Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Martuś, czy ona chodziła od razu po zabiegu (w sensie jak się wybudziła i doszła do siebie)? Strasznie się denerwuję, bo dziś operacja Muszki, dużo bardziej skomplikowana, bo kości trzeba przecinać brrrr.....
  2. No i fajnie! Tekst mogę napisać, jeśli dostanę streszczenie w pigułce ;) Jego dziewczyna już po aborcji. Prawdopodobnie nie dotrwałaby żywa do porodu... :(
  3. Ludzie się boją kosztów związanych z leczeniem. Ceny w niektórych lecznicach potrafią jednak zrobić wrażenie :( Dlatego najważniejsza jest diagnoza, bo wtedy wiadomo czego się spodziewać. Jeśli tarczyca - ok. 30 zł miesięcznie na hormon, badanie krwi raz na kilka miesięcy i już. A jeśli stres - kochanie za darmochę do nieprzytomności - OBY! :)
  4. O, i to chyba jest najwłaściwsze podejście :) Przez całe życie się wycierpiała, wygłodowała - niech ma teraz choć zadeczek okrąglutki - byle nie za bardzo - w granicach rozsądku ;) Jeśli będzie taka zgrabna jak Pańcia - będzie SUPER! :)
  5. Rety, Macia - byłoby super! Po "majówce" będę miała fanty na bazarek od Pańci mojej Lali, jeśli by ktoś pomógł mi wstawić zdjęcia, mogę wystawić.
  6. I co teraz będzie?... Nie da się zeznać, że znaleziony troszki obok? ;) Jak Ejka (ta boksia, pamiętasz?) trafiła do Was z Góry Kalwarii właśnie? Stąd było moje skojarzenie z Tobą...
  7. Borderko - jesteś BARDZO DZIELNA! Gratuluję Ci postawy. W takiej młodzieży jak Ty leży przyszłość tego zwariowanego świata. Może to i banał, ale tak jest!
  8. No jak nie po drodze!?!?!? Przez Łomianki potem do domu wrócisz. Albo przez Leszno, od strony Bemowa na Ochotę ;)
  9. Do Beki dzwoń tak czy inaczej. Im więcej osób wie, tym większa szansa, że się uda pomóc...
  10. Chyba o tej samej ;) Ja całkiem po drugiej stronie i tamte tereny to dla mnie tabula rasa. Sylwija, to Ty robiłaś przed adopcyjną dla Pusi? Stamtąd jesteś?...
  11. Oj, za wiele to chyba jednak nie zobaczymy (przy całym moim wrodzonym optymizmie nawet!)...
  12. To jak kiedyś będziesz wracać z działki, przejedź przez most w Nowym Dworze i wpadnij do nas na kawę :)
  13. Napiszcie do Beka - wiem, że kiedyś lecznica, gdzie ona się udziela przyjęła psa odłowionego właśnie w rejonie Góry Kalwarii. Lecznica chyba jest w Piasecznie.
  14. Puszcza Kampinoska się rozciąga na terenie kilku gmin. Kiedyś nam sfinansowali pryskanie na komary - nawet pomogło. Ale to było kilka lat temu. Teraz mają ogromne wydatki, bo nas woda zalewa i Park Narodowy się z władzami gmin leżących w jego otulinie nie mogą dogadać. Bo jedni chcą chronić przyrodę - drudzy ludzi... Wody gruntowe mamy tak wysoko, że po wykopaniu dołka na jedną łopatę już stoi woda :(
  15. To może tak: Spajk to ok. 2 letni psiak. Jest spory, sięga do połowy uda, waży ok. X kg. To, że jest dużym psem i może robić wrażenie na „nieproszonych gościach” nie oznacza, że jest agresywny czy niebezpieczny. Wręcz przeciwnie! Spajki to chodząca, a właściwie biegająca łagodność i wesołość. Wielki pieszczoch, który uwielbia się przytulać i być głaskany. Jest niezwykle towarzyski, bardzo lgnie do ludzi – tych dużych i tych małych, lubi być w centrum zainteresowania. Chętnie bawi się z innymi psami. Spajk jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Najlepiej odnalazłby się w domu z ogrodem, gdzie miałby możliwość spożytkowania swojej energii. Mógłby również zamieszkać w mieszkaniu, z Rodziną, która lubi aktywnie spędzać czas. Ten pozytywnie nastawiony do świata i ludzi psiak zasługuje, by wreszcie mieć swoich Ludzi, swój Dom i swój Świat. Spajk nie zostanie oddany na łańcuch ani do kojca. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji:
  16. No właśnie - spacerować można tylko gdy jest tęgi mróz albo długie, suche i gorące lato. Najgorzej jest wiosną :(
  17. Uzupełnijcie wiek i wagę (wpisałam X w tekście), poprawcie jeśli trzeba i... jedziemy z tym koksem, Józefo! :) Zula ma zaledwie X miesięcy, a już zdążyła się przekonać, że „człowiek” wcale nie brzmi dumnie. Jako mały szczeniaczek została porzucona na ulicy, gdzie zziębnięta i przerażona usiłowała się przytulić do każdego napotkanego przechodnia. Niestety, nikt nie zabrał jej ze sobą do ciepłego domu – trafiła do schroniska. Los się jednak do niej uśmiechnął – pojechała do domu tymczasowego, gdzie została nauczona dobrych psich manier – obcowania z ludźmi, chodzenia na smyczy, zachowywania czystości. Zulka jest nieduża – sięga do kolan, waży ok. X kg. Jest bardzo przyjacielska, łagodna i ufna. Uwielbia być głaskana. Bardzo lubi spacery i zabawy z innymi psiakami. Pozytywnie reaguje na koty. Zula jest zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Najwyższy czas, by znalazła swoją Rodzinę. Dom, w którym będzie kochana i bezpieczna. Ludzi, którzy już nigdy jej nie zawiodą... Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt do adopcji: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 694 481 520
  18. Leśna panienieczka [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/01e371cea6c47ce6.jpg[/IMG] Z moim kumplem boksiem - w biegu na czas chłopak nie ma ze mną najmniejszych szans! ;) Moja Pani mówi, że biegam z prędkością światła, czyli chyba... szybko?!... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/fc70341fc57ae113.jpg[/IMG]
  19. Ale zanim pokażę Muszynkę - obejrzyjcie sobie Laluchę ;) W końcu nad morze nie jedzie teraz, ale co się odwlecze to nie uciecze - jedzie pod koniec sierpnia :) Teraz sprawy różne p. Ewę zatrzymują w domu, ale wybiera się... DO NAS! Z LALĄ! :) Zgromadziła bowiem fanty na bazarki, a wśród nich książki i uznała, że zamiast wydawać kasę na pocztę polską lepiej zainwestować w paliwo i wypić herbatkę w miłym towarzystwie :) Już się cieszę!!!! To nie mandarynka, to piłeczka! A rzucisz mi, Józiu, jeśli Ci oddam? ;) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1387/06528600ac8652e9gen.jpg[/IMG] Pędzęęęęęęęę po lesie! Fajne mam tereny spacerkowe, co? ;) [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/3ba9456b34c56b58.jpg[/IMG] Na smyczce czasami też spaceruję, a co! [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/3baf3325132cca7b.jpg[/IMG] Co tam masz dobrego, Zosieńko?... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/d9fc70133e796695.jpg[/IMG] Mizianki są fajne - nawet w lesie :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1387/6947f1469016bf90gen.jpg[/IMG]
  20. Ojej... :( Strzegę teraz tej mojej bandy jak oka w głowie - mowy nie ma, żeby łapę za furtkę wystawiły!!!! Nawet jak do lecznicy jedziemy i samochód stoi pod bramą, to przy furtce biorę na ręce, żeby mi w te chaszcze przydrożne nie weszły nawet na sekundę! W ogrodzie tego draństwa nie ma, bo trawa jest koszona i drzewa pryskane. Trudno - zbieram kupska na tony, ale mogę być spokojna przynajmniej...
  21. A ja nie pisałam mu tekstu?... Zrób mi "podsumowanie Spajka" w punktach - machnę jakąś tekścinę ;)
  22. Olusia, obserwuj Amigę bacznie - nawet jeden drań wystarczy, by doszło do nieszczęścia, jeśli był zarażony :( U nas to strzał praktycznie 10/10. Dlatego nasz Doktor zawsze mówi: pies nie zje kolacji - rano widzę go w lecznicy. Wtedy wystarczy zastrzyk. Następnego dnia już niezbędne są kroplówki, a kilka dni później transfuzja. Inaczej nie da się psa uratować :( Nasza Lala miała ok. 30 kleszczy i też dostała imizol praktycznie "z marszu", na wszelki wypadek. Piękne to nasze Mazowsze, Puszcza imponująca, ale kleszczory i komary - KOSZMAR!... Opuchnięciem się natomiast nie przejmuj - te łajzy, zanim się wkręcą, wpuszczają taką trutkę znieczulającą (łaskawcy!!!!) Zawsze po wyjęciu jest opuchlizna, a czasami nawet potężnych rozmiarów strup - pamiętasz jakie rany miał Krecik?...
  23. Nutusia

    Kapsel & Jenny

    No właśnie o tym pisałam - każdy reaguje inaczej... i każdemu czego innego potrzeba, żeby przestało krwawić tak, że się wydaje, że nigdy nie przestanie :(
  24. Dlaczego na łańcuch? Przecież była domowa! Pokazuj, Ewcia! ;)
×
×
  • Create New...