-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Ludzie się boją kosztów związanych z leczeniem. Ceny w niektórych lecznicach potrafią jednak zrobić wrażenie :( Dlatego najważniejsza jest diagnoza, bo wtedy wiadomo czego się spodziewać. Jeśli tarczyca - ok. 30 zł miesięcznie na hormon, badanie krwi raz na kilka miesięcy i już. A jeśli stres - kochanie za darmochę do nieprzytomności - OBY! :)
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Oj, za wiele to chyba jednak nie zobaczymy (przy całym moim wrodzonym optymizmie nawet!)... -
Puszcza Kampinoska się rozciąga na terenie kilku gmin. Kiedyś nam sfinansowali pryskanie na komary - nawet pomogło. Ale to było kilka lat temu. Teraz mają ogromne wydatki, bo nas woda zalewa i Park Narodowy się z władzami gmin leżących w jego otulinie nie mogą dogadać. Bo jedni chcą chronić przyrodę - drudzy ludzi... Wody gruntowe mamy tak wysoko, że po wykopaniu dołka na jedną łopatę już stoi woda :(
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
To może tak: Spajk to ok. 2 letni psiak. Jest spory, sięga do połowy uda, waży ok. X kg. To, że jest dużym psem i może robić wrażenie na „nieproszonych gościach” nie oznacza, że jest agresywny czy niebezpieczny. Wręcz przeciwnie! Spajki to chodząca, a właściwie biegająca łagodność i wesołość. Wielki pieszczoch, który uwielbia się przytulać i być głaskany. Jest niezwykle towarzyski, bardzo lgnie do ludzi – tych dużych i tych małych, lubi być w centrum zainteresowania. Chętnie bawi się z innymi psami. Spajk jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Najlepiej odnalazłby się w domu z ogrodem, gdzie miałby możliwość spożytkowania swojej energii. Mógłby również zamieszkać w mieszkaniu, z Rodziną, która lubi aktywnie spędzać czas. Ten pozytywnie nastawiony do świata i ludzi psiak zasługuje, by wreszcie mieć swoich Ludzi, swój Dom i swój Świat. Spajk nie zostanie oddany na łańcuch ani do kojca. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji: -
Uzupełnijcie wiek i wagę (wpisałam X w tekście), poprawcie jeśli trzeba i... jedziemy z tym koksem, Józefo! :) Zula ma zaledwie X miesięcy, a już zdążyła się przekonać, że „człowiek” wcale nie brzmi dumnie. Jako mały szczeniaczek została porzucona na ulicy, gdzie zziębnięta i przerażona usiłowała się przytulić do każdego napotkanego przechodnia. Niestety, nikt nie zabrał jej ze sobą do ciepłego domu – trafiła do schroniska. Los się jednak do niej uśmiechnął – pojechała do domu tymczasowego, gdzie została nauczona dobrych psich manier – obcowania z ludźmi, chodzenia na smyczy, zachowywania czystości. Zulka jest nieduża – sięga do kolan, waży ok. X kg. Jest bardzo przyjacielska, łagodna i ufna. Uwielbia być głaskana. Bardzo lubi spacery i zabawy z innymi psiakami. Pozytywnie reaguje na koty. Zula jest zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Najwyższy czas, by znalazła swoją Rodzinę. Dom, w którym będzie kochana i bezpieczna. Ludzi, którzy już nigdy jej nie zawiodą... Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt do adopcji: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 694 481 520
-
Leśna panienieczka [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/01e371cea6c47ce6.jpg[/IMG] Z moim kumplem boksiem - w biegu na czas chłopak nie ma ze mną najmniejszych szans! ;) Moja Pani mówi, że biegam z prędkością światła, czyli chyba... szybko?!... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/fc70341fc57ae113.jpg[/IMG]
-
Ale zanim pokażę Muszynkę - obejrzyjcie sobie Laluchę ;) W końcu nad morze nie jedzie teraz, ale co się odwlecze to nie uciecze - jedzie pod koniec sierpnia :) Teraz sprawy różne p. Ewę zatrzymują w domu, ale wybiera się... DO NAS! Z LALĄ! :) Zgromadziła bowiem fanty na bazarki, a wśród nich książki i uznała, że zamiast wydawać kasę na pocztę polską lepiej zainwestować w paliwo i wypić herbatkę w miłym towarzystwie :) Już się cieszę!!!! To nie mandarynka, to piłeczka! A rzucisz mi, Józiu, jeśli Ci oddam? ;) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1387/06528600ac8652e9gen.jpg[/IMG] Pędzęęęęęęęę po lesie! Fajne mam tereny spacerkowe, co? ;) [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/3ba9456b34c56b58.jpg[/IMG] Na smyczce czasami też spaceruję, a co! [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/3baf3325132cca7b.jpg[/IMG] Co tam masz dobrego, Zosieńko?... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1387/d9fc70133e796695.jpg[/IMG] Mizianki są fajne - nawet w lesie :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1387/6947f1469016bf90gen.jpg[/IMG]
-
Ojej... :( Strzegę teraz tej mojej bandy jak oka w głowie - mowy nie ma, żeby łapę za furtkę wystawiły!!!! Nawet jak do lecznicy jedziemy i samochód stoi pod bramą, to przy furtce biorę na ręce, żeby mi w te chaszcze przydrożne nie weszły nawet na sekundę! W ogrodzie tego draństwa nie ma, bo trawa jest koszona i drzewa pryskane. Trudno - zbieram kupska na tony, ale mogę być spokojna przynajmniej...
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
A ja nie pisałam mu tekstu?... Zrób mi "podsumowanie Spajka" w punktach - machnę jakąś tekścinę ;) -
Olusia, obserwuj Amigę bacznie - nawet jeden drań wystarczy, by doszło do nieszczęścia, jeśli był zarażony :( U nas to strzał praktycznie 10/10. Dlatego nasz Doktor zawsze mówi: pies nie zje kolacji - rano widzę go w lecznicy. Wtedy wystarczy zastrzyk. Następnego dnia już niezbędne są kroplówki, a kilka dni później transfuzja. Inaczej nie da się psa uratować :( Nasza Lala miała ok. 30 kleszczy i też dostała imizol praktycznie "z marszu", na wszelki wypadek. Piękne to nasze Mazowsze, Puszcza imponująca, ale kleszczory i komary - KOSZMAR!... Opuchnięciem się natomiast nie przejmuj - te łajzy, zanim się wkręcą, wpuszczają taką trutkę znieczulającą (łaskawcy!!!!) Zawsze po wyjęciu jest opuchlizna, a czasami nawet potężnych rozmiarów strup - pamiętasz jakie rany miał Krecik?...
-
No właśnie o tym pisałam - każdy reaguje inaczej... i każdemu czego innego potrzeba, żeby przestało krwawić tak, że się wydaje, że nigdy nie przestanie :(
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dlaczego na łańcuch? Przecież była domowa! Pokazuj, Ewcia! ;)