Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Ale magia:) Czy można wysłać tę fotkę tej lasce, która uważa się za behawiorystkę? Koniecznie z dopiskiem, że to drugi dzień pobytu Soni w nowym miejscu???
  2. To fakt Poker. My niestety mamy masę zarażonych kleszczy. Nizabyt chętnie je faszeruję chemią, ale wyjści anie ma. Mimo zabezpieczeń i ciągłego sprawdzania mój Semik i Barsiczka miały babeszjozę. No i Rokuś, cudem odratowany:(
  3. Kochana Dorotko, kleszczy nie ma tylko wtedy, kiedy leży snieg. Często spotykalam w lecznicy psiaki z babeszjozą w styczniu:( Wszystko jednak zależy od terenów, moje ganiają po łakach i lasach, więc muszę je zabezpieczać cały rok. Za moment robię przelew, a decyzję na co przeznaczyć kasę pozostawiam Tobie:) Cudowne zdjęcia Soni, na szczęście ciekawość zwycięża strach:) Możliwe, że mniej psów dookoła też robi swoje i Sonia się otwiera.
  4. Basiu, a może podać Nadziejce coś innego niz Sedalin? Nie wszystkie psy dobrze na ten lek reagują, zwłaszcza w stresie.
  5. Sonię poznałam i jest mi bliska, dlatego dorzucę się również do transportu albo do obróżki - cokolwiek będzie potrzebne. Dorotko, konto nadal to samo?
  6. Dzisiaj podzieliłam pieniądze pozostałe pośmierci Kajusia. Majeczka dostała 100 zł. Z naszej weselnej puszki, do której zbieraliśmy pieniądze na psaiki zamiast kwiatów przeznaczamy dla niej 200 zł.
  7. W tej chwili niestety tak. Ten antybiotyk to Stomorgyl. Będzie go brał do czasu zabiegu, a nawet kilka dni po nim. Nie wiem co będzie, jeśli kardiolog nie pozwoli na narkozę:( Dzisiaj rozdzieliłam pieniądze pozostałe po śmierci naszego podopiecznego - Kaira z Krzyczek. Rokuś i Kulka dostali 135,60 zl - wpisalam w rozliczenia. Podzieliłam również pieniądze, które zebraliśmy z Jackiem na naszym ślubie. Poprosiliśmy gości, żeby zamiast kwiatów wrzucali grosik do puszki dla psiaków. Udało nam się zebrać 840 zł. Podzieliliśmy te pieniądze następująco: Majeczka - 200,00 zł Dla Florka, którego nie ma na dogo, a którego utrzymuję od roku zostawiliśmy 300,00 zł Rokuś i Kulka - 340,00 zł - przez moment Rokino ma niewielki plus. Niestety zaraz kupujemy cardisure i robimy echo serduszka.
  8. Marta nie zgodziła się, żebym zaplaciła za ostatnią wizytę Kajusia w lecznicy i za ostatnia karmę. Dlatego pozostałą kwotę rozdzieliłam na inne psiaki: Po śmierci Kajusia pozostałe pieniądze zostały rozdzielone pomiędzy psiaki: Rokuś i Kulka: 135,60 zł Majeczka: 100,00 zł Na koncie Kajusia pozostało 0 zł
  9. Rokinek dostał dzisiaj z bazarku wyprzedażopwego Aldrumki 56 zł!!!! Serdecznie dziękujemy, zapisuję w rozliczeniach:) Spiesze też z zaleglymi paragonami. Ostatnio było sporo wydatków. Kupilam 20 tabletek Cardisure licząc na to, że uda mi się niedługo kupić całe opakowanie po niższej cenie, bo u weta 1 tabletka kosztuje 4.70 zł:( Kupiłam mu też na 1 miesiąc next Gard, bo kleszcze u nas sa koszmarne. Dodatkowo leczenie ząbków Rokinka pochłania sporą kasę. 3 paragony, to koszt badania i antybiotyku, którego bierze 2 tabletki dziennie,a jedna tabletka to koszt 9 zł:( W domu zrobię zdjęcie i opakowania, bo ciągle zapominam nazwy leku (stomodryl, czy coś w tym stylu). Na szczęście lek pomaga zdecydowanie. Na naszym ślubie udało nam się zebrać troszkę kasy do puszki dla psiaków zamiast kwiatów. Muszę na spokojnie podzielić między psiaki. Na pewno część przeznaczę na utrzymanie Florka - psiaczka, któremu nigdy nie zakładałam wątku na dogo, a utrzymuję go w hoteliku ponad półtora roku. Nadal nie ma domu i nikt o niego nie pyta:( Rokinek też się załapie na jakąś kwotę, bo za moment trzeba zamawiać Cardisure, robć echo serca i rwać ząbek.
  10. Dokładnie to dwie doby. Wrruszamy w piątek (jutro) koło południa i wracamy w niedzielę po południu. Strasznie mi żal, że nie mogą jechać z nami:( Myślę, że ja gorzej zniose tę rozłąkę. One zostają we własnym domu i z kimś, kogo znaja i lubią. Będa miały normalne spacery i kogoś obok. Marta u nas zamieszka.
  11. Niestety dzisiaj spuchł od zęba. Pojechaliśmy do weta. Jakims cudem udało mi się rozewrzeć mu pyszczek. Nie wygląda to fajnie. Prawdopodobnie ropień wierzchołka. To nie kieł jest problemem, ale dalszy ząb - siekacz. Rokuś musi brać co najmniej 10 dni antybiotyk, w międzyczasie zrobimy mu echo serca i jeśłi sie uda, w przyszły piątek miąłby zabieg usunięcia tego ząbka. Kto wie ilu jeszcze:( Będzie brał 2 tabletki dziennie, w piątek Marta, która zostaje z nimi na 2 doby podjedzie po kolejne tabletki, a ja zapłacę za nie w poniedzialek. Zapłaciłam dzisiaj 65 zł. Paragon wgram pewnie po powrocie, bo dzisiaj juz mamy tonę gości w domu i mam utrudniony dostęp do komputera.
  12. A ja zobaczyłam, że przez pomyłkę wpłaciłam Hiltonkowi 20 zł a nie 30 zl. Zaraz się poprawiam i wysyłam brakujące 10 zł. Przepraszam.
  13. Niestety czeka nas zabieg czyszczenia ząbków u Rokusia. Postaram się w tym tygodniu zrobić mu echo i usg serca, żeby zobaczyć, czy jest możliwe podanie narkozy i jeśli tak, będziemy umawiać się na przyszły tydzień na zabieg. Od niedawna bardzo brzydko pachnie mu z pyszczka. W końcu udało się dostać do jego ząbków i nie wyglądają za dobrze. jest stan zapalny. Zdjęcia nie oddają tego, bo ich zrobienie było trudne. ale coś widać: Na szczęście po Rokusiu nie widać bólu. Po podaniu kolejnej serii 10 zastrzyków z Nivalinu znowu bryka po lesie.
  14. Wrzucam paragony z ostatniego leczenia Misia. To nie koniec, w zasadzie leczenie ciągle trwa. na szczęście przynosi mu ulgę.
  15. Tak było... z wielkiego dzikusa stał się szczęśliwym Kaluszkiem... Bardzo dziękujemy!
  16. Misio znowu walczy z zapaleniem odbytu. Ewa biega do weta na czyszczenie i zastrzyki. Podjęłyśmy decyzję o przelaniu Ewie 100 zl na konto, żeby mogła wesprzeć się w pokrywaniu kosztów leczenia. Potem rozliczy to paragonami.
  17. Daj sobie czas Marta. Zrobiłaś wszystko, co mogłaś. Dbałaś o Kajusia bardzo. Monitorowałaś stan zdrowia, ząbków. Pamiętam naszą rozmowę w lipcu, kiedy powiedziałaś, że Kaluszek czuje się świetnie, ale na wszelki wypadek chcesz mu zrobić badania. Przy okazji szczepienia mial pobrana krew i wszystko było dobrze. Nie wykazywał żadnych objawów chorego serduszka, czy nerek. Wszystko było w porządku. To, co może być pocieszające, to że nie cierpiał, że odszedl w domu, że kochal i był kochany. Wiem, że dla Ciebie to żadne pocieszenie teraz, musisz swoje przejść. Bardzo trudną Cię czeka rozmowa z Filipkiem, bo oni kochali się nawzajem. Chyba trzeba mu powiedzieć, że Kajuś poszedl do psiego nieba i gania tam z innymi pieskami... Zawsze dobrze nam sie współpracowało, dogadywało, za co jestem Ci bardzo wdzięczna. Na pewno przyjedziemy z Jackiem do Was.
  18. Kajuś o 8:30 miał być dzisiaj z powrotem w lecznicy, ale o 8 rano stanęło mu serduszko:( Umarł w swoim domu, w ktorym był bardzo kochany i akceptowany. Kaluszek - dzikus wielki, który początkowo nie dał się wprowadzić do domu Marty i Bartka. Mieszkał najpierw w kojcu, ale kiedyś w czasie zabawy z suniami wpadł niechcący do domu i już nie chciał wyjść. Zamieszkał z rodziną na prawach domownika. Spał na glowie Bartka, bo tak mu było w łóżku najwygodniej. Z Martą fantastycznie trenowal agility, okazało się, że to właśnie kocha. Kiedy urodził się Filip - Kajuś stał się jego cieniem. Pokochał go i opiekował się nim. Kiedy Filip podrósł, obaj wymieniali się zabawkami. Jeden przynosił drugiemu swoje. Każde szczepienie, czy zabieg na ząbkach (bo te Kajuś mial bardzo słabe) wymagały podania mu środka nasennego, żeby w ogóle dało się go zawieźć do lecznicy. Najpewniej i najbezpieczniej czuł się z Martą i Bartkiem w domu. Pamiętam, jaka czułam sie wyróżniona, kiedy w końcu przyszedl do mnie na kolana. Bardzo żałuję, że ciągle nie było czasu na odwiedziny, na spotkanie z Kajusiem. Odszedł błyskawicznie od momentu pierwszych objawów. Jeszcze w lipcu Marta robiła mu badania, żeby monitorować jego stan. Wszystko było dobrze. Wczoraj nawet w lecznicy powiedzieli, że stan jest poważny, ale wyjdzie z tego. Niestety nie udało się. Umarł w swoim domu, w miejscu, które pokochal i w ktorym zaufał ludziom. Marta, Bartek, z całego serca dziękuę Wam za prawie 9 lat opieki nad Kaluszkiem, za traktowanie go jak członka Rodziny, za akceptację jego dziwactw, za miłość do niego. Nie mógl trafić lepiej. Przytulam Was mocno i dziękuję....
  19. Kaluszek bardzo chory:( Dzisiaj poczuł sie bardzo źle, w lecznicy okazało się, że ma wodę w płucach:( Cały dzien spędzil w lecznicy, wieczorem Marta i Bartek przywieźli go do domu i rano mają znowu jechać do lecznicy. Kaluszek jest bardzo słaby i nie wykluczają jazdy do lecznicy całodobowej z nim. Jeśłi ktoś jeszcze pamięta Dziadulka, poproszę o trzymanie kciuków za niego:(
  20. Moje skarby dzisiaj drugi dzień same na spacerze z Martą. Pogoda nie sprzyja dobremu nastrojowi, ale będzie lepiej... Zdjęcie robiła Marta.
  21. Nie wiedziałam, że jest jakis bazarek na sunie:) Bardzo dziękujemy Aldrumko! Kwota rzeczywiście powalająca. Minęły czasy, kiedy sterylki były tanie:( Za czipa 70 zł, ubranko 30 zł, a sterylka 430 zł:(
  22. Majka czuje sie znakomicie. Trzeba ją mocno stopować, bo najchętniej już by biegała, a nie wolno. Wgrywam paragon za sterylkę ubranko i czipowanie.
  23. Wpłaciłam stała dla Hiltona. Trzymam kciuki za domek!
  24. Kuzynka pisała, że będzie sie kontaktować z deklarowiczami przez forum.
×
×
  • Create New...