-
Posts
2501 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sybel
-
Maks 5 kilo, jak sądzę (no 10, jeśli dobrze nabity mięśniami) Jeśli byłaś z nim u weta, to powienien był powiedzieć, czy peis ma krzywicę, czy nie i co najlepiej podawać. Pownien pewnie dostawać jakieś minerały na wzmocnienie kości i stawów, ale dobrane przez weta. Royal to nie jest dobra karma (wiem, bo sama karmiłam i zrezygnowałam) Jeśli nie chce jeść suchego, można poszukac informacji o diecie BARF - mięso, warzywa, kostka mączna, owoce (chociażby Martens stosuje na Jej Potworach).
-
Natomiast cytowanie Biblii jako uzasadnienia prywatnych odchyleń na psim forum jest absolutnie na miejscu :> Doprawdy, daj spokój, bo to bzdura kompletna :)
-
Wiesz, ten koniec czasów to tak od 2.000 lat idzie i dojść nie może ;) Tylko co to ma do rzeczy z kradzieżą psów, to nie wiem :) Poza tym przy końcu czasów łatwiej będzie znaleźć swoje psy po chipie :] [SIZE=1](mam nowy hit w pracy :) )[/SIZE]
-
Ulala, nie wiedziałam, że Bóg wyklął chipy :D To o sterylkę aborcyjną (i sterylkę w ogóle) nie pytam :] Poprawiłaś mi baaardzo humor - dzieki ;)
-
Załatwianie się w domu rocznego psa, co zrobiłam nie tak?
Sybel replied to naimaiku's topic in Wychowanie
Cóż, zdarza się tez bicie rodziców (znam osobiscie takie przypadki), ale wywołane tym, ze kilka lat wstecz to rodzice bili dzieci. Potem się po prostu zmienił podział sił fizycznych i oprawca wylądował w roli ofiary. I szczerze mówiąc nie żal mi takich ludzi. Dostali to, co sami wywołali. Generalnie ludzie "karzą" przecież tylko słabszych od siebie. Nikt nie podniesie ręki na silniejszego, tylko uszy po sobie i w nogi. -
Poza behawiorystą, który powinien ocenić powody takiego zachowania jedyne, co przychodzi mi na myśl, to fakt, że to jest młody samiec, który usiłuje dominować (lub usiłował na początku, ale oberwał kilka razy i przeszło mu w agresję lękową). Pogadaj z ludźmi z dogo z Warszawy, możliwe, że będą w stanie pomóć na kilka sposobów: 1. ocenić zachowanie psa 2. zapoznać Twojego z jakimiś łagodnymi psami, może jakiś spacer stadny...
-
Załatwianie się w domu rocznego psa, co zrobiłam nie tak?
Sybel replied to naimaiku's topic in Wychowanie
Generalnie jak człowiek źle się wobec nas zachowa, też dajemy w mordę - nie ma to jak porządnie dać w skórę, to się nauczy :) A tak na serio - porozmawiaj z Rodziną, ustal jasne i wyraźne zasady obchodzenia się z psem: zakaz przemocy (w końcu pies "pęknie", ugryzie kogoś i jeszcze zapłaci za to życiem), konsekwencja w wychowaniu i przestrzeganiu reguł, nagradzanie za dobre zachowanie, słowne karcenie za złe (nie darcie się na psa, tylko stanowcze NIE), regularne ćwiczenia z psem codziennie, przy każdej okazji. -
Czy w takim razie nie można by zebrać wszystkich rachunków za opiekę nad psem i przedstawić temu człowiekowi? Warunek: albo zrzecze się psa, albo proszę uregulowac rachunki za opiekę nad jego własnością. Jesli nie zrzecze się psa i nie ureguluje rachunków, chyba można zgłosić sprawę do Straży Miejskiej/straży dla zwierząt/TOZu, że ten pan wywalił psa, a więc nie upilnował go, pies sie błąkał, właściciel zaś nie wykonał żadnych ruchów w celu zmiany tej sytuacji. Nie szukał go (nie ma nigdzie ogłoszeń), odmówił przyjęcia do domu, w związku z czym może można go przejąć drogą interwencji? Nie znam się na prawie, ale skoro ten człowiek je omija i nagina, może da się tak przedstawić sytuację, aby wyszła na korzyść psa. Rachunki proponuję nie z pazerności, a jako argument w rozmowie. Btw, w jakich okolicznościach psa znaleziono i w jakim był stanie? Przydała by się wszelka dokumentacja mailowa, billingi z rozmów telefonicznych, zdjęcia psa w chwili znalezienia, zaświadczenie ze Związku, że pies prawdopodobnie nalezy do tego człowieka.
-
Zuza - Szanucerak miniaturka musi opuścić dom. Pomocy!
Sybel replied to Sybel's topic in Już w nowym domu
Muszę teraz jakoś tę opcję mojemu TZ podrzucić... Ale to nie w ten weekend, bo się wyprowadzamy, najpewniej na początku października. -
Boksery są fajne, energiczne, towarzyskie, wesołe, a więc pies z dobrej hodowli był by super towarzyszem, o ile zostawał by w domu, nie w ogrodzie (krótka sierść nie sprzyja zimą). Poza tym polecam kundelki do adopcji, ocenione przez Domy Tymczasowe jako mało szczekliwe. Wychodzi taniej, a również mozecie dostać fantastycznego towarzysza, do tego sprawdzonego już w warunkach domowych.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Może zacznijcie od nauki zostawania w domu zamiast od razu montować psu obroże antyszczekową. Co można zrobić: 1. Ćwiczyć z nim zostawanie w jednym pokoju - na minutę, potem na dwie, trzy pies zostaje sam, potem wchodzisz i go nagradzasz. Z czasem wydłużasz jego samotność do 5 minut, 10 itd. 2. nauczyć go zostawać w klatce kennelowej - nie na siłę, najpierw psa z tym oswoić. Wymośćcie psom legowiska w klatce (umieszczonej w miejscu zacisznym, które lubią), wkładajcie im tam przysmaki, miskę z wodą, miskę z jedzeniem. Zostawiajcie drzwi otwarte, żeby psy zaczęły tam sypiać, czuły się tam wygodnie i bezpiecznie. Kiedy już się oswoją, ćwiczcie zostawianie ich tam. O ile wiem, ta metoda działa bardzo przyzwoicie, ale warunkiem jest zostawianie ich tam łagodnie, nie na siłę. Antyszczek sobie darujcie.
-
Cienkun, to może poczytaj, co moda zrobiła z dalmatyńczykami. Miałam takiego psa, znajdę. Ten pies to była jedna wielka wada genetyczna w kropki. Entropium, skręt kiszek (który go zabił), do tego psychika zjechana na maksa, bo pies po klatce. Większość dostępnych dalmatyńczyków to pseudo, niepodobne do rasy, do tego chów wsobny i takie tam. Jestem jak najbardziej za R=R, choć sama mam kundle w domu. Nie mam w tym zadnego prywatnego interesu, po prostu wiem, co to daje.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Zuza - Szanucerak miniaturka musi opuścić dom. Pomocy!
Sybel replied to Sybel's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia powinnam miec w tym tygodniu - jedziemy tam z moim TZ, ale jeszcze nie wiem, kiedy. Postaram się namówić ich na sterylkę, ewentualnie sami ją załatwimy, ale to najwczesniej po wypłacie, czyli pod koniec miesiąca (bo jesteśmy w trakcie wyprowadzki na swoje, a więc meble itd... masakra). Nie biorę za bardzo pod uwagę możliwości wydania jej bez sterylki, a tamci ludzie sa w niezbyt powalającej sytuacji finansowej :| A, co do sterylki, to problemem było by upilnowanie małej po zabiegu - jej ludzie długo pracują, najmłodszym dzieckiem opiekuje się babcia, ale ona nie jest na tyle sprawna, żeby upilnowac psa po zabiegu. Ja bym ją mogła mask przez weekend popilnowac, bo oboje pracujemy cały dzień i pies by był sam. -
Majqa, niestety opcja adopcji czy DT u tych ludzi jest niezbyt możliwa, mają dobre serca i chęci, ale ten pies by był dla nich zbyt dużym obciążeniem - to by zaszkodziło wszystkim stronom. Często staram się ludzi namawiać na DT, ale w tym wypadku to nie jest dobry pomysł - to jest uczciwa, obiektywna ocena. Skupmy się lepiej na tym, jak inaczej psu pomóc. Postaram się ściągnąć jeszcze troszkę ludzi, może im więcej głów, tym większe szanse na cokolwiek.
-
No tak, od tego czasu pan umarł, pani trafiła do ośrodka pomocy społecznej, czy hospicjum jakiegoś, a ich córka zajmuje się domem - ale nie psem. Tak więc pies został sam na świecie - przynajmniej to wiem od mojej sąsiadki. Ona codziennie przed pracą psa dokarmia, w akcie desperacji rozważała możliwość zabrania go do domu na zimę, ale o ile wiem, był by to akt desperacji - mają drugiego psa, który raczej nie zaakceptuje nowego, do tego jeśli ten pies np. leje w domu, to by było po prostu za ciężko, szczególnie dla kogoś, kto cały dzień pracuje. Generalnie nie wiem, co robić, najlepiej by było psa zabrać do jakiegoś DT, hoteliku, gdzieś, gdzie by można było go ocenić, wykastrować, przeprowadzić przegląd techniczny i dopiero szukac mu nowego domu. Napisałam do Straży dla Zwierząt może zgodzą się go reklamować na facebooku, chcę napisać też do niechcianych zapomnianych, ale to dopiero po rozmowie ze Strażą. Btw, macie kogoś, kto by chciał sznaucerkę miniaturkę, trzyletnią, bardzo fajną? Szukam domu na CITO... Link do Zuzki w podpisie.
-
Tak, usuwanie punktów zapalnych jest dobrym rozwiązaniem. Można po prostu zainwestować w kilka zabawek, chociaż nie zawsze to działa - mój zawleka wszystko pod stół i kładzie się na stercie, jak smok na skarbach, a pies siostry (większy o jakieś 20 kg) staje i usiłuje spod niego piłkę wyskrobać. Histeria jest, ale coraz mniejsza z czasem.
-
Yamayka, akurat ze smyczą trafiłaś w sedno. Wiele zagubionych czy bezdomnych psów, jeśli założyć im obrożę, natychmiast zmienia postawę. Ogon do góry, uszy też, od razu nabierają pewnosci siebie i tylko patrzą "np, przewodniku, to dokąd idziemy?". W każdym razie mi przy znajdach to się wiele razy przydarzyło i to jest super sprawa. Tylko w rękach ludzia leży jedno - nie zepsuć tego, właściwie wykorzystać, nie przeginać z dławikami, kolczatkami, czy OE, ale po prostu najpierw pracować z tym, co się ma (chyba, że przypadek naprawdę ciężki, to wtedy cięższa artyleria bywa pomocna).
-
Pinczax, patrz może na daty. Problem był z początku wakacji, teraz już raczej po sprawie :|
-
Zuza - Szanucerak miniaturka musi opuścić dom. Pomocy!
Sybel replied to Sybel's topic in Już w nowym domu
Zuzę podrzucam, bardzo proszę o pomoc w szukaniu jej dobrego domu, bo czasu jest coraz mniej - ludzie muszą ją oddać. -
Dostałam mail od sąsiadki. [QUOTE][COLOR=#1F497D]Pieska zobaczyłam po raz pierwszy ok. 2, 3 lat temu siedział na przystanku, następnego dnia również tam był[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Nie wytrzymałam wzięłam smycz i chciałam zaprowadzić go do schroniska ale ktoś się zlitował i wpuścił na podwórko (róg Pojezierskiej i Al.Włokniarzy)[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Przed domem pojawiła się psia miseczka ,uspokoiłam się –piesek przynajmniej miał schronienie i coś do jedzenia.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]To trwało ok. 1,5 roku, potem zniknęły miseczki, na podwórku był coraz większy bałagan a pieska coraz częściej widziałam biegającego „samopas”blisko al.Włókniarzy(wiadomo jaki tam jest ruch)[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Na początku tego miesiąca spotkałam Panią, która go dokarmia. Pani zrobiła rozeznanie w pobliskim komisie samoch. I okazało się, że właścicielka domku jest w domu op.społ. a jej mąż chyba zmarł.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Jest jeszcze córka tych Państwa pojawiająca się sporadycznie ale ma pieska już nie napiszę gdzie.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]W tej chwili w trójkę dokarmiamy tę psią biedę ale piesek jest coraz starszy i myślę, że nie przeżyje zimy w tych warunkach.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Jeżdżę tą trasą codziennie do pracy i nie zauważyłam jakiejkolwiek agresji wobec innych zwierząt i ludzi (piesek przez dziurę w płocie przechodzi na zewnątrz posesji często leży na chodniku a przechodzą ludzie z pieskami )[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Dokarmiam go prawie z ręki nie dość ,że mi jej nie odgryzł to dostaję buziaki.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Nie sądzę aby był szczepiony jest b.brudny i zapchlony, może kiedyś potrafił chodzić na smyczy ale minęło kilka lat.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Niestety nie jest młody moim zdanie ma ok. 6-8 lat.[/COLOR] [COLOR=#1F497D]Zdjęcia postaram się przesłać w następnym mailu[/COLOR][/QUOTE]Ja się w przyszły weekend wyprowadzam do Zgierza w końcu na 27 metrów i nie mam jak psa zabrać. potrzebny dom, tymczas, cokolwiek. Pieniądze na pewno sie znajdą, choćby od nas i sąsiadki, pies powinien mieć więc za co żyć, jednak najważniejsze to go zabrać, ocenić i szukać mu domu. Pies wygląda tak: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/622/zdjcie0100a.jpg[/img] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/5679/zdjcie0104q.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/51/zdjcie0100a.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/622/zdjcie0100a.jpg[/IMG]
-
Kuzynka mojego TZ ma trzyletnią sznaucerkę miniaturkę sól z pieprzem Zuzę. Zuza jest boska. Uwielbiam ją, jest energiczna, baaardzo towarzyska, zabawowa, wychowana z dziećmi w domu. Miała problem z lękiem separacyjnym, ale jej ludzie kupili klatkę kenelową, którą Zuza traktuje jako swój azyl i dzięki której nie wyje, kiedy zostaje sama. W styczniu zeszłego roku na świat przyszedł najmłodszy członek rodziny. Ostatnio okazało się, ze młody ma na psy alergię i teraz Zuza musi opuścić dom, w którym była od małego. Baaaardzo ją lubię, w związku z czym szukam dla niej najlepszego możliwego domu. Sunia nie jest sterylizowana, ale chcę na ten zabieg namówić jej ludzi, żeby mała przypadkiem nie wydała kiedyś na świat maluchów (o ile wiem, nie ma rodowodu, jest raczej w typie rasy). Zuza ma problem z agresją, kiedy w grę wchodzi kość wędzona - jest jednak bardzo pojętna i doświadczony opiekun mógł by ją tego z łatwością oduczyć. Zdarza jej się posikiwać leciutko, jeśli ktoś do niej przychodzi - mała popuszcza ze szczęścia. Wobec dzieci jest łagodna, choć starsze dziecko w jej domu jest hiper aktywne, głośne, traktuje ją czasem zbyt bezpośrednio i troszkę brutalnie. Dobrym rozwiązaniem był by dla niej spokojny dom, gdzie mogła by się bawić, szaleć, uczyć, gdzie poświęcano by jej sporo uwagi. Jeśli chodzi o inne psy, dogaduje się z sukami i niektórymi psami, ale zbyt nachalnych adoratorów ostro przegania. Ma kompletny ogon i uszy, lubi strzyżenie w domu, raz oddana do salonu strasznie histeryzowała - ale groomer nie umiał sobie z nią poradzić, więc nie wiem w s umie, czyja to wina. Nie mam niestety jej zdjęć. Kontakt ze mną via dogomania lub na mail [email][email protected][/email] Telefonu nie podaję, bo w pracy zwykle nie mogę odebrać. Właścicielom będę przesyłać tylko poważne, sensowne oferty. Gdyby był tu ktoś, kto by umiał doradzić w kwestii umowy adopcyjnej, wizyty przedadopcyjnej (a nawet pomóc w jej przeprowadzeniu, gdyż nigdy tego nie robiłam), była bym baaardzo wdzięczna.
-
Mozna poszukać strony hodowli - jeśli jest dobra, powinna jakąś mieć wraz z listą miotów i zdjęciami. Możliwe, jesli to jakaś rasa z cehchami charakterystycznymi, że da się po pierwsze po zdjęciach zidentyfikować psa (lub zawęzić pulę psów), moga być tez jakieś informacje o właścicielu (choćby imię, czy z jakiego miasta jest, czy cokolwiek). Można znaleźć też moze ojca psa - może jego właściciele by byli w stanie jakkolwiek dotrzeć do hodowcy, czy jakoś pomóc.