Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. To są kociaki, które będą odławiane na Bartyckiej. Cudne, prawda? [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/9884/55436552.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4374/45909148.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7025/44048872.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/435/45404846.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Neigh']K...........dlaczego ja??[/QUOTE] Bo jestes naznaczona, już Ci to dziecko powiedziało:-) A imiona zawsze i się chrzanią niestety:-( YORU... YORU... musze zapamiętać:-)
  3. Byłam dzisiaj u Ellig, mojego Anioła, który jeszcze nigdy nie wypuścil mnie z pustymi rękami i poza wielką torbą książek na bazarek, dostałam dla malutkiej Moki (to imię nadane przez Panią Dorotę) cudny drapak, różne zabaweczki, miseczki, cudownie miękkie dwa polarowe kocyki i wspaniałą budkę wiklinową:-) Ponieważ Pani Dorota mieszka rzut beretem od Eluni, zapowiedziałam się z wizytą i przekazałam od razu prezenty, które bardzo Panią Dorotę ucieszyły. A najśmieszniejsze jest to, że jak tylko postawiłam budkę, natychmiast wszedł do niej rezydent Jaru i zaanektował go dla siebie. Podobno dwaj rezydenci i Moka wymieniali sie już wczoraj miejscówkami, więc nie będzie problemu, na pewno sie pogodzą i będą na zmianę korzystać z koszyczka,. Moka nie bardzo chciała do mnie podejść, ale w końcu to nic dziwnego, bo mogę jej się kojarzyć z wkładaniem do kontenerka i wożeniem w różne niefajne miejsca:-) Po chwili jednak podeszła, pozwolila sie wziąć na ręce, łaskawie przyjęła przytulenia i całusy. Jest bardzo kochana, szuka towarzystwa Pani Doroty. Pogoniaona przez koty nie weszła w nocy do łóżka, ale Pani Dorotka popracuje nad tym, żeby kocury podzieliły się miejscem. Koteczka z DS trochę wczoraj pomiaukiwala i szukala siostry, ale dzisiaj rano bawiła sie radośnie z córką mojej koleżanki i zaakceptowała swoje nowe miejsce. Teraz potrzebujemy tylko DS dla Moki i kolejna sprawa zakończy się happy endem. Byłoby fajnie, gbo Neigh nie dość że za momenrt będzie łapała dwa kociaki na bartyckiej, to jeszczez dzisiaj jadąc do domu ominęła coś co wyglądało jak żaba na drodze, żeby po chwili okazac sie malutkim 2-3 tygodniowym kociakiem. Oczywiście maleństwio trafiło do wetki, a teraz jest u Agi w domu. Śpi smacznie na termoforze, na noc dostanie poduszkę elektryczną. Co 2 godziny ma byc karmiona, a Aga pyta mnie "Dlaczego znowu na mnie trafiło?" Powiedziałam jej, że taki już jej los... Mysza1 gdzie nie pojedzie, wraca z psem albo z psami, a Neigh wszędzie znajduje koty, z małymi wyjątkami, w kórych znajduje latające po drodze psy (jak Tola, która zasiedziala sie u niej na stałe)
  4. Marta, bardzo Was lubię i cenię ale możesz mi wierzyć. Gdybyśmy nie były w 100% pewne z Agą, że Kair ma najlepszy z możliwych DT, nie napisałabym tego. A w kwestii cierpliwości, to chyba my powinnyśmy podziękować że znosicie Dziadula - rozrabiakę tak długo i że godzicie się opiekować nim nadal, choć nie wiadomo kiedy będzie gotowy do adopcji. Nie skarżycie się na wątku, że jak już wszedł do domu, to wcale nie chce z niego wychodzić i zdarza mu się obsikać kanapę, czy pościel... Nie piszecie jak potrafi zrobić demolkę w domu... Gdzie my znalazłybyśmy drugi taki DT dla tego głupolka? On nawet nie wie, jakie miał szczęście, że zgodziliście się go przyjąć i pracować z nim:-)
  5. [quote name='Nutusia']O kurczaki - Ewuś - jak Ty je rozróżniasz?!?!?!!? :) Fakt, widziałam niestety tylko przez kratki kontenerka - wtedy widziałam różnicę - na zdjęciach nie widzę :) Piękne te Twoje Córeczki :) Szkoda, że nie mogły zostać razem na zawsze, ale najważniejsze, że obie są bezpieczne. Neigh... z pokryciem patafiana nawet niezły pomysł, tylko... kto się odważy?! :) Ewulek, musimy się jakoś umówić na odbiór choć jednego kontenerka, bo zostałyśmy całkiem bez, a przy 4 kotach... wiadomo - licho nie śpi! :)[/QUOTE] Właśnie miałam do Ciebie dzwonić w tej sprawie Nutusiu! Mam w samochodzie ten duży, mały na ten moment został u Pani Doroty, bo malutka tam śpi. Jeśli jednak chcesz odzyskać już teraz dwa, kupię jej jakiś mały i oddam Ci dwa. Gdyby dało sie podrzucic ten duży Twojemu TZ-owi na Gagarina, mogę podskoczyć już jutro:-) Edit: właśnie przeczytałam, że Neigh może pozbyc sie jednego kontenerka, bardzo chętnie się nim zaopiekuję do czasu znalezienia domu małej. A siostrzyczki są zupełnie inne:-) Popatrz na łapki:-) Jedna ma dwie krókie białe skarpetki, druga prawie rajstopy;-)
  6. Irenko, wydawało mi się, że właśnie takich odpowiedzi udzieliłam:
  7. [quote name='Ellig']Piekne sa te koteczki:) Ewus jestes Wielka! nutusia i Ula dziekuję bardzo! Teraz oglaszam mala na FB.[/QUOTE] Bardzo dziękuję Eluniu za ogłoszenie na facebooku. Ja tam nie mam konta, a Ty masz tam wspaniałe efekty:-)
  8. Szukamy dla Kaira jakiegoś rozwiązania. Narazie bez ogłoszeń, bo nie jest jeszcze gotowy do adopcji. Na zdjęciach wygląda super, w DT u Marty i Bartka nareszcie uwierzył w człowieka, ale nadal są sytuacje, w których jest kompletnie dziki. Nie wydamy do DS psa, który nie pozwala sobie nałożyć smyczy i wyprowadzić poza ogród. Nie będziemy również pospieszać Marty i żądać od niej szybkich postępów, bo już wiemy, że tak się nie da. Kair ma swoje własne tempo i to od niego zależy, kiedy będzie gotowy do oddania go w inne ręce. Bywam tam co jakiś czas, na własne oczy widzę mozolną pracę nad Kaluchnym i nie tylko nad nim i jestem pełna podziwu dla Marty i Bartka. Ufam również w 100% ich metodom wyprowadzania psów z ich traum. Nie zawsze udaje się to tak szybko jak np. z Emi. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy finansować go wspólnie z Neigh, będziemy robić bazarki i szukać pomocy u innych. Ogłaszać zaczniemy go wtedy, kiedy wspólnie z DT uznamy, że Kair jest gotowy do stawienia czoła zmianom. Za dużo było włożonej pracy w niego, żeby teraz zbyt pospieszną decyzją zepsuć to wszystko. Kajuś (wybacz mi Kaluchny) jest psem lekko opóźnionym w rozwoju i narazie decydujemy się na pozostawienie go w DT. Bardzo dziękujemy za udostęonienie konta Fundacji również do rozliczeń Kaira. Starałyśmy się pozyskiwać w ubiegłym roku ludzi, którzy przelewali swój 1% na konto fundacji. Ja sama przesyłałam co jakiś czas różne kwoty, uważam więc, że były to wspólne pieniądze wszystkich psów krzyczkowych.
  9. I jeszcze zdjęcia:-) Nadal bez domku:-( [img]http://img831.imageshack.us/img831/9888/52444129.jpg[/img] A to łobuziak, który juz ma swój dom!! [img]http://img828.imageshack.us/img828/5386/50655932.jpg[/img] Jest bardzo odważna:-) [img]http://img189.imageshack.us/img189/9453/81202606.jpg[/img] Tu jeszcze obie [img]http://img535.imageshack.us/img535/9161/19546031.jpg[/img] Kosmetyka przed wyjazdem do DS:-) Na łóżku Pani Doroty, w którym spała wczoraj w nocy:-) [img]http://img413.imageshack.us/img413/4699/76952951.jpg[/img]
  10. No to teraz zdjęcia:-) Na początek Koteczka, która szuka nadal domu... [img]http://img155.imageshack.us/img155/4026/63543409.jpg[/img] Taka potrafi być śmiała:-) [img]http://img834.imageshack.us/img834/831/79801456.jpg[/img] Tu dwie modelki u doktora Czajki w gabinecie [img]http://img339.imageshack.us/img339/9024/19658469.jpg[/img] A teraz w drugą stronę:-) [img]http://img843.imageshack.us/img843/9332/80562727.jpg[/img] [img]http://img832.imageshack.us/img832/8205/20923074.jpg[/img]
  11. No nie cała, tylko ręce i ramiona:-) Poza tym na mnie szybko się goi. Najpierw się martwiłam, bo mi krew ciurkiem leciała, ale jak zaschło i przemyłam rany, to jest nieźle. Tylko boli cholerstwo. Kociaki w DT, po wypuszczeniu z kontenerka, zaczęły rozrabiać, bawić się zabawkami innych kociaków:-) Dorwały się do jedzenia, napiły się, dostały jogurt i całe radosne zwiedzały mieszkanko. Po nocy spędzonej w kontenerku, znalazłam kupkę w pojemniczku na wodę. Niesamowite, jak próbowały zachować czystość... Jutro jedziemy do weterynarza, a po południu jedna malutka idzie do DS. Druga wraca na DT i szukamy jej domku. Jestem tak bardzo wdzięczna dziewczynom, że na hasło "Mam kociaki" rzuciły wszystko i przyjechały do mnie w środku nocy... Nutusiu, Ula - DZIĘKUJĘ BARDZO!!!!!! A Neigh dziękuję pięknie za wspaniały DT:-) Wreszcie przestała mnie boleć głowa, która od trzech dni pęała mi ze stresu...
  12. Kociaki złapane śpią bezpiecznie w kontenerku. Wtulone w siebie i w ręczniki mruczą słodko:-) A do mnie jedzie Nutusia z przyjaciółką Ulą i rano zabierają maluchy do Warszawy:-) Jednak koteczka ma już dom stały, dla drugiej szukamy z Neigh domu. Narazie zamieszkaw DT. Malutkie są cudowne, zwłaszcza jedna uwielbia sie tulić i mruczy zadowolona. Druga trochę mniej ufna, ostatnio nie chciała do nikogo podchodzić ale jakoś się ją udało zwabić na jedzonko:-) Nutusię i Ulę wyściskam mocno, jak dojadę. Jestem im tak bardzo wdzięczna, że dla dwóch małych kociaków chciało im się jechac 430 km w jedną i tyle samo w drugą stronę... A ja usiłuję zwabić jeszcze mamusię i drugą kotkę która pojawiła sie tuy w lipcu i wszystko wskazuje na to, że jest kotna:-( Trzymajcie kciuki, żeby się pojawiła. Bo jak juz jest, to podchodzi do człowieka chętnie. Problem w tym, że przez ostatnie 8 dni widziałam ją raz:-(
  13. [quote name='3 x']who is Hexa? jakiś nowy obywatel pomarańczowego?[/QUOTE] Hexa, to weekendowy tymczas Gusi:-) To sunia jej koleżanki, któa musiała gdzieś wyjechać. Kajak zachowuje się przy niej bez zarzutu:-)
  14. A mnie najbardziej podoba się na żywo:-) Zupełnie przypadkiem spotkałam Gusię z Kajakiem i Hexą na spacerze. Cudny jest! Taki spokojny, pozytywnie nastawiony do ludzi i psów i śliczny:-) Jeszcze ciut za chudy na moje oko, ale naprawdę chwyta za serce. Nie dziwię się Rafałowi.
  15. Ale ten pies miał niedowład całego tyłu i nie trzymał moczu. A Sonieczka może zaciskać zwieracze ze strachu:-(
  16. Przepiękne allegro i doskonały pomysł z dołączeniem filmiku. Tam Wiśnia reklamuje się prawie tak, jak na żywo:-) Jest tylko mała literówka, wrzucam fragment poniżej i Misiek z Misia został Mi:-) Jeśli da się topoprawić, będzie perfekcyjnie i do niczego nie będzie się można przyczepić;-) [COLOR=#000066]"Daj mu szansę, nie pozwól , by z powodu ograniczonych środków finansowych Mi "[/COLOR]
  17. Zdjęcia mówią same za siebie:-) Już tam w Bieszczadach widac było, że to pies Rafała:-) Fajnie, że mu nic poważnego nie dolega. A te grudki są do ewentualnego usunięcia? Pytam, bo sie nie znam. Wiem, że Barsa grudki pod powiekami miala usuwane:-) Piękny jest i widać, że szczśliwy ze swoim nowym Panem;-) A kiedy będzie zdjęcie z nową Panią? Pokaż się Gusiu:-) Taka jesteś laska (ostatnio Jacek był w sporym szoku, że tak niesamowicie schudłaś, no i zmieniłas fryzurkę), że koniecznie musisz się pokazać wszystkim!
  18. [quote name='Neigh']A ja mam pełno rudych kotów....ale co to kogo obchodzi, nie? Cholerna dyskryminacja:-)! Składam oficjalny protest......![/QUOTE] Jak nikogo nie obchodzi? Pół nocy przez jednego Twojego Rudzielca nie spałam:-) Napędził strachu i Tobie i mnie wstręciuch:-) Coś tak czułam, że Kajak zostanie na pomarańczowym i choć to cudowne dla niego, jakoś tak mi smutno, że Miśka wykolegował... Dziewczyny, nie dałam rady wczoraj wyrwać się ze spotksania rodzinnego, dlatego rzeczy dla Ronji postaram się sama jakoś podrzucić. dzięki za chęć pomocy, ale nie miałam jak ich podrzucić.
  19. Bardzo chętnie poznam tego przystojniaka:-) A Gosia będzie u Was dzisiaj? Bo mogłabym zostawić rzeczy u Ciebie Gusiu:-) Zdzwońmy sie w takim razie po południu. Dzięk:loveu:
  20. Gosiu kochana... a może zachaczyłabyś o mnie, bo ja mam też coś dla Marty? A właściwie dla Kaluchnego;-) Mogłabym też ja podskoczyć do Was przed Waszym wyjazdem...
  21. Ja też zaglądam, ale jak nie ma nic nowego, to się nie odzywam:-) Wiesz Marta jak mi na tym psie zależy i jaka jestem szczęśliwa, że tak niewiarygodnie sie otworzył, że tak pokochał i zaufał. Aga ma rację, to cud i oby więcej ich sie w życiu zdarzało:-)
  22. Dużo szczęścia w nowym domku Brutusku! Kolejne super szczęśliwe zakończenie:-)
  23. Jeśli Gusia zlokalizuje właścicieli, a oni nie będą chcieli psa debrać, może domagać się oficjalnego zrzeczenia się psa i oddania dokumentów (rodowodu i książeczki). Jakiś czas temu moja znajoma miała taką akcję z sunią posokowcem, wyrzuconą z domu przez policjantkę. Sprawa oparła się o Związek Kynologiczny, ale dostała wszystko. Ostatecznie można prosić hodowcę o zrobienie kopii rodowodu. Może wtedy łatwiej będzie znaleźć chłopakowi dom? Fajny jest, ale wymaga pewnie szkolenia...
  24. Nutusiu... ja Ci już przez telefon mówiłam, że jesteście niesamowici:-) I nie mam słów, żeby podziękować!!! Jeśli nie znajdzie się inna możliwość, umówilibyśmy się tam wspólnie i koteczki bezpiecznie przyjadą do W-wy:-) Mnie też Aga ludzie czasami załamują, ale na szczęście inni, tacy jak Ty, Nutusia, Ellig, Ronja, Mysza1 i wiele innych jeszcze ratują moją opinię o człowieku:-)
  25. No pewnie, że coś w sobie ma! Jest UROCZY! Ten piękny pyszczek chwyta za serce. Jak mu sierść odrośnie, będzie piękny!
×
×
  • Create New...