-
Posts
23021 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Faktycznie, jest. Dzięki :bye:
-
Tego nie wiem, ale sama mam pytanie - czy ktoś rozkminił, jak się teraz sortuje wg daty rozpoczęcia wątku?
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
To jest PW, wczoraj próbowałam do Ciebie wysłać i mi Dogo oznajmiło, że nie możesz otrzymywać wiadomości. Masz go na górze strony, po prawej, obok nicka jest strzałka i jak ją klikniesz, to się menuet rozwija. Grom jasny, same nowości :madgo: -
No właśnie, poczekaj co będzie dalej, półtora miesiąca to nie jest źle, zresztą zależy jaki to atak. Ja bym nie panikowała. Musisz przełknąć fakt, że takiego masz psa po prostu i nie denerwować się, ataki są normalne dla psa chorego na padaczkę, co pewien czas wystąpią, nie ma czarodzieja na to.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dziuniek, włącz sobie w profilu komunikator. -
Fridaso, nie odpowiadasz mi na PW, może Dogo szwankuje i nie dochodzą. Daj znać czy i kiedy wysłałaś rzeczy, które od Ciebie kupiłam, miały dojść najpóźniej we wtorek...
-
Zwierząt nie lubię, a psów to już w ogóle, ale przyszłam powiedzieć, że robiłam dżem malinowy, oraz zgłosić panikę w kwestii ataku u Kulki, a ona wcale nie miała żadnego ataku, tylko chciała wskoczyć na kanapę i tak się zbierała w sobie do tego skoku :D
-
[quote name='Gosiapk']Marra, ponownie dziękuję za pomoc Dyńkowi :Rose:[/QUOTE] Nie w tę stronę - to [B]marra[/B] powinna być wdzięczna losowi, że Dyńskego poznała i ma zaszczyt opiekować się Nim :B-fly: Marra, nie potrzebujesz wsparcia dla Dyńka?
-
Taki stary zapach Gio de Giorgio Armani. Oryginalną EDP.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dziuniek, ja mam wykupione pakiety ogłoszeń u Ziutki, jeśli się przydadzą daj znać, zrobi w dowolnym momencie. -
Borsuczek nasz, jaki on piękny jest (: Mój Olek tak się wycofywał, kiedy nie mógł być samodzielny, nie lubił zamieszania wokół siebie, wyrywał się kiedy niosłam go po schodach, chciał sam :( Pewnie że opiekun wie najlepiej, co dobre dla pieska
-
No, trzeba na własne ryzyko ewentualnie, choć mój wet powiedział, że w każdej chwili wystawi mi zaświadczenie, że pies chory i nie można. Zresztą na chłopski rozum - do tego, żeby organizm zwalczył szczepionkę, to musi być zdrowy, czyli chory może nie zwalczyć, czyli pies może po prostu zachorować na wściekliznę od tej szczepionki chyba?
-
[quote name='gryf80']Moim zdaniem czy to york czy mastiff z padaczka nalezy na wscieklizne szczepic.licho nie spi,nietoperze tez ;)[/QUOTE] Zdania są, jak widać, podzielone, nieszczepienie to nie moja decyzja akurat, dodam że Kulka ma 7 lat, była szczepiona pięciokrotnie, co innego pies młody. Żaden wet nie zaszczepi mi chorej Kulki na wściekliznę, ale zostawmy ten temat, prawo jest prawem (: To znaczy żaden z moich wetów, bo znam przychodnię, która np. chciała szczepić mi psy w czasie 30-to stopniowego upału
-
Tak, ale ja mam maciupną, łagodną yoreczkę, dlatego mówię, że mi łatwiej. Nie szczepię na nic, daję kupy do badania zamiast odrobaczać.
-
No ale malawaszka pisze właśnie o obroży. Ja nie odrobaczam i nie szczepię na nic, ale mnie łatwiej.
-
Smutny, bo sobie nie radzi. Zawojował serca stu osób, tylko nie wie o tym, bidny.
-
Nie wiem czemu Frontline tak działa, może ma inne stężenie, może inne substancje pomocnicze, próbuję sobie przypomnieć gdzie ja o tym słyszałam, ale raz w sklepie zoo (klient mówił) i raz gdzieś jeszcze, a u Kulki teraz tylko pewna jestem, że atak od tego. Zresztą każdy piesek może inaczej reagować, nie wiem. Fiprex stosuję i nic się nie dzieje.
-
O Sabunolu nic nie wiem, wiem tylko o tych, które sama dawałam, a o Frontlinie skądś też słyszałam, czy czytałam i mi się potwierdziło.
-
U nas dalej spokój, ale był jeden malutki atak i dlatego się odzywam. Kulka była przez kilkanaście dni z moją koleżanką, akurat wypadał termin odkleszczania, więc zostawiłam Fiprex. Niestety, koleżanka nie potraktowała poważnie tego, co mówiłam :angryy: i psiukając swoją sukę Frontlinem popsikała tym też moją. Nie przyznaje się, twierdzi że Kula dostała Fiprex, a Muchę psikała w drugim pokoju, ja tam wiem swoje, no w każdym razie mikroatak był, poleciała szybko zmyć (ten niby Fiprex). Leków nie kazałam dawać, więcej problemów nie było.
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Mika31']ja mam deklarację jedną już ponad trzy lata płacę tylko że psiak i stary i chory więc dopóki będę w stanie będę płacić [/QUOTE] Nie chodzi o tak kochane Osoby, jak Ty. Popatrzcie na wątki psiuszków - coś tam, bidulek, zbieramy deklaracje! Zbierze się ileś, to wyciągamy! A potem dramaty, piesek wróci do schronu! Deklaracje się wykruszyły! A czemu miały się nie wykruszyć? Życie pieska zawierza się internetowym obietnicom. Ja wiem, że czasem cudem się coś udaje, ale generalnie takie działanie to przedszkole przecież.. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Marta72']moim zdaniem płacenie deklaracji jest dobrowolne i w każdej chwili można się z nich wycofać [/QUOTE] Powiedz to osobom, które na podstawie deklaracji wyciągają psa ze schronu i wsadzają do hotelu. -
No właśnie Buba nie chodziła z wielkim trudem (wyjąwszy schody), ale z trudem się zbierała z podłogi, co przy labku nie jest proste do zaobserwowania, normalnie też się tak gmera. Ale stawy jej dokuczały, co było widać, bo np. czasem żuła łapy. Czyli jednak może być związek.
-
Dyniu, piesku, nie choruj nam :(
-
[quote name='Madie']spróbuj tak: [URL]http://pl.tinypic.com/player.php?v=2i0q90i&s=8#.U9uK2rEVGSo[/URL][/QUOTE] Moja labradorka tak dyszała, czasem bardzo długo. W czasie upałów miała też duże problemy ze stawami (przewlekły gościec). Nie wiem czy jedno z drugim było powiązane, ale obydwa problemy były latem właśnie.
-
Ja dzieliłam bardzo ostrym nożem, a że dawałam 2 razy dziennie, to się wyrównywało - rano tę ciut mniejszą cząstkę, wieczorem większą.