A naszej Niuni zdrówko dopisuje, ma sie dobrze. Co mnie strasznie cieszy to jej mądra główka. Pewnie pamietacie, ze dziewuszka reaguje piskiem i ucieczką przy probie zrobienia czegokolwiek przy szyjce, przy obroży. Ale jest taka mądra, przećwiczyłyśmy kilka dni do jakiego pomieszczenia ma isć jeść i lub spać. I teraz coraz lepiej nam to wychodzi. Bez prowadzenia.na smyczy, bo to jest niemożliwe. Po prostu ją wołam.
Bardzo ją obserwowałam od incydentu z Różą chodziłam za nią krok w krok kiedy była z innymi. Ona sama nie atakuje, nie zaczepia na szczęście ale ostro broni zasobów. (Czyli moze koegzystowac z innymi bustrymi pieskami, ktore nie naruszą jej granic) Tego feralnego dnia psiny musiały coś znaleźć, co uznały za atrakcyjne. Jak już Mari wspominała Róża jednak straciła oczko, pierwsza operacja nie przyniosła oczekiwanego efektu, oczko było zbyt uszkodzone i trzeba było usunąć je w kolejnym zabiegu. (Ale malutka już dochodzi do siebie)