-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
To ekstra! Ale ideą tego wątku jest doradzanie [B]konkretnym[/B] ludziom [B]konkretnych ras[/B], spełniających wymagania tychże ludzi. Więc komu polecasz kundelki mądre i wierne? Wszystkim, jak rozumiem?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Bordiak']Polecam kundelki są mądre, wierne i kochające.[/QUOTE] To super. Mój w takim razie jest zakamuflowanym przedstawicielem czystej rasy i błękitnej krwi ą ę, bo jak o wzięłam ze schronu to nie był ani mądry, ani wierny :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
evel replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
A ja tak zapytam - nie boicie się jeździć z psami do miasta bez kagańców na paszczach? Zwłaszcza patrząc na przyczajki, o których pisałaś. -
[quote name='lucky23']Zależy też jaki kaganieci ikiedy..[/QUOTE] Tak. Jak metaliczny i świecący to kara, a jak w kwiatuszki to nagroda/bodziec obojętny. Błagam :roll:
-
[quote name='kamihash']Czyli jaki? :cool3:[/QUOTE] Były już wymieniane, trzeba było śledzić uważniej :evil_lol:
-
Kasia, nie bój nic! O mnie też niektórzy piszą i podsyłają sobie niepokojące wiadomości a od czasu do czasu mimo "opinii" :razz: dostaję propozycję jakiegoś szczeniaka na współwłasność czy coś :) Więc możemy wznieść wirtualny toast za dołączenie do zacnego grona tych zuych :loveu: :diabloti: [quote name='N&N'] evel, byłaś w ten weekend w Puławach? Spotkałyśmy się jak wychodziłaś z parku, a ja szłam biegać? Pytałaś o ratlerki? Tak mam jakieś skojarzenia....[/QUOTE] Byłam, ale nie łaziłam nigdzie. W ten weekend będę również, być może nawet z Zu jak mi się będzie chciało z nią jechać pkp ;) wtedy prawdopodobnie się poszwędamy trochę, zwłaszcza że ma być ładna pogoda niby :)
-
A jak przyjdzie sytuacja, że [B]trzeba [/B]psu kaganiec założyć (wet, mpk, coś tam), to po cholerę ma on to odbierać jako karcenie? :roll:
-
[quote name='Pani Profesor'] mimo to - [B]awersyjne metody, nawet jeśli PRÓBOWAŁAM je stosować[/B] (bo zaraz ktoś mi powie, że moje karcenie na smyczy to pieprzenie się, a nie metody awersyjne) to one NIGDY, podkreślam - [B]N I G D Y nic nie dały[/B]. [/QUOTE] I to jest clou. Jeśli ktoś nie wie jak, ale próbuje to niech się nie dziwi, że nie działa tak jak powinno ;) [quote name='Franca81']Na szkolenie idziemy ale dopiero na wiosnę a do tego czasu pracujemy same. [/QUOTE] Jeśli mogę spytać - czemu dopiero na wiosnę? [quote name='maartaa_89'] ja jestem zwolenniczką mieszania metod pozytywnych i awersyjnych czy też mówiąc prościej- uważam że najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Poprawnie użyta kolczatka to świetne narzędzie w przypadku psów u których stosowanie kolców jest konieczne. Bo nie zapominajmy że korekty można też psu dawać na zwykłej obroży, szelkach czy łańcuszku ;) Niemniej gdy jedno zachowanie skarcimy natychmiast powinniśmy pokazać psu zachowanie zastępcze i bardzo wylewnie chwalić każdą mile widzianą reakcję.[/QUOTE] :klacz::klacz::klacz: [quote name='dog193']No świetnie, tylko nie każdy pies jest młodym legawcem. U nas była przede wszystkim praca nad więzią z psem i pokazanie psu, że ze mną jest super i najlepiej, linka to była pomoc dodatkowa przy pewnych problemach. Ja nie mam legawca :)[/QUOTE] [quote name='Pani Profesor'] a odnośnie przywoływania, to się nauczył sam - ja pytałam tak czysto teoretycznie i w odniesieniu do tego, że na 'trudnego psa' zadziałała pozytywna komenda jak najbardziej.no, ale że mnie uświadamiacie, że [B]nie ma 'awersyjnego zapobiegania ucieczkom'[/B], to w sumie nie było tematu ;) [/QUOTE] W sumie jest awersyjny sposób postępowania dotyczący przywołania (a raczej jego braku), ale nie wiem, czy bym to nazwała "zapobieganiem". Raczej odnosi się to do konsekwencji - czyli tego, co się z pieskiem dzieje, kiedy jednak postanowi NIE wrócić na wołanie ;) Ale ogólnie zgadzam się z przedmówczyniami, zwłaszcza dog193 - kluczowa jest więź z psem. Moja suka długo biegała na lince i jakoś jej nic od tego nie ubyło. Od długiego czasu potrafi chodzić na spacery prawie zupełnie bezsmyczowe, ale są miejsca, gdzie nieodwołalnie musi być na uwięzi i tyle, w związku z taką a nie inną przeszłością, charakterem, błędami szkoleniowymi, bodźcami z zewnątrz. Zdarza jej się średnio raz w roku wyłamać i zrobić coś totalnie idiotycznego, ale cóż, jest psem a nie robotem ;) Kwestia z przywołaniem jest dość złożona i wiele zależy do samego psa, właścicieli, otoczenia, trudno ferować jakieś złote recepty. Jeden pies się świetnie nauczy powrotu do pańcia na smaczki i wygłupy, innego trzeba będzie parę razy przyglebić, żeby zakumał, że wracanie jest fajne a brak powrotu jest bardzo niefajny, jeszcze innemu trzeba będzie to pokazać jeszcze inaczej. Oczywiście o idiotyzmach typu tłuczenie psa jak już wróci nawet nie wspominam.
-
[quote name='Karoola'][B]evel, [/B]o mamuniu, jakie kluski :loveu: A ile dajesz sobie czasu na następnego psa? Masz jakieś konkretniejsze plany, czy po prostu czekasz na odpowiedni moment? Bo wiesz... może to jest własnie ta chwila? :cool3:[/QUOTE] Cóż, stwierdziłam, że jak obronię mgr to sobie kupię szczeniaczka w nagrodę :evil_lol: A proces jest... w trakcie. I raczej nie ma widoków na jego zakończenie jakoś baaardzo rychło ;) A tak serio to najpierw muszę się wynieść z domu, bo moja rodzina się nie nadaje na posiadanie czegokolwiek bardziej wymagającego niż mini pudelek ;) Widoki są, pewne procesy ruszyły, jak dobrze pójdzie to na wiosnę zacznę na poważnie myśleć o szczylu. A potem... niech się dzieje wola nieba :diabloti: Bardzo bym chciała szczeniaka w ciągu najbliższego roku - dwóch. A jak będzie - któż to wie? :niewiem:
-
[quote name='lucky23']Xena co prawda aż tak agresywna nie jest. Ale był pewien czas gdy zrobiła się niedobra. Na nią też nie działało mówienie, krzyk.. Na pomoc przyszedł mi kaganiec. Gdy była niedobra zakładałam kaganiec. Jeżeli piesek gryzie wszystko w domu - załóżcie mu kaganiec. Niech w nim posiedzi jakieś pół godzinki - uspokoi się zdejmujecie. Jak znów zacznie gryźć zakładacie znów. Tak samo na spacery. Zakładajcie mu kaganiec. Mam nadzieje że wam to pomoże.[/QUOTE] Doskonały sposób, żeby psu obrzydzić kaganiec do końca życia. A dla autora wątku: [URL]http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/niespotykanie-agresywne-szczenieta,1,4952993,artykul.html[/URL] Plus - jeśli czujecie się na siłach do pracy samodzielnej, kupcie sobie zestaw książek pani Mrzewińskiej. A jeśli nie - idźcie do szkoleniowca.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Yorki to śmieszne są ogólnie. Ale podejście ludzi do nich to jakaś masakra... Na nas kiedyś puszczono yoreczka i shih luzem, bo Zu i Dex były na smyczach, więc malizny bezpiecznie mogły nas obszczekiwać z dzikim jazgotem, podskakując i w ogóle... Pańcio stał i uradowany patrzył, jak jego dzielne pieski radzą sobie z odstraszaniem paskudnego kundla i jeszcze paskudniejszego poczwara, no takie dzielne, aż serce rośnie :loveu: Pańcio się jednakowoż nieco zdziwił jak puściłam Zuzę ze smyczy z komendą "go!" :diabloti: Mała czarna rakieta przegoniła towarzystwo po wąwozie, mało kapci nie pogubiły, pańcio wpadł w panikę a małe czarne na jedną komendę się odwołało do nogi. Ubaw miałam przedni :evil_lol: ale pańcio nic nie powiedział :( -
To nie jest agresja tylko ekscytacja, która sprawia, że mózg robi psssst i ulatuje w kosmos. Piszesz, że unikasz takich sytuacji, a ja bym radziła przeciwnie - chodzić na spacery na dworzec, robić tam różne ćwiczenia (posłuszeństwo!), żeby pies zobaczył, że to nic super-hiper-ekstra-nadzwyczajnego, że w takich sytuacjach też się trzeba słuchać pańci. No i korekty. Sensowne i w dobrym momencie. W Wawce i okolicach masz co najmniej kilku szkoleniowców, którzy by Ci pokazali na żywo o co chodzi. A ona się bawi z Tobą? Lubi zabawki? Lubi żarcie? Bo jeżeli w takich sytuacjach ma wywalone na to wszystko, co normalnie lubi, to innej drogi jak pokazanie jej że musi się słuchać choćby się świat walił - chyba nie ma. Zwłaszcza, że piszesz, że "ostrzejsze równaj" ją stopuje - masz odpowiedź. Można oczywiście próbować pozytywnie, ale szkoda czasu, Twoich nerwów i współpasażerów. Mnie by osobiście szlag trafił jakbym miała jechać w pociągu z wierzgającym dużym psem ;) To jest tylko ekscytacja, a wyobraź sobie wierzgającego jak koń 30kg maliniaka na ulicy, przy każdym przejeżdżającym aucie, bo on NIE LUBI, NIE ZNA, BOI SIĘ samochodów. Żywa panika zapakowana w rudo czarne futro. A po paru tygodniach pies stwierdził, że w sumie to mu już wszystko jedno, skoro się tak baby upierają, że to nic nadzwyczajnego :roll: A i jeszcze można coś wygrać jak się jest grzecznym. Jakąś piłkę czy coś :cool3:
-
[quote name='Karoola'] [B]evel, [/B]pochwal się który miot? poka, poka![/QUOTE] Piękne kreciki, które sobie mogę jedynie pooglądać i powzdych[FONT=verdana]ać są [URL="http://www.facebook.com/stanislaworzel7/media_set?set=a.609785839079553.1073741870.100001444274222&type=1"]na profilu Pana Hodowcy[/URL]. I [URL="http://www.marshalldogsfci.pl/miot-f.html"]o tu o[/URL]. Koleżanka bierze jednego, zazdrość mnie zżera, wiem, to brzydko, ale co poradzić :eviltong: A jak widzę ten napis, że [QUOTE]2 puppies are still available[/QUOTE] to mam ochotę wyrzucić komputer przez okno :evil_lol: [/FONT]
-
[quote name='N&N']Puławy są bardzo ładne. Bardzo zielone. Pro psie. :-) [B] Evel,[/B] przenosisz się do Puław, :razz: czy już się przeniosłaś?[/QUOTE] Jeszcze nie, ale bywam co weekend u TŻta ;) Czasem z Zu, której się bardzo tam podoba. Wcale bym się jakoś nie zmartwiła, gdybyśmy tam wylądowały na stałe ;) No i las, las jest, zaraz za domem, ze ścieżkami asfaltowymi i zwykłymi, mnóstwo tras rowerowych, nawet ostatnio znaleźliśmy grzybka, choć grzybiarze z nas jak z Zu baletnica :P No i taki małomiasteczkowy klimat, nie ma tam takiego wiecznego pędu i pośpiechu, jak jest w Lublinie chociażby, a w większych miastach to już w ogóle. Słowem, fajnie jest :) [QUOTE][COLOR=#3E3E3E]Tyle, że trochu wyzwanie i mam letkiego cykora, czy podołam, bo to jednak myśliwy. Tak między bogiem, a prawda, razem z łyzewkami i sweterkami w grupie być powinien. [/COLOR] [COLOR=#3E3E3E]Do tego dorzuć sobie upór i niezalezność moloska. Przy tym wszystkim jeszcze siłę i mózg, z którego korzysta. I mamy psa-wyzwanie [/COLOR]:cool3:[/QUOTE] Podziwiam. Serio. Gdzie tam moje łowczary do tego :evil_lol:
-
Co do wyżłów - przy ładnym węgrze czy weimarze mam ślinotok... Jak to dobrze, że podobają mi się czysto fizycznie :evil_lol:
-
Pewnie, że będą. Zresztą chyba zaczynam wierzyć w jakieś przeznaczenie czy jak to inaczej nazwać, więc liczę na to, że jak nastanie czas na psa to pies po prostu "przybędzie". Zobaczymy jak będzie ;) Sorki za offtopic, Anno ;)
-
[quote name='klaki91'] kurcze, tez chce szczeniaczka, nawet podrośniętego :([/QUOTE] Ja też chcę, ale malusiego, a jak na złość jest fajny miot TERAZ, do odbioru w listopadzie. No jak nic tylko się ciąć bułką czy innym szarym mydłem :P
-
Przystojne to Twoje dziecko - tylko co z tymi uszami? :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Yuki_']kurczę zdecyduj się co psu zakładasz. raz szelki, raz obroża, raz kolce, raz łańcuszek...Nie możesz wybrać jedno? np. obroży? tak ładnie w niej wygląda.[/QUOTE] Ahahahahahahahahahaha. Że tak to ujmę :lol: -
[quote name='Fauka']Podrzuciłabyś wątek? Bo szukam i nie widzę a ciekawa jestem.[/QUOTE] Proszszsz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226240-CRATE-GAMES-czyli-psia-samokontrola-i-nie-tylko[/URL]
-
Kurde, ładne to to białe jest no. Kiedy będziesz mieć podobne? :diabloti: W Puławach jest mnóstwo zielonych parków, parczków i skwerków, do tego jeszcze Wisła i okolice, fajnie jest jednym słowem. Zu lubi ;)
-
[quote name='marmara_19'] Dorabiasz jakas dziwna ideologie do normalnych problemow z psem. Takie same cyrki z psami maja wlasciciele roznych ras psow.. Niektorzy wychodza na prosta bo maja reke i dobrego szkoleniowca, inni sie tylko dobrze zabezpieczaja zeby nad psem jakos panowac.. chocby fizycznie.. A inni pie...a o tym, ze to taka rasa i tak musi byc..[/QUOTE] Made my day :loveu: [quote name='Franca81']A moja nie jest. No ale to 7 miesieczny bokser.:cool3: Do tego nie potrafiacy sie wyciszac, nie panujacy nad emocjami i potrafiacy sie nakrecic w ciagu kilku sekund. A jak sie nakreci to juz nie chce smaczkow i potrafi je wypluc.... Dzis miala spotkanie z rowiesnica ale owczarek niem. Efekt taki, ze wariactwo Sintry zostalo odebrane jako atak....Wiec owczarek zaczal klapac szczeka co moja odbierala jako zabawe i jeszcze bardziej prowokowala do zabawy... I wez wycisz takiego psa jak Sintra.... Ona nie potrafi sie wyciszyc jak sa inni ludzie. Mimo, ze codziennie ma z obcymi do czynienia bo chodzi ze mna do pracy. Jak ktos ma pomysly jak ja wyciszyc to ponizej jest link do mojego watku lub na Pw. Chetnie przeczytam jakies sugestie bo przerabialam juz sporo metod. Efekt jest bo potrafie ja czasem slownie powstrzymac jak zaczyna leciec do kogos i nawet usadzic ja slownie jak jestem daleko i wtedy czeka na komende "witaj sie". Ale efekty jak dla mnie sa zbyt powolne a do tego nie eliminuje to nakrecenia a chwilowo usadza psa... A ja daze do tego by ona sie nie ekscytowala wszystkim dookola i potrafila sie skoncentrowac. no to i ja zrobilam off topa, a co. ;)[/QUOTE] Zdaje się, że w wątku o crate games w dziale szkolenie czy wychowanie jest co nieco o ogarnianiu nadpobudliwców - hasłowo możesz szukać NILIF, crate games, doggie zen i podobnych. [quote name='agutka']Kolczatka jest to narzędzie szkoleniowe , jeżeli [U]żadna[/U] metoda uczenia psa nie przynosi rezultatów. Rozsądny szkoleniowiec powinien wiedzieć kiedy wprowadzić taki rodzaj obroży, jak pies powinien mieć założoną to jest odrębny temat. Sama mam psa bojowego po przejściach który ciągnie jak rakieta odrzutowa, kolczatka spełniała swoje zadanie tylko kilka dni gdzie skóra się przyzwyczaiła a problem powrócił... kolce poszły w kąt a obecnie używam kantar/ halti kto jak woli, są również szelki easy walk które podcinają łapy i to powoduje dyskomfort. Nie jestem za tym aby kolczatka była na co dzień używana bo tak jak pisałam wyżej pies po czasie przyzwyczaja się i ciągnięcie powraca więcej potrafi frustrować zwierzaka co prowadzi często do agresji.[/QUOTE] Wszystko fajnie, tyle że kolce zupełnie nie służą do eliminowania ciągnięcia na smyczy.
-
Od cholery sklepów sprzedaje kagańce weterynaryjne jako "super kagańce nylonowe, lekkie i przewiewne, z oddychającą siateczką". Czy to jest argument na to, że kagańców [B]weterynaryjnych[/B] powinno się używać w jakichś innych okolicznościach niż na chwilę u weterynarza? No właśnie ;)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Ta plamka na czole <3 -
Co do supli barfowych to ja bardzo sobie chwalę suszone algi.