-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Bossssski widok! :) -
Się zgłaszam do kibicowania :) Piszcie, że zaszczepiona - pewnie! Ja kiedyś napisałam ogłoszenie suni, która dopiero co do mnie przyjechała na DT, że jest po sterylce i... następnego dnia zadzwonił telefon! Musiałam sterylkę na wczoraj umawiać, bo ludzie od razu przyjechali, zobaczyli, pogłaskali i... przepadli! Po sterylce była u mnie dosłownie kilka dni tylko - zabrali ją ze szwami, tak się nie mogli doczekać! Ma cudny, kochający domek, do szkoły chodzi i jest w tej Rodzinie Pępkiem Świata. Czego i Dince życzę z całego serca! :)
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Nutusia replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Duuuuużo by straciła, gdyby nie zadzwoniła i nie najlepiej by to o niej świadczyło ;) -
[quote name='Ellig']Jestem:) Worek 20 kg karmy dla Foresta na razie tyle moge:)[/QUOTE] Bardzo dziękuję! Na razie zawiozłam parę kilogramów - zobaczymy czy zechce jeść... Bo się może okazać takim samym wywrotowcem jak nasza Gapcia. Tym bardziej, że do tej pory jadł tylko puszki i ludzkie jedzenie... Malawaszko - nasze tereny są przepiękne - Puszcza zachwyca, mazowieckie równiny również. Ale od kiedy to ścierwo chorobotwórcze przypuściło tak zmasowany atak, praktycznie nie chodzimy do lasu. Chyba, że w bardzo upalne lato albo zimą. A po wycieczkach rowerowych czeszemy się bardzo gęstym grzebieniem, trzepiemy ubrania i od razu bierzemy prysznic :( Sunia, którą znaleźliśmy 8 lat temu miała na sobie ponad 200 kleszczy. Wtedy się przekonałam, że są różne - podłużne i okrągłe, czarne, brązowe i czerwone. Ona koczowała w krzakach cierni i miała podrapany brzuszek, a w tych zadrapaniach siedziały całe stada, niemalże jeden na drugim, aż się niedobrze robiło, bleeeee.... Cudem nie zachorowała na babeszję. Ale od tego czasu u nas praktycznie kleszcz = choroba :(
-
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Nutusia replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Brzmi baaardzo obiecująco i zapowiada fantastyczne foty grupowe :) Zajrzyjcie proszę i zobaczcie co w sezonie poza grzybowym można znaleźć w Puszczy Kampinoskiej ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226191-Forest-czyli-pies-z-lasu-kt%C3%B3rego-mia%C5%82y-%C5%BCywcem-po%C5%BCre%C4%87-kleszcze[/url] -
Spójrzcie proszę, co zamiast grzybów można teraz znaleźć w Puszczy Kampinoskiej. Jak ulał, pasowałby chłopak do Velki ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226191-Forest-czyli-pies-z-lasu-kt%C3%B3rego-mia%C5%82y-%C5%BCywcem-po%C5%BCre%C4%87-kleszcze[/url]
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Duuuużo dobrych wiadomości - czekamy jeszcze tylko na jedną, tę najlepszą ;) Przy okazji pozwolę sobie zaprosić na wątek Leśnika z lasu, czyli Foresta. Takie cuda, zamiast grzybów, można teraz znaleźć w Puszczy Kampinoskiej: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226191-Forest-czyli-pies-z-lasu-kt%C3%B3rego-mia%C5%82y-%C5%BCywcem-po%C5%BCre%C4%87-kleszcze[/url] -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
A ja zaproszę na wątek Leśnika z lasu, czyli Foresta: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226191-Forest-czyli-pies-z-lasu-kt%C3%B3rego-mia%C5%82y-%C5%BCywcem-po%C5%BCre%C4%87-kleszcze[/url] -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam móc napisać "a nie mówiłam?" ;) O, a przy okazji wstawię fotkę Pchełki w "obstawie" mojego kapcia :) Niebawem przytargała i drugiego. A moje łóżko to jej najbezpieczniejszy azyl! Wczoraj przyszła moja sąsiadka Ula, by zrobić jej kolejną sesję zdjęciową. Jak zrzucimy fotki z aparatu, zobaczycie jak się zmieniła. Tym razem było pełne szaleństwo, ogon o mało nie odpadł. Ale pogłaskać się Uli nie pozwoliła - dopiero gdy była u mnie na rękach albo w objęciach. Wtedy pogłaskać się dała, ale... warczała. Odważniak od siedmiu boleści... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1362/b2c2abdd56d2f15a.jpg[/IMG] Pierwsza operacja Muszki potwierdzona na 27 kwietnia godz. 16-ta - wszystkie kciuki wtedy proszę na pokład! Na majówkę potem sobie pojedziecie ;) -
Ja mojej posikującej Tosi łapałam w ten sposób, że podkładałam pod zadek płaski talerz, gdy spała, a mocz sobie spokojnie "ciurkał". Do badania nie potrzeba dużej ilości przecież.
-
Forest, póki co, woli mieszkać na dworze. Z bardzo pięknej budy nie chce co prawda korzystać, więc mu Opiekunka zrobiła budkę i posłanko na zadaszonym, dużym ganku. Jak widać na zdjęciach, ma też swój własny fotel na tarasie, gdzie bardzo lubi siedzieć i obserwować ptaszki :) Grażyna wyjęła mu jeszcze całą masę kleszczy - widziałam krwawe ślady na tarasie - miejscu rzezi tego paskudztwa!!! Kolejne same odpadają... Niestety, przy tych "operacjach" na dworze, Grażynka bardzo się przeziębiła:shake: Musi teraz zadbać o siebie, a gdy wróci do formy, wykąpiemy przystojniaka. Musi się też zrobić trochę cieplej, bo futro ma baaaaaaardzo gęste i będzie sechł dobrych kilka godzin co najmniej. Futro to maskuje jego przeraźliwą chudość... Wpuszczony do domu, Forest jest grzeczny, nie nabrudził, nie pooblewał wszystkich kątów, ale czuje się niepewnie i po chwili drapie w drzwi, żeby go wypuścić.
-
TEKST DO OGŁOSZEŃ: Frodo to ok. 4-letni psiak, który najprawdopodobniej został wyrzucony z samochodu w lesie, a tym samym skazany na poniewierkę, albo nawet na śmierć. Po tej traumie, przez ponad 2 tygodnie nie był w stanie zaufać człowiekowi, który go dokarmiał w lesie i próbował zwabić na swoją posesję. Gdy się w końcu przekonał, że warto, okazało się, że Frodo jest niezwykle przyjacielskim, łagodnym i radosnym psem, bardzo wdzięcznym za uratowanie życia i oddanym tymczasowej opiekunce. Nie odstępuje jej na krok, doprasza się o głaskanie i zabawę. Jest psem bezproblemowym, bez cienia agresji. Pozwala na wszelkie zabiegi, uwielbia być szczotkowany. W domu zachowuje czystość, nie niszczy. Ładnie i grzecznie chodzi na smyczy, bardzo się pilnuje na spacerach. Frodo jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany i gotowy do adopcji. Daj mu dom i odrobinę bliskości, a odwdzięczy się radosnym merdaniem ogona i spojrzeniem pięknych, orzechowych oczu, pełnych ufności i przywiązania. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę w domu przyszłych opiekunów oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt do adopcji: Magda Lipińska [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel: 512 268 777 lub 502 002 322
-
[B]ROZLICZENIA: [/B] [B][COLOR=#ff0000]Stan kasy: -10,10 [/COLOR] Wydatki: 222,35[/B] - 70 zł wizyta w lecznicy: zastrzyki z imizolu, morfologia, odrobaczenie na 3 dni - 100 zł wizyta w lecznicy: szczepienie na wściekliznę, obroża kiltix, szampon Peroxyvet - 10,28 zł kg kurzych serduszek i 2 op. makaronu - 42,07 apteka (Unidox, Thiocodin, Ranigast, Movalis) [B]Wpływy:[/B] [B]212,25 zł[/B] - 70 zł - Nutusia - 10 zł - Sajlana - dziękujemy! :) - 20 zł - p. Ewa od Lalki :) - 5 zł - Igiełka :) - 62,25 - bazarek Nutusi - 45 zł - p. Sybil od Pchełci :) [B]Dary rzeczowe:[/B] - kg ryżu i kurze udka od Nutusiowej przyjaciółki Uli - 14 puszek Animondy od Majowej :)
-
Tak się wykłada do głasków: [IMG]http://images10.fotosik.pl/1362/733e32a717061ed3gen.jpg[/IMG] Przytula się do swej Wybawicielki: [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1362/03fa7244cd83740f.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1362/fe5bc411130932f2.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1362/8098058e66f53c9b.jpg[/IMG] Co tu postawiłyście i dlaczego ta miska jest pusta?... ;) [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1362/449763d19d52a44c.jpg[/IMG]
-
Kilka dni temu zadzwoniła do mnie znajoma z sąsiedniej wsi, że po 2 tygodniach podchodów, zwabiła wreszcie na swoją posesję psiaka, który koczował w lesie. Z samej szyi zdjęła mu 48 kleszczy!!! Akurat jechałam do Doktora z Gapcią, zabrałam ją ze sobą do lecznicy, bo kleszcze u nas niestety są w większości zarażone babeszją. W lecznicy lekarz wyjął mu kolejnych 20 kleszczy i się poddał - po prostu go zakropił preparatem, żeby reszta sama odpadła. Oczywiście pobraliśmy krew i w oczekiwaniu na wynik ja wyjęłam kolejnych 43 (a nawet nie dojechałam do łopatek!!!!)... MASAKRA! Morfologia jednoznacznie nie wskazywała na babeszję, ale wyraźnie było widać stan zapalny, czyli coś się kluło. Do tego podwyższona temperatura. Nie było na co czekać, dostał zastrzyk z imizolu. Zostawiłam znajomej 6 puszek mięsnych. Powiedziała, że jeśli jej pomogę, psiak może u niej zostać, dopóki nie znajdzie domu. A dom powinien znaleźć dość szybko, bo jest ładny, nieduży i młodziutki (do roku). Wczoraj pojechałam zawieźć jeszcze trochę karmy dla psiaka i zrobiłam mu kilka zdjęć. Obszczekał mnie przy furtce. W swą opiekunkę jest wpatrzony jak w obrazek. Po dłuższej chwili mi również dał się pogłaskać. Jest bardzo sympatyczny, uległy, uwielbia być głaskany. Bardzo pozytywny psiaczek. [B]Bardzo proszę o pomoc w utrzymaniu Foresta u mojej znajomej. Trzeba go zaszczepić i wykastrować, przy czym kastrację będziemy mieli darmową - hurrraaa!!!!! [/B] [B]Oto Forest:[/B] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1362/13f67880d121e660.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1362/c614cb9c226d0f8bgen.jpg[/IMG]
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Czuję, że będzie dobrze. To zdaje się jest domek pokroju tego, który ma moja Lala, czyli relacje, relacje i jeszcze raz zapytania o radę, rozwianie wątpliwości, baczna obserwacja psiaka i praca z nim, czyli to, czego tak bardzo wszyscy szukamy dla naszych podopiecznych :) A jak zaczną do Puni mówić per "dzieciak", podam im telefon do p. Ewy od Lali - na pewno od razu się zaprzyjaźnią:evil_lol: -
[quote name='arabiansaneta']Tyle że to jest kawał drogi, więc w razie czego tak ja wozić w tę i nazad...[/QUOTE] Domek by się musiał zobowiązać, że ją odwiezie. Ja rozumiem takie "zabezpieczenie", bo gdy w domu jest inny psiak, to nie wszystko do końca da się przewidzieć...
-
Po chwili drugi kapeć też wylądował w Pchlim azylu, czyli na moim łóżku ;) Trochę zdjęć plenerowych zrobiła wczoraj Pchlinie Ula, ale jeszcze nie zrzuciłyśmy z aparatu. Sesja była zupełnie inna niż poprzednio - Pchła momentami... szalała z radości i ogon mało się nie urwał. Jednak pogłaskać się Uli nie pozwoli, chyba, że jest na moich rękach czy w objęciach. Wtedy pogłaskać się da, ale warczy... No i okrutnie Ulę obszczekuje :)
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję - przekażę "zainteresowanej" ;) Wczoraj trochę zdjęć porobiła jej też moja sąsiadka Ula, ale jeszcze nie zrzuciłyśmy z aparatu. Zdjęcia są plenerowe, ale na niektórych minka niewyraźna, bo po pierwsze Ula obca, a po drugie zamiast wyciągać rękę do pieska, celowała w niego takim czymś wielkim i czarnym:cool3: I tu ciekawostka - zaniepokojona Gapcia wiała do... domu!:crazyeye: Do domu, w którym jeszcze kilka dni temu czuła się tak niekomfortowo i mało bezpiecznie! Tak jak sądziłam, weekend przyniósł wielkie zmiany w zachowaniu Gapiszona. Po pierwsze, już prawie całkiem swobodnie porusza się po domu. Czasami ma chwile niepewności, ale wtedy trzeba ją zostawić samą i za chwilę się przełamuje. Tak jest np. przy wchodzeniu do sypialni. Najpierw się chowa za winklem i zagląda. Zachęcona wchodzi powoli i siada na dywaniku przy łóżku. Ale gdy poklepię w materac, wskakuje zadowolona. Brana na ręce jeszcze się spina, bo nie wie dokąd zamierzam ją zanieść. Staram się więc tego unikać. Staje już też w rzędzie dziadujących przy blacie kuchennym... Bierze również udział w radosnym oczekiwaniu na posiłki. Wczoraj została napadnięta zabawowo przez Helenę, bo jako jedyna chodziła po domu, podczas gdy reszta leżała pokotem na kanapie i fotelach. Dzielnie to znosiła, ale w końcu jasno dała do zrozumienia Helce, że owszem, bardzo się otworzyła, ale jeszcze... nie aż tak:evil_lol: Przełom nie nastąpił natomiast w jedzeniu suchej karmy. Tak dokładnie potrafi wybierać chrupki z puszkowego mięska i je wylizywać do czysta, że można by je było z powrotem przesypać do wiaderka jako nieużywane:razz: Teraz czekam, aż się zacznie bawić z Kreską:eviltong: