer. Maszencja ma się świetnie. Wczoraj TZ stwierdził, że... trochę mniej liże ;)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dzielny Pacjent! :) I sugerowałabym zmianę tytułu wątku, bo tamten etap już dawno się zakończył - teraz jest kolejny "w drodze do normalności" ;) -
O marynko, ale dresik - spoko można jogging uprawiać - nawet nocą, bo odblaski są! ;) A swoją drogą, jako kierowca, chyba bym w słup wjechała, gdybym takie odblaski przemieszczające się na tej wysokości w ciemności ujrzała :)
-
Moje zdanie jest takie: zaszczepić i zawieźć do Chauwy ok 10 grudnia. Jeśli chodzi o odrobaczanie i szukanie przyczyn chudości - zgadzam się z naszym Doktorem - nie szukać chorób, jeśli pies jest w doskonałej formie. Mam w domu boksię, która waży 18 kg, a powinna grubo ponad 20 kg oraz jamniczkę o wadze... 5,5 kg - odrobaczane regularnie wg kalendarza + jeśli się trafi zarobaczony tymczasowicz - i żadnej paniki ponad to. Pańcio też chudy jak patyczak (62 kg przy 180 cm wzrostu) i jakoś nikt go nie chce co chwila odrobaczać i badać mu na wylot wszystkich narządów wewnętrznych ;))
-
Jej z pewnością ręka pani nie przeszkadza - wręcz odwrotnie! ;)
-
Całkiem malutka jest - w dłoni się niemal mieści, ale Szewkowy tapczan jest Szewkowy i basta! :) A to małe miauczące nie dawało za wygraną, ale w końcu poszło szukać szczęście gdzie indziej i wmeldowało się na kocyk do suni ONki, która leżała pod kroplówką :) Na naszą Maszę naprychało i nawet po pysku sprać zamierzało!!!!!
-
Bardzo dziękuję za "wniosek" ;) Wiadomo - jak coś zostanie, to na następną lokatorkę przejdzie :) Biedki Kelbi - kilkanaście sterylek "przeżyłam", ale nigdy się tak nie namęczyłam jak przez 3 tygodnie, kiedy Lesio kołnierz nosił :( I jeszcze w dodatku udało mu się jego brzegiem przeprowadzić sobie reoperację!!!! Z każdym dniem będzie lepiej, bo maleńtas się będzie coraz lepiej czuł - wytrzymacie! Bazarek oczygwizdek mogę prowadzić, wysyłki zrobię. Czyli co - czekam na hasło-odzew od Ellig (tylko najpierw się porządnie wykuruj!!!!)