Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29282
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Sunieczka jest powalająco łagodna! Powiedziałam Marcie, że gdyby absolutny sprzeciw w domu odnośnie trzeciego psa, to dzisiaj mogłabym zaprosić do naszej rodziny Malutką i Skrzacika:-) Malutka jest cudowna w tej swojej łagodności i pozwalaniu na dotyk, głaskanie, na bycie koło niej. Tak sie boi, ucieka do budy, ale zaraz wychodzi i za wszelką cenę chce zaufać. Jest absolutnie doskonała!!!!! Poszłam do niej po spacerze do kojca, usiadłam spokojnie i czekałam, aż wyjdzie do mnie. Po namyśłe wyszła i dawala się przytulać, dotykać, masować. Sprawialo to jej przyjemność. Kiedy uklękłam i przytuliłam ją delikatnie, nie odsunęła się. Pozwolila całować swój prześliczny pyszczek, była przy tym taka spokojna i w końcu nieśmiało raz mnie polizała:-) Tak bnardzo chciałabym, żeby znalazła dom, który doceni jej łagodność.... A jej oczy? Mnie kupiła natychmiast!!!
  2. [quote name='Nutusia']Aga, błagam Cię - idź na badanie krwi w kierunku obecności krętków jakichś tam (tych od kleszczy)!!!!!! Błagam, bo nie wezmę ŻADNEGO KOTA NA DT! :)[/QUOTE] A ja telefonów od Ciebie nie będę odbierać, jak nie pójdziesz!!!!! jeśłi lekarka podejrzewała boreliozę i nie wysłała Cie na badania, to powinna zmienić zawód! To trzeba zdiagnozować, w razie czego wyleczyć i zapomnieć, że się to miało!!!!! Im później zaczniesz, tym dłużej będziesz się potem truła antybiotykami!
  3. Popatrzcie jaka zmiana. Kajuś jeszcze niedawno wyglądal tak: To czary jakieś są, naprawdę:-) Marta z Bartkiem robią jakieś cuda z tymi psami;-)
  4. [quote name='ronja']Duduś odzyskał apetyt i wigor. Na każde nasze słowo, mało nie zgubi ogonka. Przed chwila był u nas w pokoju na smyczy; poza Morkiem, nasze psy nie wykazały zainteresowania Dudusiem. Duduś poznał się też z Muszką ciutkę większą od niego - ale był zadowolony, biegał, bawić się chciał. i jeszcze chciałam napisać- naszym pierwszym tymczasem był Łatek - ulubieniec Bartka. Bartek do dziś wzdycha, że musieliśmy oddać Łatka. Wizytę przedadopcyjną ponad rok temu zrobiła nam Akucha:) a teraz od Akuchy mamy skrzyżowanie Łatka z naszą ukochaną malutką Didi. Imię Duduś jest na cześć naszej Didi.[/QUOTE] No ładne kwiatki:-) Świat jest jednak mały;-) Uważaj Marta, bo ani się obejrzysz, jak Duduś zostanie z Wami;-) Byłby to zresztą najlepszy dom pod słońcem dla niego, ale wiem ile Waszych tymczasów też chciałoby zostać z Wami na stałe;-)
  5. [quote name='Neigh']No właśnie miałam, ale nie pamietam kiedy. Ale objawy ponoć mam takie wiecej typowe. Znaczy się czuję się tak, jakbym miała zapalenie całego ciała i trochę nieskładnie gadam ( ale to akurat normalne u mnie)[/QUOTE] Zrobiłas test na to świństwo? To wychodzi w badaniach krwi i jeśłi jest przewlekłe, to leczenie trwa pół roku. Ale jest BEZWZGLĘDNIE konieczne!!!
  6. Najważniejsze, że ktoś widział uciekinierkę. Teraz tylko zlokalizować i znowu klatkę łapkę nastawić..... A Ty Neigh aspirynę i do łóżka, a nie w kupach grzebać:-)
  7. Podrzucę chociaż Emisię...
  8. W drugą rocznicę nowego życia Tośki wszystkiego najwspanialszego dla całej Waszej Rodzinki i tej dwunożnej i czteronożnej:-) Nutusiu, to co Wy jej dajecie jest bezcenne, nieprzeliczalne na żadne pieniądze. To miłość, cierpliwość, codzienna troska o nią, czas jej poświęcany:-) Dlatego my musimy walczyć o kasę dla niej. Dlaczego allegro cegiełkowe jest dopiero za miesiąc? Pieniądze potrzebne są na już... Czy Toscanka stoi w jakiejś kolejce?
  9. [quote name='Nutusia']I całe szczęście, że go nikt nie ukradnie (chyba, że Ewa Marta w ramach pokuty! :)) Można go spokojnie lansować... :)[/QUOTE] W ramach pokuty to ja będę szczekać pod stołem:-) A Kaluchny będzie czekał na swój dom tam, gdzie jest, bo lepszego miejsca dla niego nie jestem w stanie sobie wyobrazić:-) A Ty Neigh nie opowiadaj jaki Kaluch jest brzydki, tylko tak jak wspominałaś, jedź ze mną w niedziele do niego:-) Od razu Ci się spojrzenie zmieni:-)
  10. [quote name='Nutusia']To może ja też powinnam się zastanowić nad zwrotem Łośki do schronu?... A tak na marginesie, to dokładnie dziś mija 2 lata jak Łośka rządzi w naszym domu! :)[/QUOTE] Już Cię widzę, jak ją tam wieziesz Nutusiu:-) Ale mnie rozbawiłaś, nie mogę.
  11. W niedzielę będę u Ronji, zawiozę Skrzacikowi 2 kg suchej karmy dla małych psiaków i kilka puszek od siebie i paczkę zamówioną w telekarmie przez Ellig:-) Elunia zamówiła maluchowi 12 puszek karmy dla juniorów żeby maluszka odkarmić, do tego jak widziałam w zestawieniu obróżkę szelki i zabaweczki:-) Wszystko ma trafić do mnie jutro - pojutrze. Mam też przekazać w imieniu Ellig 50 zł na bieżące wydatki Skrzacika (fiprex, odrobaczanie). Od siebie zostawię też u niej 50 zł dla Maluszka na poczet kastracji. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś się dorzuci i będzie go można szybko wykastrować u weta Ronji, do którego nie tylko ona ma zaufanie:-) Marta, błagam Cię tylko o przypomnienie mi, żeby zostawić w sumie 100 zł dla Skrzacika. Zawsze kiedy widzę u Ciebie tyle kochanych pyszczków do całowania, zapominam o bożym świecie i po wypakowaniu bagażnika, przestaje myśleć, tylko oddaję się przytulankom i całusom:-) A przy okazji muszę napisać, że bardzo cieszę się, że maluch jest właśnie u Ronji i jej TZ-a:-) Ma najlepszą z możliwych opiekę;-)
  12. [quote name='mysza 1']Ku...a!!!!!!!!!!!!!!! wylewu przez takie idiotki dostanę. Chcę zabrać psa- zero reakcji. Ktoś chce opłacić pobyt w hotelu- nie. Do schronu oddać zagłodzonego szkieleta i mieć z bani. Idiotka jakich mało.[/QUOTE] Wiesz Mysza, bo nie wszyscy myślą sercem tak jak Ty. To tak, jak sama napisałaś, że najpierw ratujesz psa, a potem szukasz środków i jakoś się to zawsze udaje. Inni wolą mieć wszystko gotowe zanim wezmą psiaka. A że czasami jest już za późno? Przeciez będzie kolejny pies do pomocy:-( Na szczęście sunia już w hoteliku, mam tylko nadzieję, że za dwa miesiące nie trafi do schronu z podowu braku deklaracji i zerowego działania tej hm... opiekunki. Bardzo, bardzo dziękuję za wpłatę dla Kajusia:loveu:
  13. [quote name='gusia0106']Wróciliśmy ;) Opis wycieczki w skrócie: - ucieczka w cholerę, że szukaj wiatru w polu - zaliczona - wytarzanie w końskiej kupie - zaliczone - obślinienie wszystkiego co się da w samochodzie w trakcie podróży - zaliczone - rozpoznawalność na ulicy i sława wszechobecna - zaliczona - Połonina Wetlińska i Smerek (szlakiem, a jakże ;) ) - zaliczone - wytaplanie się w błocie bo sam brzuch - zaliczone - węszenie, tropienie, kopanie dołów - zaliczone - zanurzenie łap w Solinie - zaliczone - wylegiwanie w słońcu - zaliczone Zdjęć trochę mamy ale aparat nam się ładuje. Ale najszczęśliwszy to on jest .......z powodu...................powrotu do domu. hi ;)[/QUOTE] Ale to był pracowity wyjazd dla Kajaka:-) Tyle punktów musiał zaliczyć;-) A ta radość z powodu powrotu do domu zupełnie mnie nie dziwi. Nareszcie ma ludzi do kochania, ciepły kąt i pewnie niejedną zabawę z Pańciem za sobą. Obawiałabym się raczej, że jak pojedzie w Bieszczady, to będzie mocno zestresowany, a tu niespodzianka:-) Widocznie bardzo wierzy w to, że ma Was już na zawsze, więc mógl przejść do zaliczania punktów "normalnego psa":-) Ale padlinka jeszcze przed nim, a jakże:-) Po takim tarzaniu moją Barsunię kąpię w grubych gumowych rękawicach i z pieluchą na twarzy;-) Polecam...
  14. Nutusiu, tekst pięny, ale popraw "prosimy" na "prosić" o tutaj: By jednak móc dalej dotrzymywać owej umowy i wciąż walczyć o lepsze jutro dla Tosi, musimy prosimy o pomoc, bo koszty jej leczenia i utrzymania przewyższają możliwości jej Opiekunów. No i ja dopisałabym cos o tym, że jej tymczasowi opiekunowie mają już kilka stworzeń na utrzymaniu i nie są w stanie finansować leczenia Tośki.
  15. Ta jego metamorfoza jest dla mnie jednym z większych zaskoczeń tu na dogo. Oczywiście bardzo pozytywnym i bardzo mocno trzymam kciuki, żeby tak już zostało:-) A jak w niedzielę przyjdzie do mnie na kolana, to będę odszczekiwać pod stołem moje słowa z początku, kiedy twierdziłam, że z Kaluchny nie ma szans na radykalną zmianę:-) Jak ja się lubię mylić w tą stronę:-)
  16. On jest niesamowity! Taki nieokrzesaniec kochany ładuje się gdzie chce nie patrząc na to, że chodzi po Bartku..... Już się nie mogę doczekać niedzieli, żeby go zobaczyć:-)
  17. Jestem i też żegnam sie z Rudzią na jej wątku:-( Miałam szczęście znać ją, przytulać i widzieć, jak było jej dobrze z Tobą Marta...
  18. [quote name='mysza 1']Zaglądam do Wisienki i myślę o Rudzi [*] :( Mały łakomczuszek.[/QUOTE] Nie wiedziałam o Rudzi kochanej... Tak mi przykro Marta.... Walczyłaś o nią pięknie do końca i ona to wiedziała:-(
  19. Już wysłałam i bardzo dziękuję za pamięć o Dziadulku:-) A wczoraj Kaluch dostał kolejną stówę od mojej sąsiadki Agnieszki:-) za co bardzo dziękuję!!!
  20. O masz, a ja wybieram się w niedzielę i nie zobaczę już suni... będę musiała zapolować na nich na spacerze tu na miejscu:-)
  21. No pewnie, że nie mogłaś mieć wszystkich u siebie. Mówiłam Ci już przez telefon Aga, że to bardzo smutna wiadomość, ale nie miałas na to wszystko wpływu. Zobacz jaki wspaniały tymczas dałaś mojej kotce z Helu... wymarzony dosłownie. Ten też tak wyglądał. Mam tylko nadzieję, że taka zjawiskowa kotka złamie czyjeś serce i będzie ją dokarmiał. Do tej pory jakoś dawała radę, może i tym razem uda jej się i ktoś ją złapie tak jak Ty.
  22. Ale cudo!!! Jaka super para:-)
  23. ja też mocno trzymam za Łosia. Niestety nie mam jak podjechać, ale myślami będę z Wami:-)
×
×
  • Create New...