Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29325
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Gapcia należy do grupy tych bidusiów, które bardzo ciężko znoszą jakąkolwiek zmianę... Tak jak mój Kair. Przecież on nie byłby w stanie funkcjonować gdziekolwiek indziej. U Marty jest szczęśliwy, mieszka ze swoja ukochaną Panią i jestem pewna, że traktuje ich dom jak swoje miejsce na zawsze. Pomijając to, że i tak nikt o niego nawet raz nie zapytał, to on po prostu nie nadaje się do adopcji. Za duża byłaby do zapłacenia przez niego samego cena, żeby się odważyć zmieniać mu jego ostoję - dom, który kocha.
  2. Ale się Gapulinek musiał nastresować:-( Podejrzewam, że ona dokonała już wyboru swojego miejsca na ziemi i doskonale czuje, że Wy ją po prostu kochacie.... A może tak przerzucić wątek do "Mają dom, ale potrzebują pomocy"??????
  3. [quote name='Ellig']Bardzo dobrze brzmiace wiesci:)[/QUOTE] Też tak myślę Eluś:-) [quote name='Mazowszanka']Ewo, ta tymczaska co do mnie jedzie,jedzie i nie może dojechać jest mała i młoda. Dziś w nocy przywiezie ją z Katowic do Warszawy Figu, do piątku będzie w tdt i w piątek pojedzie do mnie na wieś. W razie czego mogę podesłać zdjęcie :)[/QUOTE] Jeśłi Opajka pojedzie do Pana, to chętnie prześlę zdjęcia Twojej suni:-) [quote name='Nutusia']Ja też mam od wczoraj nową tymczaskę - OMC jamniczkę ;) A Gapcia nie została w nowym domku. I to wcale nie z powodu domku, ale samej Gapci...[/QUOTE] O masz:-( Zaraz lecę na jej wątek poczytać..... [quote name='Ziutka']Moje miasto :) a Ty nic nie mówisz :mad:[/QUOTE] Nie wiedziałam!!! Ziutka, a może Ty byś zrobila dzisiaj przedadopcyjną? Podałabym Ci adres na PW;-) Jeśli będę musiała, to pojadę, ale muszę czekać na Jacka, bo od wczoraj samochód mi gaśnie w czasie jazdy i boję się sama jechać...
  4. Jestem zachwycona!!!! Furciaczku, dzięi piękne za kapitalne zdjęcia!!! Jutro zabieram się do zmiany tekstu ogłoszenia i wyproszę Ziutkę o ogłszenia. Dziękuję!!!!! Pięna jest, a jęzorkiem mogłaby obdzielć jeszcze jednego psa:-)
  5. Narazie nic nie wiadomo, bo Pani dzwoniła wczoraj z innego numeru telefonu, którego ja nie usłyszałam. Dzisiaj napisala smsa, ale wcześniej jeszcze zadzwonił Pan, który jest bardzo zainteresowany adopcją Drobinki. Mieszka z 16-letnią córką i oboje kochają psy. Mają domek z ogródkiem i po wstęonej rozmowie jestem umówiona na wizytę jutro po południu. Przesunę ja jednak na wieczór, bo mój TZ powiedzial, że przebijanie się o godzinie 17 przez W-wę do Brwinowa jest wyzwaniem. Umówię się więc na wieczór i ewentualnie na wizytę u Opajki we wtorek:-) Pani chcąca adoptować Opajkę będzie czekała do wtorku, a jeśli maleńka zamieszka z Panem i jego córką to prosiła o podrzucenie jekiejś niedużej suni. Wolałaby szczeniaczka, ale przyjmie pod swój dach również troszkę starszą sunię:-) W razie czego będę szukała dla niej takiej sunieczki, bo ja mam większe pod opieką:-) Oba domki brzmią bardzo miło i mam nadzieję, że któryś okaże się właśnie tym jedynym:-) Pan mówi, że nazywają go psim Tatą i że psy go lubią. Córka ma wakacje i 2 miesiące spędziłaby z małą ucząc ją powoli zostawania samotnie w domku. Podoba mi się ten ogrodzony ogród, żeby maleńka miała gdzie biegać. Z drugiej strony Oani z Mokotowa bardzo odpowiedzialnie podchodzi do adopcji psa, chce wziąć urlop na początek, żeby przyzwyczajać malucha do zostawania w nowym miejscu..... No nic, poczekajmy do wtorku... Hop, Pani wpisała w wuszukiwarkę "pies ze schoniska" i wyskoczyły jej różne ogłoszenia, po których dotarła do Opajki. Pewnie nie pamięta jaka to byla strona, ale zapytam we wtorek.
  6. [quote name='hop!']Myślę, że lepiej wyrzucić z ogłoszeń informacje o wizycie przed adopcją, umowie i obowiązku sterylizacji. To odstrasza ludzi. Lepiej później poinformować o procedurach adopcyjnych i wszystko wytłumaczyć. Jest mnóstwo szczeniaków do adopcji - nawet takich "opajkopodobnych".[/QUOTE] Na jutro jestem umówiona na wizytę przedadopcyjną do bardzo miło i obiecująco brzmiącej Pani w sprawie Opajki:-) Pani ma odezwać się jutro przed południem, umówimy się na popołudnie, a jeśłi wizyta wypadnie pomyslnie, to pojedziemy w niedzielę do Opajki... Hop, pewnie masz rację, że te informacje odstraszają, ale przynajmniej wyeliminowane zostały telefony typu "gdzie można odebrać tego psa" albo "a czy ktoś może przywieźć na miejsce?" No nic, zobaczymy co wyjdzie z jutrzejszej wizyty...
  7. Wczoraj minęła druga rocznica śmierci Idolka.... W nocy oglądałam jego zdjęcia, mam ich bardzo dużo. Każde jest dla mnie cenne, na każdym widać, jak cudownym był psem. Idolku, nigdy nie zapomnę tych 5 miesięcy z Tobą. Na zdjęciu poniżej Idolek jest z Bodo - on też odszedł już za TM:-(
  8. [quote name='ronja']był dziś u nas Piotr. powiedział, że Opaj przydałaby się większa socjalizacja (więcej ludzi, nowe bodźce, bodźce miastowe przede wszystkim), bo może wyrosnąć na lękliwego psa. Bodźców miastowych niestety nie jestem w stanie jej zapewnić.[/QUOTE] Jej przydałby się stały dom, w którym uczylaby się tego, co ją będzie otaczało na co dzień:-( A telefon milczy:-(
  9. Słoneczko kochane.... na pewno przestraszyło ją nagłe wtargnięcie Lubisi.
  10. Mnie to też dziwi, choć muszę przyznać, że Opajka bardzo zyskuje w kontakcie bezpośrednim:-)
  11. Przyjeżdżaj do mnie:-) Oferuję 3 godzinne spacery na skarpie, dwa posiłki dziennie, czesanko połączone z mizianiem i miejsce na kanapie:-)
  12. Fantastycznie, że pies ma szansę na solidną socjalizację i pracę z nim:-) 3x i Gremlin, wielki ukłon za serce dla Rona!!! Jak czytam, że zachudziony i że boi sie podniesionej ręki, to mam ochotę jechac do byłego domku z kałasznikowem:-( Co za gnidy, co za obrzydliwe typy..... Na szczęście ta historia jest juz dla psa przeszłością i oby znalazł mądrych ludzi na swojej drodze!
  13. [quote name='furciaczek']Dinka w wersji typowo wiejskiej, kocha sie brudzic:evil_lol: [/QUOTE] Ależ ona wypiękniała!!!!!! No śliczna jest:-)Furciaczku, dzięki za zdjęcie! Gdybyś mogła zrobić jej jeszczezze 3 z bliska, takie ogłoszeniowe. Przydałoby sie jedno portretowe:-) Byłabym wdzięczna, bo chcę zrobić jej nowe ogłoszenia:-) To zdjęcie również pójdzie do ogłoszeń :-)
  14. [quote name='hop!'][URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Okolo-3-miesieczna-Opajka-do-adopcji-W0QQAdIdZ390990078[/URL] alegratka cafeanimal tablica psy.pl adopcjapsa e-zwierzak olx.pl przygarnijzwierzaka morusek.pl doadopcji.pl adopcje.org wybierzmiska.pl :thumbs:[/QUOTE] Hop...... bardzo dziękuję:-) Oby nowe ogłoszenia przyniosły maleńkiej szczęście:-)
  15. No proszę, kilka dni nie zaglądałam, a tyu takie wiadomości:-) Gapulinko, przekochana sunieczko, życzę Ci najlepszego domku pod słońcem!!! Adopcje idą u Ciebie Nutusiu błyskawicznie, tylko Dumka się zasiedziała:-( Pani zdecydowana na nią nie odezwala się słowem:-(
  16. [quote name='ronja']Dziś zauważyłam, że Opaj zwana Koparkowym, nie ma górnych dwójek i czwórek:) Jest przez to jeszcze bardziej słodka. I robi się z niej wielki przytulak. W momentach, gdy nikogo nie dręczy śpi wtulona we mnie.[/QUOTE] Słodziak kochany:-) Miałam dzisiaj telefon w jej sprawie, ale od razu powiedziałam, że nieaktualne.... Bardzo niesympatyczny kobiecy głos zapytał, czy ta mała suka jest jeszcze na sprzedaż, bo ona chce ją na podwórko:-( A wczoraj spotkałam na spacerze faceta, który mieszkajw beczce na skarpie i okazało się, że jakiś babsztyl przyprowadził im swoją piękną sunię mówiąc, że wyjeżdża i albo ją wezmą albo gdzieś ją zostawi, no więc przygarnęli... Pytam, co jej dają do jedzenia, a on mówi, że je to co uda im się zdobyć. Sunieczka młoda, biało-czarna, wielkości mojej Barsy, ale dłuzsza. Najpierw się nas (mnie i psiaków) bała, ale jak zaczęłam ja karmić smaczkami psimi, to wtulala się we mnie i jadła z apetytem. Zawiozłam im dzisiaj karmę i miskę na wodę. Zdjęłam suni ostrą kolczatkę, nałożyłam obrózkę i powiedzialam, że chętnie poszukam jej domu. Oni na to, że to babsko powiedziało, że jak wróci, to może ją odbierze:-( No nic, będę musiała namówić ich na oddanie suni, jak się znajdzie domek. Ona w tej chwili trzyma się blisko nich, widać, że się boi porzucenia. Teraz ma co jeść, obiecali, że będą się ze mną kontaktowali, jeśli coś będzie dla niej potrzebne. Znają moje godziny spacerów, mijamy się często, więc to nie problem. To się nigdy nie skończy:-( Babsztyla udusiłabym własnymi rękami, choć mój Jacek mówi, że i tak dobrze, że oddała tym ludziom, a nie porzucila gdzieś w lesie.
  17. Burza i u mnie spowodowała panikę:-( Semik rozpaczliwie starał się otworzyć zamknięte drzwi w łązience. Wstałam, pomogłam mu i od razu czmychnął do brodzika. Barsa wpakowala się pod nasze łóżko i dyszała, więc spać się nie dało:-( Zapowiadają kolejne burze, mam nadzieję, że Soniś jakos to zniesie:-(
  18. [quote name='ronja']Nie zdązyłam jeszcze zawieźć siuśków Opaj. Zresztą jest lepiej. I znacznie dłużej wytrzymuje bez wypuszczania na dwór - wychodzi teraz z 4-5 razy dziennie. Nadal jest rozbrykana, co nie zawsze kończy się dla niej dobrze. Dziś tak skakała śpiącemu Kaluszkowi po głowie, że złapał ją za tyłek i wyszarpał kilka kłaczków. Opaj pisnęła, ale zbytnio się nie przejęła. Teraz bawią się w wyrywanie piszczałek jakby nic się nie stało. Karmię ją już 2 razy dziennie, tak jak pozostałe psy.[/QUOTE] No to naprawdę musiała Kaluszka wkurzyć, skoro ją złapał... Myślę, że jej to dobrze zrobi. Wujaszek kaluszek musi wziąć się za jej wychowanie;-) Telefon nadal milczy.... nie rozumiem. Taki słodziak kochany i nikt jej nie chce? Ja miałam w domu przez kilka godzin moją podopieczną ze skarpy. Zabrałam ją na szczepienie i na ogólny przegląd i chciałam sprawdzić, jak się będzie zachowywała w domu... Chodziła za mną krok w krok, bo ma do mnie zaufania, ale była szczęśliwa. Moje psy doskonale ją znają codziennie razem z nami chodzi na spacery, dostaje śniadanko i kolację... Pasowala do naszego domu bardzo, jest kompletnie bezproblemową 8 kg sunią... No, ale moi Panowie stanowczo zażądali zawiezienia jej na skarpę:-( Ech, straszni są:-( Choć coś mi podpowiada, że Perełka kiedyś i tak z nami zamieszka, musze tylko wziąć na przetrzymanie...
  19. Pędzę:-) Chociaż filmik widziałam już na FB, ale z radością obejrzę jeszcze raz:-)
  20. [quote name='mdtjrn']Fajnie że Dina tak odżyła, i zdrowie sie poprawia napewno ktoś się zainteresuje adopcją psiaka :) Zapraszam do odwiedzenia wątku Sary jak się zmieniła będąc juz 2 miesiące u nas :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223248-Pobita-onka-krwawi-oko-juz-szczesliwa-w-domu-stałym-Teraz-zapraszam-do-Nikity/page10[/URL] Pozdrawiam :)[/QUOTE] Byłam i widziałam:-) Piękna z niej sunia i widać, że bardzo szczęśliwa! Nie chcę się tam wymądrzać, ale powinieneś ukrócić w zarodku to powarkiwanie, kiedy ruszasz jej miskę w czasie jedzenia. Stanowczo na to nie pozwolić...
  21. [quote name='Ziutka']Ja mam do oddania kanapę :) o taka (czerowna) : [URL]http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S49874378/#/S29874299[/URL][/QUOTE] Fajna:-) Pytanie, czy Nutusia zmieści ją na tarasie:-)
  22. Jak ten maluszek musiał przeżywać każda burzę przywiązany na łańcuchu:-( Jak dobrze, że to już za nią...
  23. [quote name='jola_li']A Dinka gryzie sobie patyki i "koszty utrzymania" ma w nosie ;).[/QUOTE] I całe szczęście:-) Ona ma jedno zadanie - porosnąć sierścią i być szczęśliwą:-) Resztę my musimy załatwić;-)
  24. W międzyczasie poczytałam sobie na FB o Sinusku:-) Tak się cieszę, że z dnia na dzień jest coraz lepiej:-)
  25. Dzień dobry:-) Czy ktoś tu zagląda? Co slychać u wspaniałego Sinusa? Jak się czuje?
×
×
  • Create New...