-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Phi, ja tu próbuję podnieść na duchu, a ty mi jeszcze kijem grozisz :placz:... Bo ty nie wiesz, co to znaczy chować deskę u sąsiadów, bo spokoju nie ma - co chwile któremuś parchatkowi nie chce się iść na nogach całe 10 m przez mieszkanie i musi podjechać :mad:. -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Klockowa nie przejmuj się, Smoku też jeździ ;)... Zresztą u mnie jeździ wszystko - TZ, ja, dziecko i Birma... Rembrandt tylko czasami, jak go Smoku wozi, a Brzydala dopiero będę uczyć, jeśli się u nas ostanie :D. -
Informacje z Placu Boju [bo to ostatnio przypomina moje mieszkanie] - TZ nie wspomina, że Brzydal miał dzisiaj pojechać i ogólnie wygląda na zrezygnowanego... jedynie co to się lekko przyczepił jak musiał skakać nad małym, że księciunio mógłby się przynajmniej posunąć trochę ;). Po za tym Birma pooowoooli pozwala się z sobą bawić - jak bawimy się całą trójką to nie ma najmniejszego problemu, jak bawią się sami to jest różnie. Z drugiej strony - lepiej różnie, niż 100% polerowanie podłogi. Po za tym Brzydalek czuje się dobrze, bardzo poprawił mu się stan ropiejących oczek. Przedwczoraj doprowadziłam mu do jako-takiego stanu grzywkę [bardzo oczka podrażniała], a dzisiaj NA oczkach śladu ropy nie ma [pod oczkami, na sierści jest - nie daje sobie wyczyścić]. Powoli też pozbywamy się filców, trwa to upiornie długo, ale udaje się bez wycinania :). EDIT: Ok, TZ w końcu przyznał, że dostrzega Brzydalka [Brzydalek postanowił podlać jego ukochaną, papierową lampę]. Teraz mówi, że mały ma zniknąć do końca tygodnia... Po za tym podczas jedzenia podstępnie wyczesuję ogon [tego jednego Brzydal nie chce dawać do rozczesania porządnego filcu]. Myślę, że za dzień-dwa poradzimy sobie z nim do końca :cool3:. Zostanie już tylko pół psa do rozczesania z filców - przód był w lepszym stanie, więc zajął mi "tylko" 2 dni :roll:. O podwozu na razie wolę nie myśleć i udawać, że problem nie istnieje :oops:.
-
Asiaczek bo w dół nie warto równać ;)... Po za tym co by nie mówić - znasz się na swojej rasie i jestem pewna, że umiesz dobrze ocenić potencjał, jak drzemie w twoich psiakach :).
-
Asiaczku Serek jeszcze kiedyś wygra, zobaczysz ;)...
-
[url]http://img39.imageshack.us/img39/9713/img3758x.jpg[/url] Który tutaj robi za Mózg? Bo po ich minach ciężko się zorientować ;).
-
[quote name='bonsai_88']Ja jakąś nie przepadam za rasami "ciężkimi" oraz specjalnie udziwnionymi... dla mnie pies idealny to chart ;). [/QUOTE] Oficjalnie i publicznie odszczekuję to co napisałam... trafił do mnie shi-tzu, żywe zaprzeczenie kompletnie wszystkiego co lubię u psów, a jednak poległam. Całkowicie i absolutnie zostałam rozłożona na łopatki przez tego małego, kudłatego psiokotka ;).
-
Żaba ja nie twierdzę, że psów nie można trzymać na podwórku, ani że wszystkie psy mają chodzić tylko i wyłącznie czyste i pachnące, ale za to wszystkie mają być szczęśliwe. Shi-tzu na pewno nie będzie szczęśliwy, jeśli jest jednym, wielkim, chodzącym kołtunem... York nie będzie szczęśliwy, jeśli będzie marzł....
-
Kurczę, potrzebny jest ktoś, kto mógłby przewieźć Brzydalka ode mnie do Rybnika... Brzydalek jest mniej-więcej czysty [wykąpałam go, ale nie ruszałam główki, ani nie udało mi się porządnie wyprać podwozia]. TZ bez przerwy chodzi i się dopytuje do kiedy Brzydalek będzie u nas, więc transport możliwie szybki. Mogłabym sama psiaka przewieźć, ale niestety nie mam na paliwo :(...
-
Agucha właśnie o to mi chodziło - Brzydal wygląda, jakby najlepiej mu było w jakiejś zaspie śnieżnej ;). Chociaż nie, poprawka.. w yej chwili najlepiej by mu było, jakby TZ oddał mu całe śniadanie ;).
-
[B]Ania[/B] ja te psy widuję w ogródkach ok. północy, jak wszystkie światła są już pogaszone, a na dworze jest zimno [wychodzę wtedy w kurtce zimowej, bardzo grubej], więc na zimę też raczej siedzą w ogródkach :(. Shi-tzu to jeszcze pół biedy [patrząc na Brzydalka to ma on naprawdę gęstą, chroniącą przed zimnem sierść - w domu jest mu autentycznie gorąco], ale yorków z ich sierścią mi już bardzo żal :(.
-
[B]Agucha [/B]odpisałam ci w wątku shi-tzu. [B]Puchu[/B] dziękuję bardzo za wklejenie zdjęcia, ja nie umiem znaleźć kabelka od telefonu, więc nie mam jak samej zrzucić :(. [B]Luzia[/B] witam :). Psiak albo się błąkał dłuższy czas, albo był trzymany w ogrodzie [już zdążyłam zauważyć, że ludzie lubią tutaj trzymać yorki shi-tzu 24 h na dobę w ogródkach - psiaki są w większości bardzo zaniedbane :(]. Brzydalek znalazł sobie miejsce do spania... pod łóżkiem :D. Oj, chyba będzie wojna z Rembrandtem, który też lubi tam sypiać ;). Birma za to jest szczęśliwa, że dzisiaj nie wylądowała na noc w łazience - Brzydal przestał ją molestować po tym jak się wkurzyła porządnie.
-
Moniu pospamuję troszeczkę, mam nadzieję, że mi wybaczysz... Ludzie, o pomoc bardzo proszę... Zajrzyjcie do mojego wątku, psiak mi się znalazł i nie mam pojęcia co z nim zrobić. Na dodatek psiak wygląda tak, że nie wiem co mam z nim robić - opitolić wszystkie dredy na łyso, próbować rozczesać czy w najgorszych miejscach uciachać, a gdzie się da [czyli chyba nigdzie] zostawić sierść? Ratunku, pomóżcie, bo mnie w weekend prawie w domu nie będzie :(.
-
Dziewczyny, bardzo potrzebuję waszej pomocy. Właśnie znalazłam na ulicy psiaka shih-tzu, biały w beżowe łaty. Baaardzo was proszę, żebyście przejrzeli ogłoszenia, czy gdzieś w okolicy się taki nie zgubił, ew. rozjarzały się za jakimś DT. Ja jutro z samego rana wyjeżdżam, więc sama za dużo nie zdążę zrobić, a psiak najprawdopodobniej w poniedziałek będzie musiał jechać do schroniska - strasznie wkurza Birmę, biedaczka, żeby była cisza w nocy w domu, musi siedzieć zamknięta w łazience... Mogę wysłać którejś zdjęcia na telefon - jak któraś z was będzie mogła wstawić tutaj fotkę to niech się odezwie pod numer 530-339-790 Ja się pewnie na forum odezwę dopiero w niedzielę - jutro bladym świtem [tzn. przed 7 rano] wychodzę i wracam późnym wieczorem... Jeszcze raz baaardzo proszę o pomoc.
-
To ja jeszcze dodam od siebie [B]Modlitwa żony: [/B] Panie Boże daj mi mądrość żebym mogła zrozumieć mojego męża cierpliwość żeby z nim wytrzymać wytrzymałość żeby go nie opuścić tylko o silę Cię nie proszę bo bym go k... zabiła
-
Ja to jestem cały czas - nadal mieszkam w Gliwicach, tylko że praktycznie na strefie, do ciebie już będę miała troszkę dalej ;).
-
Agmarek bo to KOBIETA ma zawsze rację ;)...
-
Agmarek z tą gorączką to faktycznie tak bywa [sama tak miałam, że szłam do szkoły jako zdrowe dziecko, a odbierana byłam z temp. 40 stopni]... Na szczęście młody więcej jest w przedszkolu niż choruje - na 22 dni nie było go 8 razy we wrześniu... Dopiero 2 raz ma tak, że siedzi w domu dłużej niż 4 dni [łącznie z weekendami zazwyczaj].
-
Akurat jak ja się stamtąd wyprowadziłam :D? Cóż, trzeba będzie się jakąś umówić ;).
-
Agmarek u nas na szczęście się bez obroży obyło ;). A TZci to są takie podłe świnie czasami... cóż, trzeba kochać i wybaczać [powiedziała ta, co ze swoim od tygodnia nie gada]...
-
Ogólnie Smokuś w przedszkolu jest całkiem grzeczny, ale... dużo choruje :(. Ponieważ jestem matka podła i uparta [antybiotykom mówię NIE], to każde przeziębienie się leczy ok. tydzień. Od wtorku Smoczek siedzi w domu - niby nie kaszle, niby nie ma katarku, ale co chwilę dostaje temperaturę.. Na szczęście już nie jest tak jak pierwszego dnia - temp. cały czas, i to wysoka. Teraz raz jest, raz jej nie ma, zazwyczaj zbyt wysoka to nie jest... Ale dopóki mu nie przejdzie, to go do przedszkola nie puszczę.
-
Agmarek nie mogę - to taka stara, 2-letnia kłótnia z najlepszą psiapsiółą ;).
-
Wiem o czym piszesz - mogłabym napisać to samo o Birmie gdzyby nie fakt... że pisałabym o czarnym futrze, a nie rudym i że cieszyło mnie zamknięcie psiej japy, a nie jej rozdarcie ;).
-
Filodendron przede wszystkim obserwować psa, czy się normalnie zachowuje przez parę najbliższych dni i nie panikować ;).
-
Lilik nie wiem jak ty, ale ja chcę zdjęcia jak Agmarek tarza się po dywanie :D.