-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Zapomnij o wieściach od Chauwy... :( Wygląda na to, że Lola "terroryzowała" m.in. Dixie i stąd pewnie potem te jej "strachy". Za posikiwanie Lolucha wylądowała na zewnątrz i tyle. Może Propalin by pomógł - on chyba nie tylko na posterylkowe nietrzymanie moczu, ale w ogóle na nietrzymanie?... A z pęcherzem wszystko OK? Biedna Lolusia.
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Na zdjęciach wyglądają jakby miał tam jaśniejszą sierść po prostu ;) -
Też miałam takiego kota, który przez wiele lat żył na ulicy. Po kastracji z domu nie chciał się ruszyć, do ogrodu wychodził tylko z nami i bardzo uważał, żeby zdążyć wrócić zanim zamkniemy drzwi. Dwa lata temu diagnoza była miażdżaca: rak szczęki. Dzionek jednak nadal korzystał z życia - był jego prawdziwym królem! Odszedł rok później. Gdy rano wyjeżdżaliśmy do pracy leżał jak Mister B do góry brzuchem na poduszce, gdy wróciliśmy... już nie żył...
-
Nasza Gapcia też w ciąży... Sterylka za tydzień - witamy się w "klubie".
-
No żesz... dlaczego DOPIERO teraz ja się o dywanie dowiaduję?!!?!? MAM!!!! I zapewniam Cię, że lżej by mi się jechało z nim na kolanach niż z... materacem :) Jeśli warszawska "skrzynka kontaktowa" zgodzi się przechować dywanowy rulon - jesteśmy umówieni ;) Oczywiście zapraszam też do siebie - w każdej chwili!
-
I jak? Kebab się "przyjął" ;) Skąd ja znam te złodziejaszkowe zapędy?... :)
-
Nasza Lala wygląda tak: [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/34adf771204b7e16.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/3b97a3f53f06ec0b.jpg[/IMG] Jest więc sporo większa od Niuśki, choć nie jest dużym pieskiem (waży 7,80 kg). Nie zawadzi spytać. Powiedzcie, że Pani dzwoniła do mnie wczoraj z ogłoszenia o Lalę i pytała czy nie mam podobnego pieska. Wysyłam nr do niej na PW do Jostel
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
O rany - nie poznałabym przystojniaka! Aż sprawdzałam tytuł wątku, czy nie pomyliłam ;) -
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Nutusia replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
"Cudownie"! :( W stosunku do Chauwy proponuję wyciągnąć... konsekwencje... Najważniejsze, że już po wszystkim i że Wasi nieocenieni Doktorzy znaleźli jednak lukę w swym napiętym grafiku. Podejrzewam, że ciąża w końcu stałaby się widoczna, tylko Kikunia niepotrzebnie dłużej byłaby narażona na "ograbianie" jej i tak słabego organizmu. -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jolu, dziękuję za miłe słowa w imieniu własnym i moich terapeutek. Wasze serdeczne myśli na razie dodają skrzydeł mi, a to już baaaaaaaaaardzo dużo - DZIĘKUJĘ! :) Na razie tylko piszę, bo Gapcia boi się aparatu. Ale może do weekendu terapia zajdzie tak daleko, że będzie sesja ;) -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Lepiej, żeby jednak psy były, bo z ludziami, to sama wiesz... -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Adelcia... gdzie ona teraz jest, bidusia?... Zaraz zliftinguję tekst do ogłoszeń Pchełci i gdyby zdarzył się cud.... no! ;) Chociaż w głębi serca Skrzynka mi siedzi jak cierń... Zdjęcie tej elegantki-ciężarówki w białych skarpetkach jest? -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Witaj Gusiaczku - fajnie, że jesteś! :loveu: Nie becz, tylko przyjedź pomiziać Gapiszona za uszkiem:razz:TośkaŁośka we wszystkich "psich sprawach" macza swój przepiękny smoczy nochal! ;) Postępy są i to bardzo duże, zważywszy na to jak było jeszcze przedwczoraj!:multi: Niestety, najwyraźniej Gapcia nie ruszyła się wczoraj przez cały dzień z posłanka - żadnych śladów w każdym razie nie zostawiła. Gdy usłyszała otwierane drzwi piszczała, wydawało mi się, że z radości, bo ogonek merdał całkiem dziarsko. Nawoływałam ją, cmokałam - nie wylazła, a gdy kucnęłam przy niej - norma, czyli sik pod siebie. Zależało mi, żeby szybko wydobyć poduszeczkę i uniknąć prania całego posłania, więc wzięłam ją na ręce i... niewiele myśląc, wyniosłam do ogrodu. Postawiłam na trawce - przywarła do ziemi. Zignorowałam to i powoli zaczęłam odchodzić. Czołgała się za mną popiskując, aż w pewnym momencie WSTAŁA! Lili to potraktowała jako sygnał do zabawy i zaczęła na nią ujadać, robiąc te swoje durnowate przysiady (terapeutka od siedmiu boleści!!!!:mad:). Udało mi się ją jakoś opanować, rzuciłam jej piłeczkę i Gapcia mogła iść dalej. Szła tuż przy mnie, ale w pewnym momencie zboczyła w krzaczki. Myślałam, że to koniec, że przyjdzie mi się tam wczołgać, żeby ją wydobyć, ale NIE! Kucnęłam, zawołałam i przyszła (nie przyczołgała się! - przywarła do ziemi dopiero przy moich nogach). Gdy chciałam wejść z powrotem do domu - nic z tego - bała się przekroczyć próg. Zamknęłam Helenę, zostawiłam drzwi wejściowe otwarte na oścież i czekałam. Nasze psy wchodziły i wychodziły. W pewnej chwili Gapcia weszła, ale akurat przechodziłam i gdy mnie zauważyła - wycofała się. Wniosłam do domu na rękach, postawiłam w korytarzu - przywarła do podłogi. Wchodził Sławek, otworzył drzwi - wyszła na zewnątrz. W końcu na dworze poruszała się całkiem normalnie. Została tam dobre pół godziny. Przyniesiona do domu, na przykurczonych nogach dopadła do wielkiego posłania, potem wskoczyła na kanapę. Na razie to są dwa najbezpieczniejsze miejsca dla niej. Plus posłanie w sypialni, ale sama tam nie dojdzie - za daleko i zbyt niebezpiecznie:cool3: Doszliśmy do wniosku, że ona nigdy nie była w żadnym pomieszczeniu - dlatego dom tak ją paraliżuje. Bardzo by chciała wejść za mną, ale się boi. Jeszcze trochę... Na kolację zjadła pół puszeczki mięska. 17 puszek odebraliśmy wczoraj od Ellig - DZIĘKUJEMY!:loveu: Dałam jej jeść na... kanapie. Przed spaniem wszystkie psiaki poszły na siusiu, a ja wyniosłam Gapcię. W połowie okrążenia ZROBIŁA SIUSIU!!!!!:multi: Nad ranem Kreska z Pchełcią zażądały wyjścia. Gdy je wpuściłam z powrotem, wzięłam Gapcię... do łóżka. Najpierw była spięta, potem zaczęła mnie lizać po rękach i po twarzy, a następnie... zasnęła pod kołderką. Rano wyniosłam ją znowu do ogrodu, kurcgalopkiem pobiegła pod choinkę i ZROBIŁA KUPĘ! Na śniadanie, do drugiej połowy puszeczki dosypałam troszkę suchej karmy i.... nie za bardzo wchodziło. :mad: Chrupki zostały pracowicie wylizane z mięska i zostawione. Zaniosłam ją do kuchni, żeby zjadła jak inni. Krzątałam się, jak to zwykle rano, a ona się z tej kuchni nie ruszyła. Siedziała, nawet dreptała, ale w kółko. Wychodząc, zaniosłam ją do posłania, ale przeniosłam je w kąt salonu. Dość tej izolacji - dziś się będzie SOCJALIZOWAĆ:evil_lol: Ma stamtąd niedaleko na kanapę, może się odważy. Tym bardziej, że wczoraj Kresia przeprowadziła drugi etap terapii, której efektem było wspólne leżenie na kanapie, przytulenie się do siebie pyszczkami, a nawet... buziaki!:eviltong: Myślę, że możecie być dumne z Gapuliny, co?;) -
Czy Niuśka ma aktualne ogłoszenia? Niewiarygodne, że jeszcze domku nie ma! Cholerka, miałam dziś zapytanie o moją Lalę, która jest już w najlepszym z najlepszych domków. Może by Niuśkę pod nią "podciągnąć". W razie czego podam nr tej Pani na PW, bo gdy dzwoniła Niusia nie przyszła mi do głowy. Albo od razu zadzwońcie, podeślecie Pani zdjęcia... musi się zakochać - nie ma zmiłuj ;)
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Oj były, były... jeszcze za czasów takiego kanału jak Wizja ;) Filmy fabularne (stare, z A. Delon czy J. Gabin) na Ale kino, a dokumenty na Canal+ Matura - ważna rzecz! Tym bardziej, że pąki na kasztanowcach powoli pękają i maj za pasem ;) Jak tylko się zdjęcia pojawią - ślij wraz z tekstem na maila do Józefy! -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Szczęka nie była złamana. Podniebienie było poharatane - nie mam pojęcia w jaki sposób... i chyba nawet nie będę się domyślać :( Ten szczeniaczek, co to chyba był Gapciowym synkiem też taki straszak. A już mąż (albo i tatuś) - bardzo do ludzi się garnący i ufny! -
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
No niestety nie - nie ten język ;) Ja we francuskojęzycznych produkcjach robiłam. Na szczęście, oprócz idiotycznych seriali nie odbiegających poziomem od Isaury, trafiały się dobre, stare filmy i ciekawe dokumenty (m.in. Makrokosmos). -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam stwierdzenie "sześć psiaków na [B]początek[/B]" :) Dobrze, że moja Gapcia jeszcze nie do ogłoszeń, hihihiiiiii. Tylko pamiętaj, że Pchełcię niedługo trza będzie polansować!!!! Ona też Olkuszanka ;)