-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='ronja']Malutka zdała dziś test na dzieci:) Sześcioletni chłopczyk był nią oczarowany. Pisałam już, że Opajka (napiszę, byście żyć dały:)) to chodzący malutki kropkowany ideał?[/QUOTE] Ale ślicznie:-) Opajka:-) I fajnie, że zdała test na dzieci. Moim zdaniem ona jest totalnie pozytywna, nie ma żadnych stresów i jest po prostu przesłodka;-) Ja przed czwartkiem już się denerwuję... Nie chciałabym popełnić błędu, nie chciałabym urazić w razie czego Państwa, którzy chcą ją adoptować. To, czego się boję, to wiek suni, rezydentki (16 lat) i wiek Państwa (po 60-tce)... Pan twierdzi, że sunia jest w doskonałej kondycji, że jest towarzyska, lubi sie bawić, a on ma dużo siły i chęci, żeby jak najwięcej czasu spędzać z Opajką;-) Muszę na miejscu wszystko wybadać, sprawdzić, podpytać o bliższą rodzinę, która ewentualnie zajęłaby sie sunią w losowych przypadkach, choć to pytanie już padło i Pan szybko powiedział, że znalazłby kogoś... No głupio pytać, co by było, gdyby nie miał możliwości sam szukać.... Z jednej strony mam te właśnie obawy, z drugiej od wetki Ady Gusia dowiedziała się, że kiedy zachorowała sunia, a Państwo mieli właśnie kupować samochód, bez sekundy zastanowienia zrezygnowali z zakupu, żeby sfinansować poważną operację suni, która niedawno odeszla za TM:-(
-
Jednym słowem Pan Imciuła miał nieproszonych gości u siebie:-) Marta, a możesz rozwinąć swój PS? :-) No spać nie pódję, dopóki mi nie zdradzisz jak na nią mówisz;-)
-
[quote name='ronja']Zapomniałam napisać, Malutka wczoraj odrobaczona zgodnie z planem:) Mimo iż zaczepia Dakocię, czuje przed nią respekt. Reaguje już na imię, ale trochę inne. Nie powiem jakie, bo Ewa będzie krzyczeć:) Dobrze, że z Semikiem lepiej[/QUOTE] E tam krzyczeć;-) Ja spokojny i tolerancyjny człowiek jestem, zwłaszcza dla Mamusiek;-) No napisz na jakie imię reaguje..... PROOOOOSZĘĘĘĘĘ........... Dziękuję pięknie za odrobaczenie:-) Zapiszesz datę w książeczce Marta? Jestem po wstępnej, miłej rozmowie z Panem, który razem z żoną chciałby adoptować Binkę. Bardzo miła i obiecująca rozmowa, ale umowiliśmy się na spotkanie w czwartek u Państwa w domu. Bardzo ważne jest to, że Pan jest zdecydowanym zwolennikiem sterylizacji:-) W czwartek o 19:30 potrzebne mi są dobre myśli dla Drobinki:-) Bardzo o nie prosimy, chociaż nie wiem, czy Binka zamieni ogon Kaluszka na jakikolwiek inny;-) Już wiem, może powiem Panu, że Binka może iść do nowego domku, ale tylko ze swoją zabawką - Kaluszkiem;-)
-
Zapraszam serdecznie na bazarek, z którego część dochodu zostanie przeznaczona na Binkę:-) Będę bardzo wdzięczna za podrzucanie, zwłaszcza jutro i pojutrze, bo mam całodniowe szkolenie i dopiero po południu będę mogła sama to robić:-)[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-Mega-bazar-biżuteryjny-do-31-maja-do-godz-22-00-DUŻO-SREBRA!!!-Zapraszam-)?p=19116086#post19116086[/URL]
-
Uwielbiam jej kanapowe zdjęcia, a do tego przytulanki z innymi psiakami. Mam wrażenie, że Sonić czuje się wtedy bezpiecznie:-) [quote name='JOHANNALIND']Dla Soni z mojego bazarku uzbierało się 180 zł, prześlę jak tylko wpłyną mi wszystkie wpłaty:) Super kochana, miałam właśnie do Ciebie dzwonić i pytać, co z bazarkiem. A dużo jeszcze Ci brakuje wpłat? To czasami naprawdę długo trwa:-( Ja tymczasem zapraszam serdecznie na bazarek, z którego część dochodu zostanie przeznaczona na Soniulkę:-) Będę bardzo wdzięczna za podrzucanie, zwłaszcza jutro i pojutrze, bo mam całodniowe szkolenie i dopiero po południu będę mogła sama to robić:-)http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-Mega-bazar-biżuteryjny-do-31-maja-do-godz-22-00-DUŻO-SREBRA!!!-Zapraszam-)?p=19116086#post19116086
-
[quote name='beka']Ewa a robiłas test w kierunku anaplazmy? w naszych rejonach kleszcze wywołują anaplasmosę:(.[/QUOTE] Beka, nie robiłam, ale według moich wetów on nie ma objawów anaplasmosy, bo po przeczytaniu Twojego pytania od razu zadzwoniłam i zapytałam. Narazie czuje się dobrze, choć jest jeszcze ciut osłabiony. A ja zapraszam serdecznie na bazarek, z którego część dochodu zostanie przeznaczona na Dinkę:-) Będę bardzo wdzięczna za podrzucanie, zwłaszcza jutro i pojutrze, bo mam całodniowe szkolenie i dopiero po południu będę mogła sama to robić:-)[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-Mega-bazar-biżuteryjny-do-31-maja-do-godz-22-00-DUŻO-SREBRA!!!-Zapraszam-)?p=19116086#post19116086[/URL]
-
Choć nie znam Beni osobiście, śledziłam jej wątek od początku i ufam jej ocenie sytuacji bezgranicznie:-) A Sinus odżywa i to jest wspaniałe! Zastanawiam się, czy jego zaufanie do ludzi ograniczy się do Waszej dwójki, czy przeniesie je na innych. Popraw mnie, jeśli nie mam racji Gallegro, ale czy nie warto zaprosić kogoś do Was, kto na początku przez kraty kojca nawiązałby jakiś kontakt z nim? Może jeszcze za wcześnie na to, ale obawiam się sytuacji, w której on zaufa bezgranicznie Wam, a nikomu innemu nie pozwoli podejść do siebie. Nie wygląda na psa, który reagowałby agresją na kogoś obcego, ale strach ma wiele postaci i może po prostu chcieć sie bronić, jeśli będzie się kogoś bał.
-
[quote name='mysza 1']Ewa, jak tam Semik?[/QUOTE] Semik lepiej, dziękuję bardzo. Dzisiaj miał powtórne badania krwi, ale nic nie wyszło. To mógł być jednorazowy ostry atak bólu niewiadopmego pochodzenia. Trzeba czekać na jakieś inne objawy, bo te minęły, krew jest w porządku, badanie nie wykazuje żadnej bolesności. Semidło jest osłabione, choć w dobrym nastroju. Merda ogonkiem, ma apetyt, wypróżnia się bardzo ładnie. Po prostu nie mam pojęcia co to mogło być:-( Barsy łapka zasklepiła się, więc szycia nie bedzie, opatrunek uciskowy został zamieniony na zwykły, a mała bryka jakby nic jej ie było. Ja miałam dzisiaj dom pełen gości i wyszli pół godziny temu. Przed południem byłam u weta z psami, potem starałam się jakoś ogarnąć. Przyznaję bez bicia, że nie byłam w stanie porozmawiać z Panem chętnym do adopcji Binki. Nie było warunków, a ja też byłam wypluta po tej akcji z Semikiem. Jutro w pracy będę mogła na spokojnie porozmawiać. Cieszę się, że Binka tak chętnie idzie do ludzi:-) A co to za nowy kolega Drobinki? Kogo Ty znowu wyszukałaś Mysza?
-
[quote name='gallegro']Sinus zdał kolejny egzamin, tym razem odnośnie stosunku do całej naszej menażerii, w tym kilku samców naraz. Zobaczcie zresztą sami: [URL]http://youtu.be/GIieoCT_FnQ[/URL][/QUOTE] Powiem szczerze, że zdał na szóskę z plusem:-) Nie dość, że tyle naraz nowych ogonów, do tego on był przywiązany, a one nie... Jestem pełna podziwu, że jedyne, na co się zdobył, to ostrzegawcze powarkiwanie. Widzę, że Beniuszka podchodzi do Sinusa z rezerwą... To chyba pierwszy pies, do którego nie idzie z otwartym serduchem, żeby go dołączyć do stada. Widać jej lekkie obawy. A może to tylko tak wygląda na filmiku? Sinus jest coraz piękniejszy! Robiłam dzisiaj pokaz jego filmików na mojej rodzinnej imprezie. Cały dom gości nawiedził mnie z okazji urodzin, w związku z tym w pewnym momencie posadziłam towarzystwo wokół notebooka i puściłam filmy... Nie było osoby, której nie poruszyłaby ta historia...Przekazuję Na Wasze Aniu i Tomku ręce wyrazy ogromnego uznania za poświęcenie i uratowanie życia Sinusowi:-)
-
[quote name='DONnka']Ano przydałoby się :) Myślę o tym od jakiegoś czasu :roll: Mam tylko taką wątpliwość: wydarzenie powstało wyłącznie w celu znalezienia domku dla Dinki. A zatem czy powinniśmy w tej sytuacji rozpisywać się na temat tego, co aktualnie się dzieje, czyli szukania przyczyny ponownego łysienia suni :roll: ? Akurat takie szczegóły raczej nie pomogą Dince znaleźć domku ... Chyba, że rozszerzymy cel wydarzenia na szukanie również wsparcia na dalsze diagnozowanie i leczenie Diny ??? [B]Co o tym myślicie cioteczki Dinkowe ???[/B][/QUOTE] Nie każcie mi dzisiaj myśleć i podejmować decyzji, błagam... Od szóstej rano ganiam z moimi psami do wetów. Najpierw Semik ledwie się ruszający, śliniący i z gorączką przeraził mnie potwornie. Babeszjozy nie ma, choć jutro robimy powtórkę pobrania krwi, żeby upewnić się, że nic sie nie wykluło. Po podaniu antybiotyku polepszyło mu się i wzięłam lekki oddech, pokazalam go mojemu wetowi, po czym poszłam na spacer z Barsą, żeby poganiała na łąkach i odreagowała stres z rana, no i wróciła z przeciętą szkłem łapką:-( Nie została zszyta, choć jeden szew by sie przydał, ale nie dala zrobić sobie nie w znieczuleniu miejscowycm, a usypiać jej nie chcieli. Ma opatrunek uciskowy i obserwuję Semika ogólnie i łapkę barsuni... Zacznę dzisiaj wgrywać bazarek, mam już przygotowane(podlinkowane zdjęcia i opisy) 252 fanty - wszystko biżuteria, w tym dużo srebra. Byłam pewna, że dzisiaj juz ruszy, ale pewnie nie dam rady go uruchomić. Jutro mam sporo gości w domu, więc pewnie całość rozpocznę w poniedziałek. No chyba, że dzisiaj nie padnę i jakims cudem wszystko wgram....
-
Przepiękna jest! Malutką jest bardzo zainteresowany jeden bardzo przyzwoity domek z polecenia wetki Gusi. Niestety ja dzisiaj od szóstej rano ganiam od weta do weta z moimi dwoma psami. Z każdym w innej sprawie, bo Semik potwornie osłabiony, śliniący się i bez życia 9ale bez babeszjozy), a Barsunia z rozciętą mocno łapką. Na dzisiaj mam dość, głowa mi pęka i nie jestem w stanie rozmawiać z Panem sensownie. Zadzwonię jutro. jeśłi to ten domek, to zaczeka do jutra. Gusi bardzo dziękuję za polecenie naszej Binki:-)
-
Boże! Jaki on jest łagodny i uległy w stosunku do psów!!! Sama słodycz, aż się płakać chce widząc, jak bardzo pragnie kontaktu z psami. No i pije języczkiem, wreszcie to wiadomo:-) Ja mam dzisiaj od szóstej rano bieganinę z moimi psami. Nad ranem obudzil nas Semcio, ledwie powłócząc łapkami, ze ślinotokiem. Wyglądał kiepsko bardzo, temperatura 39,3... No to wpakowaliśmy go w samochód i na badanie krwi, zwłaszcza, że znaleźliśmy wbitego kleszcza. Badanie nie wykazało babeszjozy, ale jutro rano mamy powtórkę badania, bo bardzo kiepsko to wyglądało. Po 2-3 godzinach od podania antybiotyku i leku przeciwgorączkowego Semik poczul się lepiej i w sumie nadal ma dobre samopoczucie, siusiu jasne, qpka w normie, apetyt też... Semik ma jednak za dużo schorzeń, żeby zostawić to tak bez kontroli, dlatego jutro rano meldujemy się na pobieraniu krwi. A w poludnie chciałam wynagrodzić mojej barsuni krótki poranny spacer, poszłam z nią na łąki daleko od domu i w szybkim tempie musiałam wraca, bo Barsunia przecięła paskudnie łapkę szkłem. Powinna być w zasadzie zszyta jednym szwem, ale ona nie daje koło siebie zrobić nic bez uśpienia, a po jedzeniu zastrzyki na nią działają kiepsko, w związku z tym dostała opatrunek uciskowy i rano zobaczymy co z tego wyszło. Generalnie mam dosyć dzisiajeszego dnia, a jutro mam dużą imprezę rodzinną u siebie w domu i nie wiem jak to przeżyję. Tym bardziej cieszy mnie tak cudowny filmik z coraz silniejszym Sinusem, a do tego łagodnym i przekochanym...
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Ewa Marta replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie Nutusi:-) Maleńka CUDOWNA!!!! -
[quote name='Nutusia']Uuuuaaaa.... ale z niej się byk zrobił! ;) Towarzysko chciałabym zaprosić na wątek innego psiego dzieciaka - Ovo z Olkusza. Debiut mojej Przyjaciółki w roli DT ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227186-To-i-owo-o-Ovo-wyrwanej-z-olkuskiej-mordowni?p=19109913#post19109913[/URL][/QUOTE] Już pędzę-)
-
[quote name='ronja']Może nawet więcej niż 4kg. Bartek wczoraj stwierdził, że się zaokrągliła. Własnie trwa walka o piszczącą gęś:) Kaluchny wykrada ją z kontenerka, upuszcza, Mała leci i zanosi na swoje posłanie. Oboje siedzą w kontenerku i pilnują się wzajemnie:)[/QUOTE] Ale fajnie:-) Kaluszek odmłodniał;-) No, ale przyznam szczerze, że zaskoczył mnie takim pozytywnym przyjęciem Binki. Wspaniale się z nią dogadują! I ten gryziony ogon, a on nic.... Należy mu się medal jak nic:-)
-
[quote name='Ziutka']Bo Nutusia wie, że niestety mam problem ze ściąganiem fotek z wątków, zapisuje mi się białe tło zamiast fotki...wrrr Zrobie nową tablicę i wyróżnię, mam nadzieje, że ktoś się zakocha w kruszynce przesłodkiej...ahh :):):)[/QUOTE] Ziutko kochana, a zmieniłabyś w ogłoszeniu jej wagę? Ona waży niespełna 4 kg, a nie 1,5. Dokładnie 3,8:-) Z góry dziekuję!!!
-
[quote name='Ziutka']Czy ja moge prosić te osdtatnie foteczki na maila ? [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Marta..... wysłałabyś? Ziutka dorzuci je do ogłoszeń:-)
-
Moim zdaniem na sggw nie było robione, nie miałam kontaktu z Dr Dembele, który ją tam ponoć dwukrotnie widział. A dr Karaś-Tęcza stanowczo i jednozanzcznie powiedziała, że to nie jest choroba skóra, tylko stres i w ogóle nie było mowy o zeskrobinach. Mój wet dr Maciek wyciskał i opatrywał ranę posterylkową, w kwestii skóry mówiłam mu, że będzie konsultacja u dermatologa. On jedynie poświecił jej w ciemności jakąś lampą i sprawdzał, czy to nie grzyb (o ile czegoś nie pomieszałam). W takim razie trzeba robić zeskrobiny jak najszybciej...