Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i dać jej czas. Wydaje mi się, że ona i tak zrobiła niesamowite postępy.
  2. Anica, Rokuś bardzo się śłini. Kapie mu z pyszczka w tej chwili już cały czas. Wczoraj leżal sobie spokojnie i nagle poderwał się przestraszony. Okazało się, że bezwiednie załatwił się na posłanie. Zaczęło mu chyba brzydko pachnieć więc uciekł. Ze spaceru wrócił 3 godziny wcześniej, ale od jakiegoś czasu jak się Rokinek rozluźnia, to zwieracze przestają działać. ta starośc jest okrutna i u ludzi i u zwierzaków:( Staramy się zawsze w takiej sytuacji uspokoić go, żeby nie czuł się winny. Przecież on nie robi tego specjalnie:(
  3. Wycałuję nochal po powrocie4 z pracy! Dorotko, to nie tylko zapach z pyszczka. Prawie 4 tygodnie Rokuś brał antybiotyk Stomorgyl, bo cały napuchł od tego zęba. Po otwarciu mu pyszczka weci zobaczyli przegniły ząb, który na pewno go boli, ale Rokuś nie okazuje bólu. Tyle, że dużo wolniej je, bo widocznie jedzenie sprawia mu ból. Odpuszcza gryzaki, które uwielbia. Kardiolog powiedziała, że ten ząb rzutuje na cały organizm - może mieć problemy z żołądkiem, może pogorszyć się stan serduszka. Jednym słowem musimy go usunąć i oczyścić pozostałe zęby. Ja prawie nie śpię ze stresu. Cały czas mam gonitwę myśli, zadaję Jackowi pytanie, czy dobrze robimy, ale to nie zmieni faktu, że w tej chwili Rokuś czuje dyskomfort. Czyściłam mu wczoraj uszka, bo o to musimy bardzo dbać. Doktor Lenarcik powiedział nam, że większość zespołów przedsionkowych zdarza się z powodu zapalenia ucha i że Rokusiowi raz w tygodniu trzeba je sprawdzać i czyścić. Czarnuszek przyzwyczaił się już do tego i kiedy widzi w moich rękach gazę, która jest nasączona ciekłą parafiną, od razu kładzie łepek na mojej ręce. Kochany jest bardzo. Od kilku dni trzeba go wsadzać na kanapę jeśli my na niej siedzimy. Tyle, że wtedy nie mogę się z niej ruszać, bo jak tylko wstaję, Rokinson robi awanturę, żeby wracać albo zdjąć go i pozwolić mu iść za mną. Aż się boję pytać o tę historię... Prawda jest taka, że Rokuś jest bardzo starym psem i lata zaniedbań robią swoje. Na pewno czuje, że jest kochany i mam nadzieję, jest mu dobrze z nami. To go pobudza do walki o życie. Na jak długo to wystarczy nie wiemy. Kupiłam mu na próbę 2 kg karmy Renal i powoli mieszam z jego dotychczasową karmą. Daję mu też oddzielnie po kilka ziarenek Renala i wygląda na to, że Rokuś zaakceptował nowy smak. W tym tygodniu zamówię mu duży worek tej karmy. Jest droga, ale przy moczniku 109 Rokuś musi na nią przejść. Od piątku przez 3 dni Rokinek będzie miał podawane dożylnie kroplówki, żeby przepłukac nerki. Zobaczymy, czy będzie jakaś poprawa. Karmy nie rozliczam - to prezent od nas. Rokuś ma i tak duży minus. A wczoraj Rokinek dostał kolejne 50 zl od Pana Janka R - bardzo dziękujemy!
  4. A tu jeszcze filmik z Sonią:) Też jest na nim spokojna i pozwala się głaskac:)
  5. Przyznaję ze skruchą, że nie zaglądałam do Majki i nie zauważylam zaproszenia:( Ostatnio dużo się dzieje z Rokusiem i ciężko mi usiąść do komputera. Majka nadal szuka domu, coraz bardziej martwię się jak zniesie rozstanie z Saszą, Lolą zwaną Beretem i Martą:( Ona jest pewna, że to jej własny dom. Dawno nie widzialam Szyszki, ale mam na bieżąco relacje z domku. Jest kochana i rozpieszczana:)
  6. Rokuś zaczyna podupadać na zdrowiu:( Poza podwyższonym mocznikiem i ALP coraz gorzej chodzi mimo podania 10 zastrzyków z NIvalinu. Do tego traci orientację. Trzeba go bardzo pilnować na spacerach, bo zagapia sie i nagle zaczyna iść w drugą stronę:( Dostaje Nootropil na zwiększenie dopływu krwi do mózgu, ale to w tym momencie nie za wiele pomaga:( No i wieczorne szczekanie nasila się w ostatnich dniach. Poza tym coraz częściej Rokinek załatwia się w drodze na spacer na klatce albo w przedpokoju, kupkę robi idąc i zostawiając za sobą kolejne porcje:( Bardzo to nas martwi, bo to pogorszenie jest lawinowe. Ja sama już nie wiem, czy decydować się na ten zabieg, ale weci i Jacek mówią, że trzeba to zrobić, bo musimy zawalczyć o jego lepsze samopoczucie. Staramy się z Jackiem poświęcać mu bardzo dużo czasu, głaskać, przytulać i pokazywać że ma po co walczyć, ale przyznam szczerze, że jestem pełna obaw:( Biorę na piątek 10.11 urlop, żeby od razu po zabiegu usiąść przy jeszcze śpiącym Rokusiu, żeby od razu po przebudzeniu poczuł, że ktoś mu bliski jest obok niego. On bardzo nie lubi tracić mnie z oczu. Chodzi takie gapcio po domu z amną krok w krok, czasem upada, ale wola, żeby go podnieśc i dalej chodzi. W każdym pokoju ma posłanka, ale dodatkowo chodzę z jednym posłaniem do łazienki, do kuchni i kładę mu je, bo on stale musi być obok mnie. Układa sie na nim od razu, potem dosiada się do niego Peruszka i wtedy mogę gotować, czy prasować. Jest rozczulający z tym swoim oddaniem i przywiązaniem. Bardzo okazuje jak nas kocha, a my okazujemy tę miłość jemu, żeby wiedział i czuł, że jest komuś potrzebny.
  7. Dziękuję kochane, że pamiętacie...
  8. Już czytalam maila Lena, dzięki! Wgrywam zaległy paragon: i Rokunia z opatrunkiem na łapce. Bardzo go nie lubi i musimy pilnować go, żeby nie zerwał zanim wchłonie się maśc z antybiotykiem:
  9. Byliśmy dzisiaj z Rokusiem u weta na pobieraniu krwi i nie tylko. Od kilku dni mamy problem z kolejnym pazurkiem. Wygląda jakby byl zdarty od góry, co od razu nasuwa przypuszczenie, że Rpokuś powłóczy łapką i go starł. Wprawdzie Rokusiowi zdarza się lekko poszurać łapką, ale chodzimy w 99% przypadkach na miękim, trawiastym podłożu i nie powinien tak scierać pazurków. Weci podejrzewają, że to problemy z tarczycą, bo wtedy pazurki mogą tak wyglądać. W jednym pazurku widać prawie cały nerw i jest ropa. Został oczyszczony, posmarowany maścią z antybiotykiem. Ja smaruję mu pazurki od 3 dni, ale Rokino zrywa każdy opatrunek:( Wetka pobrała wymaz z wyciekającej ropy i zobaczymy co to jest, a dodatkowo rozszerzyła badanie krwi w kierunku tarczycy. 10 listopada mamy umówiony zabieg usunięcia ząbka lub zębów, jeśli wyniki będa ok. W czasie narkozy weci pobiorą jeszcze kawałek pazurka do badania, jeśli tarczyca okaże się w porządku. Dodatkowo w czasie narkozy chcemy prosić o zrobienie usg guzów, które pojawiły się Rokusiowi na gardle. Martwią nas bardzo, są duże:( Gdyby ten ząb nie dawał się tak we znaki, nie fundowalibyśmy mu narkozy, ale jak powiedziala wetka - kardiolog - zostawianie go w stanie zapalnym i w bólu nie ma żadnego sensu i trzeba zaryzykować narkozę. Bardzo się martwimy, ale wyjścia nie ma - trzeba zaryzykować i wierzyć, że i tym razem Rokinkowi się uda i poprawimy komfort jego życia.Tak mocno się w nas wtulał w czasie badania, patrzyl tymi ledwo widzącymi oczkami to na Jacka to na mnie, a nam serca pękały. Mruczal groźnie na wetkę, ale kiedy patrzył na nas uspokajal się. Wierzy nam bezgranicznie i czujemy sie nardzo odpowiedzialni za niego:( Za dzisiejsze badania i wizytę zaplaciłam 230 zł. Wyniki po świętach.
  10. Zapraszam do obejrzenia filmiku z domu Hiltona:) Ja jestem w szoku totalnym, podmienili psa:)
  11. Na prośbę doris, wgrywam filmik z Sonią z DT. Kochana sunieczka:)
  12. Koniecznie trzeba zostawiać jej jakies gryzaki, czy napełnionegp konga. Sonia najpewniej rozładowuje tym gryzieniem stres:(
  13. Właśnie o takich domach dla tych skrzywdzonych bid marzymy. Nie sztuka kochac psa, który jest wesoły, przymilny i grzeczny. Sztuka jest pokochać takie skrzywdzone stworzonko i nauczyć go, że na swojej rodzinie może polegać zawsze i nic zlego go nie spotka. Hiltonek przeszedł już sporo w życiu - najpierw las, głód i nie wiadomo co jeszcze. Potem choroba i lecznica - to chyba największa trauma w jego życiu. Później pojawiła się cudowna Pani Ewa, która chciała dać Hiltonowi dużo miłości, ale on nie był na to jeszcze gotowy. Kiedy Hilton pojechał do hop!, wtedy tak naprawdę zaczęła się jego socjalizacja - moim zdaniem bardzo dużo się nauczył i po raz pierwszy zaufał człowiekowi. Teraz nowy i mam nadzieję, że już na zawsze etap w jego życiu - własna kochająca Rodzina. Wzrusza mnie to bardzo. Tym bardziej, że trzymałam na kolanach to kochane słonko i wiem jakim był dzikuskiem. Prawdopodobnie widok Hiltona schowanego w rogu pokoju u Pani Ewy pozostanie ze mną na zawsze. To było tak smutne, bo przecież Pani Ewa chciala mu nieba przychylić, a on za nic nie chciał z tego skorzystać:( Dorotko, powiedz proszę Państwu, że jest kilka takich wariatek, które są im dozgonnie wdzięczne za przyjęcie Hiltona do Rodziny:)
  14. Zgłosiła sie do mnie dzisiaj Gośka i poprosiła, żebym "załatwiła" karmę dla Kulki. Powiedzialam jej po raz setny, że karmy się nie załatwia, tylko kupuje... Nie zmienia to faktu, że Kulka musi coś jeść. Zamówiłam jej worek Brita M: Artykuł Suma z VAT Duże opakowanie Brit + Karlie worki na odchody psa, 2 rolki po 20 worków gratis! - Premium Adult M, 15 kg 1 x 84,80 zł 84,80 zł
  15. Dostałyśmy dla Rokusia 100 zł od Beaty G. z facebooka:) Bardzo pięknie się kłaniamy i dziękujemy bardzo!!!!!
  16. Wgrywam paragon za wczorajsza wizytę i leki: Opis echa serca i ekg razem: i Rokusia, który twardo zajmuje posłanko Peruszki:)
  17. Echo serca wyszło ciut lepiej, niż ostatnie. Rokuś został dopuszczony do zabiegu usunięcia zęba, ale jest pacjentem podwyższonego ryzyka. Teraz tylko badanie krwi i umawiamy się na zabieg. Kupiłam też dzisiaj 50 tabletek Cardisure - było taniej niż w mojej lecznicy, bo zamiast 4,70 zapłaciłam 4 zl za tabletkę. W sumie zaplaciłam 350 zł - paragon i opis echa wgram jutro.
  18. Wzrusza mnie ta suczynka bardzo:)
  19. Fantastyczne wiadomości! Perełka jest wrażliwą sunieczką i tylko cierpliwy i pełen miłości domek może pomóc jej pozbyć sie lęków z przeszłości. Zazdroszczę Wam spotkania z nią:)
  20. Prześliczna sunieczka:)
  21. Zamówilam dzisiaj karmę dla Majki. Od jakiegoś czasu Maja je na przemian gotowane i karmę, dlatego poprzedni worek wystarczał na dlużej. Coś sie ruszyło i mamy wstępne zainteresowanie Majeczką, ale boje się zapeszyć, poza tym dopiero zaczynamy rozmowy. To taki kochany dzieciak - dzisiaj dostałam tysiąc buziaków, kiedy się spotkalyśmy. Kocha calym swoim serduszkiem i takim samym uczuciem obdarzy nową rodzinkę, żeby tylko ktoś ją dostrzegł... Wrzucam opis całego zamówienia w zooplusie - kupowalam też karmę dla Rokusia. Chewies Kosteczki, półwilgotne - Jagnięcina, 4 x 200 g 1 x 27,80 zł 27,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Green Fields, jagnięcina 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Wild Hills, kaczka 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Blue River, łosoś 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Oak Woods, dziczyzna 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Sunny Glade, dziczyzna 1 x 19,80 zł 19,80 zł Josera Festival Adult - 15 kg 1 x 119,80 zł 119,80 zł Kocyk "with Love", dł. x szer.: 140 x 70 cm - Gratis dla Ciebie! 0,00 zł 0,00 zł Dostawa GRATIS Kupon0,00 zł 3% zniżki-7,40 zł Cena razem z VAT 239,20 zł
  22. Echo serca mamy umówione na wtorek na godzinę 20:30. Mam nadzieję, że Rokuś będzie mógł mieć narkozę i pozbędziemy się chorego ząbka. W tej chwili przestało mu brzydko pachnieć z pyszczka, to znaczy, że antybiotyk działa. Zamówiłam skarbowi 10 kg karmy Wolf of wilderness - tą lubi najbardziej. Nie rozliczam tego, bo to prezent ode mnie:) 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Green Fields, jagnięcina 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Wild Hills, kaczka 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Blue River, łosoś 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Oak Woods, dziczyzna 1 x 19,80 zł 19,80 zł 1 + 1 gratis! Wolf of Wilderness Adult / Junior karma sucha, 2 x 1 kg - Adult Sunny Glade, dziczyzna 1 x 19,80 zł 19,80 zł
  23. Oczy przecieram i czytam kolejny raz... Czy to możliwe???
×
×
  • Create New...