Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Dzięki za odpowiedź :) Urszula waga ciężka :roflt:
  2. [quote name='TAYIO']Jeżeli potrzebuje pani pomocy proszę o kontakt telefoniczny: 697-503-089,muszę uzyskać więcej info. zajmuję się trudnymi przypadkami..[/QUOTE] Nazwisko, nazwa szkoły, jakieś osiągnięcia, czy coś...? ;)
  3. Ewa, mogłabyś napisać, jak odchudzasz Marysię? Tzn. co z dawkami żarcia, jak dawkujesz ruch, co z intensywnym wysiłkiem, czy to raczej interwałowo czy jak... I czy myślisz, że bacik się nada dla innych typów psów niż ttby? Muszę coś zrobić z zuzosadełkiem pozimowym :oops:
  4. Z Czarkiem jest właśnie taki problem, że czasem Kowalski odbiera mózgiem tylko część, którą przyjmuje i modyfikuje zupełnie bezsensownie, choć wydaje mu się, że to super i zupełnie jak facet w tiwi. A w rzeczywistości zachowuje się zupełnie od czapy w oczach własnego psa. Ja uważam, że rozsądnie jest dopasować metodę do psa, a nie psa do metody. I jak już, niekiedy metodą prób i błędów, dopasujemy do psa metodę, to można się jej trzymać, o ile to wszystko gra i buczy. Ja się dowiedziałam, że moje metody są straszne, bo pieska trzeba lofciać. A ja, paskudna zołza, uważam, że każdemu psu przydają się przede wszystkim zasady, żeby pies miał porządek w głowie. Dla smaczku dodam, że przykładowo na Dekstera nigdy nikt nie krzyknął - nie ma takiej potrzeby. Wystarczy mu niezadowolone EJ! właścicielki, albo choćby syknięcie przez zęby. Tak, śmignął ze trzy razy na dławiku, jak chciał zrobić kotu omnomnomnom. I wystarczyło. W przypadku suki, w warunkach miejskich, nie wyobrażam sobie jej ciumkać, jak ona wychodzi z nastawieniem AAA ZARAZ WAM POKAŻĘ WSZYSTKIM, emocje pod sufit, mózg off. Tak, klikać owszem, bo czemu by nie, przy [B]nauce[/B], a nie przy [B]wygaszaniu[/B] pewnych zachowań. Nie upadłam na głowę, żeby dorosłego dużego psa pozytywnie przekonywać, że szuranie do piesków nie jest OK. Owszem, działamy dwutorowo - wzmacniamy każdorazowo spokój przy innych psach, pozytywne zachowania, ale także, na litość boską, [B]korygujemy[/B] zachowania niepożądane, żeby nie było tak, że drugi koniec smyczy leeeeci w podskokach za ONką, bo jej się tak podoba - po moim trupie.
  5. Trochę mi ręce opadły, ale cóż - czas się uodpornić na wywody znawców chyba i robić swoje. A ja uparcie podtrzymuję - prawie 30kg dorosły, wypełniony emocjami jak bomba pies, na miejskim osiedlu pełnym innych psów, potrzebuje wielu rzeczy, ale miłości na pierwszym miejscu zdecydowanie nie, czy się to komuś podoba, czy nie. Zaczynam inaczej patrzeć na Czarka Milana :evil_lol:
  6. Bo w klatce to jak w schronisku, wiadome, co nie. A ja się właśnie dowiedziałam, że moje metody szkoleniowe nie działają, bo do pieska trzeba z miłością :(
  7. Ja tam się na inbredowaniu nie znam, więc nie zajmuję stanowiska, niemniej jednak :kciuki: za dużo klusków o ognistym temperamencie ;) I spóźnione wszystkiego naj dla poprzednich dzieci Emila :)
  8. Zu się cieszka zawsze do tego: [video=youtube_share;lDK9QqIzhwk]http://youtu.be/lDK9QqIzhwk[/video] I ogólnie lubi, jak jej śpiewam :evil_lol:
  9. Sheltie mają różny jakościowo włos - u jednych się kołtuni i wymaga dość dużo pielęgnacji, u innych właściwie tylko czesania od czasu do czasu, bo sam się czyści i nie filcuje. Na temat szeltików sporo dowiesz się np. od [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/83929-badmasi"]Badmasi[/URL], ona ma collie i sheltie :)
  10. [quote name='lulafortune']Odmieniłaś pieska! Dzięki ludziom takim jak Ty jest jeszcze nadzieja... :)[/QUOTE] Ehm, no czy ja wiem... Piesek śpi w klatce, zdarza mu się zostawać samemu w domu na parę godzin, nie bawi się z innymi pieskami, ja od niego ciągle wymagam, a w chwili obecnej właśnie spłynął z łóżka, bo na niego nawarczałam za ślinienie się do mojego żarcia :diabloti: [quote name='asiak_kasia']i mam sposób na moja sukę :evil_lol: Chociaz one w poronaniu do ONka to w sumie w ogole nie szczeka, ale jak się podjara to kłapie mordą i takim piskliwym szczekiem, ze aż w mózgu wibruje. A tak btw odnieśliśmy sukces wychowawczy, suka spokojnie przesypia 8h w trakcie naszej nieobecności w domu. :multi:[/QUOTE] Zu jak się napali na coś to masakra, wydaje z siebie właśnie takie wizgi o częstotliwości, która sprawia, że mój mózg rozpada się na milion kawałków :mdleje: Brawo :multi:
  11. Ona jest takim dziamgaczem, że czasem ma się ochotę założyć jej coś na pysk. Np. całą rolkę taśmy izolacyjnej :evil_lol: Teraz to nie wiem, jak to będzie, bo suka jest na parę dni w hotelu, dzisiaj wraca do DT. A hotel coś przebąkiwał o chęci adopcji, ponoć bardzo im się spodobała... Mimo tego, że zeżarła ścianę w boksie :splat: A czy DT będzie chciało oddać psa - :niewiem:
  12. [quote name='motyleqq'] tak w ogóle, siedziałam sobie wczoraj z tym moim kundlem i naszło mnie na refleksje :evil_lol: jestem z Etną na maksa zżyta, jest dla mnie przewidywalna, ufamy sobie nawzajem... nie przesadzę pisząc, że jest częścią mnie ;) i zaczęłam się zastanawiać, a nawet martwić, jak to będzie z drugim psem... oczywiście nie żałuję ani nic, bo bardzo chcę go mieć[/QUOTE] Też jestem ciekawa. Bo chyba najgorszy, w pewnym sensie oczywiście, jest ten przeskok z psiego jedynaka na dwójkę, później (czipsy, cztery psy itd.) ponoć to jakoś idzie ;) Ale pamiętam, że Vectra zawsze pisze, że każdego psa się kocha inaczej. Ja Zu też traktuję jako część mnie, może to głupie, ale to chyba ja mam większy problem z rozłąką z nią, niż ona ze mną. Mam lęk separacyjny :lol: I zastanawiam się czasem, jak to będzie kiedyś, kiedy ona już nie będzie psią jedynaczką w domu, czy nie będzie się czuła odepchnięta w jakimś sensie...
  13. [quote name='zmierzchnica'] Też uważam, że jeżeli ktoś chce psa rasowego to ma do tego pełne prawo. Moja znajoma niedawno przygarnęła pieska z ulicy, uroczy i malutki kundelek, który pogryzł już 4 osoby. Dom stracił i nie wiem, czy nie będzie uśpiony. Nie ma co kłamać i udawać, że problemów z psami z adopcji nie ma - ja mam 4 psy po przejściach i mam z nimi problemy. Zdecydowałam się na to, zaakceptowałam je i pracuję z nimi. Ale jeżeli ktoś nie czuje się na siłach, powinien wiedzieć, jak się sprawy mają. Ewentualnie można mu polecać sprawdzonego na wszystkie strony psa z DT, a nie ze schroniska. Mówię to z bolącym sercem, bo szukam aktualnie domu różnym psom. I odrzucam oferty, bo część nie nadaje się do dzieci, nie umie zostawać sama itd. Nie wydam psa byle komu, bo "miłością" się go nie wychowa, co z tego, że wcisnę furiata rodzinie z dziećmi, skoro będę miała zwrot za tydzień, dodatkowo z pretensjami? :roll: [/QUOTE] Zmierzchnico, chylę czoła. Oby więcej takich odpowiedzialnych pomagających! [quote name='Cytrynaaaaa']Dzięki. :) A mogę się jeszcze poradzić w sprawie cairn'ów? Jakie one są dokładniej? :lol:[/QUOTE] Wejdź do działu terierowego i tam znajdziesz cairny - na pewno ktoś odpowie na Twoje pytania :)
  14. Nowy kolega paskudy, chyba 11-latek, jeśli dobrze zrozumiałam. Przeżył! [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/487165_157312427757431_185631915_n.jpg[/url]
  15. evel

    Barf

    A może ona potrzebuje czasu? Moja chyba na początku wagowo stała w miejscu, potem schudła, znaczy niby nie, ale się tak ładnie osuszyła. Teraz się zapasła na zimę :oops: A może podawaj tłustsze (tłuściejsze? :evil_lol:) porcje? Np. ze skórą i innymi obrzydlistwami?
  16. [quote name='Joven']A może ktoś ŚWIADOMIE chce dać właśnie taką radę. I po co ta ironia i wyśmiewanie? To jest forum, gdzie się każdy może wypowiedzieć tak, jak uważa, a nie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji gdzie wszyscy muszą się zgadzać z jakimś samozwańczym guru od wychowania psów. Co do schronisk, jest OGROM psów rasowych w schroniskach, które ktoś wywalił z domu, bo np urodziło się dziecko, piesek zaczął się inaczej zachowywać, ktoś wyjeżdża ect. Są też psy, które się po prostu komuś zgubiły. I to są psy rasowe, a raczej były, bo w momencie kiedy trafiają na ulice i do schronu, to "Wszystkoopsachwiedzący" mądrale już je uważają za kundle, bo przecież schroniskowe.... Nie wszystkie psy ze schroniska mają poważne problemy psychologiczne. To jest totalna bzdura. Są psy o genialnych charakterach i dobrym usposobieniu. Poza tym nawet jeśli kupuje się psa "rasowego", to nigdy nie wiadomo, czy akurat u niego nie rozwinie się coś niepożądanego. To, że ma w miarę dobre papiery (nie mówię tu o championach wystaw i prób), nie znaczy, że to będzie pies ideał, który ma tylko pozytywne cechy rasy. Poza tym, jak chce się mieć pewność, że pies ma być dobrze wychowany, to można adoptować szczeniaka i go samemu wychować. [/QUOTE] Nie rozumiesz. Przychodzi na forum dziewczyna. W życiu miała już parę psów, mieszańców, chciałaby psa rasowego z papierami. A tu dostaje sto złotych porad, dlaczego powinna się wybrać do schronu czy fundacji. A nikomu nie przychodzi do głowy, że ktoś po prostu NIE CHCE miksa i ma do tego pełne prawo? I może jeszcze wyjaśnię, czym jest dla mnie pies rasowy - pies rasowy to pies z udokumentowanym pochodzeniem parę pokoleń wstecz. Więc nie, w schroniskach nie ma OGROMU psów rasowych. Jest sporo psów W TYPIE ras, bardziej lub mniej w typie. Typ rasy oznacza fizyczne i/lub psychiczne podobieństwo do jakiejś rasy. [SIZE=1]Czasami, pardon, podobieństwo z dupy wzięte, bo jak ktoś rozczochranego kundla nazywa "w typie rasy owczarek pirenejski", a czarnego niskopodwoziowego 10 kg psa z irlandzkimi znaczeniami "w typie rasy border collie" to ja nie wiem, co ten ktoś bierze, ale chyba powinien odstawić.[/SIZE] Dalej, pies rasowy nie ma rodowodu przyszytego do tyłka, ale ma chip bądź tatuaż. Na takiej podstawie można dojść jego pochodzenia. Tylko ile tych rasowców w schronach czy na ulicach jest rzeczywiście? 5%? 10? Jeśli kupuję psa rasowego, to mam prawdopodobieństwo, że urośnie na określoną wielkość, że będzie miał względnie określone umaszczenie, że będzie miał określoną budowę ciała, w końcu że pewne psychiczne cechy wrodzone ma takie a śmakie, a co z tym zrobię jako właściciel - to już inna sprawa. Kto mi da gwarancję, że malutkie, 7- czy 8-tygodniowe schroniskowe szczenię mix osiągnie np. 25 kg wagi, będzie smukłe, ze stojącymi uszami jako dorosły pies? Że będzie posiadało pożądane przeze mnie cechy charakteru? Raczej nikt normalny, bo na takie rzeczy po prostu gwarancji dać się nie da. Ale jak kupię psa rasy X, o którym wzorzec mówi, że waga to 20-30 kg, wzrost załóżmy 60 cm, a cechy charakteru są takie a takie, to prawdopodobieństwo, że szczeniak taki urośnie, zakładając, że jego przodkowie spełniali standardy rasy, jest dość wysokie. Są ludzie, którzy nie chcą, nie mogą sobie pozwolić na niewiadomą. I należałoby to uszanować.
  17. Pies to nie tylko futro, po pierwsze. Po drugie, są rasy, które znakomicie odnajdują się w budzie i na pewno nie jest to ani border ani aussie.
  18. [quote name='WeronikaM']ja polecam adoptować jakąś bidę, idź do schroniska, pooglądaj psy, nie musisz od razu się na jakiegoś decydować, możesz przychodzić codziennie i obserwować psy, napewno jakiś szczególnie Ci się spodoba ;)[/QUOTE] Następna dobra rada. A może ktoś świadomie chce psa rasowego? :roll:
  19. [quote name='czi_czi'] No chyba żartujesz, prawda? Jak można nie chcieć psa ze schroniska/ z adopcji?! I trzymać psa w klatce?! Gdzie z takimi herezjami na dogomanii :D[/QUOTE] Już mi wszystko jedno, i tak w mojej galerii co jakiś czas się pojawia odważny dogomaniak, który pomstuje na los mojego biednego psa i każdego innego, z którym mam do czynienia :roflt:
  20. To ja mam Mkę dla psa 11 kg i się zastanawiałam, czy nie jest za mała, bo małe czarne durne i szalone bywa :lol:
  21. A ona coś widzi przez te firanki? :evil_lol:
  22. [quote name='Joven']Polecam rozejrzeć za maluchem z jakiegoś schroniska lub Fundacji...nie wiem czemu wszyscy chcą mieć psa "rasowego" (a finalnie i tak z pseudohodowli pochodzi), jeśli nie mają w planach wystaw i rozrodu. W schroniskach jest pełno przemiłych cudownych i wyglądających na "rasowe" psiaków, któe potrzebują domu. [/QUOTE] Bo czasami "wygląda jak rasowy" nie wystarcza? Bo niektórzy chcą mieć psa rasowego, szczeniaka, choćby po to, żeby wiedzieć, co z niego wyrośnie, wychować jak kto uważa? Bo nie chcą dorosłego psa ze schroniska, który jest bardziej lub mniej "niewiadomą"? Bo komuś się nie chce użerać z przeszłością psa schroniskowego? Bo ktoś nie chce brać szczeniaka - niespodzianki, nie wiedząc, jak ostatecznie pies będzie wyglądał w przyszłości? [quote name='Joven']mój szczeka TYLKO jak wpada w panikę jak jest sam w domu....coż...ja też nie lubię być sama :)[/QUOTE] Jeśli pies jest niuniany i śpi z Wami w łóżku, to ja się w ogóle nie dziwię, że wpada w panikę po Waszym wyjściu. Pisałam już w temacie lęku separacyjnego, napiszę raz jeszcze - czasem warto spojrzeć odrobinę dalej niż na własne widzimisię ("biedny piesek, nie będę go zamykać do klatki, bo to straszne!") a uszanować potrzeby psa (dobrze przeprowadzony trening klatkowy = zapewnione poczucie bezpieczeństwa). Szkoda Ci zamknąć psa na noc, gdzie po jakimś czasie pies by pięknie załapał schemat klateczka = śpimy, a nie szkoda Ci, że pies się spala i stresuje przy każdej rozłące z Wami?
  23. Zniszczona piłka tenisowa, na bogów, toż to tyranozaur rex, a nie pies!
  24. A bordery nie bywają agresywne? Ani aussie? Chyba coś słabo z Twoją znajomością tych ras "od podszewki" :)
  25. To mit, że dorosły pies się niczego nie nauczy. Wszystko jest tak naprawdę w Twoich rękach, bez Twojego wysiłku i zaangażowania nic się nie zmieni.
×
×
  • Create New...