Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zaniosłam wczoraj suniom smaczki i gryzaki, które zamówiłam w większej ilości dla kilku psiaków. Ponieważ w kasie pusto, a nawet ujemnie, smaczki sprezentowała suniom Agnieszka, która je uratowała:)
  2. Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć:) Dzisiaj male czorty ganiały jak szalone na wieczornym spacerze. Zabrałyśmy z sąsiadkami 9 psiaków i razem z nimi spacerowałyśmy po wodzie. radość była wielka:)
  3. To się zdarza po chemii. Koniecznie podawaj mu essentiale forte albo hepatil. Semik dostawał oba leki. Czystek, o którym pisała Poker też doskonale działa.
  4. To prawda, potroiły swoja wagę:) Prawdopodobnie 10.08 Szyszka pojedzie już do swojego nowego domku. Póki co Pani Ela nabiera sił po operacji, a Marta odwiedza ją z Szyszką, żeby maleńka przyzwyczaiła się do nowego otoczenia i nowej rodziny. Wyprawka prawie skompletowana. Mam nadzieję, że po okresie asymilacji będzie można umawiać się na wspólne spacery.
  5. Tak pilnuje mnie Rokuś, kiedy się kąpię. Obowiązkowo drzwi do łazienki otwarte i Czarnuszek bacznie obserwuje, czy gdzieś nie zniknę:) A jeśli tylko zanurzam głowę pod wodę i niknę z jego pola widzenia, od razu jest awantura:) Ciekawe jak się będę kąpać, jeśli w domu będą goście:) Coraz częściej Peruszka dosiada się do posłanka zajmowanego przez Rokusia. Leżą tak sobie nie śpiąc, tylko obserwują otoczenie:
  6. Razem ze stała wpłatą dla Hiltona wplaciłam 30 zl dla Soni:)
  7. Poleciała moja stała za sierpień dla Hiltona:)
  8. Obie są urocze. Jak mnie widzą, to pędzą na złamanie karku i rozdają buziaki. Coraz trudniej jest je brać na ręce, bo ważą już sporo:) Minus na koncie nie taki duży dzięki temu, że Agnieszka, która je znalazła opłaca cały czas sama DT. Miałyśmy nadzieję, że sunie szybciej znajdą domki, już czwarty miesiąc siedzą w DT:(
  9. Dostałyśmy dzisiaj z Elunią od Magdy, która kilka lat temu adoptowała od nas psiaka Kulfona 30 zł z przeznaczeniem na psiaki. Ponieważ Rokuś i Kulka weszli na minus, zapisujemy ten prezent na koncie u nich:) Magdzie serdecznie dziękujemy!
  10. Karma schodzi błyskawicznie i worek zakupiony 8 lipca wystarczy może do 2-3 sierpnia. Kupiłam już dzisiaj kolejny, a ponieważ przy zamówieniu powyżej 129 zł mogłam wykoprzystac kupon rabatowy na 10 zł, zamówiłam tez 1 opakowanie rureczek z kurczakiem. Josera Kids Junior - 15 kg 114,80 zł Cookie's Delikatess Rurki z kurczakiem - 200 g 14,80 zł RAZEM: 129,60 zł Kupon / Rabat Rabat dla użytkowników Picodi -10,00 zł 3% zniżki -3,60 zł Koszt dostawy Dostawa bezpłatna Cena razem z VAT 116,00 zł
  11. Bardzo zaniedbuję wątek suniek, ale tyle sie ciągle u mnie dzieje, że nie wyrabiam na zakrętach. Przyszła Pani Szyszki/Luny jest już po operacji i prawdopodobnie dzisiaj wyjdzie ze szpitala. Musi mieć kilka dni na dojście do siebie, ale podtrzymuje decyzję o adopcji. Do pomocy będzie miała dwóch dużych synów. Niestety Majka/Tiga nie ma chętnego domku, co martwi tylko nas, bo ona jest przeszczęśliwa w DT. Będzie im ciężko po rozstaniu, bo sunie są bardzo związane ze sobą, ale po krótkim czasie przyzwyczajania sie Szyszki do nowego domu będą się spotykać, bo Pani Ela mieszka tuż obok naszych tras spacerowych i lubi chodzić. Szyszka dużo łatwiej znosi oddzielne spacery, gorzej niestety z Majką, która mimo, że zna Agnieszkę i mnie i bardzo się cieszy na nasz widok, na samotnych spacerach ma tylko jeden cel - urwać się i biec do DT. Zostawiona sama w domu strasznie płacze. Jeśłi zostaje z nia jakikolwiek innych pies (Szyszka, czy Sasza) jest spokój. A tak wyglądają panienki przy porannym powitaniu z Martą:)
  12. Ważne, że jest bezpieczna. Ona na szczęście nie wie, że czeka:)
  13. Rokinek w domu ciągle czeka na pieszczoty, a na spacerach dotrzymuje kroku suniom i jest cały czas zadowolony:)
  14. Tak wygląda teraz Rokuś:) A to Barsiczka: i Peruszka:)
  15. Spotkałam dzisiaj Małgośkę, która powiedziała, że Kulka od kilku dnie nie ma jedzenia:( Okazało się, że wyprowadziła sie od niej Ewa, bo Gośka ma nowego faceta:( Znowu muszę częściej tam zaglądać. Zaniosę jej po południu 1 kg karmy Rokusia, a dzisiaj zamówiłam juz worek Brita dla Kuleczki. Po odliczeniu mojej zniżki koszt 15 kg to 80,31 zł. Rokuś nadal doskonale się czuje. Bardzo, ale to bardzo lubi się przytulać do nas. Podchodzi, wsadza łepek w ręce i może tak tkwic kilka minut ciesząc sie głaskaniem i przytulaniem. To dotyczy tylko Jacka i mnie. W sobotę byliśmy u sąsiadów i jedna z sąsiadek koniecznie chciala usiąść koło niego i głaskac go. Mimo moich próśb nie przestawała. Rokuś wstał, odszedl dalej. Kiedy ona wstała Rokino wrócil na swoje posłanko, które mu zabralam z domu, żeby czuł sie komfortowo. Koleżanka znowu usiadła obok niego. Rokuś warknął, a ja stanowczo poprosiłam ją, żeby wstała. Niestety ona postanowila dać mu rękę do powąchania, ale podstawila mu ją szybko i to zaciśniętą pięść. Rokuś ryknął i kłapnął ją zębami:( To nie byla jego wina, on robil wszystko, żeby tego uniknąć. Moja wina, bo powinnam bardziej stanowczo kazać jej odczepić się od niego:( Kiedy go złapalam (bo niestety musialam interweniować) zacząl lizać mnie po rękach, przepraszać... Czułam sie strasznie, bo musialam na niego krzyknąć i złapać go za pyszczek, a przecież nie zawinił:( Na szczęście szybko zapomniał, że cos złego się działo. Gania na spacerach, wskakuje do każdej napotkanej wody. W weekend byliśmy nad fajnym stawem, do którego koniecznie chciał wejść i pływać. Wzięłam go na długaśną smycz i pozwoliłam trochę oddalać się od brzegu. Był wniebowzięty, ale po kilku minutach widać było, że opadł z sił i zaczął sie podtapiać. Wyciągnęłam go więc z wody i odpoczywaliśmy na brzegu. Widok jego uśmiechniętego pyszczka wynagradza trudy opieki nad nim. A kiedy wsadza ten cudowny nochal pod moje ramię i czeka na głaski, płakać mi się chce ze wzruszenia. On pozwala nam na dużą bliskość, ufa i kocha całym psim serduszkiem:) Zgram zaraz z telefonu zdjęcia z wczorajszego i dzisiejszego spaceru:)
  16. Ewuś, to właśnie chciałam Ci przekazać kiedy rozmawiałyśmy. Lekarze powiedzieli Ci "statystyczną" prawdę, ale organizm ludzki potrafi spłatać niezłe figle. Najważniejsze, to nie poddawać się. Masz dla kogo i masz po co żyć. Dopóki walczysz, jest nadzieja! Nie przyjmuję do wiadomości tych kilku miesięcy. Za dwa lata jesteśmy umówione wiesz gdzie i wiesz po co! Walcz z tym gadem!!!!!!!
  17. No szok! To naprawdę nie ten psiak:) Widzę nawet uśmiech na pysiu:) CUDOWNY!!!!!!!
  18. Mimo, że powoli, to jednak Hiltonek posuwa się do przodu:) Jest śliczny i ogonek jakby mniej przyklejony do brzuszka:)
  19. Zaglądam z nadzieją na jakieś informacje:)
  20. Dziękujemy Saruniu. Wiesz, że nie ma dnia, żebym o nim nie myślała, żebyśmy nie wspomnieli czegoś z nim związanego z Jackiem, żebym nie pomyliła imienia któregoś psiaka wołając "Semik" 13 lipca minęło 10 miesięcy... nie mogę w to uwierzyć:(
  21. No niestety, cisza wakacyjna:(
×
×
  • Create New...