Bafuś bardzo współczuje, pozdrawia i prosi, żeby Pańcia zrezygnowała ze świeżych bułeczek, skoro one Pańci tak szkodzą albo zmieniła sklep. Przykro mi, Ecci.
Zapytać to mało. Bafuś musi mieć zaświadczenie o szczepieniu. Nie sądzę, żeby zechciał kogoś ugryźć, ale kto wie, jakie możliwości w nim drzemią? A jak rzuci się komuś do gardła w mojej obronie?
Jeśli w pabianickim schronisku panuje jakaś epidemia, to przede wszystkim trzeba się zająć jej zwalczeniem, bo takich psiaków będzie coraz więcej. A o DT trudno.
Do Mixera, oczywiście. On nie jest łóżkowym psem (niestety), przez pół roku w ogóle nie wchodził na kanapy, teraz owszem - zazdrość czyni cuda.
Czekam do piątku, potem zaszczepię Bafka. Chyba nie zaszkodzi.