Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Mnie nieco przeraża wizja wesela jakiegokolwiek, ale w sumie na razie za wcześnie, żeby o tym myśleć. Choć patrząc na kwestie czysto materialne to by nam się przydało wziąć ślub za jakiś czas (bliższy niż dalszy)... W ogóle to się czuję stara :evil_lol:
  2. Kawał czasu :) Oby następne siedem, i kolejne, i kolejne... ;)
  3. Cenne uwagi! :loveu: Chyba sobie to zbiorę wszystko i wydrukuję czy coś :evil_lol:
  4. Jeżenie się nie zawsze jest negatywne, czasem to po prostu ekscytacja. Znajome psy się często jeżą podczas zabawy, choć każdy wie, że generalnie to raczej jajca i nic na serio, nawet jak wygląda bardzo poważnie. Choć sam w sobie taki stan napięcia, najeżenia i w ogóle skrajnego podekscytowania bywa niebezpieczny - bo w jednej sekundzie może zadziałać jakiś czynnik, który uruchomi w psie negatywną reakcję. A co powiecie [URL="http://www.facebook.com/photo.php?v=526258274115324&set=vb.100001934682665&type=2&theater"]na to[/URL]? Opis oczywiście do bólu tendencyjny, gdzie TTB to wielka bestia żądna krwi niewinnych :roll:, ale sama sytuacja... Gdzie są mózgi ludzi z ławeczki? W domu w szufladzie?
  5. Różne rzeczy mówi się o ludziach, którzy tak szybko po utracie psa biorą kolejnego, też sobie czasem myślałam, że to może trochę dziwne, ale ostatnio towarzyszyłam przyjaciółce w przeprowadzaniu psa za TM i wiem już, dlaczego niektórzy [B]muszą[/B] praktycznie od razu wziąć następcę, bo nie wyobrażają sobie braku psa w domu, bo chcą zapełnić pustkę... No i właśnie, to następca, a nie zastępca. W każdym razie współczuję z powodu utraty haszczakowej panienki. A maluszek cudny, oby się zdrowo chował.
  6. Z terierkami to różnie bywa, ja nigdy nie zapomnę akcji odczepiania wqrwionego jacka od grzywy dorosłego gronka :diabloti: I ten jazgot piekielny - borze szumiący :evil_lol:
  7. PKS to w ogóle się zaczyna robić porażka. Całe wakacje jeździłam do TŻta na studenckim za 6.70 pln i się to opłacało w porównaniu do prywaciarzy, co biorą za kurs 8 pln i zniżek nie ma, a ostatnio mi facet mówi, że studencki 7.20 O_O To normalny ile, 8.50?! I dziwne, że ludzie przestają tym jeździć...
  8. To tak pół żartem, pół serio ;) Ale tak, zaczęło mi tykać jakiś czas temu, a teraz regularnie mam ciążę urojoną, zwłaszcza jak wpadam sobie niezobowiązująco na strony hodowli i widzę [URL="http://www.marshalldogsfci.pl/miot-f.html"]COŚ TAKIEGO[/URL] :evil_lol:
  9. Ekhm. Ja tak czekałam, czekałam i wreszcie się nie doczekałam. Dlatego też wprowadziłam pewne zmiany, m.in. zmianę TŻta :evil_lol:
  10. [quote name='Illusion']Całkiem niedawno w tv mówili, że podejrzewają, że w tamtych okolicach jest pseudohodowla malin i pokazywali w schronisku jednego (był mega maliniakowy), a drugi trochę jak gronek, ale taki mniej belgowy był niż malina. Z tego co pamiętam to mówili, że w lesie je znaleźli.[/QUOTE] Jeśli to były okolice Wojciechowa lub Zamościa i podobne to stamtąd prawdopodobnie wywodził się Dexter [*] i pozostałe psy z lasu z 'pierwszego rzutu maliniaków lubelskich' (lipiec 2012, oprócz Dexa jeszcze Spacja i Pauza, a do tego dwa naprawdę ładne ONki). Od tamtego czasu z różną częstotliwością dostaję donos o czymś w typie OBM - bardziej lub mniej. Jeśli mniej to zazwyczaj się okazuje skundlony szczupły ONek w starym typie (bez karpiego grzbietu itd.), jeśli bardziej... No, w przeciągu paru ostatnich miesięcy ze trzy - cztery psy BARDZO w typie - Majla (DS Lublin), roczniak z lubelskiego schronu (DS nie wiem gdzie), suka biegająca po osiedlu lubelskim (nieuchwytna do dziś - zapadła się pod ziemię, opcja optymistyczna jest taka, że ją zabiło auto zanim wydała na świat miocik cudownie skumulowanych maliniako-kundli rozpłodowców osiedlowych :roll:), no i jeden młody z Zamościa (ma DS). Ta dziewczyna, której zwiał ten ciemny mali ma też sukę z adopcji, przywiezioną z jakiegoś innego województwa jeśli dobrze zrozumiałam. W okolicach Lublina mamy chyba ze 2- 3 hodowle ZK, ale widać mamy też jakieś świetnie prosperujące pseudo :roll:
  11. A ja spróbuję jakichś olejów, a co mi tam. Może nawet psa nasmaruję na noc kiedyś, po czym porządnie wykąpię z szamponem i zobaczymy, w końcu grzywki i inne takie się olejuje :evil_lol: Nie chwaliłam się chyba tutaj - idę sobie ostatnio do pracy a tam biega sobie maliniak... :mdleje: Piękny, ciemnoumaszczony, samczy acz szczuplutki i zabidzony maliniaczek. Pies już na szczęście cały i zdrowy w domu po szybkiej akcji telefonicznej, ale miałam niezłego zonka w pierwszej chwili, zwłaszcza że TYLE ich biega po lubelskich ulicach, że szok :evil_lol: Z panią właścicielką jestem umówiona na spacer, ciekawa jestem co to za koleś w ogóle, ponoć "po przejściach" czyli pewnie z pseudo czy innego schronu... Chyba ludzie się zaczynają orientować, że OBM to jednak nie jest ulepszony Szarik :roll:
  12. [quote name='Tess']Evel, nie Ty pisałaś, że nie linieją, było to wyżej, chociaż też nie zgodzę się, że linieją raz w roku, ale ok, powiedzmy, że zależy to od egzemplarza. Za to napisałaś to "[B]Teraz w Polsce jest sporo hodowli w tym kilka zorientowanych na sporty psie oraz pasterstwo. Tam specyficznie przygotowuje się szczeniaki - łącznie z oswojeniem z torem agi czy klikerem[/B]." Dla mnie wyrażenie hodowle zorientowane na sport oraz pasterstwo, sugeruje, że psy są w odpowiedni sposób dobierane i szczeniaki mają odpowiedni socjal. To że niektóre szczeniaki nie widzą nic poza kojcem nie jest tajemnicą, ale nie znaczy to, że to jest i powinien być standard. I tym, którzy coś więcej z nimi robią nie należą się ordery, bo to jest całkowicie NORMALNE. Dla mnie to standard, że szczeniak z hodowli wynosi socjal i odpowiednie umiejętności. Szczególnie że dobry szczeniak nie musi się uczyć aportowania, bo umie to od początku. Co do [B]lękliwości[/B], nie będę się rozpisywać, osoba powyżej idealnie to ujęła. Co do [B]tunelu [/B]tym bardziej, bo szkoda słów. :)[/QUOTE] Wszystko fajnie, tyle że... nie ja to pisałam :evil_lol: Ktoś pyta, jakie szczenię mnie interesuje. Ogólnie rzecz ujmując "na kiedyś" interesuje mnie mały piesek o miłej aparycji, który zniesie nieco obciążeń psychicznych jak praca w obecności obcych osób oraz być może z tymi osobami i nie boi się własnego cienia, a przy tym jest nastawiony na współpracę z człowiekiem, lubi aportować, mógłby się bawić amatorsko w jakieś frisbee czy coś i nie trzeba z siebie jakoś specjalnie małpy robić, żeby piesek raczył zauważyć naszą obecność :lol: [SIZE=1]Bo rasę "na teraz" wybraną już mam, wszechświat do mnie wrzeszczy to się nie będę opierać, bo źle się to kończy :diabloti:[/SIZE] Kropi, daj sobie spokój, bo Twoje doradzanie ras jest naprawdę bez sensu. I już oczywiście, nagle znasz po kilku przedstawicieli każdej rasy świata (może jeszcze wszystkie mieszkają w Gryfinie :diabloti:) - kolejne wcielenie xxxxxxxx52, rodzina jakaś czy cuś? :niewiem:
  13. To mamy wspólnych znajomych po prostu - nic strasznego ;)
  14. Czekaj czekaj, czy Ty masz sheltkę Bezę i czarnego pyra? :) Co do lękliwości to ja znam dwa samce z papierami, których nic nie rusza, jedną stabilną sukę i jedną taką, przy której moja Zu to oaza zrównoważenia (co raczej niezbyt dobrze świadczy o biednej szelciaczce). Samce mają papiery, o sukach nie wiem, bo znam raczej przelotnie. Ale ogólnie - załóżmy, że chciałabym szczeniaka z potencjałem, ale zupełnie nie interesuje mnie agility. Gdzie mogę dostać "coś" ciekawego? ;)
  15. Tess, hejterze, wzięłabyś podrzuciła jakieś godne uwagi hodowle ;)
  16. To coś mi się pokićkało :oops: - w każdym razie ktoś pisał, że jego szelciak chodzi do domów opieki itd. A jeszcze jedno pytanko - mogłabyś pokrótce o tych typach? Osobiście preferuję mało owłosione egzemplarze, jest szansa żeby w PL dostać sheltie, które nie będzie pomponem?
  17. Tu jest królestwo offtopiku, więc wiesz :evil_lol: Z tym olejowaniem mnie zaciekawiłaś. To przed myciem włosów, jak rozumiem? Ale że np. na noc i spanie na ręczniku czy jak? Jak myję włosy co drugi dzień to by był jakiś efekt jakbym sobie to stosowała co drugą noc powiedzmy? Nakładasz tylko na końcówki? Co z przetłuszczaniem się włosów?
  18. Badmasi, a ta sierść i psycha pewnie zależy od konkretnych linii? Znajome szelciaki miały właśnie taką sierść raczej bezobsługową, wymagały regularnego czesania, czasem kąpieli i cześć pieśni, dlatego się zdziwiłam jak natknęłam się na uwagi o koszmarnym linieniu i pielęgnacji sheltie. Czy mnie się wydaje, czy Twoja suka pracuje z ludźmi? Mogłabyś coś więcej napisać o jej pochodzeniu? Albo o tym, gdzie, jak szukać nieprzewrażliwionego na swoim punkcie ;) szelciaka? Może być na PW oczywiście (idę odetkać skrzynkę :lol:). Nie to, żeby mnie to jakoś pilnie interesowało, ale może się kiedyś przydać :diabloti:
  19. O, włosy. Moje ostatnio postanowiły chyba wypaść w cholerę wszystkie razem, no ale chyba tak wychodzi, jak człowiek ma "nieco" stresów w życiu. Jak mi się przypomni to je traktuję Jantarem, jedwabiem, smarowidłami, od grudnia co chwilę farbowane (ciemna czekolada, jakiś ciemny czerwony - wyszedł tylko poblask czerwonawy :lol:, potem długo kasztan, obecnie... cóż, ostatnio miał wyjść kasztan, wyszło jak zwykle :roll: czyli jakiś taki czarny z brązowym połyskiem). Myślałam, żeby je nieco rozjaśnić i wrócić do naturalnego, ale boję się, że zostanę już całkiem łysa :roll: Nienawidzę mieć krótkich włosów, ale chyba mnie czeka ścięcie własnych o połowę :placz: TŻ kwęka, ale to nie on się musi męczyć z tym sianem... Najchętniej to bym je ścięła do łysa i spróbowała jeszcze raz, ale w robocie to chyba nie przejdzie :evil_lol:
  20. Może ktoś mi podpowie - jaka smyczka jest wygodna do nagradzania psa szarpaniem? Polarowa z oczywistych względów odpada. Myślałam natomiast o tych plecionych, np. DS, ktoś ma doświadczenia? Czy one są miękkie w dotyku czy raczej sztywne, poranią psią paszczę przy szarpaniu czy niekoniecznie? Edit: może ew. jakaś inna plecionka godna uwagi? ;)
  21. Rany boskie :evil_lol: A ja tego kręgla wyciskam, a kapsułkę Zu dostaje jako żelka do ciumkania, zżera ze smakiem :evil_lol:
  22. Vetoskin, trymer hakowy i pies zaczyna wyglądać jak pies :loveu: I wreszcie pies schudł, choć czuć to tylko na dotyk, waga ledwo drgnęła. A im Zuz szczuplejszy, tym bardziej wysokopienny, ostatnio sobie skikał po klatce i zaglądał na półki w szafce, bo czemu by nie :lol:
  23. Absolutnie uwielbiam charcią muskulaturę :loveu:
  24. Gratulacje Ewa, no i niech się zdrowo chowa pierwsze w pełni wspólne dziecko ;)
  25. Zu, podobnie jak Gram, też musi mieć idealne miejsce na kupcię :roll: Nie tam żadne pod blokiem, w życiu! Pod blokiem załatwiła się RAZ, jak miała meeega rozstrój żołądka. Co do samej kupy, to czasem się zdaje, że już, już, pies węszy, nastawia się i nagle stwierdza, że jednak NIE :diabloti: Ale jak już jej się uda, to wystrzeliwuje jak z procy, chyba żeby nadrobić stracony czas :evil_lol: Czasem autentycznie jak miałam dość jej marudzenia i kręcenia się w kółko, że "a może tu, a może nie tu" przez 10 czy 15 minut to wracała do domu i trzymała do następnego spaceru, jak ktoś wrócił z pracy czy ze szkoły :diabloti: Za to przy szczaniu potrafi lać na drzewa, krzaki i takie tam co parę minut, jak stary jajcaty samiec :diabloti: No i praktycznie zawsze szura łapami jak już załatwi potrzeby, przez co czasem obrywam po nogach wydartym podłożem :roll:
×
×
  • Create New...