Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by kikou

  1. Wyruszyła dziewuszka spod stolu, wyszła na podworko i sama przyszla do środka i dała sobie pokiziać brzusio ale jeszcze daleka droga. Słabo je. Pojedyncze kąski, a na łapce jest faktycznie narośl, guzek ale miękki. Jak sie troche oswoi trzeba bedzie to pokazac weterynarzowi
  2. Na razie nasza "maleńka" zajeła miejsce pod stołem i obserwuje nas. A ja nie chce jej zmuszac do niczego. Dlatego tylko co i raz mowie do niej, podsuwam jej smakolyki. Ale nie je z reki. Podnosi kąsek dopiero jak sie mocno oddalę. I tyle. Potrzeba pewnie sporo czasu.
  3. Co mnie bardzo cieszy, sunia sie troche chowa po kątach ale nie jest to panika. Jest nawet troche ciekawa. Przed chwilą podeszła oglądać kota z bliska
  4. Dziekuje z całego serca Asi za wysilek tej baaardzo długiej podróży.
  5. Dotarła "maleńka". Na razie bardzo przestraszona probuje sie wcisnąć w najdalszy kącik
  6. Nic jeszcze prosze nie kupuj. To dopiero na spokojnie zrobimy jak mała dojedzie
  7. Karmie pieski mieszanym jedzeniem sucha karma z gotowanym mięskiem, gotowanymi podrobami + ciut warzyw albo puszkami. Sucha najczesciej z serii britt care. Czyli jedzenie jest miekkie. Mam staruszki więc z ząbkami bywa różnie. Jezeli wyniki wykażą coś niepokojącego to wtedy ew.karma specjalistyczna
  8. Nasz Fidunio, jak ostatnio, taki zawieszony między życiem, a śmiercią. Ciałko nie współpracuje ale mały wojownik rezolutnie domaga się jedzonka, głośno domaga się uwagi jak ma zasiusianą pieluszkę, nawet w nocy. Nie jestem w stanie go uśpić chociaż z punktu widzenia wet. już należy o tym myśleć ponieważ nie chodzi. Postanowiłam, że opłata za Fidusia za listopad jest ostatnią. Więcej rachunków nie będzie. (Żeby nikt nie wpadł na pomysł, że nie decyduję się na eutanazję z niskich pobudek. To jeszcze nie ta chwila.
  9. ale Bonusek mówi, ze spacerki dobra rzecz ale chill na kanapie najlepszy
  10. Fidunio jest juz tak biednym stareńkim biedactwem, że aż mu uszka wyłysiały i teraz juz musze go okrywać razem z uszkami bo jak mu chlodno w te uszka to "miałka". Nawet w te upalniejsze dni sierpniowe lepiej się czuł chociaż troszkę przykryty. Nawet juz sam nie moze usiąść tylko apetyt mu pozostał
  11. Nasza Ajunia najdłużej "trzymała się" na nóżkach, z naszych najstarszych starszaków, kiedy juz Miłeczek i Fiduś przestali chodzić ale i jej łapusie już nie współpracują i przestała ostatnio wystawać.
  12. I Balbusia pozdrawia, zdrowko jej dopisuje chociaż pysio chyba bardziej przyprószone śniegiem
  13. Kochani Bardzo, bardzo mi przykro ale nasz utrudzony Miłeczek odszedł
  14. Otrzymaliśmy bonus na mięsko od Eli. Dziękujemy serdecznie!!
  15. Nie potrzeba nic specjalnego w tej chwili Elu, bardzo dziękujemy, jak się cos pojawi to dam znać, nie będę na siłę wymyślać
  16. Oczywiście to byłoby optymalne, zresztą Bonus dobrze chodzi na smyczy i jest w ogóle jedynym pieskiem z którym ja na smyczy wychodzę. Ale nie jestem w stanie wychodzić z nim kilka razy dziennie, to jest nierealne, nie dam rady, pracuję do południa. Wracam dom jest zasiusiany, sprzatanie, karmienie, przewijanie. I tak do nocy. nie mam ani czasu ani nawet siły W sumie przydałby się taki pacjent, duży co najmniej jak Makuś ale łagodny z usposobienia. Żeby mógł spędzać czas z Bonusem, żeby Bonus mu nie zagroził ale też na tyle łagodny, że zaczepiony przez Bonusa po prostu by go przytrzymał, a nie zrobił krzywdy. Bonus zresztą kiedy raz spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią na zaczepki, później już nie atakuje ponownie. Tak było w jego "męskiej przyjaźni" z Frankiem.
  17. Bardzo dziękujemy z Miluśkiem. On w sumie wszystko lubi z jedzonka. Ja zwykle nie daję żadnych smaczków, ciastek, w ogóle jak najmniej tych wysoko przetworzonych produktów i karm. One są szkodliwe dla psiaków jak wysokoprzetworzone jedzenie dla ludzi, szczególnie starszaków. Używamy te suche karmy Brit care i świeże mięso. Nawet pieluszki i podklady mamy od zaprzyjaźnionej fundacji. Pomyślę.
  18. Nie Elu, nie oczekuje decyzji. Wiem oczywiście, że wiele psiaków usypia się natychmiast jak np przestają chodzić. Ale ja nie jestem w stanie uśpić pieska, który domaga się jedzenia. Umrzeć każdy jeszcze zdąży. Jest oczywiście bardzo ciężko. Miłeczek, wiadomo, gdyby coś rozumiał oczywiście wolałby być młody i zdrowy ale nie zdaje sobie biedak prawie z niczego sprawy. Po prostu jak jest ciepło, sucho i pełny brzuszek to sobie leży. Jak ma zdecydowany dyskomfort, np wypadnie z poslanka to poszczekuje, głośno mnie woła. Więc odczuwa różnicę między komfortem i dyskomfortem
×
×
  • Create New...