-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='pinka']200gram chapi plus pół puszki małej z kasza to chyba więcej, i taniej i moim zdaniem bardziej pozywne niż sama sucha karmy?[/QUOTE] Nie. Pies nie trawi kaszy, chyba, że jest BARDZO rozgotowana, więc trzeba ją gotować co najmniej 20 minut, a bywa, że dłużej, więc nie wiem, czy się tak super opłaca, to raz. Kasza to tylko wypełniacz, który powinien iść w parze z mięsem (nie puszką, chyba, że to puszka z zawartością 90-parę % mięsa) i warzywami, to dwa. I chappi wcale nie jest tańsze, a "jakość" tej karmy jest powalająca, zobacz choćby [URL="http://bialyjack.blogspot.com/2013/02/o-karmach-i-cenach.html"]TUTAJ[/URL]. W podobnej cenie masz choćby Butchersa, Purinę Dog Chow, Ariona, a Brit jest nawet tańszy.
-
[quote name='pinka']a_niusia nie zgodzę się z Tobą że pies szkolny w domu nic nie umie ja rok temu wzięłam od rodziców z podwórka swojego psiaka (miał wtedy 2lata) i wystarczyły nam tylko 3miesiące regularnego ćwiczenia zasad siadać, podaj łapę, leżeć czy tedy-to na ominięcie przeszkód na spacerach i [B]teraz nie mam najmniejszych problemów[/B], słucha mnie i wykonuje wszystko bez błędnie, [/QUOTE] Och, czyżby? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239255-nadmierna-agresja[/URL] ;)
-
[quote name='Kama79']John Fisher " Okiem psa " - można ściągnąć e-book'a. Całkiem przystępny język, bez wymądrzania sie, bez ogólnikowego języka, jasne, czytelne przykłady... i autor faktycznie pokazuje perspektywę psiaka :) Naprawdę miło się czyta.[/QUOTE] Nie ten wątek, to po pierwsze, a po drugie pan Fisher stwierdził jakiś czas później, że opisywane przez niego teorie nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości ;) Np.: [url]http://p[/url] s i a k o s c.mysle.pl/john-fisher-okiem-psa-teoria-dominacji (trzeba usunąć spacje).
-
W szkołach dla psów organizowane są różne kursy, zwykle także dla szczeniaków np. od 3 do 8 miesiąca. Warto się zorientować odnośnie szkółek w najbliższej okolicy i spytać, czy prowadzą taki kurs ;)
-
Ej, no w sumie mają pod ręką taką szprychę to trzeba korzystać :cooldevi:
-
[quote name='omry']Ona jest w każdym klipie [I]Równonocy[/I], zajrzyj na [I]Nie lubimy robić[/I] :evil_lol:[/QUOTE] Ach, to ta sama :evil_lol:
-
[quote name='rasowa2410']Większość psów co nie zna ani jednej komendy nie sprawia żadnych problemów.[/QUOTE] No nie powiedziałabym. [quote name='rasowa2410']Jeśli chcesz psie przedszkole to idź, ale ja myślę, że zdobywanie własnych doświadczeń, oparte na próbach i błędach jest o wiele bardziej satysfakcjonujące[/QUOTE] Psie szkółki są po to, żeby nauczyć właściciela co i jak - tutaj widocznie właścicielka nie ma wystarczającej wiedzy, a może umiejętności, dlatego warto się umówić z trenerem choćby na parę zajęć z motywacji w szkoleniu. Czasami 'metoda prób i błędów' nie wystarczy, a pies zaczyna mieć swojego właściciela serdecznie gdzieś.
-
[quote name='rasowa2410']Wiem, że zboczyliśmy z tematu ale równie dobrze możesz nazwać swojego psa "gówno" a jednak tego nie robisz ;) Tak samo z komendami.[/QUOTE] Słyszałam o ludziach, którzy swoje psy nazywają Bigos, Pasztet, Alfons i takie tam, więc sama rozumiesz - dopóki się nikogo nie krzywdzi, to co za różnica, jakie kto ma komendy? A 'zabij mohera' jest zabawne, no chyba, że tylko ja mam tak spaczone poczucie humoru.
-
[quote name='Ewa&Pola'] Na ulicy raczej nie wymęczę psa(w czasie 30 min)[/QUOTE] Jeśli to nie jest główna ulica miasta, to spokojnie się da, zawsze można wejść w jakieś boczne uliczki, wiesz, to Ty musisz jej zorganizować spacer. Godzina np. aportowania (jakieś podwórko, asekuracyjnie linka?), przeplatanego z wykonywaniem komend i zabawą w nagrodę, jakimiś różnymi głupotkami, tropieniem, potrafi zmęczyć przeciętnego psa. Zobacz choćby tu: [url]http://www.szczesliwypies.pl/wychowanie/spacer_z_psem[/url]
-
A uczysz ją czegoś? Psa można zmęczyć nie tylko bieganiem luzem, a właściwie mało którego psa to męczy, no chyba, że takie bieganie trwa z pięć godzin, to może tak. Kluczowe dla Ciebie, skoro masz mało czasu dla psa, byłoby męczenie go psychiczne i fizyczne, czyli najlepiej nauka różnych rzeczy, tropienie, przeplatane z luźnym spacerem. Ja już teraz jestem w stanie w ciągu pół godziny tak zajechać swoją sukę, że po przyjściu do domu idzie w kimę i śpi parę godzin i w życiu jej do głowy nie przyjdzie, żeby coś rozrabiać. Trzeba kombinować. To jest jedyne sensowne wyjście w tej sytuacji.
-
Dziewczyno, jesteś w błędzie. Koszmarnym. Na podwórku Twój pies zna każdy centymetr kwadratowy, a nie na tym polega spacer. Co to za rozrywka, wyjście na podwórze? Tak, lepiej wziąć psa i pójść z nim w miasto, raz w tę stronę, drugi raz w przeciwną, nawet na smyczy pies może sobie wąchać chociażby, zakładam, że codziennie chodzą tam ludzie i inne zwierzęta, więc jest to na pewno inna rozrywka niż podwórko, które się zna jak własną kieszeń. Naprawdę tego nie rozumiesz?
-
[quote name='Ewa&Pola'] W ciągu godziny to ja bym zdążyła wyjść i wrócić,a spacer? Dla Poli takie coś to jest nic. [/QUOTE] Tak, na pewno [B]godzina [/B]spędzona z Tobą na dworze, choćby nawet nie na szalonym bieganiu gdzieś tam luzem, a na łażeniu, wąchaniu i dostarczaniu do psiego mózgu różnych bodźców jest GORSZA niż [B]dziesięć minut[/B]. W takim razie ja dziękuję, nie mam nic do dodania. Edit: no dobra, mam. DWA spacery w ciągu doby, DZIESIĘCIOMINUTOWE to może byłyby OK dla starszego pekińczyka, a nie młodego goldena (sugeruję się Twoim avkiem).
-
U mnie dieta nie wystarczy - owszem, zdarzyło mi się schudnąć na samej diecie nawet 8 kg w krótkim czasie, ale po jakimś czasie mam jojo. Muszę się zmobilizować do regularnych ćwiczeń, bo chyba tylko to jest w stanie mnie uratować ;) Ale wiadomo - a, zimno, a, nie chce się, a coś tam... A dupa rośnie :roll:
-
Ciekawa jestem, jak nosi ogon "na co dzień"... Wiesz, trudno mi się przestawić na niekopiowane ;)
-
[quote name='Beatrx']a po co? pies nie jest winny temu, że ma durną właścicielkę i to nie on powinien za to obrywać.[/QUOTE] Mi się zdarzyło parę razy kopnąć jakiegoś maleńtasa, zwykle chodzę bardzo szybko i niestety nie opanowałam jeszcze umiejętności latania, żeby przypadkiem nie szurnąć psa jakiegoś niefrasobliwego właściciela, który nie potrafi wcisnąć guzika we flexi. Także zdarza się czasem, niestety.
-
Zdjęcia BB widziałam, ciekawa jestem efektu końcowego :) [quote name='motyleqq']fajna ta laska co w trąbkę dmucha :cool3:[/QUOTE] Ja wolę tę: [URL]http://www.rapportal.pl/uploads/laska.JPG[/URL] :razz: stąd: [url]http://www.youtube.com/watch?v=WvKzyuL7ubQ[/url] chociaż ogólnie mam alergię na ten typ muzyki, w sensie rap itd. ;)
-
Dwa spacery na dobę, dziesięciominutowe i "dlaczego pies niszczy"? To żart? Operacja, bo pies zeżarł żarówkę, a nie ma kasy na klatkę? Chyba coś jest nie tak z Waszymi priorytetami. Ja zrywałam się z uczelni tylko po to, żeby przyjechać do domu, wysikać psa i dalej jechałam na zajęcia, więc da się, trzeba tylko chcieć. Jak muszę jechać o 7 na uczelnię (zajęcia mam czasem od 8), to wstaję czasem o 5, żeby zdążyć z psem pójść choćby na te 15 minut i nie ma, że boli. Nawet gdybyś wstała godzinę wcześniej i tę godzinę poświęciła psu to moim zdaniem dużo by to mu dało. Pies to obowiązek. Można przecież poprosić jakiegoś przyjaciela, członka rodziny czy sąsiada, żeby wyszedł z psem, nawet za jakieś drobne pieniążki. Jeżeli nikt z Twojej rodziny nie może nawet wystawić psa na sikanie, to chyba coś nie halo :roll: No chyba, że mieszkacie w domku z ogrodem i ktoś wypuszcza psa na ogród, ale to nadal nie rozwiązuje sprawy - temu psu się najzwyczajniej w świecie cholernie nudzi.
-
[quote name='omry']Nie pasują mi ich charaktery, wolę molosowate, ale serio, jak widzę pięknego DONa na ulicy to mnie skręca w środku i gdzieś tam z tyłu głowy wisi 'a może kieeedyś?' :evil_lol: Jak się jakiś trafi kiedyś, na pewno nie kupny, ale jak się trafi, to przecież się zapierać jakoś cholernie bardzo nie będę :evil_lol:[/QUOTE] Mojemu facetowi też się podobają DONy... nie mam pojęcia, czemu, mnie zupełnie do nich nie ciągnie, jeśli już o niemcach mowa to ja osobiście mogłabym mieć wybitnie wysuszonego, szczupłego i łysego ONka, bez dupska jak zjeżdżalnia, najlepiej czarnego właśnie ;) DONy w potrzebie bywają, więc wiesz :siara: [quote name='Aleks89']A ja mam wzorcowego:loveu:64cm w kłębie 38kg:loveu:To nic tylko metryke idę drukować:lol:[/QUOTE] Śmiechem - żartem, ale w jakimś nowopowstałym "związku" kynologicznym pewnie by go zarejestrowali bez mrugnięcia okiem ;)
-
[quote name='motyleqq']jak czule o nim mówisz :cool3:[/QUOTE] Tak mi się jakoś... :siara: On taki drobniutki, zwłaszcza jak go porównam do spotykanych wielkONków :evil_lol: Facet z bloku obok ma owczara, który mu sięga do pasa Oo
-
[quote name='motyleqq']ja też tak zrobiłam, ale w sumie to nie wiem, czy on jest OB czy ON :splat:[/QUOTE] Ja bym stawiała na OBM - zobacz na szyjkę i główkę. ONki mają inne ryje. [quote name='omry']Czarne onki też są piękne, ale nigdy nigdy owczara :evil_lol:[/QUOTE] Łaj? :)
-
Nie widziałam go u Ciebie, wyświetlił mi się u tej kobiety, co robi te kolaże i zrobiłam tak: :mdleje::mdleje::mdleje:
-
A nawiązując do hodowania... Dlaczego to niewzorcowe umaszczenie? :roll: [url]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/294908_205027159621828_1345698659_n.jpg[/url] :loveu:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
evel replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Fajny. Szkoda, że prawdopodobnie pójdzie do piachu w wieku 4-6 lat :p[/QUOTE] [quote name='Aleks89']Hahahah o ile nie padnie w wieku 2 ot tak sobie z dnia na dzień.Suprajs.[/QUOTE] [url]http://www.ragetrolling.com/var/albums/Potatoes%20gonna%20potate.jpg?m=1325346870[/url] :siara: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
evel replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla'][URL]http://hiperogloszenia.pl/x-pl/inz/221/221493-mastino-napoletano-5.jpg[/URL] :loveu:[/QUOTE] Straaaaaszny...