Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29140
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Jestem, podczytuję i myślę o ślicznocie:-)
  2. [quote name='motyleqq']koło 17:) może tym razem wyciągnę chłopa na wspólny spacer:lol:[/QUOTE] Dobry pomysł, Dinka będzie miała Was dwoje dla siebie:-) Wrzucam aktualny grafik. Czy ktoś się jeszcze zapisze? Teraz ważny jest wtorek... [SIZE=3][COLOR=blue][B]Poniedziałek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Wtorek - Mazowszanka przed południem[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Środa - MiK Jozefow po 10:00 i Motyleqq ok. 17:00[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Czwartek - Mik Jozefow 12-14 [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Piątek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Sobota - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Niedziela - [/B][/COLOR][/SIZE]
  3. [quote name='motyleqq']ja w środę!! :)[/QUOTE] Dzięki!!!! Koło której?
  4. [quote name='gusia0106']Siedź w domu Wariatko. Osobiście podkręcę Jacka żeby Cię nigdzie nie puszczał ;) Pogadamy jak naprawisz kolano ;) Ja jestem u Dinki zazwyczaj około 17:30[/QUOTE] No właśnie sprawdziłam w poprzednim grafiku, że 17:30 i poprawiłam:-) Ja wiem, że rozsądek mówi "siedź w domu wariatko", ale Dina jest..... no jest wyjątkowa w tej swojej radości i potrzebie bycia z człowiekiem i trudno do niej nie jechać:-) Jeśli znajdą się chętni na spacer z nią, ja odpuszczę, choć serce się rwie....
  5. [quote name='gusia0106']Ja byłam w piątek. Widać było, że już lepiej, zniknął smutek z pycha. Spotkałyśmy na spacerze psa, a w zasadzie sukę ;) Poza zapoznawczym obwąchaniem i zapraszaniem do zabawy nic złego się nie wydarzyło. Obie wysyłały sobie ładne sygnały uspokajające, zachowywały się normalnie. Nie odważyłam się spuścić Dinki ze smyczy. Tym razem bez przytulania - sama jestem chora i nie chciałam jej zarazić. Z tego samego powodu nie wchodziłam do Farelka... A, Dina cały czas ma ten kaszel - wydzieliny z nosa nie zauważyłam, ale kaszel tak. W tym tygodniu mogę ją odwiedzić dzisiaj i w czwartek. Chyba, że ktoś już się zapisywał na dzisiaj?[/QUOTE] Gusiu kochana, nikt się nie zapisywał i super, że możesz do niej podjechać:-) Ja wczoraj miałam areszt totalny w domu, nie byłam na żadnym spacerze i kolano jakby ciut lepiej... Mimo, że nie powinnam, bardzo chciałabym wybrać się do Dinki. Zaczekam jednak na Wasze deklaracje i w razie czego, jeśli jakiś dzień zostanie pusty, pojadę do niej. Grafik wygląda tak: [SIZE=3][COLOR=blue][B]Poniedziałek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Wtorek - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Środa - Motyleqq ok. 17:00[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Czwartek - Gusia ok. 17:30[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Piątek - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Sobota - [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Niedziela - [/B][/COLOR][/SIZE]
  6. [quote name='JOHANNALIND']Przelałam dla Soni pierwszą deklarację :)[/QUOTE] Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Soni!!!!! Sunieczka nareszcie ma jakąś stałą deklarację:-) Tak się cieszę, że została zauważona:loveu::loveu::loveu:
  7. Cudownie wygląda w tym różowym kubraczku:-) To niesmaowite, że te wszystkie bidusie mimo strachu rewelacyjnie potrafia przystosować się do spania w łóżku w pościeli:-) Obraczus, nie przejmuj się rachunkami. Akurat w tej sytuacji, kiedy prowadzisz cały czas wątek, ze szczegółami wszystko opisujesz, nikt nie powinien miec cienia wątpliwości co do zasadności wydania każdej złotówki na Myszkę:-)
  8. [quote name='Mazowszanka']Byłam u Dinki około południa ale jej nie zastałam.Poszła ze studentami na spacer, chyba gdzieś dalej, bo jej w okolicy weterynarii jej nie widziałam.Szkoda, że nie ma łączności między dogo a studentami co do spacerów.[/QUOTE] Oj to przykre:-( Z drugiej strony dobrze wiedzieć, że nie tylko my z nią chodzimy Mazowszanko... A czy ktoś pojedzie do niej jutro?
  9. Dobrze, że chociaż tydzień może jeszcze zostać... A może zdarzy sie cud i prosto z sggw trafi do jakiegoś domu? Ten kojec ją cofnie:-(
  10. Cudowny Tuptulek:-) Widać jak mu dobrze na świecie:-)
  11. To miód na moje serce:-) Cudownie, że postanowił pomóc w tej walce o jego życie:-)
  12. Fela była dzisiaj po Farela, może wyprowadziła też Dinkę... Ja jestem załamana, że nie mogę do niej jechać ale w domu by mnie oskalpowali chyba, że ze swoimi nie chodzę, a biegnę do niej:-(
  13. Ona nie, najwyżej jej wątek;-) Cały czas o niej myślę...
  14. Moje psy też nie przepadają za takim podłożem. Dzisiaj po 25 minutach zastrajkowały i wróciły do samochodu...
  15. [quote name='gusia0106']Może jakby mi się jutro udało wyjść wcześniej z pracy... Ada teraz przyjmuje na Ursynowie, naprawdę blisko SGGW, na Zamiany. Zaraz do niej zadzwonię czy godziny bez zmian.[/QUOTE] Jeśli Fela się zgodzi i Ty urwiesz się z pracy, to ja też na rzęsach stanę i wyskoczę wcześniej:-) A może będzie tam Agata i też pomoże?
  16. Ciekawe, gdzie ta długa smycz... Może specjalnie schowana, żeby Dinka nie szalała za bardzo na spacerach? Super Motyleqq, że u niej byłaś:-) Czy dobrze rozumiem, że Mik idzie do Dinki dzisiaj, Gusia jutro, a w niedzielę Mazowszanka? Pozostaje sobota... czy ktoś dałby radę do niej podjechać w sobotę?
  17. W nocy myślałam o Farelu, o tym, jaki był zainteresowany tym, że coś sie wokół niego dzieje, tymi jego oczami, które były zaciekawione, a nie pozbawione życia, cierpiące i proszące o danie mu spokoju.... To nie jest pies do eutanazji, nie teraz... Czy Farel jedzie dzisiaj do Anji? A może warto go najpierw pokazać wetce Gusi tu w Warszawie? Spod ziemi wykopię ale znajdę na to fundusze i pokryję koszt tej wizyty, gdyby jeszcze dzisiaj nie jechał. Tylko ktoś by mi musial pomóc w zawiezieniu go tam. Gusieńko, może dałabyś się namówić i razem zawiozłybyśmy go do Ady?
  18. To siusianie Pchełki to pewnie emocje... strach, radość.. wszystko razem pomieszane i zwieracze nie wytrzymują. Trzeba jej chyba dać troszkę czasu, a na mizianko wołać, żeby zeskoczyła z łóżka:-) Nutusiu, mam 2 wielkie kapy na łóżko do oddania dla psiaków. Nie są nowe, powiedziałabym nawet, że po praniu nadal pozostały na nich plamki, ale może warto położyć je na łóżku w sypialni, jak wychodzicie. Zawsze to jakaś ochrona przed siuśkami:-) Pod spód można położyć folię malarską. Do kupienia w każdym sklepie typu OBI. Kosztuje niedużo, a jak na nią położysz kapę, to powinno wystarczyć.
  19. Oj to mnie zmartwiliście;-( Dużo zdrówka i całus w piękny nochal dla mojego ulubieńca:loveu::loveu::loveu:
  20. [quote name='mala_czarna']Ja mam na całe szczęście dość niskie łóżko, więc rękę miałam cały czas wyciągniętą żeby czuć Frotkę :) Nie czułam tej ręki na drugi dzień. Efekt taki, że Frotka miała mnie w 4 literach, bo całą noc spała, a mnie kurna pokręciło :) Paranoja, nie? :) Normalnie jak z niemowlakiem![/QUOTE] Ja tak sie przejęłam tym, że Barsa ma nie skakać na łóżko po sterylce, że przed jej odebraniem zdemontowałam wielkie łoże i zostawilam tylko materac na podłodze, a moja Barsunia i tak olała materac, weszła mi na ręce, a ja oparta o twardą szafkę przesiedziałam tak z nią do rana:-) Barsunia spala mocno, mnie ręce omdlewały tak, że kilka razy w nocy podtrzymywal ją mój syn, żebym mogła poruszać rękami i potem znowu ją brałam;-)
  21. Nie zauważyłam, żeby cierpiał, kiedy go widziałam. Był zainteresowany tym, że do niego mówię, zrobił parę kroków w moim kierunku, po czym wrócił na kołderkę na której nie rozjeżdżały mu się łapki. Nie wyglądał na psa cierpiącego z powodu silnego bólu. Aż mi się gorąco zrobiło, jak przeczytałam o eutanazji:-( Wydaje mi się, że Farelek czuje się lepiej niż 2 tygodnie temu...
  22. Jestem i ja:-) Niesamowite, jak przylgnęły do Sławka:-)
  23. Super MiK!!!! Bardzo dziękujemy za relację i za poświęcenie czasu Dince:-) Byłoby wspaniale, gdybyś mogła do niej wpadać. Jeśli będzie miała odwiedziny 2 razy dziennie, będzie tylko szczęśliwsza:-) Narazie nie ma chętnych na sobotę i niedzielę:-( Ja naprawdę nie mogę, nawet z moimi psami teraz nie będę wychodziła. Byłam tylko rano pół godzinki i na dzisiaj to koniec chodzenia...
  24. HOP! HOP! HOP! :-) Cisza, bo człowiek nie wyrabia już na zakrętach tak zasuwa... Staram się regularnie podrzucać bazarek Soni i mam wielki problem z dwiema suniami mojej Pani Eulalii... Muszą znaleźć nowy dom. Pani Eulalia prawie nie wychodzi ze szpitala od grudnia:-( To najsmutniejsza sytuacja, jaką można sobie wyobrazić, być zmuszonym do oddania ukochanych zwierzaków, ale niestety nie ma innego wyjścia:-( Może macie jakiś pomysł gdzie ulokować dwie prawie 8 letnie sunie, do tego dwie razem? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/223390-Sheltie-Nastia-i-Heksa-dwie-rodowodowe-suczki-owczarka-szetlandzkiego-szukaj%C4%85-domu"]http://www.dogomania.pl/threads/223390-Sheltie-Nastia-i-Heksa-dwie-rodowodowe-suczki-owczarka-szetlandzkiego-szukaj%C4%85-domu[/URL]
×
×
  • Create New...