Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Powoli przyzwyczai się do nowych ludzi:)
  2. Doris przesłała mi filmik do wgrania. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zakochana w Perełce:) Jest prześliczna i przekochana! Może warto ja tylko wyczesać, żeby zrobiła jeszcze większe wrażenie na ludziach:)
  3. i jeszcze jeden, krótszy filmik:) P.S. Teraz wprawdzie szczeka i awanturuje się, ale dzisiaj dyżur ma Jacek. Chodzą po mieszkaniu, bo to Rokinka uspokaja:)
  4. Najpiękniejszy prezent urodzinowy zrobił mi dzisiaj Rokuś:) Cały dzień był radosny, silny i bardzo aktywny:) Zobaczcie sami:)
  5. Dorotko Kochana, nie mam słów wdzięczności! Wpłacałaś też pieniądze na Perełkę i Śnieżkę pod opieką doris66:) Nie wspomne o wielu moich podopiecznych:) Bardzo Ci dziękujemy! Ten maluch zasługuje na normalne życie!
  6. Mamy nieznaczną poprawę! To znaczy Rokuś znowu merda ogonkiem, kiedy do niego podchodzimy:) Na spacerach troszkę żywszy szuka wody, żeby sie zamoczyć:)
  7. W porządku:) Przyznam, że chwilami odczuwam, że godziny uciekają jak szalone, a zajęć nie ubywa:) Rokuś ma między 12, a 14 lat. Weci oceniają go na 12, a jego były właściciel twierdzi, że ma 14. Jest bardzo schorowany, ale trudno się dziwić, skoro kilkanaście lat żył w wilgoci i jadl byle co:( Te łapki są największym problemem Rokinka, ale co jakiś czas podajemy mu serię 10 zastrzyków z Nivalinu i na jakiś czas pomaga:) 18 lat! To jest wynik:) Trzymam kciuki za 16-latkę:)
  8. Zdecydowanie trzeba szukać pomocy dalej. Duduś może potrzebowac więcej niż jednej konsultacji. To element leczenia jego przerażenia i trzeba to traktować jako element niezbędny do jego normalnego życia.
  9. Biedny maluszek, tyle stresów, cierpień i jeszcze to pobieranie krwi:(
  10. Bardzo dziękujemy:) Dzisiaj widziałam maluszki, bo zawoziłam im karmę. Jedzą dużo, więc tamten napoczęty worek już się kończy. Sunie radosne i szczęśliwe! Nie udzielam się za bardzo, bo mam problemy z Rokusiem. On bardzo źle się czuje i staram się po powrocie z pracy być blisko niego.
  11. Miałam nadzieję, że przerzuci się na zabawki:(
  12. A może ustawić takie płoty, które można kupić w OBI, czy innych tego typu sklepie? Tak, żeby pies nie mógł wsadzić pyska:( Zabrać teraz psiakom łączkę, to byłoby wielkie nieszczęście dla nich:( Nie jestem dobra w szukaniu, ale chodzi mi o jakiś prosty płotek: https://www.obi.pl/ploty-ogrodnicze-i-metalowe/plot-sztachetowy-bielefeld-prosty-180-cm-x-80-cm/p/5105374
  13. Bardzo Wam dziękuję Kochane! Z Rokusiem ciut lepiej, ale bardzo widać, jak mu brakuje sił:( Skracamy spacery, a mimo to idzie bardzo wolno, nie merda ogonkiem, nie interesuje go nic dookoła, tylko to, żeby dojść do samochodu. Wczoraj rozdzieliliśmy się z Jackiem i on poszedł na wolny i krótki popołudniowy spacer z Rokusiem, a ja zabrałam sunie i poszłyśmy z naszą przyjaciółką i jej psem na długi i intensywny spacer na pola. Sunie były przeszczęśliwe i po półtorej godziny wróciły do domu i padły. Rokuś bardzo się ucieszył, że nas widzi. Położyłam się obok niego, przytuliłam pysio do twarzy i delikatnie go całowałam. Skarb zasnął trzymając pyszczek w mojej ręce, a ja cały czas całowałam mu nosek. Nie chce jeść suchej karmy, dajemy mu więc samą puszkę i smaczki. Patrzę na niego i ogarnia mnie przerażenie, bo mam skojarzenia z ostatnich tygodni życia Semika. Takie pogorszenie nastroju, brak siły i postępująca apatia:( Mam nadzieję, że to minie. Robimy wszystko, żeby go aktywizować, żeby czul się potrzebny. Obserwujemy go cały czas, reagujemy, jeśli wydaje się, że coś go boli. Od dwóch dni mniej szczeka wieczorami, a więcej śpi. Na szczęście najczęściej wstaje sam i przenosi sie z posłania na posłanie. Oczywiście chodzi za nami i nie lubi, jak jesteśmy w innych pokojach. Najchętniej zasypia, kiedy wszyscy jesteśmy w jednym pokoju. Staramy się tak robić, żeby go nie stresować i nie narażać na ciągłe przechodzenie i sprawdzanie kto gdzie jest. On nas pilnuje...
  14. Chciałam Eluś sprawdzić, jak się zachowają w nowym otoczeniu. Zdały egzamin na szóstkę:) Ja byłam bardzo szczęśłiwa, ale dzisiaj spędziłam czas z nimi w DT, żeby nie stresować moich psiaków:) To zdjęcie pokazuje ich więź:)
  15. Od razu widać, że Pani EwaBarbara jest prawdziwą miłośniczką zwierzaków:) Poza Gacusiem w domu mieszka jeszcze przesympatyczna kotka, znaleziona w worku na śmietniku. U Pani Ewy znalazła miłość i dom:)
  16. Moje psiaki wyglądały podczas tej prawie 4-godzinnej wizyty tak: Najbardziej obrażona była Peruszka:) Rokuś usadowił się w przedpokoju:
  17. Próba przejęcia pałeczki przez Maję/Tigę. Swoja zjadła szybciej:) A tu mnie rozczuliły maksymalnie:) Tak spały:
  18. Dzisiaj sunie były pod opieka Agnieszki i moją. Zrobiłyśmy grafik i trzymałyśmy się go cały dzień. Aga spędzała czas z suniami u nich w DT i na spacerkach, a ja po krótkiej chwili spędzonej u nich, wyszłam na spacer i zabrałam maluszki do nas do domu. Wspaniale zareagowały na moje psiaki, ale niestety moje już mniej wspaniale. Rokuś nie pozwolił do siebie podejść. Warczał złowrogo i nie dal im się zbliżyć bliżej niż pół metra. To samo Perełka, która pokazywała wielkie zęby. W sumie najprzyjaźniej zachowywała się moja Barsiczka i nawet pozwalała się obwąchiwać. Psiaki były cały czas pod naszą kontrolą. Szybko załapały, że do dużego czarnego lepiej nie podchodzić. Trochę mniej szanowały Perełkę i co i rusz starały się zachęcić ją do zabawy. Dużo się bawiły, zwiedzały mieszkanie zostawiając wszędzie swoje siuśki i kupki:) Po ich wyjściu cała pralka została wypełniona zasikanymi kołderkami i posłankami:) Już się suszą. Pierwsze sześć zdjęć jest autorstwa Agi. Pozostałe są moje. Niestety jakość tych moich kiepska, bo robione bez flesza, który się zepsuł:(
  19. Pani Ewo, możliwe, że czuje Pani zapach i te podusie pomagają mu zasnąć. A dodatkowo na pewno jest mu wygodniej:) Mam nadzieję, że Duduś powoli będzie się nadstawiał do głaskania uszka i łatwiej będzie się do niego dostać przez oparcie kanapy. Pozdrawiam Panią serdecznie i raz jeszcze dziękuję za przepyszny sernik!
  20. Jak fajnie, że posłanko się zmieściło:) Rozmawiałyśmy z Panią Ewą jak je umieścić, żeby Duduś opierając się o ścianę nie przewracał go:) Widzę że połowa zielonego gryzaka zatkniętego wczoraj w zabawce zjedzona:) Mam nadzieję, że troszkę go to zajęło i odwróciło uwagę od stresu...
  21. Myślimy i trzymamy kciuki!
  22. Straszna historia:( Z takimi ludźmi nie ma sensu gadać, bo i tak robią po swojemu. jedyne, co mi przychodzi do głowy, to zdublowanie siatki tam, gdzi egraniczy z działka sąsiada i postawienie drugiej jakieś pół metra od pierwszej, żeby pies sąsiada nie miał szans przełożyć łba i tak zaatakować:(
×
×
  • Create New...