Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='DOSIA_GRECIA']Mam w domu dwa beagle, szaleją biją się ale chyba widzą ,że bida biedna i nie męczą jej zbytnio. Młodsza jest czasmi natarczywa i wtedy malutka bida pokazuje ząbki i straszy. Ale poza tym w żadnym stopniu nie jest agresywna. Do psów na podwórku też merda ogonkiem. Cały czas ma świadomość ,że jest spowolniona przez łapkę i chce spokoju, nie chce się bawić ignoruje psie zabawki, prawdopodobnie nigdy ich nie miała dlatego jak Dośka biega z misiami to ona się tylko złości ,że jest zamieszanie. Mieszkamy na Grochowie na Ursynów troche daleko. Korzystamy z weterynarza "cztery łapy" na ul. Paca. A jaki jest koszt takiej konsultacji w tej klinice na Ursynowie i gdzie to jest dokładnie? Czy oni przyjmują w soboty? Prawdę mówiąc myślałam ,żeby przez parę dni najpierw ją dożywić, żeby nabrała sił, niemalże z godziny na godzinę widać jakąś poprawę. Maleńka coraz lepiej radzi sobie z poruszaniem na trzech łapkach bo jest silniejsza. Po schodach nie ma mowy o chodzeniu,..przy chodzeniu ma problem z koordynacją, potyka się przewraca, ale dzisiaj już nawet podskakiwała żeby się przywitać.[/QUOTE] Niestety nie byłam tam i nikogo nie znam, ale podobno to bardzo dobra klinika. Tu jest link dodanych teleadresowych: [URL]http://www.animal-center.pl/kontakt.html[/URL] Fajnie, że masz beagle:-) Ja mam jedną beagielkę i dużego wielorasowca:-) Co ja sie za tą moją łobuzicą naganiałam, wiedzą tylko moje kolana (oba po operacjach po gonitwach za psem), ale kocham ja nieprzytomnie:-) Może warto zadzwonić do kliniki, powiedzieć o co chodzi i zapytać, czy mogliby jakoś pomóc... Dosia_Grecia, mam nadzieję że znajdzie się dla tej malizny domek, bo ona w schronie nie ma żadnych szans;-(
  2. Ale cudne maleństwo... Mam pytanie, gdzie ona w tej chwili jest? Zastanawiam się nad tym, do jakiego weta można ją zabrać żeby ocenił szanse na wyleczenie łapki. Moim zdaniem im szybciej zacznie byćrehabilitowana, tym ma większe szanse na wyleczenie. Dosia_Grecia, czy ona zgadza się z Twoimi psami? Czy nadaje się do domu z innymi psiakami jednym słowem? To bardzo ważne, bo jeśli do niedzieli nie znajdzie się jakiś DT, to trzeba myśleć o awaryjnym miejscu dla niej. Gdzieś na Ursynowie jest klinika, gdzie jest fantastyczne centrum psiej rehabilitacji. masaże, basenik i wszystko, co poprawia sprawność ruchową psa. Gdyby dla tej łapki była jakaś szansa, to warto za wszelką cenę uzbierać kasę na to. Zapisuję malutką, popytam gdzie się da o domek...
  3. Zaglądam do wspaniałej Myszki:-) Oj ciężko Ci będzie Obraczus z nią się rozstać...
  4. [quote name='gusia0106']Będę dzisiaj u Dinki koło 17:30. Spróbuję z komendą, wcześniej próbowałam ale tak jak już wspominałam działał tylko siad i łapa ;)[/QUOTE] Może teraz, kiedy już Cię zna zacznie reagować. Moim zdaniem na początku ona kompletnie nie zauważała żadnej z nas, tak była nastawiona na węszenie i parcie do przodu:-) Teraz o wiele ładniej reaguje na wołanie, więc i komendy bardziej do niej dotrą:-) Myślę o niej cały czas, zamartwiam się tym kojcem i niestety nic nie umiem wykombinować:-( Nie znam żadnego domowego DT, w którym nie byłoby innych psów:-( Dince potrzebny jest teraz cud w postaci DS...
  5. Poszła dzisiaj moja stała dla Spajka:-)
  6. Wysłałam swoją skromną stałą na Pimpka (20 zł)
  7. A może ktoś wsparłby Fortunę bazarkami? Bardzo pięknie prosimy o pomoc suni w jakiejkolwiek formie.....
  8. Martwi mnie ten jej katar i luźne kupki:-( Cos sie jednak dzieje, że mimo antybiotyku nadal ma jakąś infekcję:-( Fajnie, że miała dzisiaj dwa spacerki:-) JESTEŚCIE KOCHANE!!!!!
  9. [quote name='inga.mm']że świat jest mały, to wiadomo, ale żeby Warszawa była mniejsza od wychodka to już przegięcie. Od listopada miotałam się, żeby znaleźć dom starszej spanielicy Fudze. Dzięki Asi i Ginger pojawiła się pani, która zaoferowała tymczas. Przestraszyłam się tej opcji, bo okazało się, że pani ma rottweilerkę. Więc szukałyśmy dalej. W tym czasie weszłam na temat Sylwka niejako z rozpędu począwszy od tematu Jezbel, przez dwie szczeniurki Pepsi i Colę, i jeszcze inne pieski opisywane przez gallegro. Potem było szukanie Sylwka i jego szczęśliwe odnalezienie dzięki telefonowi pani, która znalazła ogłoszenie o Sylwku. Potem był problem ze znalezieniem telefonu tej pani w powodzi połączeń związanych z poszukiwaniem Sylwka. I dziś znalazłam tę panią! Okazała się nią niedoszła opiekunka Fugi - Jola. Ania już ma do niej kontakt.[/QUOTE] Ja już dawno uważam, że los stawia nam na drodze bardzo konkretnych ludzi w ściśle określonym celu:-) Ponieważ pomagasz zwierzakom, spotykasz podobnych do Ciebie ludzi, oni z kolei zachowują się w pewien określony sposób, choćby dzwoniąc z informacją, że ktoś szuka psa, a ktoś inny właśnie tego psiaka znalazł:-) Ja też kiedyś goniłam uciekającą sunię, która teraz ma DS u Ani i Gallegro:-) Była wyadoptowana do domu, z którego uciekła, a ja wystawiając przed świętami garnek ugotowanego bigosu na balkon, zobaczyłam maleństwo biegnące przed siebie i ciągnące za sobą smycz...
  10. Cieszę się Nutusiu, że kapa się przydała:-) Rzeczywiście będziesz miała problem, jeśłi okaże się, że sunia musi mieć operację kolana. Trzeba będzie poszukać małej jakiegoś miejsca na rekonwalescencję po operacji...
  11. Kochane, gdyby ktoś znał wolne miejsce w domowym DT i to najlepiej niedaleko W-wy, to byłoby idealne miejsce dla Dinki, ale nie ma nigdzie wolnego miejsca:-(
  12. [quote name='gusia0106']Może skoro MiK może wyjść z nią w czwartek to ja wyjdę w piątek? W ten sposób tylko weekend zostaje do obstawienia.[/QUOTE] Jeśłi mogłabyś kochana, byłoby super:-) Przepiszę Cię w takim razie;-)
  13. [quote name='MiK-Jozefow']Ja byłam dzisiaj w Dinki o 13, bo skończyłam wcześniej jedne zajęcia, a że miałam 40 min do następnych to z ogromną radością poszłam i wzięłam małą na spacer. Dina jest już w świetnym humorze, została przeniesiona do dużo większego boksu obok, pychol uśmiechnięty od ucha do ucha, skacze, chce się bawić, urocza jest. Pięknie przychodzi na zawołanie, siada i przytula się to miziania. Byłam u niej z 2 koleżankami, także wyprzytulałyśmy i wygłaskałyśmy ile się dało :) Będę mogła wyjść z nią w środę jakoś po 10 i w czwartek między 12-14 :)[/QUOTE] Super, bo dla niej każdy spacer, to duża sprawa:-) Czyli w środę i czwartek będzie miała po dwa spacery:-) DZIĘUJEMY!!!
  14. Aż mi łezka poleciała:-) Cudowny pies!!!! Najważniejsze, że ZAINTERESOWANY otoczeniem:-)
  15. [quote name='Mazowszanka']To ja biorę wtorek przed południem.[/QUOTE] Pięknie dziękuję Mazowszanko:-)
  16. Cudownie, że Farel tak dobrze zniósł podróż i przeprowadzkę:-) czekam na nowe zdjęcia z niecierpliwością:-)
  17. Mam już u siebie 12 kg karmy Hills dla Kajusia od Ellig:-) Bardzo, bardzo dziękuję, że kolejny raz Kaluch dostaje taki wspaniały prezent:-)
  18. Zapomniałam napisać, że mam już u siebie karmę od Ellig dla Soni i Kajusia:-) Każde z nich dostało 12 kg karmy Hillsa:-) Elunia wyściskana, a karmę postaram sie szybko dostarczyć. Stęskniłam się bardzo za Sonią, Kairem i całym stadkiem:-)
  19. Jestem, podczytuję i myślę o ślicznocie:-)
  20. [quote name='motyleqq']koło 17:) może tym razem wyciągnę chłopa na wspólny spacer:lol:[/QUOTE] Dobry pomysł, Dinka będzie miała Was dwoje dla siebie:-) Wrzucam aktualny grafik. Czy ktoś się jeszcze zapisze? Teraz ważny jest wtorek... [SIZE=3][COLOR=blue][B]Poniedziałek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Wtorek - Mazowszanka przed południem[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Środa - MiK Jozefow po 10:00 i Motyleqq ok. 17:00[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Czwartek - Mik Jozefow 12-14 [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Piątek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Sobota - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Niedziela - [/B][/COLOR][/SIZE]
  21. [quote name='motyleqq']ja w środę!! :)[/QUOTE] Dzięki!!!! Koło której?
  22. [quote name='gusia0106']Siedź w domu Wariatko. Osobiście podkręcę Jacka żeby Cię nigdzie nie puszczał ;) Pogadamy jak naprawisz kolano ;) Ja jestem u Dinki zazwyczaj około 17:30[/QUOTE] No właśnie sprawdziłam w poprzednim grafiku, że 17:30 i poprawiłam:-) Ja wiem, że rozsądek mówi "siedź w domu wariatko", ale Dina jest..... no jest wyjątkowa w tej swojej radości i potrzebie bycia z człowiekiem i trudno do niej nie jechać:-) Jeśli znajdą się chętni na spacer z nią, ja odpuszczę, choć serce się rwie....
  23. [quote name='gusia0106']Ja byłam w piątek. Widać było, że już lepiej, zniknął smutek z pycha. Spotkałyśmy na spacerze psa, a w zasadzie sukę ;) Poza zapoznawczym obwąchaniem i zapraszaniem do zabawy nic złego się nie wydarzyło. Obie wysyłały sobie ładne sygnały uspokajające, zachowywały się normalnie. Nie odważyłam się spuścić Dinki ze smyczy. Tym razem bez przytulania - sama jestem chora i nie chciałam jej zarazić. Z tego samego powodu nie wchodziłam do Farelka... A, Dina cały czas ma ten kaszel - wydzieliny z nosa nie zauważyłam, ale kaszel tak. W tym tygodniu mogę ją odwiedzić dzisiaj i w czwartek. Chyba, że ktoś już się zapisywał na dzisiaj?[/QUOTE] Gusiu kochana, nikt się nie zapisywał i super, że możesz do niej podjechać:-) Ja wczoraj miałam areszt totalny w domu, nie byłam na żadnym spacerze i kolano jakby ciut lepiej... Mimo, że nie powinnam, bardzo chciałabym wybrać się do Dinki. Zaczekam jednak na Wasze deklaracje i w razie czego, jeśli jakiś dzień zostanie pusty, pojadę do niej. Grafik wygląda tak: [SIZE=3][COLOR=blue][B]Poniedziałek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Wtorek - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Środa - Motyleqq ok. 17:00[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Czwartek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Piątek - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Sobota - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Niedziela - [/B][/COLOR][/SIZE]
  24. [quote name='JOHANNALIND']Przelałam dla Soni pierwszą deklarację :)[/QUOTE] Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Soni!!!!! Sunieczka nareszcie ma jakąś stałą deklarację:-) Tak się cieszę, że została zauważona:loveu::loveu::loveu:
  25. Cudownie wygląda w tym różowym kubraczku:-) To niesmaowite, że te wszystkie bidusie mimo strachu rewelacyjnie potrafia przystosować się do spania w łóżku w pościeli:-) Obraczus, nie przejmuj się rachunkami. Akurat w tej sytuacji, kiedy prowadzisz cały czas wątek, ze szczegółami wszystko opisujesz, nikt nie powinien miec cienia wątpliwości co do zasadności wydania każdej złotówki na Myszkę:-)
×
×
  • Create New...