Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Maleństwo jest już u mnie:-) Przyjechała bezpiecznie na rękach Pani Marii, która ją wypatrzyła na tej wsi i z determinacją walczyła o to, żeby stamtąd zabrać. No i jest kochane słoneczko, przyjazne, kochające wszystkich:-) Lekko onieśmielona jeszcze. Zdecydowanie woli podchodzić sama do człowieka i pakować się na kolana, niż być brana na ręce. Stąd jedyne zdjęcia, które dzisiaj mogłam zrobić na balkonie (lampa błyskowa mi wysiadła) nie wyszły najlepiej, bo maleństwo nie czuło się za pewnie tak wysoko. Wgram jednak kilka, żebyście zobaczyły, jaka jest śliczna! Waży jak się okazuje 3,8 kg:-) Mam też filmik, który postaram się wgrać zaraz:-) Zjadła ze smakiem kolację, namoczyłam jej troszkę suchą karmę i wszystko wmłóciła:-) Acha, podjęłam decyzję, żeby malucha wykąpać w delikatnym psim szamponiku. Drapała się i wyglądała na zszarzałą;-) Zrobiłam to szybko i od razu zawinęłam maluszka w ciepły ręcznik, a zaraz potem zmieniłam go na kocyk, w który się z przyjemnością zakopała i poszła spać:-) Słyszę, jak sobie leciutko mruczy przez sen, a śpi jak kamień:-) Woda po kąpieli prawie czarna, to znaczy, że decyzja była dobra:-) Teraz może jechać do domu i pchać się do łóżka:-) Tak naprawdę zobaczycie ją najlepiej na krótkim filmiku, zdjęcia nie oddają jej uroku... A to Drobinka, która jak sie okazuje na pleckach też ma łatki, które dodają jej masę uroku:-) Ja już jestem zakochana, a Pani Maria prawie płakała, jak ją oddawała. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5840/001brn.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3702/002fuy.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/2093/003qox.jpg[/IMG] A tu po kąpieli za chwilkę przez zapadnięciem w kamienny sen:-) [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/8339/004mr.jpg[/IMG]
  2. [quote name='hop!']Jak się mała rozkręci, to prześliczne posłanko może zrobić się brzydsze, a kocyk ażurowy. ;) [/QUOTE] Mam tego świadomość;-) Zwłaszcza, że w domu pyszczków do złapania posłanka tam nie brakuje, ale może choć przez chwilę będzie miała swoje miejsce do spania. Choć jak znam życie, to i tak wyląduje w łóżku między Kaluszkiem i Rykitem. Stawiam, że jedyne wolne miejsce w łóżku może być gdzieś koło głowy Marty:-)
  3. [quote name='Ania-tygrysiczka']A ja chcę podziękowac z całego serca Oli, która jest lekarzem wet i na moją prośbę nie wahała się ani chwili, wsiadła w samochód znajomego i przyjechała do Sinusa z Warszawy. Tym samym uratowała mu życie. Gdyby babeszja nie została od razu zdiagnozowana, przy jego stanie fizycznym, prawdopodobnie zakończyłoby się to tragicznie. [SIZE=4][COLOR=#ff0000]Oleńko, dziękujemy [/COLOR][/SIZE]:Rose:[/QUOTE] Taki wet, to skarb:-) Z całą pewnością dla Sinusa nie podanie leku i kroplówek skończyłoby się tragicznie. Na szczęście tacy ludzie, jak wetka Ola są na świecie:-)
  4. To było do przewidzenia niestety, że wyniki nie będą za fajne. Anemia przy tym stanie zagłodzenia i babeszjozie ie dziwi. [B]ASPAT i AIAT [/B]to wskaźniki wątrobowe. Po podaniu Imizolu przy babeszjozie najczęściej lecą tak w górę. Mój Semik miał przez miesiąc podawany Essentiale Forte (odpowiednik tańszego, ale identycznego w składzie Esselivu). Mocznik to też konsekwencja babeszjozy:-( Moim zdaniem dostanie np. Furagin i więcej kroplówek, żeby go wypłukać, ale o tym musi zdecydować wet, a najlepiej wetka, która badała Sinusa...
  5. Fantastyczna wiadomość!!!! Do tego ogromna hojność Pani! Trzymam kciuki, żeby im było razem dobrze:-)
  6. [quote name='Mazowszanka']Zaglądam do ślicznotki na odjezdne :)[/QUOTE] Małgosiu! Miłego i owocnego w przetwory pobytu na działce;-)
  7. [quote name='Mazowszanka']Jesteś Ewo niesamowita :loveu: To już kolejny pies przez Ciebie obdarowany w ostatnim czasie.[/QUOTE] Małgosiu, to jest moja podopieczna:-) Zabieram maleńką sunieczkę z miejsca, gdzie nie powinna ani chwili dłużej niż to konieczne być i oddaję w bezpieczne i zaufane ręce Ronji:-) Pozostaję jednak jej formalną opiekunką i osobą szukającą jej domku:-) Muszę w tej sytuacji przygotować maluszkowi wyprawkę;-)
  8. Kupiłam już maleńkiej wyprawkę:-) - prześliczne, małe posłanko (sama bym się w nim położyła, ale zmieści mi się tylko głowa;-) ) - 6 puszek karmy dla juniorów - smaczki dla juniorów - obróżka i smyczka - piszczącą zabawkę - 2 małe pluszaki - kocyk, gdyby chciala się schować Dodatkowo maleńka dostanie karmę suchą dla juniorów. Podobno je wszystko, nie ma z nią problemów:-) Co jeszcze mogę dla niej przygotować?
  9. [quote name='Asiaczek']Jezeli dobrze pamiętam, to dumka to numerek 22, tak? Czy cos sie zmieniło....? pzdr.[/QUOTE] Moim zdaniem 23:-) Chciałam wyróżnić maleńkiej ogłoszenie na Gumtree na miesiąc. Mimo usilnych starań i pomocy Ziutki i mmd, nie udało się przejść do płatności za usługę. Jedyne, co mogłam zrobić narazie, to wyróznić na tydzień, a po tygodniu wyróżnię na kolejny... KOchane, zerknijcie, czy to ogłoszenie jest wyróżnione (cokolwiek to oznacza), bo ja się na tym kompletnie nie znam:-)
  10. No popłakałam się podczas oglądania tego filmiku... Zalała mnie fala potężnego współczucia dla tego olbrzyma, takiego bez sił, tak koszmarnie zagłodzonego:-( Co on musiał przeżywać, jakie cierpienia:-( Teraz będzie tylko lepiej, wierzę w to głęboko! Uratowaliście mu z Anią życie Tomek! To nie pierwszy uratowany w ostatniej chwili przez Was pies, ale ta determinacja w ratowaniu go, nie oglądanie się na to, że to 10 pies w domu, że duży, że może być groźny.... Wielkie podziękowania, wielki szacunek i podziw! Pieniądze, to niewielka pomoc w tej sprawie... a dodam, że oboje bardzo się bronili przed tą pomocą. Tacy właśnie są Ania i Gallegro:-) No ale każdy fundusz domowy w końcu pęknie, zwłaszcza przy takiej liczbie pyszczków do wykarmienia, dlatego byłam nieugięta:-) Acha... nie pokryłam wszystkich kosztów, bo to Wy finansujecie jedzenie, którego musi jeść naprawdę dużo. Ile puszek Animondy zjada? Kilka dziennie... Ania wspominała, że zamówiła dla niego worka karmy RC wysokoenergetycznej.
  11. Tym oczom nie można niczego odmówić:-) Sinus jest super! No, ale po takiej akcji z puszką z duzym szacunkiem podchodziłabym do wielkoluda:-)
  12. [quote name='jola_li']Maleńka kruszynka, już teraz nic złego nie może jej się zdarzyć - miała szczęście, że wyciągnęła szczęśliwy los, nieświadoma co ją mogło spotkać.[/QUOTE] Jeszcze chwilka przed nią Joluś:-) Mam nadzieję, że jutro wieczorem, najpóźniej pojutrze rano dojedzie szczęśliwie do Warszawy. W niedzielę czeka ją wizyta u weta, a potem ruszamy do Ronji:-) [quote name='ronja']śpiewam piosenki psie i kocie[/QUOTE] No to super! Potem będziecie śpiewali je razem;-)
  13. [quote name='ronja']też jestem ciekawa:) pod kątem imion jestem teraz bardzo aktywna, mój synek dokazujący w brzuchu ma już ich kilka:)[/QUOTE] A ma już swoją piosenkę? Ja mojemu śpiewałam przez całą ciążę jedną i po urodzeniu zawsze, kiedy plakał zaczynałam śpiewać i uspokajał się, jakby słyszał coś znanego, co go wyciszało:-)
  14. Gapcia powinna zdecydowanie iść do domu, który popracuje z nia z behawiorystą. Za dużo w niej lęku, który ją paraliżuje, żeby niedoświadczony dom sobie z tym poradził... Myślę, że ten próg w łazience może jej się kojarzyć z ograniczeniem ruchu, z zamknięciem jakimś:-( Co to biedactwo jeszcze musi przeżywać przy każdej nowości:-(
  15. Dumka miala niewiarygodne szczęście, że trafiła do Was Nutusiu:-) Jestem przekonana, że Lili nie zrobi jej krzywdy, ale fajnie, że potrafi małą przywołać do porządku:-) Dumcia jest naprawdę śliczna i taka pozytywna, że nie sposób jej nie pokochać:-) Mam nadzieję, że szybko znajdzie swoje miejsce w jakiejś fajnej rodzinie:-) Kombinujemy z Ritą, żeby podjechać do Was w przyszły weekend. Ten mam bardzo zajęty, ale chętnie odwiedziłybyśmy Wasze stadko, jeśli nie macie nic przeciwko temu:-) Zabrałabym ciasteczka i dalej oswajałabym Pchełkę. Obie z radością wytuliłybyśmy Dumencję, a może i Gapiszonek zgodziłby się na chwilę czułości:-) O Kresi i Lili nie wspomnę, bo one świetnie potrafią zadbać o otrzymanie odpowiedniej ilości głasków i buziaków:-)
  16. [quote name='Nutusia']Pech, cholercia - auto mi się spsiuło i nie dojechałam wczoraj do lecznicy :( Jutro będzie sąsiadka, to poproszę, żeby pokazała wyniki Dinki. A jeśli nie - najpóźniej we wtorek pojadę sama.[/QUOTE] Nutusiu, byłoby super, gdyby Ula zabrała wyniki ze sobą:-) A przy okazji ucałuj ją mocno ode mnie:-) :-)
  17. [quote name='gallegro']Leży sobie teraz grzecznie na ciepłym legowisku i wydaje się być spokojnym. Dziś, kiedy mnie zobaczył, po raz pierwszy nieśmiało zamerdał ogonkiem ;-). Widać jakby odzyskiwał siły i coraz bardziej chęć do życia. Jego oczy nabrały wyrazu i oprócz dotychczasowego cierpienia, widać w nich też jakby wdzięczność...[/QUOTE] Niezmiennie wzrusza mnie i powoduje wyciskanie łez z oczu czytanie takich relacji... To, jak psiak w końcu zrozumie, że w miejscu gdzie jest nikt mu nic złego nie zrobi, a wszystko, co dookoła niego jest robione, jest dla jego dobra... Te pierwsze nieśmiałe merdnięcia ogonem warte są każdego poświęcenia... to właśnie jest ta nagroda za niezaniechanie ratowania. Myślałam o Sisunie (piękne imię swoją drogą Ingo wymyśliłaś:-) ) pół nocy. Zadzwoniłam rano do Tomka mało przytomna. Pytam, czy ma sekundę na rozmowę, on mówi, że tak, ale jedzie na rowerze do weta po kroplówkę... No, a ja bardzo inteligentnie pytam go "Co z Sinusem, przeżył?" Ludzie! Usprawiedliwia mnie tylko stres, jaki odczuwam myśląc o tym biednym psie... I w sumie mogę wyjść nawet na debila, byle tylko on poczuł się lepiej;-)
  18. [quote name='gallegro']A ja pozwolę sobie zgodzić się z Tobą ;-), tym bardziej, że takowe zdjęcia zostały zrobione, a zwykłe przejęzyczenie dotyczyło publikowania ich w chwili obecnej. Nie ma bowiem powodu, aby na tę chwilę podgrzewać atmosfery, tym bardziej, że widok jest skrajnie przygnębiający. Jeśli Sinus z tego wyjdzie (mocno w to wierzę), wtedy przyjdzie jeszcze na to czas.[/QUOTE] Czyli znowu zgoda;-) A widziałeś, jakie piękne banerki przygotował TZ Mestudio? Ja już nie mam miejsca na kolejny, ale zapraszamy wszystkich z wolnym miejscem do pobierania z postu nr 27 wybranego banerka:-)
  19. [quote name='ronja']ciekawe co powie Dzi Aj Dzoł?;)[/QUOTE] No właśnie:-) Pora na zdradzenie, że maleńka pojedzie do cudownego i sprawdzonego DT u Ronji!!!! Jestem Ci za to Marta bardzo wdzięczna:-) Przyznam szczerze, że kamień mi spadl z serca, bo u Was Drobinka będzie bezpieczna i do tego na pewno nauczy się funkcjonować wśród ludzi, psów i kotów;-) To ostatnie jest bezcenne! Maluch od początku będzie wiedział, że koty się kocha, a nie goni;-) Też jestem ciekawa, jak na Drobinkę zareaguje Kaluszek;-)
  20. [quote name='mysza 1']Ale jest cudna :) Ale pozy i minki ma takie dorosłe ;) Śliczna :)[/QUOTE] Mam nadzieję, że nie zagubiła gdzieś radości bycia szczenięciem. Oby jak najszybciej była już u mnie:-)
  21. Boże, jak dobrze, że babeszjoza została w porę zdiagnozowana... Tomek, pozwolę się z Tobą nie zgodzić (choć to rzadka sytuacja) w kwestii zdjęć. Nie mowię o publikowaniu ich tutaj, ale uważam, że należałoby zrobić pełną dokumentację fotograficzną tego, jak Sinus wygląda w tej chwili. Od masakrycznie chudego tyłu, poprzez widok psa pod kroplówką i jeśli się da, odciętego języka. Pojawienie się u Was Belli, teraz Sinusa oznacza, że gdzieś w pobliżu może być jakaś pseudohodowla i byc może na tych dwóch psiakach się nie skończy. Jeśłi uda się w końcu namierzyć miejsce, skąd psy pochodzą, być może będzie możliwe oskarżenie zwyrodnialców o bestialskie i karygodne zaniedbania względem zwierząt. Wtedy taka dokumentcaja może być dowodem w sprawie. Dlatego bardzo Cię proszę porób mu jutro zdjęcia, to może być bardzo potrzebne... Trzymam kciuki za choraska i czekam na bardziej optymistyczne informacje... Was ściskam mocno za to, że się nie poddajecie w takich sytuacjach, tylko natychmiast dzialacie!
  22. Ale wiadomość!!!!! Bardzo się cieszę, choć Sylwusiowi na początku będzie ciężko! Błagam, poproście nową właścicielkę żeby od razu, najlepiej przy jego zabieraniu założyła mu adresówkę! Na początek może być najprostsza za kilka złotych ze sklepu, potem może zamówić grawerowaną z jego imieniem i swoim telefonem. W najgorszym razie można napisac numer na spodzie obroży markerem. To bardzo ważne, żeby był jakiś namiar, gdyby z tęsknoty za Agatą uciekł. Sylwusiu, życzę Ci dużo szczęścia!!!!
  23. [quote name='Ellig']Ewus, maja go lekarze, popros Nutusie jak bedzie dzisiaj u dr.Traczyka on tez stosuje te metode. Juz poprosilam Nutusie, zeby pokazala wyniki dr.Traczykowi. Dziekuje Nutusiu:)[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Wydrukowałam wyniki - poproszę dr. Traczyka, żeby rzucił okiem. Na tarczycy to on się zna, oj zna ;)[/QUOTE] Bardzo Wam kochane dziękuję:-)
  24. [quote name='jola_li']Już mam czas ;-). Ja (z pieską Sari mojej córki) wracałam z Pola Mokotowskiego, a Bobiś (ze swoją śliczną Panią) szedł na Pole Mokotowskie :-). Jest jedyny w swoim rodzaju i nie do przeoczenia :-)! Przeuroczy, mimo że Bozia wzrostu nie dała ;-). A może właśnie (m. in.) dlatego :-)? Pieski się rozdokazywały, ale że szłyśmy w różnych kierunkach (tzn. teoretycznie w tym samym kierunku, tylko zwrot miałyśmy różny ;-)), długo się nie pobawiły. Może jeszcze kiedyś spotkamy Bobisia? Bobisiowa Pani nie mogła trafić na wątek, ale pamiętałam tytuł o "insektach", więc może Jej się uda, a wtedy wieści - i zdjęć - byłoby więcej, mam nadzieję :-).[/QUOTE] Jak dobrze Jolu, że dotarłam dopiero teraz, bo by mi ciekawość odejść nie pozwoliła od kompueta:-) A tak najpierw przeczytałam, że nie masz czasu, a zaraz potem dokładną relację ze spotkania:-) Świat jest mały, co?
×
×
  • Create New...