-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Nigdy nie zapomnę ostatniej mojej wizyty u Marty tuż przed odjazdem Emi i Wisienki do domu. Szaleli oboje na śniegu, cieszyli się tak bardzo, że ktoś przyjechał w odwiedziny:-( Ta sunieczka, podobnie jak Wisienka na stałe zagościły w moim sercu i nie zapomnę jej podobnie jak Wy... Strasznie m przykro:-( Emitko najkochańsza, do widzenia [*]
-
[quote name='furciaczek']Tamte zdiecia gdzies przepadly, mam nowy aparacik wiec bedzie foteczkowe szalenstwo:evil_lol: Nikt nie dzwoni w sprawie Dineczki??[/QUOTE] No to czekamy na nowe zdjęcia. Przydałyby sie aktualne do nowych ogłoszeń, które mamy zamiar zamówić. W sprawie Dinki nikt nie dzwoni, a w związku z brakiem nowych informacji o Dinie również i wątek umiera i odchodzą osoby deklarujące wpłaty:-(
-
Masz w tym ratowaniu romenko ogromny udział:-) To straszne, co piszesz o wnuczku... Pytanie kiedy ten palant znajdzie nowego psa i będzie traktowal tak samo:-( Czy nie można w razie czwego nasłać na niego jakiejś kontroli? Teraz może sie mścić za zabranie tej suni i traktowac drugiego psa jeszcze gorzej:-(
-
No piękności z niej:-) Fajnie, że doszedł kiltix. Karmę zaraz zamówię Marta:-) Zaraz zadzwonię do Ciebie i dogadamy jaką i ile:-) Edit: Karma zamówiona! Kupiłam 7,5 kg Puriny pro plan mini junior, którą Opajka bardzo lubi:-) Marta, powinna za 2 dni być, bo przesyłka będzie kurierem. Podałam Twój numer telefonu.
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Ewa dziekuje, wiesz ,ze Gapcia to moja "slabosc":)[/QUOTE] Eluś, ona jest absolutnie przekochana! Taki mały Gapuś, którego człowiek chce chronić i pokazywać jej, że człowie może kochać i opiekować się, a nie krzywdzić. Rozwaliła mnie kompletnie tym, że jak ją wzięłam na ręce, to wtuliła się we mnie, zamknęła oczka i przysnęła:-) [quote name='Nutusia']Ewa - to my dziękujemy! Zdjęcia się z pewnością przydadzą do ogłoszeń. Poczekam aż spokojnie prześlesz mi na maila - wtedy pchnę do Ziutki. A do tego czasu skonstruuję jakiś zgrabny tekścik ;)[/QUOTE] Nutusiu, dzisiaj wieczorem to zrobię:-) Wczoraj naprawde nie dałam już rady. A jeszcze przede mną wgrywanie filmików:-) -
Ona nie zna żadnych zasad:-) Mały dzikusek, który myśłi, że wszystko może. Chociaż może zobaczyła, że stawiamy Mufkę na stole na tarasie i dlatego skorzystała z wolnej miejscówki:-) A teraz zdjęcia stałych mieszkańców:-) Lesio: [img]http://www.iv.pl/images/66901397595163310763.jpg[/img] Krechulec: [img]http://www.iv.pl/images/41909542326356361742.jpg[/img] Lilucha: [img]http://www.iv.pl/images/87080394434252078072.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/99937154122409798009.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/34703387277664562701.jpg[/img]
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Może któreś przyda się do ogłoszeń [img]http://www.iv.pl/images/60337554849617716781.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/08700258858497348363.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/40358946132728670435.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/44934149017561454291.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/08020426029504655196.jpg[/img] Nutusiu, bardzio dziękujemy za cudowne przedpołudnie:-) Ciężko było od Ws wyjeżdżać, ale nasze psy czekały..... -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dotarłam do wątku Gapulinki:-) Wgrywałam wcześniej zdjęcia Mufki i Dumki, teraz pora na Gapcię. Kochani, jest ogromna poprawa! Widziałam maleńką miesiąc temu, była jednym wielkim strachem. Dzisiaj, choc ostrożna, sama inicjowała kontakt, wołana przychodziła na łóżko, choc duża w tym zasługa smakowicie pachnących ciasteczek;-) ale nie tylko. Dawała się głaskać, przytulać, brać na ręce. Kiedy się schylałam, dawała mi brzuszek i dostawałam buziaki. To jest absolutnie mój typ:-) Biedniusia, zagubiona, lubiąca przytulanie, tuląca się ufnie w ramionach... Wymiękłam, zakochałam się na zabój.... Była jednak troszkę nieśmiała w kontaktach ze mną, ale jak wyszla na dwór z towarzystwem nagle wstąpiła w nią jakaś moc i z delikatnego Gapcia zrobiła sie z niej torpeda ganiająca po krzakach z całym stadem:-) Widać, że dobrze się czuje w tej grupie:-) A teraz zdjęcia, bo moje słowa nie oddadzą tego, jaka jest piękna, delikatna, urocza, grzeczna, uległa, posłuszna i po prostu CUDOWNA!!!!!! [IMG]http://www.iv.pl/images/33873278187588298517.jpg[/IMG] Taka jestem piękna!!! [IMG]http://www.iv.pl/images/14465408804121099842.jpg[/IMG] Tu daje ufnie brzusio do głaskania [IMG]http://www.iv.pl/images/43348863034056939394.jpg[/IMG] No kocham ją:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/37874471495164373005.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/17364818855903369578.jpg[/IMG] -
Wieczorem dostałam od Nutusi w mailu 2 zdjęcia:-) Ponieważ posłanko Dumki zaanektowała Mufka, Fisio musiał znaleźć sobie inne ustronne miejsce do spania. Kiedy Nutusia i Sławek siedzieli w ogrodzie, dzielna Dunka sama znalazła sobie super miejscówkę, w której nikt jej nie popycha:-) Nie wiem, jak Wy, ale ja padłam jak to zobaczyłam:-) [img]http://www.iv.pl/images/54572014519860531075.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/97460584037726265800.jpg[/img]
-
[img]http://www.iv.pl/images/20897915917941379680.jpg[/img] Ona jest niezmordowana... [img]http://www.iv.pl/images/34638850801207086986.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/92060788501027303241.jpg[/img] To zdjęcie jest nieostre, ale musiałam Wam pokazać szalejącą Kresię:-) [img]http://www.iv.pl/images/06960481055553340576.jpg[/img]
-
Sekunda postoju:-) [img]http://www.iv.pl/images/36758717065844906916.jpg[/img] Czasami lubię poleżeć:-) ale ogon latał cały czas:-) [img]http://www.iv.pl/images/76018468405640440345.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/66268656742279264690.jpg[/img] Tu chwila przytulasków:-) A obok przekochana Gapcia, której zdjęcia zaraz będe wgrywać na jej wątek:-) [img]http://www.iv.pl/images/84798492050900671357.jpg[/img] Obok mnie siedzi.... Lesio:-) Ten facet po zrzuceniu sierści zmienił swój charakter;-) Stał sie super towarzyskim, lubiącym głaski psem. Dostałam od niego nawet buziaka dzisiaj:-) Cały czas mi towarzyszył:-) Odmłodnial o kilka lat... [img]http://www.iv.pl/images/34054019965067573430.jpg[/img]
-
Odwiedziłyśmy dzisiaj z moją przyjaciółką super gościnny domek Nutusi i jej stadko:-) Dumkę widziałyśmy ostatnio około miesiąc temu, dzisiaj byłyśmy zaskoczone tym, jak cudownie wygląda:-) Urosła, wypełniła się i jest tak niesamowicie radosna, że aż się twarz do niej śmieje. To jest naprawdę Fisio:-) Ale potrafi też przyjść na kolana i przytulać się:-) Jest megapozytywna:-) Wrzucam kilka zdjęć, jutro spróbuję wgrać filmiki, które lepiej pokazują, jaki z niej wariatuńcio:-) Ja jestem nią absolutnie zachwycona:-) [img]http://www.iv.pl/images/39258074559774783072.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/37345205508421397029.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/95812840161968456241.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/24849337024132644287.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/26350808919699349630.jpg[/img]
-
Ale tu ruch:-) W związku z tym zmieniam plany i przerywam pakowanie przesyłek bazarkowych. Muszę Wam jeszcze pokazać kilka zdjęć Mufki:-) Mam też krótkie filmiki, ale to już naprawdę wgram jutro wieczorem. Zobaczycie na nich biegającą, wesołą i szczekającą Mufinkę:-) Zapomniałam jeszcze napisać, że Maleńka chętnie pałaszowała ciasteczka, ale trzeba jej było rzucać je na ziemię. Z ręki bidusia nie umiała wziąć:-( Tymczasem muszą Wam wystarczyć zdjęcia:-) U Nutusi na rękach Tak się żabka ciągle wyciera...
-
Naszkaarek dzwoniła juz do Agaty, będzie dzwoniła do Pani do hotelu:-)
-
Isadora, masz wyłączony telefon, Agata próbuje się do Ciebie dodzwonić. Jej TZ może dowieźć psa jutro z samego rana do hotelu, ale Pani musi mieć kontakt z osobą, kóra chce podpisać umowę.Nie wiem już w końcu kto to będzie robił. Napisałam PW do naszkaarek z numerem telefonu Agaty. I chciałam prosić, żebyście nie robili z nich zabójców. Pies żyje, nawet nie najgorzej znosi pobyt w odosobnieniu. Naszkaarek, możesz poprosić Agatę o przesłanie zdjęcia psa. Fakt, że rodzina Agaty żąda kategorycznie zabrania psa nie oznacza, że chcą go mordować. Pies jest wypuszczany na spacer, dostaje jeść... Mąż Agaty bez problemu zawiezie gacka do Pani, ale musi się z nią ktoś skontaktować. I przypominam, że to Toyota (przyznała to zresztą tu na wątku) sugerowała im podpisanie umowy z hotelem, a jak kasa się skończy to zabranie go stamtąd i uśpienie:-( Gdyby chcieli zrobić krzywdę psu, wystarczyłoby napisać, że pies uciekł, prawda? Na marginesie Pani usłyszała od Toyoty na temat Agaty tyle bzdur, że wcale się Pani nie dziwię, że nie chce uwierzyć Agacie:-( Agata z Panią rozmawiała. Przykro mi bardzo, że z ludzi chcących pomóc, tylko niestety nie radzących sobie z psem problematycznym, Toyota zrobila tu łajdaków, zabójców i nie wiem kogo jeszcze. To tyle. Pechowo Agata od 3 dni nie ma internetu i nie ma się nawet jak bronić:-(
-
Zapomniałam napisać, że ma bardzo suchy i popękany nosek. Nutusia smarujej go maścią i miejmy nadzieję, że się zagoi. Było nam bardzo miło spędzić troszkę czasu z Nutusią, Sławkiem i ich kapitalnym stadkiem:-) Znowu jestem umyta, nie wiem po co myłam włosy, Lili zadbała o to, żeby były czyste;-) Zobaczcie, jakie skarb maleńki:-)
-
Wpadłam w przelocie:-) Pewnie nie możecie się doczekać zdjęć Mufinki, wgrywam więc kilka, a jutro postaram się wgrać filmiki:-) Maleńka jest cudna, ale ma charakterek. Nie daje sobie w kaszę dmuchać. Potrafi ostro upomnieć Lili, Dumkę czy Kresię. Dzisiaj ruszyła w pogoń za Helenką która jej nafuczała z oburzenia. Jest strasznie chudziutka, łupież sypie się z niej strasznie. Sporo pracy przed Nutusią, żeby doprowadzic ją do dobrego stanu, ale żyje, a to jest najważniejsze:-) Zobaczcie, jaki to słodziak:-)
-
[quote name='Ewa osterlin']Pani Agato,prosze poprosic meza,zeby odwiozl psa do Liliany.Umowa nie bedzie na Pania,nie bedzie Pani miala nic wspolnego z psem i spokoj...Przeciez nie moze pani byc zlym czlowiekiem skoro decydowala sie Pani byc dt dla Gacka....tez trudno uwierzyc ze macie panstwo takie mordercze zapedy co do Gacka. Ale prosze uspokoic nas...ze pies pojedzie do Liliany jutro... Jest ktos na kogo bedzie umowa,macie kontakt z Liliana,jest na 2 miesiace nauki psa..no w czym problem,troche dobrej woli....dla dobra GACKA[/QUOTE] Pani Ewo, proszę mi wierzyć ani Agata, ani jej TZ nie zrobią krzywdy psu. Miałam okazję śledzić losy dwóch ich tymczasów i żadnegmu nic sie nie stało. A któregoś dnia znaleźli pod swoją bramą ledwie żywego staruszka i dzwonili do mnie co robić, jak go ratować... Dzięki ich pomocy Tuptusia udało się uratować, a obecnie przebywa dożywotnio w domu Gallegro i Ani-Tygrysiczki. To naprawde dobrzy ludzie, ale jeśli się na nich krzyczy, grozi im, zostawia samych, chociaż od początku Agata informowała, że nie stać jej na utrzymanie psa i opiekuje się nim w zamian za zwrot kosztów leczenia i karmy. Do tej pory dla osób, które umieszczały tam psy wszystko było jasne. Również to, że to osoba przywożąca psa do nich miała głos decydujący w sprawach go dotyczących. Dodam też, że Agata stara się robić bazarki na swoich podopiecznych i nie tylko na nich. Proszę prześledzic to, co robi tu na dogomanii. Nigdy nie mieli pretensji o zniszczenia w domu, o złe zachowanie dopóki Gacek nie zaatakował dziecka. W tej sytuacji to chyba zrozumiałe, że proszą o zabranie psa. A poziom rozmów telefonicznych wyznaczają zazwyczaj obie strony... Tu zaszło jakieś koszmarne nieporozumienie między DT, a Toyotą. Z całą jednak pewnością nie zrobią psu krzywdy.
-
[quote name='toyota']TZ Agaty cały czas wywrzaskuje, że pies jest psychicznie agresywny. Nie da się normalnie porozmawiać. Przez całe życie nie usłyszałam tylu przekleństw co od tego człowieka. Gacek podobno jest w komórce tylko po to, żeby zdechł i Tz - Agaty kombinuje tylko jak by go uśmiercić bez odpowiedzialności karnej.[/QUOTE] Toyota, a nie sądzisz, że jeśli to prawda, to powinnaś natychmiast zabierać stamtąd psa? Rozmawiając z Agatą słyszę w tle zdenerwowanego TZ-a, ale on cały czas krzyczy, że to Ty mu podpowiadasz uśpienie psa:-( Jednym słowem jedno słowo przeciw drugiemu słowu, a cierpi pies, który i tak już swoje od życia dostał... Możesz odebrać psa i formalnie podpisać umowę adopcyjną z Agatą na którą jest czip.
-
[quote name='toyota']Jest problem, bo nikt nie chce podpisać umowy z hotelem. Ja mam na utrzymaniu 9 psów + umowę na Atosa w hotelu i mam już kłopoty finansowe. Nie jestem w stanie już więcej wziąć na siebie. Jest to ponad moje siły. Mam więcej watków na dogo, które założyłam i czuję sie odpowiedzialna za finanse tych psów na leczenie, karmę, ale są to bezpłatne tymczasy.[/QUOTE] Toyota, rozumiem Cię, ja też mam kilka psów na utrzymaniu i nie tylko tych z wątkami na dogo. Tyle, że Agata nie ma żadnych szans, ani doświadczenia na wzięcie na siebie tego psa. Być może znajdzie się teraz ktoś kto taką umowę podpisze i zaopiekuje się psem. Nie możesz jednak wymagać tego od ludzi, którzy wzięli na siebe psa na bezpłatne DT chcąc pomóc. Sytuacja ich przerosła, teraz potrzebują pomocy:-( Pisałaś do Agaty, że wzięcie na jej nazwisko psa jest spowodowane tylko tym, że Ty wyciągnęłaś stamtąd już kilkanaście na siebie. Nie było mowy o braniu odpowiedzialności na psa. Ach, no i że czipa nie można przerejestrować na inną osobę - to bzdura, zawsze można. Propozycja, którą im złożyłaś przez telefon, żeby oddali psa do hotelu, a jak dogomania przestanie płacić, to żeby go wyciągnęli i uśpili jest dla mnie takim szokiem, że nawet jej nie skomentuję:-( Trzy razy pytałam, czy dobrze zrozumiałam te słowa. TZ Agaty był zaszokowany, że takie słowa usłyszal od miłośniczki i obrończyni psów i powiedział, że nigdy by tego nie zrobił. Agata nie ma internetu. Dzisiaj na moment połączyła się z komórki kuzynki, ale teraz nie ma jak wejść i pisać, dlatego ja piszę to, o co mnie prosi:-( To są naprawdę dobrzy ludzie. Mimo całej zadymy maluch był 2 razy na spacerze dzisiaj, ma jedzenie, picie... Nie jest w zamkniętej komórce, tylko w odgrodzonym od reszty podwórka kojcu. To nie są ludzie, którzy nie mają serca. Tyle, że nie mają absolutnie możliwości zatrzymać go. To nie jest pies agresywny, tylko bardzo niewychowany. Potrzebuje doświadczonego domu, który nauczy go co ma robić, a czego mu nie wolno, do tego dom bez małych dzieci i tyle.
-
[quote name='toyota']Jeśli chodzi o ten hotel u p. Liliany w Straszynie, to okazało się, że TZ Agaty pracuje w Straszynie i w poniedzałek rano jedzie do pracy do tej miejscowości. Niestety nie chce odwieźć tam Gacka, ani pomóc w rozwiązaniu problemu.[/QUOTE] Jestem w tej chwili na linii z Agatą i przekazuję na jej prośbę: Jej mąż może zawieżć psa do Straszyna, ale absolutnie nie wyraża zgody na podpisanie umowy z hotelikiem przez niego, czy przez Agatę. Podobno bardzo ostro z nimi rozmawiasz, że pies to ich problem, bo jest na Agatę, że oczekujesz, że zapłacą za hotelik, a ich po prostu na to nie stać:-( Jakaś Pani zaoferowała 350 zł na FB, Agata moze oddać te fundusze, które zostały po Sylwku To jest około 400 zł. Czyli wystarczy i na miesiąc hotelu i na kastrację... Pozostaje jedynie ustalić, w jaki sposób Ty Toyota podpiszesz z hotelem umowę. Pies jest zaczipowany na Agatę, ale te dane można szybko zmienić, zwłaszcza, że ona niczego nie podpisywała w schronisku.