Onaa
Members-
Posts
26989 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Dobrze ze uratowany biedak, tylko ze jest problem z ta jego choroba ale w schronie by nie miał szans. A masz moze klatke taka wieksza zeby był z Wami ale odseparowany ?
-
Zaciskamy mocno.
-
Większa czyli z głową do kolana , więcej niż 10kg ?
-
Biedaczek :(. Trzeba by przełożyć wątek na główny dział, nie na woj. I banerek jakby mu kto zrobił. A czy jest ktoś tutaj na dogomanii z tego schroniska kto tam chodzi pomaga czy jakiś wolontariusz ? Ktoś kto ma bezpośredni kontakt z pieskiem ?
-
Ten szczeniaczek mały to Tango ? A sunia o imieniu Kruszynka też w pilnej potrzebie ? A kto jedzie do Pokre na dt bo ja już się pogupiłam.....
-
MUFKA - mam nie tylko imię !!!!! Mam Przyjaciół !!!!!!
Onaa replied to cancer43's topic in Już w nowym domu
Buziaczki dla małej :). -
Misia ma problem ze stópką - te mięśnie nie są w pełni sprawne bo były długo unieruchomiona, wymaga masowania i ćwiczeń, co niezbyt lubi jak się z nią robi.Ale tak poza tym to skacze , biega, wskakuje na i z łózka, chodzi po schodach, potrafi złapać lecącego ptaka, goni koty, tak że świetnie daje sobie radę. To bardziej wizualnie się rzuca w oczy. Poker a to jakiś sprawdzony dobry dom ? I nie wiem jak z tymi kotami, może by się przyzwyczaiła do swojego kota ? w sumie sama jest mniejsza albo taka jak niejeden kotek. Ale ma instynkty do polowania, łowienia.
-
Całe 4 i poł kilo łobuza i włóczykija :-). Ale łobuzuje tylko na polu, w domu jest spokojna.
-
Są dwa domki chętne na Misię, do wizyty przedadopcyjnej szukam więc kogoś, to są małe miejscowości: Wysocice - pani i domek z ogródkiem wczoraj straciła swoją sunię, i pani z 11 letnim dzieckiem w bloku w Kotulinie.
-
Misia miała wczoraj sesję fotograficzną, koleżanka stwierdziła że ona jest urocza :). Tylko na polu to takie małe adhd, tak że modelka z niej trudna. No i Misia wybrała się na polowanie, tym razem na kotka .. Kotek uciekł a Misia szczekała w czyimś ogródku (mieszkania na parterze mają takie małe ogródki), koleżanka weszła jakoś tam przez żywopłot a ja łapałam łobuzka Miskę z drugiej strony :).
-
Misia nie znosi deszczu, na spacerkach od razu wraca do domu :-). Oprócz tego ma charakterek psiej ksieżniczki:-). Obraża sie, jak coś jest nie po jej myśli. Ale za to jak słodko daje buziaki. Rano domaga śie pieśźczot. Duzego teź chce na powitanie całówac, fajnie to wygłada :-). Za to on jej czule usźka wylizuje.
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Onaa replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Tak, mam teraz ładniejszy nowy nick :). -
Niestety nie , naprawa to spory koszt, tylko dorywczo albo z komórki.
-
Pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza, blotne kaluże na drodze. A zebyscie widźieli różnice : Miśka kiedyś powolutku ostroźnie stapająca i Miśka dzis w biegu przeskakujaca duza kaluze, niemal w locie :-). Serduszko kochane
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Onaa replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Kora78 wyslalam Ci smsa. -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Onaa replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Pisze z komórki i ńie mam jak wyslac pw wiec napisalam w poscie a potem usunelam. Ja mam Twój stary nr tel ale móźe nie jest aktualny. -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Onaa replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieje ze zapisalas . -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Onaa replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Przedstawilam sie i powiedzialam ze jestem jedna z ósob ktore pomagały śzukac Rufiemu domu, źe go widziałam i ze interesuje sie losem pśiaka. Pan nic mi nie powiedzial o Rufim tylko sie dziwil ze pies juz tyle u niego jest a ja teraz sie jego losem interesuje .Kora jak chcesz tó źadzwon do mńie. -
Nadal mam zepsuty komp i nie mam jak przeslac zdjec z aparatu. Jedynie te z mojej komorki móge od razu dawac tutaj.
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Onaa replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dzisiaj z panem Rufiego i nie była to miła rozmowa. Zupelnie nie rozumiem dlaczego ktoś kto miałby serce dla psa nie potrafi zrozumieć naszej troski o niego i w dodatku obraża osoby które sie interesuja losem tego psa. Niestety mimo że poczatku rozmowy wydawało się mi że jednak pan podejdzie wyrozumiale do tematu to okazało się że pan nie życzy sobie żadnych kontaktów w sprawie Rufiego. Serce mi pęka. Nie wiem jak stokrotka mogła oddać tam psa, nie upewniwszy się że to jest właściwy dom. Jedyną osobą która mogłaby rozmawiać z panem czy ewentualnie obaczyć psa to wydaje mi się że tylko stokrotka bo ona do tego pana psa wyadoptowała. Przykro mi bo nie wiem i pewnie nigdy się nie dowiemy jaką starość ma Rufuś. Pozostaje tylko nadzieja że dobrą...