Mało kto do nas już zagląda, ale w sumie nic się nie dzieje, Miśka żyje sobie szczęśliwie.
Wczoraj zadzwoniła pani z tego chętnego domku, nie zdecydowali się jednak na Misię. Ale widać było że pani by chciała, ale że pan nadal za tamtą suczką myślami, więc taką decyzję podjęli. Szkoda bo domek widać że fajny i odpowiedzialny.
Misia szuka więc nadal wspaniałego domu gdzie będzie kochana do końca swego życia.