Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11678
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. No nareszcie się obrobiłam troszkę z robotą i postaram się uzupełnić wszelkie zaległości u Meguni. Proszę o wybaczenie, że tak późno ale za to będę się starała żeby było jakoś tak chronologicznie i żeby Ci co zechcą przeczytać wiedzieli o co chodzi. Będzie to podzielone na kilka postów bo chcę wstawić fotki a tych, jak wiadomo, można tylko 5 w jednym poście... Na początek informacja, że zamknęłam wreszcie bazarek podróżny Meguni http://www.dogomania.com/forum/topic/142558-zako%C5%84czony-rozliczamy-meggi-wyrusza-do-bdt-kosmetyki-ksi%C4%85zki-i-jeszcze-co%C5%9B/- czekałam, czekałam na potwierdzenia i się nie doczekałam... Jednak sprawdziłam na stronie PP że przesyłki doręczone i zdecydowałam, że zamykam. Dochód wyniósł 480 zł. Ponieważ na podróż wydałam 454,95 zł. / post 1247/ to mamy jeszcze do Megusiowej skarbonki 25,05 zł. Ponieważ Megunia jak przyjechała do mnie to często siusiała i ponieważ ogólnie chciałam ją pokazać moim wetom to wybraliśmy się na wetową wycieczkę. Było to 03.10.2014 . Zrobiliśmy badania krwi bo one nam mogły coś powiedzieć o suni. Wcześniej zrobiłam badanie moczu Meguni...Za wizytę, badania i leki / Urinowet/ zapłaciam 120 zł. Niestety, wyniki nie wyszły najlepiej / choć też nie najgorzej ;-) /: Okazało się, że Megunia ma chore nerki i chory pęcherz. Na nerki dostała Rubenal, a na pęcherz ten Urinowet oraz dodatkowo furosemid. Tym razem za leki zapłaciłam u weta 38 zł. Dodatkowo ma dostawać Esentiale Forte - 1 kapsułka dziennie... Czyli na 08.10.2014r. wydałam tak "oficjalnie" na Megunię 158 zł. Bo nie liczę tu oddzielnej opłaty za badanie moczu, furosemid czy esentiale forte - w końcu ode mnie tez jej się coś należy :fadein: . Na deserek Megunia... W pampersiku :grins: ...
  2. Tinka coraz piękniejsza, przynajmniej moim zdaniem :-D . I nie wiem czy tylko ja mam takie odczycia czy inni może też ale wg mnie z niej bije jakaś taka psia godność. Ale może ja filozofuję :hmmmm: . Na razie doniosę o finansach. Konto Tinki wzbogaciło się od ostatniego rozliczenia o wpłaty: - od Dulskiej 20 zł. / dwa miesiące/, - od Jolanty08 20 zł./ za dwa miesiace/ plus dodatkowo 30 zł. Bardzo dziękujemy!!! - od Pauli_t 10 zł. / za dwa miesiace/, - od Nikusia i Livki - 55 zł. - od Certusowej 30 zł. - od Marudy666 10 zł. - od Mattilu 61,39 zł. / za sześć miesięcy/ , - od Agat21 10 zł. - od Elisabety 100 zł. - zupełnie dodatkowy dar!!! Razem 336,39 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty !!!! Po opłaceniu hoteliku / do 22.10.2014r. - 350 zł./ Tinka ma na koncie 156,24 zł. Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Livce i Nikusowi za podniesienie swojej deklaracji z 20 zł. aż do 55 zł. Stało się tak dzięki temu, że przenieśli Oni na Tinkę deklarację z Meggi a dodatkowo jeszcze dołożyli 10 zł., które wcześniej wpłacali na innego psiaka. Psiaczek znalazł dom a Tinka dodatką dyszkę. Bardzo, bardzo dziękujemy!!!! Pozwoliłam sobie też na wpisanie Waszych deklaracji razem. Sądzę, ze tak będzie czytelniej i prościej... Nie pogniewacie się? Biegnę uzupełnić pierwszą stronkę :smile:
  3. Fikusowi mogło być za ciemno i dlatego listki takie zółte. On lubi też żeby go zraszać - wtedy pięknie rośnie :grins: .
  4. Mortes - kociakowi bandaż nie straszny. Ja swoim kociakom w takiej sytuacji kupuję maleńkie dziecięce skarpetki / najlepiej w ciuchbudzie/ i zakłądam. Dodatkowo robię dwie dziurki u góry i tym sposobem "mocuję" je do tułowia. Czasem nawet z tym koty sobie poradzą ale ogólnie mają trudniej niż z bandażem :grins: .
  5. Żeby tylko Fenomenkowi udało się przespać, jak najdłużej. Wiadomo sen to zdrowie a w jego przypadku też pomoc w regeneracji. Mam nadzieję, ze jutro będzie już dużo lepiej... Aga - trzymaj się dzielna Kobieto!
  6. Jak klikniesz w to okienko dodaj odpowiedź to na górze pojawia się pasek gdzie masz emotikonki i obrazek do wstawiania fotek. A jak Ci się nie odpala to od razu to wejdź w te "więcej opcji odpisywania" i tam już wszystko jest na pewno :grins: .
  7. No niestety kociaki kostowne są :lookarou: . Sama mam w domu 3 to wiem ile się na nie wydaję. Niby to zwierzę mniejsze od psa to chyba producenci np. karm chcą zarobić na zasadzie "kot je dwa razy mniej to karma musi być dwa razy droższa"...
  8. Paula ja też wchodzę na dogo przez Google Chrome i nie mam żadnych problemów, no może poza wstawianiem fotek ale to już jakąś okrężną drogą też rozgryzłam... Rzeczywiście ciekawe od czego to działanie dogo zależy... Ale podpowiem Ci coś innego - może będzie u Ciebie działało. Jak masz listę ulubionych tematów / lubiana zawartość/ to z prawej strony przy tytule wątku masz zmień - rozwiń sobie to wybierz akcję i tam możesz wybrać czy powiadomienia mają przychodzić czy nie, ewent. jak często...
  9. Ja już siedzę z zaciśniętymi kciukami - za Fenomenka i Agę...
  10. Co z koteczką? Jeszcze w schronisku? Jak jej zdrowie?
  11. Ja zgarnęłam kiedyś z podwórka kicię z ogromnym nowotworem przedniej łapki. Niestety łapkę trzeba było amputować a radość kici, że już ją nie boli przeogromna. Moja Tosia kicała jak kangurek na tej jednej przedniej łapce i jak ktoś nie wiedział, że ona taka inwalidka to wcale tak szybko tego nie zauważał. Wszędzie weszła, wszystko zwiedziła i tylko miła problem jak innemu kociakowi chciała bęcki dać - nie było się czym podeprzeć z przodu :grins: . Ale i z tym sobie jakoś radziła :grins: .
  12. Certusowa zmieniłą już opis wpłaty i kasa będzie szła na Etnę. Jakby co mam pozwolenie podać jej adres e-mail ;-) .
  13. Może Murzyn się znajdzie... Miejmy nadzieję. Moja pierwsza sunia siedziała 12 lat w schronie, znała tylko kraty i jak przyjechała do mnie to po 4 dniach nawiała. Poszła w świat wychodząc z szelek do których przypięta była adresówka... Szukałam jej prawie trzy tygodnie. Był listopad, strasznie zimny listopad. Ona nie wiadmo jakim cudem dostała się na prawdziwą wyspę na Odrze / wokół tylko woda/, nigdzie człowieka tylko doły i chaszcze... Ale po drugiej stronie rzeki byli prawdziwi psiarze i jej pomogli. Trafiła do schroniska po tych trzech tygodniach i dzięki czipowi do mnie... Nigdy nie można tracić nadziei...
  14. A może Grafiemu kupić inflamex? http://animalia.pl/produkt,10384,39,canine-feline-inflamex-473ml.html Jest dość drogi ale naprawdę pomaga, sprawdziłam go na mojej 18-to letniej suczce, która spędziła 12 lat w schronisku. Pomyślcie o nim...
  15. Ok, teraz zacytowałam Ciebie w mejlu do Kasi :grins: .
  16. Dziewczyny dostałam taką odpowiedź na mojego mejla do Cerusiowej / mam nadzieję, ze się nie obrazi, ze go zacytuję/ : Sorki, ale nie mam czasu na dogo, jak i na wiele innych spraw w zyciu. Nie zlosc sie, ok? Dziekuje Ci b. za informacje. Doceniam to. Swietnie, ze Mika dostaa szanse :) To b. ladny pies, a zdjecia sa super. Czy na Etne mam wplacac na inne konto?, czy moze isc na to samo, co na Mike tylko zmienic imie na Etna? Pozdrowki Kasia Certusowa Co mam jej napisać? I skąd jej przyszło do głowy, że możemy się złośćić??? :hmmmm:
  17. Ja sobie tak czytam po cichutku wszystkie wątki psiaków z G. I tylko jak trzeba to się odzywam :grins: .
  18. Sabinko - bardo, bardzo współczuję... Możesz odblokować swoje PW albo podać mi jakiś inny sposób skomunikowania się z Tobą? Tu albo na FB. Bardzo proszę bo chciałam Ci napisać coś ważnego ;-) .
  19. Czy ktoś może wie jak skontaktować się z Sabiną02? Wiem, ze ona jest na FB ale nie wiem jak ją tam znaleźć... Mógłby mi ktoś pomóc?
  20. Mam w domu drugą suczkę 18-to latkę, też 12 lat w schronie i ona ma to postrylkowe nietrzymanie moczu. Znam tą chorobę i rzeczywiście na nią propalin pomaga super. Dzięki tym kropelkom jest ok i to praktycznie po 2-gim dniu podawania. Podaję cały czas bo wiem, że nie mogę go odstawić gdyż niestety posikiwanie wraca... Z tą "nową" jest inaczej. Nie pamiętam w tej chwili dokładnie jak weterynarz nazwał jej choroby ale mówił o niewydolności nerek / na szczęście jakieś początkowe stadium bo wyniki nie są bardzo złe ale też nie najlepsze.../ i zapaleniu pęcherza. Poprzednio dostała Rubenal i Urinodol. Teraz po kolejnych wynikach dodano nam Furaginę... Plus przejście na dietę nerkową... Poprzednio napisałam tak ogólnie "leczę ją" bo nie zakładałam że ktoś tak szczegółowo będzie chciał wiedzieć na co Megi choruje. A poza tym chyba zbyt skrótowo to napisałam i niejasno sprecyzowałam z czym mam problem... A o nauczeniu pisałam w kontekście tego, że są np. takie sytuacje: ona w domu się nie załatwi np. przez 5-6 godzin / teraz po pierwsej kuracji/ a póżniej wracamy ze spaceru gdzie spokojnie zrobiła co swoje, pobiegała itd. i jakąś godzinkę po tym spacerze idzie na przedpokój gdzie się wcześniej załatwiała, przysiada i robi siusiu... Zanim zaczełam ją leczyć to przez cały dzień chodziła siusiała tak co 2-3 godziny. Teraz wytrzyma nawet całą noc, te 5-6 godzin, a później robi godzinkę po spacerze...
×
×
  • Create New...