Podczytuję pocichutku wątek i mam też sporo wątpliwosci. Nesiu, jesteś pewna, że Diego przyjmie spokojnie na swój teren większego samca?? Boksery często tak mają, że mniejsze stworzenia traktują łagodnie ( np Twoją sunię), ale większy i jeszcze na moim terenie to wróg!! I z tego co doczytałam, to Blacky musi zmienic miejsce pobytu ze względu na jego stosunek do dzieci - nie boisz się o swego synka? Może ja nie wszystko doczytałam i może się mylę, ale co będzie, jak psy się nie zaakceptują?? To jest kawał drogi i duże koszty ewentualnego powrotnego transportu :(