Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Owszem, ale można po prostu powiedzieć ała i się wycofać w zamian dając coś innego.
  2. Uczyliście go w ogóle załatwiać się poza domem, czy oczekujecie od psa wrodzonych zdolności? To tak na początek. Jeśli uczyliscie, opisz, jak. (I zaproponuj mamie, zeby sobie posiedziała na łańcuchu w takie zimno...)
  3. Nie rozumiem ludzi, których jedynym argumentem wobec słabszych od siebie jest sprawianie im dyskomfortu lub wręcz bólu. Czy naprawdę jedynym argumentem istoty "wyższej" musi być przemoc? Tak, to jest forma przemocy. Jak dzieciak ciućka Twój szalik, to też pakujesz mu paluch do pyska i trzymasz? Na forum setki razy było powtarzane, że MOŻNA i NALEŻY wychować psa od małego, że warto nie nadużywać (a nawet w miarę możliwości w ogóle nie stosować) siły. Orti, faktycznie, w ciągu 27 lat wychowałam tylko 6 własnych psów i ileś tam tymczasowych. Nie mam zupełnie pojęcia, o czym mówię :) A Ty? Zaznaczam, nie każdy hodowca zasługuje na zaufanie. Mamy na forum opisany przypadek hodowcy dogów stosującego na co dzień paralizator i środki uspokajające, bo jego stado ma go w d..., ale facet twierdzi, ze na psach się zna i pewnie daje złote rady nabywcom szczeniąt. Hodowca owczarków niemieckich z Łodzi (Szczycił się między innymi szkoleniem psów policyjnych) na swojej stronie do niedawna radził, by od czasu do czasu porządnie psu przylać (i tym podobne). Także ja nie wiem, czy lepiej słuchać hodowcy, czy zdrowego rozsądku... Przy okazji - weterynarz też NIE JEST behawiorystą, zna się na psim zdrowiu, nie koniecznie na wychowaniu.
  4. Orti, wsadź sobie paluszek do buźki i odgryź z łaski swojej zamiast wypisywać nim bzdury. Roki, to normalne zachowanie każdego szczeniaka. Możesz mówić głośno AŁA, odsuwać rękę i podsuwać małemu coś innego do gryzienia. Młode tak się ze sobą bawią, sygnał dźwiękowy mówi "przestań". Kup gryzaki dla szczeniąt, podkładaj, ilekroć chce cię podgryzać. Musi mieć coś do gryzienia, gorzej będzie, jak zacznie zmieniać zęby :)
  5. Do jakiego weta chodzicie?
  6. Przepraszam, strasznie zalatana jestem. Agata, cokolwiek masz na myśli, pisz tu. Ja nie mam prawa w żaden sposób decydować o DT tego psa. Ja tylko wrzuciłam wątewk uprzejmościowo, nie widziałam go nawet.
  7. Niesatety, od czasu, jak 17go września się wyniosłam do Zgierza, nie mam za bardzo wieści. Jutro rano będę u mamy, może coś wie. Jeśli tak, to z pracy napiszę.
  8. DIF, możesz zmniejszyć zdjęcia - wrzuć do painta i zapisz jako .PNG. Nie powinny stracić jakości, a będą znacznie mniejsze. Przynajmniej warto spróbować, ja tak przygotowuję screeny do prezentacji ;)
  9. Idź do SOWY. Podałam adres i telefon.
  10. Popieram! Znam ludzi, którzy psy wystawiają raz na dwa tygodnie. Te psy cierpią. Spacer jest dla nich bodźcem utrzymujacym higienę psychiczną, stymuluje psi intelekt, rozwija umiejętności społeczne, fizyczne. Jest po prostu niezbędny. Poza tym zwróćcie uwagę, że masa psów pomimo pogody chodzi na spacery, nawet przy minus 25 stopniach. Mój dalmatyńczyk miał łysy brzuch, a i tak hasał po śniegu, tyle, ze w kubraczku.
  11. To ją zawsze wystawiajcie po jedzeniu i piciu przed dom, nagradzajcie za każdą kupę na dworze, a te w domu ignorujcie. Potrwa, ale powinno pomóc. I muszę przyznać, ze kamień z serca spadł, ze mała się dobrze czuje :D
  12. molosmolos, konkurencja jest zdrowa, ale pod warunkiem, że ma sens, że jest zorganizowana z głową, w konkretnym celu, a nie po to, by rozmnażać "yorki miniaturki". "yorki królewskie" oraz inne formy yorkopodobne,
  13. Wybaczcie, ja nie mam jak pomóc. Mieszkam teraz w Zgierzu, więc fizycznie nie mam jak. Pisałam do Straży dla Zwierząt - ściana, bez odpowiedzi. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, z chęcią pomogę choćby via internet, bo inaczej nie mam jak.
  14. Też myslałam o barfie, ale mój Filip dosłownie brzydzi się surowizny. O ile Felek kosci i mięcho wsuwa, a suchego nie cierpi, to Filip za suche da się pokroić, a mięso odbiera jako obrazę majestatu - no, chyba, ze ugotowane... Właśnie, jak malutka?
  15. Rozumiem, ze teraz zabezpieczycie jakoś teren, zeby pies nie zwiał? No bo to jest tak, ze da nogę, a potem albo go coś potrąci, albo ktoś zastrzeli, zakatuje, pies zagryzie, albo się pies na coś nadzieje... Warto pomyśleć o jakimś zabezpieczeniu posesji.
  16. Ewentualnie może jakąś mokrą szmatkę nasączaną, zeby ssała...
  17. Jeśli masz urządzenie, które można podpiąć do laptopa i wsadzić tam kartę, to tak spróbuj obejść :) Może da radę.
  18. Popatrz na ceny, czy Brit, czy Josera, czy Bosh. Nie wiem, na ile możesz sobie pozwolić finansowo. No i wysyłkowo bywa taniej.
  19. panbazyl, tyle to ja wiem, od jakiegoś czasu pracujemy... No, zobaczy się, jak wyjdzie :)
  20. Tak oglądam i podglądam i się cały czas zastanawiam, jak się Bucowi jego cały uśmiech mieści w głowie. Jak to kiedyś Pratchet napisał, "gdyby uśmiechnął się odrobinę szerzej, pewnie odpadł by mu czubek głowy" - czy jakoś tak to szło :)
  21. Więc tak: robaki, kiedy umierają, wydalają toksynę, która potencjalnie może być szkodliwa i podtruwać malucha. LadyS podpowie, kiedy teraz odrobaczyć młodą ponownie, bo na bank będzie potrzebna jeszcze minimum jedna dawka pasty robalowej. Koniecznie zmień jej dietę. Po pierwsze psy nie trawią krowiego mleka. Jesli już koniecznie chcesz, poszukaj w zoosklepach, u weta lub w sklepach online (np. krakvet, zooplus) mleka zastępczego dla szczeniąt. Zwykłe mleko szkodzi maluchom. Lepiej dawać jednak wodę, nie lodowatą, letnią. Pedigree to syf, tak w skrócie. Coś, jak parówki mniej więcej - moze fajnie smakuje, ale zawartość mięsa i wartosci odżywczych śladowa (poczytaj skład, zobaczysz, ile i jakiego tam mięsa i warzyw, ile soi, itd.). Możesz poszukać dobrej karmy dla szczeniąt (nie znam się, może Josera ma dobrą, może Britt lub Acana) lub sama jej gotować to, o czym mówiła LadyS - kleik ryżowy z kurczaczkiem (bez kosci!) i np. marchewką, cukinią (nie cebulą czy porem). Pedigree jest naprawdę syfiaste, prawie mi się po tym suka przekręciła. Jakby co, poczytaj też o karmieniu systemem BARF - mięso, warzywa, kosci, owoce, troszkę nabiału.
  22. Udostępniłam na FB, moze ktoś pomoże, a może chociaż zadziała ku przestrodze.
  23. Ok, to może tak: jak zachowuje się ludzkie niemowlę? Płacze, piszczy do mamy, TĘSKNI, boi się, jest głodne i ma pełną pieluchę. Twój maluch podobnie - boi się, to dla niego kompletnie nowe miejsce, obcy ludzie. Na dodatek został zabrany od mamy zdecydowanie za wcześnie, powinien być przy rodzeństwie jeszcze minimum 2 tygodnie. Nie chodzi o Twoje problemy z nim. Chodzi o jego komfort psychiczny, o jego dorastanie, jego psychikę. Maluch powinien mieć poczucie bezpieczeństwa, wsadź mu do legowiska np. butelkę z ciepła wodą owiniętą w koc, żeby miał się do czego przytulić. Czym psa karmisz? Czy byłaś z nim u weta? Czy ma rozwolnienie? Jesli wymiotuje, opcji jest kilka: robaki, parwowiroza, stres, zła dieta, gwałtowna zmiana diety. Piszczy, bo np. boli go brzuch i cierpi. Może byc taka opcja. Ja bym poszła do weta, najlepiej z próbką kupy psa w sterylnym pudełku (świeżej) i poprosiła o badanie brzuszka, badanie kału, a nawet badanie krwi. Musisz zadbac o odrobaczanie, szczepienia, właściwą socjalizację, zeby mieć fajnego psa. Buda go zniszczy. Masz na to 100%, to jest krzyżówka psa myśliwskiego z ozdobnym, to NIE jest pies stróżujący, ani sierść, ani charakter w najmniejszym stopniu nie są takie, żeby ten pies czuł się w budzie dobrze. Masz jakieś 80% szans, ze jesli dasz go do budy, pies albo zdziczeje, albo stanie się agresywny, albo zacznie Was olewać i uciekać. Osobiście radzę się zastanowić, czy ma sens go zatrzymać, jeśli ma trafić do budy. Uczciwie zapytaj siebie, czy naprawdę uważasz, ze taki pies nadaje się do budy, czy nie będzie tam cierpiał, bał się, nudził, nie załapie zimą zapalenia płuc i szlag go w pierwszym roku życia nie trafi. Tak uczciwie wobec siebie i psa. Jeśli o krytykę chodzi - poczytaj dział Psy w Potrzebie, to zobaczysz, czemu ludzie tu źle reagują na kompletnie nieprzemyslane decyzje dotyczące wzięcia psa. Akurat sama mam w rodzinie gościa, który kupił zonie yorka za 200 zł na giełdzie, a teraz go leje, rzuca nim i go nie cierpi, bo pies nie wytrzymuje 12h bez sikania (*bo gosć go nie wyprowadza, jak żona w pracy). Czym zawinił pies? Tym, że ktos podjął taką, a nie inna decyzję.
  24. Pieluchy to tak średnio - po pierwsze odparzenia, zmierzwiona sierść na pupie, a do tego może je demontować zębami i będziesz miała w całym domu podsikane skrawki. Kastracja to nie jest aż taka trauma - ja bym zapytała weta, co o tym sądzi, ale kastrowałam psy po różnych, ciężkich przejściach. Plus jest taki, że zmniejsza to trochę zapędy dominacyjne, pęd za sukami, wycie po nocach. Minus - ingerencja chirurgiczna (rano psa oddajesz, wieczorem odbierasz, goi się jakieś 10 dni i już), niektórzy mówią też o zaburzonej gospodarce hormonalnej, ale akurat nie słyszałam o żadnym konkretnym przypadku. Jednak należy mieć to na uwadze.
  25. Indyjka, rady Martens naprawde mogą zadziałać. Kiedyś, dawno temu, miałam w domu takiego właśnie psa, znajdę, wilczura. Wiem, ze został bardzo pobity przez mężczyzn (zeznanie sąsiada, ze widział, jak psa dwie doby trzymali jacyś goście w garażu, tłukli, polali benzyną itd - no masakra). Jak Maks do nas trafił, ojciec pracował za granicą. Problem pojawił się, jak ojciec wrócił - Maks chciał nas bronić. Cyrk był straszny, ale ojciec psa ignorował, a potem podkarmiał, łagodnie do niego przemawiał (szok, bo zwykle nie był taki łagodny wobec nikogo...), chodzili we dwóch na męskie spacery. W efekcie Maks zawsze, kiedy się bał, szedł do ojca się schować, ufał mu. Tylko pamiętaj, to wymaga czasu, bo Twojego psa ktoś mógł naprawdę bardzo skrzywdzić. On musi teraz w ogóle poczuć się pewnie, bezpiecznie. Postaraj się opracować pakiet ćwiczeń typu siad, zostań, chodź itd nagradzanych ciastkiem czy innym smaczkiem. Pracujcie tak razem, z czasem niech też Twój tata tak z nim popracuje. To sie i przyda na spacerach i na dodatek stworzy fajną więź między Wami. Jeśli dorzucicie do tego z czasem zabawę (ale to jak pies się otworzy), może jakies sporty z psem, powinno psa rozładować i dać mu poczucie bezpieczeństwa, pewność siebie.
×
×
  • Create New...