-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
[url]http://images8.fotosik.pl/518/eb399ffc962a0253.jpg[/url] Klocek chce ci dziecko zeżreć, a ty zdjęcia robisz? -
Agmarek to ja ci Birmę pożyczę - jedynym mężczyzną tolerowanym przez nią jest Smoku... Ostatnio TZa użarła, bo się kłóciliśmy. Cóż, zapomniałam, że w czasie kłótni trzeba ją na klucz zamykać. Niestety paskuda jest cholernie obłudna - no co dzień dla TZa jest słodka i kochana, ale jak cokolwiek jest nie tak [jakakolwiek kłótnia czy np. mój wyjątkowo podły nastrój] to od razu skoczy z zębami, bez chwili zastanowienia... a niestety człowiek wkurzony [tzn. ja] trochę mniej zwraca uwagę na wszystko co się wokół dzieje i nie zawsze zdąży opieprzyć psa na czas :(.
-
E-S a w jakim wieku jest Buguś? Tak z ciekawości pytam ;)... A waszą miłość i cierpliwość do tego szkodnika to nic, tylko podziwiać :).
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Cóż mi pozostało - cieszę się twoim szczęściem i zazdroszczę dalej ;). Ale z 2 strony... jakbym miała taki teren i Birma by biegała cały dzień to w ciągu miesiąca już nic by z niej nie zostało :D. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
O kurczę, mam nadzieję, że z zębem będzie dało się coś zrobić... A normalnego boksera to faktycznie ciężko spotkać :(. Jeśli chodzi zaś o samotne życie w lesie, tylko z psiakami to zazdroszczę z całego serca ;). Ale tak pozytywnie zazdroszczę :). -
To akurat nie było celowe straszenie, po prostu normalna rozmowa moja i Birmy + jej typowe zachowanie na bezczelne wrycie się na JEJ teren ;). Jak ktoś tej wariatce wytłumaczy, że nie każde miejsce gdzie spędziła 5-10 minut jest JEJ, to może życie stanie się prostsze - kiedyś wywaliła kumpla z jego mieszkania, ja w tym czasie byłam z kumpelą na mieście... inna sprawa, że Birma NIGDY nie jest wypuszczana do ogródka sama [sąsiedzi mieliby problem z wejściem do domu], zawsze jestem przy niej.
-
Equus na własne oczy widziałam jak na wystawie hodowca "poprawiał" włos u malamuta - robił mu "zimowy nos" korektorem pod oczy :/.
-
Sodalis dziękuję za wyjaśnienie :). Equus bordery chyba mogą mieć dowolne ucho - u nich wszelkie podklejanie to tylko widzimisię hodowcy ;). Nie zmienia to faktu, że hodowcy powinni zwrócić dużo mniejszą uwagę na wygląd, a zacząć naprawiać charaktery czy zdrowie niektórych ras [np. ONków - kiedyś były to cudowne psy, teraz co 2 ma różne odchyły psychiczne, czy dogi niemieckie - średnia życia 8 lat :(].
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Toteż podaję namiary gdzie szukać :D. -
[B]Ewelinka [/B]może shi-tzu? Kudłate toto niesamowicie i małe, ale nie mają jakiejś delikatnej budowy. Miałam przez 2 tygodnie takiego u siebie - przegalopowanie po nim mojej suki [wielkości suki ONka] czy potknięcie się 3-letniego, zaspanego dziecka nie zrobiło na nim większego wrażenia, z szaleństwami podczas spacerów też dawał radę bez problemu...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[B]Pa-ttti [/B]akurat te 100% to czysta genetyka wyklucza ;). Jednak fakt, że merle jest bardzo niebezpiecznym genem i u wszystkich ras, u których występuje, powinno się bardzo uważać, nie tylko u chihuahua... nie mówi się też o merle np. u jamników czy owczarków collie. Chyba tylko u borderów i aussie się o tym trąbi.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Ana [/B]zapraszam do Krakowa pod budynek wydziały Biologii i Hodowli Zwierząt [Uniwersytet Rolniczy] zaraz obok AGH ;). Za budynkiem jej dość spory trawnik, na którym czasami widuję jedynych normalnych właścicieli yorka, jakich udało mi się poznać osobiście :). Psiak zazwyczaj jest całkowicie zajęty bieganiem za piłkami, a jak raz podleciał do mojej suki [akurat wyszłyśmy nagle prosto na JEGO piłeczkę] to został w ciągu sekundy odwołany... jeszcze się właściciel pytał, czy aby Birmie się nic nie stało :lol:. W wypadku tego psa jedyne ustępstwo dla "yorkowatości" na jakie zgodzili się właściciele to praktyczne ubranko jak jest chłodno ;). A tak to żadnego noszenia na rękach [nogi ma, niech nimi przebiera] czy podlatywania do innych psów bez pytania :cool3:. -
Aż brak słów na takich ludzi :(... Trzymam kciuki za Ystavana, żeby wyszedł z tego i znalazł prawdziwy, szczęśliwy domek. Mam też nadzieję, że dzięki wam ci ludzie nie dostaną kolejnego psa. Chyba nawet pluszowy byłby dla nich za dużym wyzwaniem.
-
Hmm o tym akurat nie wiedziałam. A możesz konkretniej wytłumaczyć, czemu jasnych labków z czekoladkami nie wolno kojarzyć?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='MaDi']Gdzie Ty je znalazłaś(ew.one Ciebie:evil_lol:)?W tamtym roku ganiał mnie i TZta podczas spaceru podrośnięty źrebak, bardzo spodobał mu się nasz pies. To wielkie zagrożenie,a tak duże zwierze jest bardzo niebezpieczne.[/QUOTE] Oj, nawet bardzo niebezpieczne potrafią być takie zwierzaki... jak mnie kiedyś klaczka kucyka [wielkości na oko doga niemieckiego] kopnęła to cała stajnia słyszała co o niej myślę, a siniak parę tygodni schodził. Cóż, dziewczynce nie spodobał się pomysł wyczyszczenia kopyt, a ja musiałam to zrobić. Za to wkurzona czymś krowa może człowiekowi bardzo dużą krzywdę zrobić :/. -
[B]Monia[/B] u mnie radosne dzieciaczki dzisiaj zwątpiły jak wypaliłam do wściekłej Birmy [ktoś wlazł na jej teren bez JEJ pozwolenia!] "Myszko kochana, obiad będzie później". Na szczęście więcej ekip się nie trafiło... W sumie to ja do dzisiaj nie wiem czemu wściekła Birma stojąca mi grzecznie [tym razem luzem - w ogródku] przy nodze Birma robi aż taki wrażenie? Że niby kiełki pokazuje? Że warczy jak opętana? Że tak groźnie łeb opuszcza i rozstawia szeroko te swoje puchate łapcie? Phi, jak ja bym groźnie opuściła głowę, stanęła na szeroko rozstawionych rękach, wyszczerzyła zęby i wściekle warczała to pewnie ludzie uciekaliby jeszcze szybciej ;).
-
[url]http://img840.imageshack.us/img840/1875/halloweenxm.jpg[/url] Rozumiem, że ta laska z miotłą to ty ;)?
-
[B]HelloKally[/B] może jakiś pudel + dobra maszynka ;)? Psy bardzo fajne jeśli chodzi o szkolenie, budowę ciała mają normalną [pomijam kwestię sierści]... Jedynie jeżeli chce się utrzymać ładny, długi włos to po treningach człowiek ma ochotę psa oskalpować :D. Pracę w zaprzęgach można prowadzić z praktycznie każdym psem odpowiedniej wielkości, kiedyś widziałam zdjęcie zaprzęgu pudli z aussie na czele - widok niesamowity :). Sama "męczę" zaprzęgowo moją sukę w typie pudla/portugalskiego psa wodnego, więc moim zdaniem się nadaje... Niestety psy te rzadko są brane pod uwagę ze względu na sierść :(. Kiedyś chciałam ćwiczyć z jednym chłopakiem, na początku chętnie się zgodził, później jak zobaczył Birmę to nas wyśmiał. Muszę przyznać, że obecnie, kiedy Birma już wie o co chodzi mam dziką satysfakcję widząc, że chłopak ze swoim psiakiem [ćwicząc dłużej] ma większy problem ;).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
bonsai_88 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Ja dla odmiany jak ktoś pyta to najpierw robię rozeznanie u Birmy - jak młoda stoi spokojnie, odprężona to pozwolę, jak coś jej się nie podoba to nie pozwolę [bo głaszczący mógłby ręce stracić]. Aczkolwiek komentarze o gołym tyłku doskonale rozumiem - jak jest ciepło to strzygę Birmę na portugalczyka... a co, jest podobna, a dla mnie ta fryzura jest praktyczna - zostawiam długą sierść z przodu [uwielbiam jej puchate przednie łapki i grzywkę ;)], za to ścinam całkowicie potwornie filcującą się sierść na tyłku. Ilość komentarzy przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
bonsai_88 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Dzieci podbiegające do psa potrafią być wkurzające... Pamiętam jak miałam Birmę jakieś 2-3 tygodnie i jeszcze jej praktycznie nie znałam [np. nie wiedziałam o jej wielkiej miłości do dzieci - dziecko może z nią wszystko], za to zdążyłam odkryć jej agresję do wszystkiego i wszystkich [za wyjątkiem mnie i dzieci]. Wyobraźcie sobie moją reakcję jak usłyszałam "Idź, pogłaszcz pieska" powiedziane do max 3-letniego dziecka... myślałam, że wyjdę z siebie. Część ludzi z mojego byłego osiedla nadal pamięta awanturę, jaką zrobiłam wtedy "inteligentnym" rodzicom... -
Mnie jeszcze ciekawi, czy brali pod uwagę wyłącznie chore psy, czy może też psy mające 1 gen danej choroby [czyli mogące ją przenosić]...
-
Zmierzchnica co ja chcę to zupełnie inna sprawa ;)... A ciotki niech zarzucają propozycjami - psiaka i tak będziemy szukać dopiero gdzieś za rok :P.
-
Niestety telepatia nigdy mi za dobrze nie wychodziła :(... ale obiecuję poprawę i codzienne ćwiczenia :D. Pochwalę wam się - po długich i gorących rozmowach ustaliłyśmy, że coś w stylu BOSa byłoby dobre :). Psiak ma być duży [większy od Birmy], sierść półdługa, raczej nastawiony na pracę z człowiekiem, w razie czego zdolny do obrony, ale nie atakujący bez powodu [jak to ładnie kumpela określiła - z obroną jak u Birmy :D], wiek 6-12 miesięcy... Tak więc przypuszczalnie w ciągu roku albo będę siedzieć i szukać jakiegoś BOSo-podobnego psiaka z DT albo peta ;).
-
Ten wątek jest rewelacyjny na poprawę humoru :)... Nawet nie wiecie jak zaczęłam doceniać fakt, że Birma niszczy tylko jak jest niewybiegana - parę razy było tak, że nie mogłam jej wybiegać przez jakiś czas [od tygodnia do ponad miesiąca]. Jak do tej pory najgorsze co zniszczyła to kompletne rozbebeszenie kanapy... na szczęście nawet z tym miała wariatka wyczucie, bo nowa kanapa już była zamówiona [akurat postanowiliśmy wymienić ;)].
-
Koleżanka planuje wziąć psiaka [za jakiś czas - najwcześniej za jakieś pół roku]. Obiecałam jej pomóc... tak więc gadamy sobie i ustalamy co i jak - w sensie jaki charakter, wielkość, budowa ciała, odpadające ubarwienie [kiedyś ją pogryzł obcy pies - chodzi o to, żeby jej psiak nie był tego koloru co tamten] i nagle słyszę... "Hania, taki jak ten co tam przez pasy przechodzi byłby idealny". Tak, gadałyśmy przez telefon - poległam :evil_lol:... I jak ja mem jej teraz wytłumaczyć, że będąc ponad 100 km dalej nie widzę tego co ona :diabloti:?