-
Posts
29242 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Noc minęła spokojnie. Viki coś już zjadła, ale od początku niezbyt chętnie jadła to co dostała w wyprawce. Anecik dołożyła jej troszkę puszki Finy znoteci i okazało się, że taką mieszankę bardzo lubi. Zamówię jej po powrocie z działki do domu puszki i Anetka bedzie mieszała. To co dostała musi jakoś zjeść. Jest trochę obrażona na Arka, bo to on ją zostawił samą u weta
-
Bardzo serdecznie dziękuję Aldrumce za wpłatę 20 zł stałej na kwiecień Czekam na informację kiedy Viki będzie miała zabieg. Mam nadzieję, że po wyrwaniu i zaleczeniu stanów zapalnych poczuje się dużo lepiej. Jedzenie pewnie już zawsze będzie musiało byc miękkie, ale najważniejsze, że zapobiegniemu rozprzestrzenianiu sie stanu zapalnego.
-
Jeśli Angela nadal potrzebuje Maślan sodu, to mogę przesłać 3 opakowania ludzkiego (w sumie 90 tabletek). Mam też gabapentynę 100 mg - 50 tabletek Jeśli jest potrzeba, to dorzucę 20 tabletek probiotyku i prebiotyku Si Bone. Ten ostatni ważny do września 2026. Jeśli to aktualne, poproszę adres do wysyłki na PW.
-
Kochana Marysiu, niewiele się tu dzieje, bo czasu i sł czasem brak, żeby coś napisać. Luśka i Balutek nadal czują się świetnie, choć oboje są alergikami i każde na coś innego jest uczulone. Trochę trzeba sie nagimnastykować z jedzeniem dla nich, ale eliminacja alergenów przynosi efekty. Nadal są bardzo zżyte ze sobą. Figuszka nadal zarządza stadem jak dobry Szeryf. Niestety ku mojej rozpaczy pożegnaliśmy 25 lutego ukochaną Peruszkę. Bardzo była chora. Cushing, poważna choroba serduszka, niewydolność nerek. Ratowaliśmy ja ile sił, ale musieliśmy się w końcu poddać. Miała prawie 17 lat (bez 3 miesięcy). Była najgrzeczniejszym psem, jakiego znałam. Dobra, wierna, spokojna, tolerancyjna. Zawsze obok mnie... Pozostawiła wielką dziurę i pustkę. Taka maleńka, a tak bardzo widać na każdym kroku jej brak.
-
Viki była dzisiaj u weta. Niestety prawie wszystkie zęby są do wyrwania. Przednie ruszają się bardzo. Ma stan zapalny po stronie przeciwnej, niż ten ząb, który wypadł w piątek:( Dzisiaj miała pobraną krew. Jutro będą wyniki i od razu umówienie na zabieg, bo im szybciej tym mniej bólu dla niej. Prawdopodobnie z powodu ząbków chciała jeść tylko pasztet. Ten stan mógl trwać długo. Nie wszyscy niestety zaglądają psom do pyszczków:( Z jednej strony bardzo się martwię, z drugiej bardzo cieszę się, że jest już pod dobrą opieką i będzie można jej ulżyć w cierpieniu. Bo co do tego, że ją boli nie ma wątpliwości:( Viki u weta zachowywała się dobrze, trochę broniła się przez pobraniem krwi. Po powrocie biegała cała w pląsach. Widać było, że cieszy się z powrotu do hotelu. Waży tylko 8,2 kg