Oby! Oby! Psiaczki swój rozumek mają - jeśli ludzie są dobrzy, nic złego się nie dzieje, jeść dają, przytulają i całują, to się pies cieszy i nigdzie indziej się nie wybiera :)
Fajnie, że jest ten ogródeczek, gdzie na spokojnie Lusiak się może przyzwyczaić do bycia Warszawianką :D