Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29282
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zadziwiające, że w przypadku Amora nie stosujesz tej zasady. Nie znalazłam żadnych raportów z jego miejsca pobytu i nikt tam o to nie ma pretensji... Do tego jeszcze w poście 401 znalazłam pytanie "A obecne dt Amorka nie pracuje z pieskiem?" i odpowiedź chyba Asior w poście 402, jakby wyjaśniającą wszystko :"Amor jest w hotelu". Dodam, że Amor doba utrzymania Amora jest wyższa, a wymagania mniejsze... No i przeinaczasz fakty, bo DT nie ZATAIŁ informacji o scyscji Soni z rezydentką, bo to właśnie Marta i tym na wątku napisała.
  2. He he:-) Fajnie, że jeden z tych Aniołów odnalazl Tośkę:-) Przyłączam się do podziękowań, bo Tośka wszystkim nam leży na sercu:-)
  3. Podrzucam i zapisuję. Piękny z niego onek:-)
  4. [FONT=Verdana][quote name='mysza 1']Przecież Marta sama zaproponowała przyjazd specjalisty....[/FONT] [FONT=Verdana]Zajmowanie sie bahawiorem przez internet to chyba kiepski pomysł więc wątpię, żeby obecnośc i sześciu specjalistów pomogła. Wystarczy jeden, ale w realu.[/FONT] [FONT=Verdana]Podsunęłam nawet pomysł dobrego specjalisty, nie znam osobiście ale wiem jakie były skutki stosowania się do jego zaleceń ale ponieważ jestem z kręgu zła to jakoś moja sugestia, jak zwykle, została niezauważona.[/FONT] [FONT=Verdana]Bo tu nie o Sonię chodzi Mysza, tylko o rację Irenka Nieważne, kto co proponuje, ważne, że Irenaka chce coś mieć tu i teraz i natychmiast i bezdyskusyjnie…. [/FONT] [FONT=Verdana]To jest żenujące.... Obraźliwe dla Marty i Bartka, ale też dramatyczne dla Soni, bo ja na ich miejscu poprosiłabym o zabranie psa. Trzeba pamiętać, że za każdym psem stoi człowiek, z którym DT musi współpracować. Jeśli człowiek w ten sposób odpłaca za opiekę nad zwierzakiem, to wyjście jest niestety jedno.... [/FONT] [FONT=Verdana]Kiedyś myślałam, że dla Irenaka ważne są psy, a nie poczucie, że musi rządzić, wydawać dyspozycje i stawiać na swoim. Teraz widzę to inaczej.[/FONT] [FONT=Verdana]Masz rację Mysza, że Irenka konfliktuje się z każdym hotelem, a ja dodam, że konfliktuje się z każdym, kto śmie mieć inne zdanie niż ona. Wypisuje, że ludzie doradzali zabranie Soni z DT, oczywiście „jacyś” ludzie, bez konkretów. To tak, jak ja napisałabym, że ja od wielu osób słyszę, że Irenaka ma ewidentny problem ze sobą i odreagowuje to tu na forum. Z tą opinią zresztą zgadzam się. Szkoda tylko, że ucierpi na tym pies… [/FONT] [FONT=Verdana]Jak można współpracować z opiekunem, który jest pełen pretensji, roszczeń mocno wygórowanych i który stale krytykuje? I cokolwiek DT by nie zrobił, ciągle jest mało i ciągle jest źle... Opieka behawiorysty oraz intensywne szkolenie wraz z utrzymaniem psa nie kosztuje 14 złotych za dobę. Rozumiem, że według Irenka Bartek ma teraz przestać zajmować się innymi psami i zająć Sonią, żeby w miesiąc chodziła na smyczy….. Szkoda sobie strzępić język...[/FONT]
  5. Super psiak! A to latające zdjęcie ma identyczne, jak moja Barsunia. Znajdę je w domu i wkleję:-) On mi bardzo beagla przypomnia;-) Poza uszami...
  6. U Ronji ludzie też się stale hahają:-) Lubie tam jeździć, bo fajnie się z nimi spędza czas:-)
  7. Ja pierniczę:-( Weszłam, żeby piocieszyc się przed snem, że z Tośka lepiej, a tu taki numer..... Oj suniu kochana, dużo siły Ci życzę!!!
  8. A jutro mijają 4 miesiące od jego odejścia... Równo 5 miesięcy był z nami, a teraz całe 4 go już nie ma. Czas galopuje z jakąś prędkością światła. Przecież ja wszystko pamiętam, każdy jego ruch po operacji, pierwsze kęsy kurczaka, którego zjadł, czym dprowadził Panią Eulalie i mnie do łez radości i ściskania się niemal skacząc ze szczęścia.
  9. Animonda jest droga i polecają ją wszyscy. Widać Wisienkowy żołądek nie na takie rarytasy:-)
  10. Jaki czyściutki brzucholek!!! Super:-)
  11. Malutka, to piękność:-) No wspaniała jest!!!!!
  12. [quote name='ronja']Wisienek i jego świat;) [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-10/d6530922.jpg[/IMG][/QUOTE] Wiśnia powinien występować w cyrku:multi:Cudny jest, po prostu dzieciak bawiący sie beztrosko zabawką, jakby ten samotny i głodny czas, a do tego wypadek nigdy się nie wydarzyły:loveu:
  13. Tu jest onfo o puszkach Kajusia. W sklepie kosztuja 7,60 za sztuke, ale widzialam taniej w internecie [COLOR=red][B]Butcher's to kompletna karma bezglutenowa dla psów, przygotowana ze świeżego mięsa, odpowiadająca wymaganiom psów różnej wielkości i w różnym wieku. [/B][/COLOR] [B][COLOR=red]Wysoka zawartość mięsa (43-51%) oraz receptura bezglutenowa, sprawia iż produkt stanowi zdrowe, naturalne oraz kompletne źródło składników odżywczych dla Twojego psa.[/COLOR][/B] [COLOR=black]Edit: sprawdziłam i w internecie puszki 1,2 kg są po 7,90. Puszki 400 gramowe kosztują ponad 4 złote. Nie jest to tania karma, ale dobra:-)[/COLOR]
  14. [quote name='mysza 1']Jeśli chodzi o puszki dla Wiśni, to zostały chyba ze 2 tylko i już mówiłam Marcie, zeby dała twardzielom ;) Wiśnia to hrabia wkońcu, jak widać ma za delikatny zołądek ;)[/QUOTE] To chociaż te dwie zamieńcie z puszkami Kalucha. Zostawiam zresztą decyzję Marcie, ona wie, że to co dostał Kaluchny może spokojnie dostać inny psiak:-) A już Misiek szczególnie;-)
  15. Iwona, fury kasy na Twoich podopiecznych i najwspanialszych domów stałych dla nich!!!:-) Marta, a po puszkach Kajusia Misiek nie miał rozwolnienia? Ja mam jeszcze 20 po 1200 gram dla Kalucha, mogę jakoś przekazać i możesz podmienić Kaluchowi, bo on ma żołądek ze stali...
  16. Nutusia, bo ja Cię w końcu kopnę, zobaczysz!!! Za co sobie masz nastrzelać po gębie? Skąd do cholery mogłaś wiedzieć, że lekarz zrobi taką głupotę, zwłaszcza, że jeszcze pytałaś go o osłonę? Strasznie szkoda mi Tosieńki kochanej, Ciebie i Sławka też mi szkoda, bo w zasadzie non stop siedzicie u weterynarza:-( Uważam, że powinnaś kierować się intuicją i jeśli wierzysz swojemu wetowi, to jego się trzymaj. Toscanka ma decyzją weta dostawać essentiale, który jeszcze ma w spadku po Idolku (prezent od Figi33). Ja zostawiłam ostatnie opakowanie na czarną godzinę u siebie i ono w tej chwili jest odłożone dla Toscanki. Kochani, mnóstwo dobrych myśli pędzi do Was, jesteśy wszyscy z Wami. Kasa to mniejszy problem, niż samopoczucie Tosi i Wasze. Oby zdrowiała malutka kochana!!!!!!
  17. A ja zapomniałam napisać, że ta obroża dla Kaluchnego to prezent od Ellig:loveu: Zawiozłam ją Marcuie przy okazji ostatniego pobytu wraz w innymi prezentami dla Dudusia, Kaluchnego i całej ferajny;-) Eluniu:loveu::loveu::loveu:
  18. Marta, daj spokój... Robicie dla Kajusia tak dużo, tyle miłości, czasu i cierpliwości od Was dostał, że nie może Ci byc przykro. To Dziadulowi powinno być przykro, że nie potrafi ukochanej opiekunce pozwolić na nałożenie obróżki:-) On się przełamie, tyle, że zajmie to więcej czasu niż u innych psów. Jestem tego pewna, obserwując jego zmianę od początku pobytu u Was. Szczerze mówiąc wolałabym, żeby czekał na swój dom dłużej, ale żeby kolejne etapy pokonywał bezstresowo. Pamiętasz, jak zimą chciałaś go zabrać na noc do boksiku w domu, żeby nie zamarzał, a on za nic nie chciał wejść do środka? Uwierzyłabyś wtedy, że będzie psem kanapowym, a w dodatku wtulonym w Ciebie w czasie snu? On nas jeszcze zaskoczy, jestem tego pewna, dajmy mu tylko czas:-)
  19. A miałam nadzieję, że się uda:-( Ale kiltix zdjęty? Może warto mu odpuścic na kilka dni, w końcu jest zabezpieczony kropelkami, więc nic nie złapie. A za kilka dni może jakoś uda Ci sie do niego Marta podejść.... Ale z niego skubaniec. Niby tak kocha, taki pieszczoch, poduszkę Ci w nocy zajmuje, a do szyi dotknąć się nie da..... Fajnie, że spróbowałaś, dziękuję!!!!!
  20. [quote name='Nutusia']Ewuś, pieniążek dotarł - jeszcze raz, z całego serca podziękuj Pani Ricie w imieniu moim i łaskawego Łosia :) Aktualizuję post rozliczeniowy! Super! Bardzo się cieszę:-)
  21. Miśku kochany, wielki buziak w Twój wielgaśny pycholek:-)
  22. Jesteśmy, trochę przyczajone, ale jesteśmy:-) Ten film z początku pobytu Emi u Marty i ona obecnie, to coś tak innego, że trudno uwierzyć, że była smutna, powolna, stojąca spokojnie w miejscu:-) Teraz to iskierka, eksplozja radości i super siłacz, nie do odciągnięcia od pudełka ze smaczkami:-)
  23. Na pewno był mój w sercu. Mimo, że mieszkał gdzie indziej, pędziłam do niego codziennie jak wariatka, tuliłam i mogłam kochać, kochac i kochać, bo on bardzo tego potrzebował:-) A teraz na górkę chodzę raz na 2 tygodnie.... straciłam do niej serce. Ludzie z górki mają do mnie o to trochę żalu, ale co ja zrobię że mi go tam bardzo brakuje.... Może to chore, ale czasami oglądam wszystkie jego zdjęcia, a robiłam mu ich masę i uśmiecham się do tego dzielnego maluszka. Nie mogę odżałować, że byłam taką trąbą i nie nagrywałam filmioków. Raz spróbowałam i nagrały mi się 3 sekundy:-(
  24. [quote name='ludwa']Każde wsparcie się przyda;) A z bazarków Tory zawsze cosik się w pieniądz zamienia;) Ma dziewczyna ręke;)[/QUOTE] Coś w tym jest ludwa:-)
  25. A oto skany wydatków: [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/3930/skan01.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/5061/skan02.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/7205/skan03.jpg[/IMG] [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/8284/skan04f.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...