Kanapusiu, to chociaż ja wpadnę do ciebie. Śpisz już pewnie, psiunieczko. Śpij, śpij, żebyś jutro w dobrym humorku wstała. Chociaż masz rację. Nie ma to jak obszczekać faceta z samego rana. Żeby wiedział. Potem cały dzień ma się spokój. Dobranoc, kruszynko. Tylko żebyś mi Bafusia pokochała. Pokochasz - jak tu nie kochać młodego, przystojnego blondyna, z szansami na złoty medal olimpijski!