-
Posts
29318 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='ronja']był dziś u nas Piotr. powiedział, że Opaj przydałaby się większa socjalizacja (więcej ludzi, nowe bodźce, bodźce miastowe przede wszystkim), bo może wyrosnąć na lękliwego psa. Bodźców miastowych niestety nie jestem w stanie jej zapewnić.[/QUOTE] Jej przydałby się stały dom, w którym uczylaby się tego, co ją będzie otaczało na co dzień:-( A telefon milczy:-(
-
Słoneczko kochane.... na pewno przestraszyło ją nagłe wtargnięcie Lubisi.
-
Mnie to też dziwi, choć muszę przyznać, że Opajka bardzo zyskuje w kontakcie bezpośrednim:-)
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Fantastycznie, że pies ma szansę na solidną socjalizację i pracę z nim:-) 3x i Gremlin, wielki ukłon za serce dla Rona!!! Jak czytam, że zachudziony i że boi sie podniesionej ręki, to mam ochotę jechac do byłego domku z kałasznikowem:-( Co za gnidy, co za obrzydliwe typy..... Na szczęście ta historia jest juz dla psa przeszłością i oby znalazł mądrych ludzi na swojej drodze! -
[quote name='furciaczek']Dinka w wersji typowo wiejskiej, kocha sie brudzic:evil_lol: [/QUOTE] Ależ ona wypiękniała!!!!!! No śliczna jest:-)Furciaczku, dzięki za zdjęcie! Gdybyś mogła zrobić jej jeszczezze 3 z bliska, takie ogłoszeniowe. Przydałoby sie jedno portretowe:-) Byłabym wdzięczna, bo chcę zrobić jej nowe ogłoszenia:-) To zdjęcie również pójdzie do ogłoszeń :-)
-
[quote name='hop!'][URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Okolo-3-miesieczna-Opajka-do-adopcji-W0QQAdIdZ390990078[/URL] alegratka cafeanimal tablica psy.pl adopcjapsa e-zwierzak olx.pl przygarnijzwierzaka morusek.pl doadopcji.pl adopcje.org wybierzmiska.pl :thumbs:[/QUOTE] Hop...... bardzo dziękuję:-) Oby nowe ogłoszenia przyniosły maleńkiej szczęście:-)
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No proszę, kilka dni nie zaglądałam, a tyu takie wiadomości:-) Gapulinko, przekochana sunieczko, życzę Ci najlepszego domku pod słońcem!!! Adopcje idą u Ciebie Nutusiu błyskawicznie, tylko Dumka się zasiedziała:-( Pani zdecydowana na nią nie odezwala się słowem:-( -
[quote name='ronja']Dziś zauważyłam, że Opaj zwana Koparkowym, nie ma górnych dwójek i czwórek:) Jest przez to jeszcze bardziej słodka. I robi się z niej wielki przytulak. W momentach, gdy nikogo nie dręczy śpi wtulona we mnie.[/QUOTE] Słodziak kochany:-) Miałam dzisiaj telefon w jej sprawie, ale od razu powiedziałam, że nieaktualne.... Bardzo niesympatyczny kobiecy głos zapytał, czy ta mała suka jest jeszcze na sprzedaż, bo ona chce ją na podwórko:-( A wczoraj spotkałam na spacerze faceta, który mieszkajw beczce na skarpie i okazało się, że jakiś babsztyl przyprowadził im swoją piękną sunię mówiąc, że wyjeżdża i albo ją wezmą albo gdzieś ją zostawi, no więc przygarnęli... Pytam, co jej dają do jedzenia, a on mówi, że je to co uda im się zdobyć. Sunieczka młoda, biało-czarna, wielkości mojej Barsy, ale dłuzsza. Najpierw się nas (mnie i psiaków) bała, ale jak zaczęłam ja karmić smaczkami psimi, to wtulala się we mnie i jadła z apetytem. Zawiozłam im dzisiaj karmę i miskę na wodę. Zdjęłam suni ostrą kolczatkę, nałożyłam obrózkę i powiedzialam, że chętnie poszukam jej domu. Oni na to, że to babsko powiedziało, że jak wróci, to może ją odbierze:-( No nic, będę musiała namówić ich na oddanie suni, jak się znajdzie domek. Ona w tej chwili trzyma się blisko nich, widać, że się boi porzucenia. Teraz ma co jeść, obiecali, że będą się ze mną kontaktowali, jeśli coś będzie dla niej potrzebne. Znają moje godziny spacerów, mijamy się często, więc to nie problem. To się nigdy nie skończy:-( Babsztyla udusiłabym własnymi rękami, choć mój Jacek mówi, że i tak dobrze, że oddała tym ludziom, a nie porzucila gdzieś w lesie.
-
Burza i u mnie spowodowała panikę:-( Semik rozpaczliwie starał się otworzyć zamknięte drzwi w łązience. Wstałam, pomogłam mu i od razu czmychnął do brodzika. Barsa wpakowala się pod nasze łóżko i dyszała, więc spać się nie dało:-( Zapowiadają kolejne burze, mam nadzieję, że Soniś jakos to zniesie:-(
-
[quote name='ronja']Nie zdązyłam jeszcze zawieźć siuśków Opaj. Zresztą jest lepiej. I znacznie dłużej wytrzymuje bez wypuszczania na dwór - wychodzi teraz z 4-5 razy dziennie. Nadal jest rozbrykana, co nie zawsze kończy się dla niej dobrze. Dziś tak skakała śpiącemu Kaluszkowi po głowie, że złapał ją za tyłek i wyszarpał kilka kłaczków. Opaj pisnęła, ale zbytnio się nie przejęła. Teraz bawią się w wyrywanie piszczałek jakby nic się nie stało. Karmię ją już 2 razy dziennie, tak jak pozostałe psy.[/QUOTE] No to naprawdę musiała Kaluszka wkurzyć, skoro ją złapał... Myślę, że jej to dobrze zrobi. Wujaszek kaluszek musi wziąć się za jej wychowanie;-) Telefon nadal milczy.... nie rozumiem. Taki słodziak kochany i nikt jej nie chce? Ja miałam w domu przez kilka godzin moją podopieczną ze skarpy. Zabrałam ją na szczepienie i na ogólny przegląd i chciałam sprawdzić, jak się będzie zachowywała w domu... Chodziła za mną krok w krok, bo ma do mnie zaufania, ale była szczęśliwa. Moje psy doskonale ją znają codziennie razem z nami chodzi na spacery, dostaje śniadanko i kolację... Pasowala do naszego domu bardzo, jest kompletnie bezproblemową 8 kg sunią... No, ale moi Panowie stanowczo zażądali zawiezienia jej na skarpę:-( Ech, straszni są:-( Choć coś mi podpowiada, że Perełka kiedyś i tak z nami zamieszka, musze tylko wziąć na przetrzymanie...
-
[quote name='mdtjrn']Fajnie że Dina tak odżyła, i zdrowie sie poprawia napewno ktoś się zainteresuje adopcją psiaka :) Zapraszam do odwiedzenia wątku Sary jak się zmieniła będąc juz 2 miesiące u nas :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223248-Pobita-onka-krwawi-oko-juz-szczesliwa-w-domu-stałym-Teraz-zapraszam-do-Nikity/page10[/URL] Pozdrawiam :)[/QUOTE] Byłam i widziałam:-) Piękna z niej sunia i widać, że bardzo szczęśliwa! Nie chcę się tam wymądrzać, ale powinieneś ukrócić w zarodku to powarkiwanie, kiedy ruszasz jej miskę w czasie jedzenia. Stanowczo na to nie pozwolić...
-
[quote name='jola_li']A Dinka gryzie sobie patyki i "koszty utrzymania" ma w nosie ;).[/QUOTE] I całe szczęście:-) Ona ma jedno zadanie - porosnąć sierścią i być szczęśliwą:-) Resztę my musimy załatwić;-)
-
[quote name='joteska']pieniążki dla Dinki w kwocie 733,20 zł dotarły :sweetCyb:. Ewuniu bardzo Ci w imieniu Dinki dziękujemy, sunia ma dzięki Twojej wielkiej pracy i wysiłkowi zabezpieczenie:loveu::Rose:[/QUOTE] Jolu, zabezpieczenie nie wystarczy na długo, skończy się zaraz po zapłaceniu za pobyt, ale lepsze to niż większy minus:-) [quote name='jola_li']Niesamowity jest ten wynik bazarkowy, a jak jeszcze pomnoży się go przez 3 - to nic tylko Ewie pomnik stawiać trzeba :)![/QUOTE] Jolu kochana, to wszystko dzięki darczyńcom i kupującym:-) Przypomnę Ci, że biżuteria od Ciebie również znacząco wpłynęła na wysokość kwoty uzyskanej z bazarku:-) [quote name='Mazowszanka']Pod koniec tygodnia znowu " odpływam" do strefy bezkomputerowej :-( , dlatego przelałam na Dinkę 40 zł za lipiec i sierpień. Pozdrawiam potwora i trzymam kciuki.:)[/QUOTE] Mazowszanko, bardzo dziękujemy!!! Szkoda, że znowu znikniesz, ale pamiętaj o nas i wracaj szybko:-)
-
Przelałam dla Dinki kwotę 733,20 zł z bazarku biżuteryjnego. Jolu, jak już dojdzie, bardzo Cie prosze o potwierdzenie tutaj i na wątku bazarkowym:-) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-KONIEC-Bazar-biżuteryjny-do-31-05?p=19116086#post19116086[/URL]
-
Zakończył się bazarek, na którym zbierałam pieniądze m.in. na Drobinkę:-) Radośnie informuję, że dopisuję do jej postu rozliczeniowego kwotę 733,20 zł, która skasuje minus i pozostawi jeszcze mały zapasik:-)
-
Dinka jest jedyna w swoim rodzaju:-)
-
Na szczęście nadal pozostaje nakolankową sunią:-) Nie było ani jednego telefonu o nią poza tym durnym gościem kilka dni temu:-(