Onaa
Members-
Posts
26989 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
-
Pilne jest domowe miejsce w dt lub w hoteliku dla Tyczki, bo to staruszka ma już naście lat, a wg DORY to sunia jakaś taka skurczona się zrobiła, mniejsza jakby, pewnie już jej niewiele życia zostało, żeby te ostatnie miesiące jej życia mogły być w cieple, spokoju, kontakcie z dbającym kochającym człowiekiem, z pełnym brzuszkiem, a nie jak teraz o głodzie, bo jak jest jedzenie to ona coś zje, a karmy suchej ze względu na brak zębów nie może, w zimnie, bo ludzi nie stać na ogrzewanie, w brudzie, we własnych odchodach bo jak nie wychodzi na trawke, chociażby chciała, ale słaba jest i prawie nie widzi, więc potrzebuje lepszej opieki człowieka, a obecny dom nie zapewnia potrzeb suni w jej starości :(. Cały czas czas potrzebne są deklaracje na miejsce dla Tyczuni, oczywiście będzie ogłaszana , bo może ktoś się nad nią zlituje i da jej dom na starość, ale najważniejsze żeby ją teraz jak najszybciej zabrać od tych ludzi. Jeśli chodzi o Arona to w sumie sama nie wiem, buda pewnie by się przydała na teraz, bo znalezienie domu dla takiego psa, zwłaszcza jak mało o nim wiadomo i trudno nawet porządne zdjęcia zrobić, to jest nie lada wyzwanie, a rozumiem też że DORA nie ma możliwości wziąć odpowiedzialności za psa jeśli by miał iść do hoteliku bo to są koszty, a deklaracje są, potem się wykruszają i trzeba się nieźle nastarać żeby było na utrzymanie psa w hotelu a co jeśli Aron miałby tam spędzić, kilka lat ? To nie jest taka prosta decyzja. A jakby znowu miał porządną ciepłą budę, kojec zabezpieczony i chociaż Chapii na miesiąc na jedzenie, to już by to była inna jakoś życia psa. A w międzyczasie szukać domu by trzeba i tyle. Ja wieczorkiem postaram się zrobić bazarek na Tyczunie i Arona. Widz ę że będzie miejsce dla Tyczusi w pdt u pani Ewy, wydaje mi się to naprawdę dobrym rozwiązaniem. Ja miałam i jeszcze jedna znana mi dogomanka tam ma pieska na dt, bywa tam , ja mam stosunkowo niedaleko, więc jest możliwość zobaczenia jak sie sunia miewa w dt. Tutaj link do watku suni Finki która tam jest na dt http://www.dogomania.com/forum/topic/136864-finka-w-typie-owczarka-szwajcarskiego-czy-znajdzie-dom/
-
Misia już chyba zapomniała o trudach leczenia łapki, humorek jest dopisuje :). Jest szczęśliwa :). Na łapeczce od czasu do czasu delikatnie się podeprze, ale nadal porusza się na trzech łapkach.
-
Dziekujemy :).
-
Tak jak pisałam wcześniej koszt budy to ok. 400zł plus kojec ok. 1000zł taki 2na 3m, w zależności od róznych opcji. Myśle że ważne jest też zeby Aron miał karme na każdy dzień nawet takie Chapii byle by nie był głodny bo głód to okropna rzecz :(. Niestety z pw mam problem, jak chce napisać jakąś wiadomość na pw to mi wyskakuje Error 502, a komunikaot mam włączony.
-
Słodziaczki kochane :).
-
    Ja myślałam żeby na dogomanii jakoś bazarkami uzbierać na bude dla Arona a na fb i na konto fundacji - zbierać na kojec dla niego. Tylko ja z Vivą mam złe doświadczenia, więc nie wiem kto by to mogł poprowadzić na fb i tutaj poprowadzić watek Arona. A kto tutaj na dogomanii jest z Vivy kto by mogł pomóc z tym udostępnieniem konta ? Sprawdzałam na internecie, jedna firma robi i kojce i budy dla psów, więc można by tam zamówić, tylko nie wiem ile transport by wyniósł. Chyba że jakaś firma niedaleko jest co by zrobiła. A jakie wymiary ma obecny kojec ?
-
Chciałam zapytać moda (Pianki) czy mozna zrobić bazarek na Arona ale nie moge wysłać pw :(. I chciałam też zapytać mari23 czy udostępniła by konto fundacyjne. Ale musze poczekać. A jeszcze taka sprawa - kto by włożył taką budę do kojca Arona, albo jakby sie udało zdobuć kojec to kto by przeprowadział psa do nowego kojca ? Aha, jakiej on jest wielkości - coś jak owczarek niemiecki ?
-
Elik, bardzo dziękujemy za ogłoszenia:).
-
Pieski widać że są ze sobą bardzo związane, jak dobrze, że są razem :).
-
To jest wizyta w Krakvecie dalej, pan doktor nas zapisał do pani która się tym zajmuje. Rozmawiałam z ewu i elik na temat sterylki, czyli kolejnej operacji i kolejnej narkozy, ja się obawiam bo uważam że takie częste zabiegi i narkozy nie pozostają oboętne dla organizmu, dla serca, zwł. że Misia jest taka malutka, i to tym bardziej obciąża. Może macie jeszcze własne doświadczenia w tym temacie ? Wg pana doktora nie wcześniej niż miesiąc od zabiegu, najlepiej dwa a w ogóle to najlepiej byłoby poczekać na cieczkę i wtedy po trzech miesiącach, tylko że w przypadku suni na tymczasie wiadomo że im szybciej znajdzie dobry łasny dom tym lepiej.
-
Ten mały krzwołapek też słodki, tylko kto takiego krzywuska pokocha. Ale zdjęcia bardzo ładne.
-
Też jestem ciekawa jak maluchy wyglądają teraz :).
-
    Hm czyli dla Arona w sumie buda i dach do kojca. Z tym dachem to trochę trudno będzie bo to ktoś musi zamontować te dachówki czy deski na dachu kojca, a jakby to jakimś brezentem jak jest na namioty obić ? A jeśli chodzi o dziewczynke to oczywiście nie trzeba pisać co to za niepełnosprawność tylko pytałam bo w zaleźności od problemu co innego dla takiego dziecka potrzeba, chociaż pewnie ciuszki, dobre jedzenie i jakaś zabawka zawsze by się przydały.
-
Tak, widziałam :), wieczorkiem postaram się wysłać maila z fotkami.
-
A on jest też parówkowaty czy raczej troszkę wyższy niż ten obok jamnikowaty ? Bo może to taki jamniczek szorstkowłosy ?
-
Jest hotelik u hop w Łodzi,chociaż ja nie znam go osobiście: http://www.dogomania.com/forum/topic/131489-domowy-hotel-dla-ps%C3%B3w-w-%C5%82odzi-w%C4%85tek-informacyjny/ Też myślałam o pdt u pani Ewy w Krakowie ale nie wiem czy tam by się udało bo już i tak na jedno miejsce trzeba czekać. A u kikou ? , ona się opiekuje staruszkami. Tak sobie jeszcze myślę o tej niesprawnej dziewczynce, żal dzieciaczka to może jej by się coś przydało ? Jaka to jest niepełnosprawność ? Może pomoc dla córeczki by ucieszyła i małą i jej matkę, i może by też było jakoś łatwiej w sprawie psów się dogadać ? Jak myślicie ? Ja mam troszkę ciuszków dla dziewczynki, i na pewno by się udało wspólnie jakąś fajną paczuszkę dla dziewczynki zrobić. A jeśli chodzi o tego małego pieska to to chyba jest takie plaskate , coś jak pekińczyk , takimi się zajmuje Koci Świat,i Kasia, może by jakoś pomogła ale jeśli ta kobieta nie będzie chciała oddać go to nic z tego. A może by dla ARONA na budę się złożyć ? Może by się jakiś sponsor znalazł, jakaś firma, albo zrobić wydarzenie na fb tylko by to musiało być przez jakąś fundację w sensie konta załatwione, może by się udało mu zakupić nową cieplą budę ?
-
Narazie jeszcze nie staje, za kilka dni ma wizyte w sprawie rehabilitacji.
-
Tak, dlatego prosiłam Cię na pw o adres email.