Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Spędziłyśmy dzisiaj z Martą i Szyszka 2 godziny w domku zainteresowanym adopcją Szyszki:) Póki co wrażenie bardzo pozytywne, ale trwają ustalenia w rodzinie, czy na pewno dadzą radę z opieka nad młodziakiem. To ich pierwszy pies. Rodzinka mieszka tuż obok naszych tras spacerów i byłaby szansa na wspólne spacery czasami. Maleńkie mają już komplet szczepień. Kupiłyśmy im też na 4 lipca kropelki przeciw kleszczom. Tym razem Advantix, bo fiprex nie działa za dobrze:( Koszt 74 zł. Paragon wkleję jutro albo w poniedziałek. Upiekłam im w czwartek furę ciasteczek i zaniosłam. Dostałam za to masę buziaków:)
  2. Jestem pewna, że teraz, kiedy już czuje się lepiej powoli zacznie doceniać normalne życie:) Ma apetyt, przybiera na wadze, robale przestały go męczyć:) To wszystko brzmi bardzo pozytywnie:)
  3. i wzajemnie:) a karma nazywa sie wolf of wilderness, połknęłam literkę "w"
  4. To karma bezzbożowa wolf of ilderness. Bardzo dobra i Rokuś ją bardzo lubi:)
  5. Zamówiłam 8 kg karmy dla Rokusia. Nadal trwa promocja w zooplusie i kupiłam 4 razy 1+1 kg.
  6. Kolejny etap za Hiltonem:) Zaszczepiony i odrobaczony. Teraz tylko musi przytyć i otworzyć się bardziej na świat. Wiem, że to trudne, ale trzeba myśleć pozytywnie:)
  7. Bardzo dziękujemy za odwiedziny i miłe słowa:) Serdecznie dziękujemy Aldrumce za bazarek dla Rokusia i watę 122 zł z niego:)
  8. Wykupiłam Rokusiowi w aptece leki (Nivalin i Lotensin). Załamała mnie kwota do zapłacenia (186,94 zł). Na szczęście Nivalin jest na później, a Lotensin wystarczy na prawie 4 miesiące. Niestety cena Lotensinu zwala z nóg:( W tej aptece poprzednio kosztowal dużo taniej:( Patrząc jednak dzisiaj na uśmiechnietego Rokusia wiem, że to dobrze wydane pieniądze, bo po ostatniej serii zastrzyków Rokino naprawde odżył:)
  9. To prawda:) To największa radośc widzieć, jaki jest energiczny i jak chce mu się żyć:)
  10. A tu kąpiel - ulubione zajęcie Rokusia i suniek:)
  11. Mam problem z przegrywaniem filmów z telefonu. W telefonie są dobrej jakości, a potem robią się zamazane i niewiele widać:( Ale słychać jaki Rokuś jest energiczny i jak kradnie smaczki:)
  12. Bardzo dziękuję za informację Gusiaczku, zapytam wetów czy to może być stosowane u psa:) No niestety, ludzie boją się reagować. Dzisiaj pojechałam tam o 19:30, bo gdzieś spacerować trzeba, a drugie fajne miejsce właśnie nam odpadło, bo jakiś psychol - stary dziad rozkładał tam kiełbasę ze szpilkami. Chłopak zrobił mu zdjęcia, zawiadomił straż miejską, ale dziad uciekł, kiedy chłopak odciągał swojego psa od tych kiełbas:( Trzymam kciuki za Twoją 12-latkę dwbem:) Wiem, co to znaczy walka o swoje ukochanie. Toczyłam taką 19 miesięcy, ale skończyła się ponad 9 miesięcy temu. Pies mojego życia- Semurek umarł w wieku prawie 14 lat. Teraz najstarszy jest Rokuś i mam nadzieję, że długo jeszcze będzie z nami. W weekend był bardzo ożywiony i szczęśliwy! Po kąpieli jest takli mięciutki, pachnący, że co chwilę idę się do niego przytulać:) Zabezpieczyłam foliami siedzenia z tyłu auta, na to położyłam świeże koce, a na to kołdrę z wyprasowaną poszwą. Psiaki uwielbiają takie świeże legowiska:) Sama chętnie tam bym się ulokowała:) Wrzucam zaległy paragon za dwa ostatnie zakupy leków: i Rokusia z Perełką, która odważyła się położyć razem z nim na posłanku: w końcu przestała być taka smutna:) A Rokinek to śpioch wielki:) Tu ledwie na oczka patrzył:)
  13. Moim zdaniem troszkę przytył, wygląda dużo lepiej. Poza tym może i powoli, ale małymi kroczkami idzie do przodu. Sam fakt wpuszczenia suni na swoje posłanko.. Mógł w końcu uciec, a tego nie zrobił... Nie oczekujmy cudów, behawiorystka mówiła o bardzo długim czasie wychodzenia z tego stanu. Będzie dobrze, tylko trzeba dać mu czas.
  14. Dzisiaj prałam cały dzień. Rokuś nagle w samochodzie dostał biegunki. Nic nie wskazywało na to, że tak się chce załatwić. Nagle zapachniało w samochodzie, a sunie schowały się na samym końcu samochodu. Po dojechaniu na miejsce miałam do prania nie tylko wszystkie kołderki, matę i tapicerkę w aucie, ale też całego Rokusia. Dzięki temu wszystko nam lśni, a Rokuniek został wykąpany od noska do ogonka i wygląda prześłicznie:) Po podaniu podwójnej dawki diar sanylu wszystko minęło. Poza tym Rokuś był w doskonałym nastroju i zupełnie nie wiem, skąd ta nagła biegunka:( Jutro wgram skany paragonów, bo 2 dni temu zakupiłam mu Opokan i 3 opakowania Polprazolu. Nasze Semikowe zapasy już się skończyły. Dzisiaj przy okazji kupowania diar sanylu w lecznicy poprosiłam też o receptę na Lotensin, którego mieliśmy 2 tabletki i Nivalinu, który skończył się i musimy mieć w zapasie. Po ostatniej serii 10 zastrzyków Rokuś jest w dużo lepszej kondycji. Jutro wgram filmiki z dzisiejszego spaceru. W lecznicy poza receptą, za wypisanie której zapłaciłam 10 zł dostałam prawie całe opakowanie Lotensinu w prezencie.
  15. Bardzo Ci kochana dziękuję! Za moment ruszamy z zakupami leków i z dużego plusa zrobi się mały plusik na koncie:( Rokino zadał mi dzisiaj zadanie domowe po powrocie z pracy. Ten biduś czasami zapomina się załatwić na dwóch porannych spacerach. Najpierw wychodzi z Jackiem na krótko, potem śniadanie, odpoczynek i godzinka ze mną na polach. Wracam z pracy, a tu na środku dywanika, który Rokuś ma pod posłankiem, żeby łatwiej mu się podnosiło mała qooopka:) Złapałam dywanik, żeby wrzucić go do prania, a tu na posłanku widzę wieeeeelka rozmazana wśród kołderek qooopa. Szybko sprałam i wrzuciłam wszystko do pralki, a na spacerze wymyłam mu cała pupinę, która nie była taka brudna. Po powrocie do domu zaczęłam szukać w cąłym mieszkaniu i znalazłam kolejne dwa posłanka do prania, bo jak brudny Rokuś przechodził na kolejne posłanko, żeby mu nie śmierdziało, to zostawiał po sobie ślady. Na szczęście posłanek jest w domu 7, więc bez problemu prześpią noc, a rano wszystko będzie już suche, a powłoczki mam na zapas uprasowane i pachnące. Szkoda mi tej bidy, bo zazwyczaj nie załatwia się w domu i musiało go naprawdę cisnąć, skoro to się stało. Poza tym wszystko super, teraz chrapie obok mnie:)
  16. Rozumiem Cię doskonale, bo robię tak samo, ale ludzie często wola jechac na wakacje sami:(
  17. Dziewczyny, zaczynają się wakacje, a ludzie najczęściej wola jechac sami, a potem myśleć o adopcji psiaka. Moje dwie młodziutkie sunie też czekają. Po wakacjach adopcje ruszą, wierzę w to:)
  18. Ewa nadal w szpitalu, ale jest szansa, że w przyszłym tygodniu wypuszczą ja na kilka dni do domu. Ewci ciężko pisać, bo od leżenia ma wszystko poodciskane, a nogę musi trzymać cały czas płasko. Dodatkowo wyniki nie powalają niestety i dlatego trudno powiedzieć, czy dostanie kilka dni wolnego. Bardzo za to trzymam kciuki, bo w domu na pewno odżyje!
  19. Rozum mówi, że tak właśnie jest, tylko serce nie nadąża:) No własnie... dlatego teraz intensywnie ćwiczymy. A wczoraj obie powitały mnie buziakami i radosnym merdaniem ogonków. Maja kompletnie inna niz jak była sama. Odważna, wesoła, przytulaśna... Wczoraj maleńkie zostały odrobaczone i za 7 dni szczepimy przeciw wściekliźnie,. Tym samym będą miały komplet szczepień.
  20. Kochana Mattilu, Elunia przed pójściem do szpitala zrobiła im ogłoszenia razem i osobno i z tych ogłoszeń dzwonili Państwo. Dzisiaj Szyszka miala spotkanie z rodzinką myślącą o niej intensywnie. Maja się odezwać...
  21. Rokuś chyba wyczuł, że ma koło siebie tyle życzliwych osób:) Aż się boję zapeszyć, ale kilka ostatnich dni jest super! Szczeka mniej, ma więcej siły i nawet do samochodu wsiada tylko podtrzymywany (zastrzyki z Nivalinu zrobiły swoje). Na kilka minut przed moim przyjściem z pracy podnosi się z posłania w pokoju i kładzie się w przedpokoju patrząc na drzwi. Robi to razem z Perełką:) Jacek podejrzał je przez ostatnie 2 dni:) Zrobił się tak wielkim przytulasem, że załapałam się nawet na dwukrotne polizanie po twarzy:) Zazwyczaj lizał mi tylko rękę. Apetyt ogromny, ochota na zabawę duża, ciekawość świata na spacerach zadziwiająca:) Oby tak dalej:) 4 lipca mamy USG u dr Marcińskiego, a w tym tygodniu muszę pojechac do weta po receptę na Lotensin, Polprazol i Nivalin.
  22. Bardzo miło było Cię usłyszeć wczoraj Ewciu!
  23. Sonia to wrażliwiec i byłoby wspaniale, gdyby znalazła spokojny i życzliwy dom:(
  24. Przed nami dużo pracy, bo po wczorajszym oddzielnym spacerze jestem podłamana. O ile Szyszka/Luna poszła bez problemu, to Maja/Tiga była przerażona. Zapierała sie łapkami i choć mnie dobrze zna i lubi, bardzo chciała odnaleźć siostrę. Uspokoila sie dopiero, jak zawiozlam ją na polankę, gdzie spacerowala Marta z Szyszka i Saszą. Radośc była ogromna, a ich powitanie wzruszające i niestety zalamujące:( Bo jak je rodzielić? Teraz codziennie będziemy zabierały maluchy oddzielnie na spacer, musimy je do tego przyzwyczaić:(
×
×
  • Create New...