-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Pani kierowniczka fotoblożanek to by mi mogła zapodać przepisa na jakieś dobre ciacho, z zaznaczeniem, że mi ciasta nigdy nie chcą wychodzić :oops: A tak w ogóle, to właśnie się zorientowałam, że mamy wściekliznę w regionie :roll:
-
[quote name='ajeczka']U mnie działa na wylęknioną labkę stado zrównoważonych psów. Jak odstawiała mi cyrk, spinałam ją smyczą z dominującym samcem. On sobie z nią świetnie radził. Teraz jest już w normie, nawet podchodzi do mężczyzn, choć wcześniej strasznie się ich bała.[/QUOTE] To jest dobre! Dziewczyny ostatnio przypięły tę ONkę histeryczkę do bardzo zrównoważonego malinois i było super. Niestety, nie wszędzie się tak da zrobić (osiedle, ulice itd.), ale na łąkach czy innych takich terenach otwartych to jest super rozwiązanie, zwłaszcza jeśli psy są mniej więcej podobnej wielkości.
-
I spacerów się pewnie długich nie domaga [SIZE=1](bo pewnie jest w stanie tylko człapać i przewalać się z boku na bok, na szczanie i nazad do domu)[/SIZE], no same plusy. Borze :mdleje:
-
Przykro mi, niemiecki brzmi dla mnie jak seria zgrzytów i nic więcej :evil_lol: Dobra, dobra, my tu sobie gadu gadu, Zu mi przytyła, ale jezusie nazarejski :mdleje: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/18985-A-moze-by-tak-galeria?p=20482143#post20482143[/url]
-
Mało się odzywam, ale zaglądam i podziwiam Waszą pracę... Natomiast rozbroił mnie [URL="http://imageshack.us/a/img208/5433/saba3.jpg"]ten[/URL] pies, a właściwie poziom jego upasienia - dlaczego ludzie to robią innym istotom? :shake:
-
Ja chyba wolę pracować z pewnymi siebie psami, nawet takimi, co szurają do innych, niż strachobździelami, które wpadają w stupor czy inny autyzm, bo żeby psa z tego wybić trzeba się naprawdę nieraz solidnie napocić. I jest to totalnie wymiatające psychicznie, przynajmniej dla mnie. [quote name='PaulinaBemol']najgorszy lękliwy dominant :evil_lol:[/QUOTE] Tak, tak, tak! [quote name='PaulinaBemol']moim zdaniem gorszy jest pies lękliwy z prostej przyczyny niestabilności psychicznej, pies ma po prostu słabą psychikę, potrafi byc nieprzewidywalny a w trakcie "ataku" histerii nie dociera do niego nic...dodatkowo mnie takie irracjonalne zachowanie irytuje pies to wyczuwa i jeszcze bardziej panikuje. Nie mam delikatnego charakterku. [/QUOTE] Zupełnie jak ja - może to właśnie kwestia mojego charakteru, nie wiem... [quote name='asiak_kasia'] Najgorszym kombo jest dla mnie właśnie dominacja podszyta lękiem, w stylu, spuszczę łomot temu pieseczkowi, zeby on nie zrobił kuku mi.[/QUOTE] To moja suka. I ta ONka, którą teraz mam "pod skrzydłami". Chociaż ONce to cholera wie, o co chodzi - potrafi się cieszyć do psa, a za chwilę do niego wypruć z ryjem :roll: Dla takiego psa IMO najlepiej się sprawdza zamordyzm i hitleryzm, zero-jedynkowość, czyli albo jest dobrze i ZAJE*IŚCIE trzeba to psu okazać, albo jest źle i trzeba psa tak OPIER..., żeby mu w pięty poszło. Co oczywiście rodzi naprawdę kretyńskie reakcje przechodniów, które osobiście staram się ignorować, ale ostatnio nie wytrzymałam i wybuchłam przy gderającej babie z pudelkiem, jak to ja się znęcam nad biedną owczarynką - nie wiem, czy wiecie, ale babcia z 5 kg pudelkiem na fleksi jest nowym wcieleniem Czarka Milana, strzeżcie się, lublinianie :diabloti: [quote name='asiak_kasia']Mi się marzy stabilny, zrównoważony, ale mimo wszystko dominujący pies. [/QUOTE] Mnie też! Acz nie mam zielonego pojęcia, jak to się sprawdzi z moją walniętą suką :roll: Inną opcją jest tylko miękka suka, ale ja nie wiem, czy mi się znowu będzie chciało użerać, chciałabym trochę odpocząć psychicznie ;) BTW, bardzo ciekawy temat! :)
-
[quote name='asiak_kasia'] o evel- nie zauwazyłam Cię :diabloti: a tak serio, ja bym się nie zdecydowała na rozmnażanie mojej kobyły. Gdybym nie wiedziała, że bedzie mogł u mnie zostać :diabloti: W innym wypadku było by gorzej. Chociaż ze świniami nie mam takiego problemu :evil_lol: jestem wyrodnom hodowczyniom :loveu:[/QUOTE] A bo ja tak po cichutku ostatnio i dorywczo ;) Ja się boję, że gdyby mi przyszło hodować choćby psy, to liczba gąb do wykarmienia by wzrastała w niebezpiecznym tempie :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
O 5?! :shock: Bójcie się boga, jak ja próbuję obudzić Zu przed 7 i wyjść z nią na dwór to suka stawia bierny opór :evil_lol: -
[quote name='asiak_kasia']A ja go wcale nie chce sprzedawać, no póki co :diabloti: Odchowam, zajeżdżę i sprzedam jak będzie coś warty, a w praktyce, po 4 latach nie bede umiała się go pozbyć, wiec ten tego...TZ jeszcze tego nie wie i myśli, że interes robimy :evil_lol: [/QUOTE] :hmmmm: Już chyba wiem, dlaczego miałabym problem, żeby hodować cokolwiek żywego :evil_lol:
-
Mi przyszedł do głowy cairn, co prawda mniejszy trochę, ale nie wiem, jak z ich podbudliwością. Kilka cairnów poznanych przeze mnie wydawało się zrównoważonymi psami ;) Cairny się chyba trymuje?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='PaulinaBemol'] Jasne komunikaty i działa :p A próbowałaś po niemiecku? może to po prostu bariera językowa?[/QUOTE] Przegapiłam to - kurde, rzeczywiście :splat: Jest tylko jeden problem - nie umiem kląć po niemiecku :diabloti:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Czy ona ma taką minę jako minę podstawową? :lol: -
Panbazylu, co Ty robiłaś jak dogo zwariowało i wklejało Ci Twoje prywatne zdjęcia zamiast np. awatarków obcych ludzi? Bo mam tak i nie wiem, co z tym zrobić :roll:
-
Matkobosko, złamał rękę, cóż za niewdzięczny synuś! :roll: Penny też próbowała swoich sił w starciu ze mną na lodzie, ale od czego wymyślono dławiczki? :loveu: szwy po sterylce wyciągnęli, flaki się nie rozwleką, więc nasza komunikacja znacznie się polepszyła :diabloti:
-
Już pakuję w paczkę :diabloti: A serio, to wykorzystujemy Dextera (focie powyżej) do resocjalizacji durnej szwabskiej baby. Chyba zaczyna powoli działać...
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
evel replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
Absolutnie uwielbiam pudlową ekspresję <3 On tak zawsze fika i skika? :D -
Rany, nadrobiłam zaległości... Widzę, że sporo mnie ominęło, jakieś burdy, jakieś bany :niewiem: A wystarczyło się wybrać na kilkudniowe agroferie :diabloti: Pies mi zgrubł, bo najpierw sesja, a potem zostawiłam go w domu na parę dni bez mojego nadzoru :roll: Więc zaczynamy gubić sadło obydwie od dzisiaj, tęsknie oczekując wiosny. Mojemu najlepszemu wychowankowi (:loveu:) też by się przydało zrzucić trochę sadełka, ale przynajmniej nie marznie, wiodąc marną egzystencję niekochanego psa podwórkowego... :( [IMG]http://imageshack.us/a/img842/8793/deksiopacza.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img707/3743/deksiolezysobie.jpg[/IMG]
-
A myśmy prawie przejechali durnego kundla jeszcze głupszej właścicielki. Jedziemy sobie ulicą, a jakże, widzimy, że idzie suka i jej pani poboczem. Facetka nie łapie psa, więc chyba nie ma takiej potrzeby? Nagle pies z dzikim jazgotem zaczyna nam się rzucać na oponę w przednim kole :roll: Zatrzymujemy się, TŻ wkurzony, pies nadal ujada, TŻ mówi babie durnej, że jej ktoś psa przejedzie i może by go złapała... Co zrobiła facetka? Dramatyczna pauza... Uśmiechnęła się. Po czym gruchnęła do psa "Misia, Misiaczku, no chodź" na co pies nawet uchem nie zastrzygł. No więc cóż, myśmy dalej ruszyli, pies znowu we wrzask, facetka dalej pląsa sobie drobnym kroczkiem za nami, TŻ zamarkował, ze skręca w lewo, pies odskoczył, babka zaczęła truchtać (postęp jak cholera) w naszą stronę, zabrała psa za obrożę i poszła dalej, jak gdyby nigdy nic, po czym pięć sekund później znowu puściła psa luzem. Suka przypuściła z tą idiotką już ze 2 czy 3 ataki na mojego psa, raz Zu została podniesiona za szelki do góry, bo by nie było co zbierać jak tamta wyskoczyła bezgłośnie z krzaków celując prosto w mojego psa, drugi raz jakoś się rozminęłyśmy, gdzie baba lazła jakieś 50 m za nami, powtarzając "Misia, Misia, Misia" (jak się można domyślić, pomogło jak cholera) a ja wystraszyłam durną sukę, która odpuściła, gadałam kiedyś nawet z matką tej dziewuchy, żeby córka nie puszczała psa, skoro jej nie słucha, a za trzecim planowanym atakiem powiedziałam lasce, że jak wpier... temu psu, to już w ogóle nie będzie musiała nosić smyczy na spacer, nawet w ręku, no chyba, że sobie kupi nowego pieska. Chyba już zapomniała. Totalne wdupiemanie, jak tak można na litość boską? :roll:
-
Wydawało mi się na początku, że Penny jest zrównoważona. Odszczekuję :diabloti: Ona po prostu ma autyzm, czy cholera wie co. Na dzień dzisiejszy sytuacja przedstawia się tak, że jedyne, co sukę pobudza, to inne psy. I wyjście opiekunki. Wtedy pozornie spokojny piesek zmienia się w demona - w przypadku psów zaczyna piłować jadaczkę i skakać, w przypadku wyjścia opiekunki pies zamienia się w tornado, które potrafi wyjść z klateczki. Z drzwiami. I przemielić tackę na kawałki. Z innym psem, konkretnie Dexterem, w ogóle nie wie, jak się obchodzić. Może to i lepiej, że ona się nie pobudza na zabawki, bo by chyba zabiła biednego Deksia. ZUPEŁNIE nie panuje nad swoimi emocjami. Emocje wybuchają w ułamku sekundy, co objawia się - tak, zgadliście - nieopanowywalnym, niemożebnym darciem ryja. Skomleniem, piszczeniem, jęczeniem, sapaniem, wzdychaniem, szczekaniem na sto sposobów. Teraz sobie posłodzę, ale trudno - w moim ręku suka funkcjonuje nieźle, ale ja się nie patyczkuję, jak powszechnie wiadomo. Natomiast w ręku opiekunki tymczasowej jest gorzej, bo dziewczyna nie potrafi tego psa porządnie opier... . No i jest problem. Czy wyobrażam sobie tego psa w stadzie z innymi? Może, z [B]jednym[/B], dużym, zrównoważonym dorosłym samcem. Zrównoważonym na tyle, że jak trzeba, to jej pizgnie w łeb, ale jej nie zabije. Suka próbowała przykładowo kryć Dextera, przy każdej okazji, żeby mu pokazać, że ona rządzi. Dobrze, że on nie jest przeczulony na tym punkcie i po prostu wszystkie takie sytuacje przekuwał w zabawę i gonitwę. Penny to stuprocentowa histeryczna alfa w kontaktach pies-pies, podobnie jak Zuzanka, ale o ile Zu da się opanować i mocno mi pomogło wyraźne zróżnicowanie DOBRZE i ŹLE, o tyle w przypadku owczarzycy jest problem jak wyżej - opiekunka nie może przebić się do jej poniemieckiego czerepu, co to znaczy ŹLE. Ja stwierdziłam, że za psem latać jak latawiec nie zamierzam, resztę sobie można dopisać, bo chyba nie powinnam tego tutaj pisać, ale działa. Tymczasowa opiekunka jakoś się nie może przełamać, bo biedny piesek :roll: Widać, że ona myśli, że nie jest głupia, ale dotarcie do niej wymaga bardzo, bardzo wyraźnego komunikatu. Zupełnie, jakby do tej pory żyła w bańce, odizolowana od wszystkiego.
-
[quote name='Kirinna']niech mi ktoś napisze czy istnieje taka rasa psa- wielkośc i budowa malinosa, cechy charakteru mniej więcej też, sierść czarna i średnio długa, nie krótkowłosa jak u malinosa:), widziałam zdjęcia czarnego malinosa i nie mogę przestać o nim myśleć, znalazłam mój prawie psi ideał, tyle że w Pl nie ma hodowli czarnych OB i nawet na żywo nie mogę sobie zobaczyć, a malinosy też miedzy sobą sie różnią budową i to nawet bardzo jeżeli patrzeć chociaż by na maliny z FR a PL ktos coś może kojarzy?;)[/QUOTE] Po pierwsze, możesz szukać psa z importu. Są niektóre linie z bardzo ciemnym włosem, bo malinois ma mieć nalot - a ile tego nalotu jest rzeczywiście, to inna sprawa ;) więc mali może być rude, a może być np. takie: [IMG]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRBgcysXwXfJivOD0FzbYJyBrm7n_qfEzuvLchgA0pd5Xyy1EQ5dQ[/IMG] [IMG]http://wdcontent14.working-dog.eu/Ghost'N-Wise-du-Domaine-des-Eclaireurs-----2KnN4UueC9rB6MmKppX1gcF5vOqYHW5C1k8AfjyJCe8,.gif[/IMG] Nie jest to oczywiście kolor czarny, ale prędzej trafisz tak ciemno umaszczoną malinę niż rzeczywiście czarne malinois. Po drugie - może drobny użytkowy czarny ONek? Sierść trochę inna niż standardowa sierść maliniacza, a można znaleźć naprawdę fajnego psa. Trochę Cię rozumiem, bo sama kocham czarne psy i zastanawiam się, jak to w końcu będzie, gdy będę sobie mogła pozwolić wreszcie na papisia ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dobrze, już rozumiem postawę życiową pt. "Nigdy więcej ONka" :evil_lol:
-
BORZE, przecież wiadomo, że naturalnym środowiskiem dla każdego psa jest nagrzana kanapa i kołderka :roll:
-
O matko, skoro kaukaz i podhalan ma spać w łóżeczku, to co powiedzieć o psie mojej przyjaciółki? To mix malinois, bardzo w typie, który w domu spędza co najwyżej 5 minut, bo od razu chce na dwór. Ma wygodną, ciepłą, dopasowaną do jego wielkości budę, ogrodzone podwórko, zabawki. Nigdy nie mieszkał w mieszkaniu i nie czuje najwyraźniej takiej potrzeby, potrafi sobie sam zorganizować czas, przy czym NIE JEST to bezsensowne ujadanie, a na spacerach jest jednym z najbardziej wpatrzonych w przewodnika psów, jakie miałam okazję widzieć. I co, zabrać do mieszkanka, pod kołderkę, bo się męczy? :niewiem:
-
Suka nieON ;) 3.5 roku, z menelni, na DT u mojej koleżanki, chcąc nie chcąc, mam z tym wiele do czynienia :D