Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. U nas patyczki odpadają, bo są niewychowawcze :lol: A teraz tadam, Tuptin, miasto kultury i inspiracji. Pieski z parku won, a jeśli w ogóle, to na krótkiej smyczy i w kagańcu. I w klatce na kółkach, pod prądem najlepiej. Zamiast pogonić tę cholerną SM do roboty wreszcie, żeby przestali babcie sprzedające pietruszkę gonić, tylko łazili po parku i wlepiali mandaty obsrywaczom. [URL]http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,14894179,Ostry_spor_o_Ogrod_Saski__Psiarze_kontra_reszta_swiata.html#sondaz[/URL]
  2. [url]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1233952_700674006613816_1382270614_n.jpg[/url] czyżby piłecka?
  3. [quote name='asiak_kasia'] Jeden jedyny przypadek to kolczatka w zestawie łańcuch plus wrośnięta w karczycho psa, ale to objaw skrajnego zaniedbania i parciana obroża tez by wrosła. :roll:[/QUOTE] I tu dochodzimy do mojego ulubionego zdjęcia w dyskusji o kolcach :) [URL]http://3.bp.blogspot.com/-x7GbsV-4NUI/UKYuFinaM6I/AAAAAAAABYI/f1ZCn0sMGuQ/s1600/181798_385947604790568_134856493233015_1140443_2034554271_n-447x600.jpg[/URL] Nie ma mowy, żeby takie rany powstały przy normalnym stosowaniu kolców. Ale są ludzie, którzy pieją nad tym zdjęciem z przerażenia i potępiają wszelkie używanie metod awersyjnych w czambuł. Oczywiście dla tych samych ludzi kantar jest spoko :cool3: [FONT=Verdana][quote name='Martens']Też jakoś najgorsze obrażenia jakie widzialam przy stosowaniu kolczatki na spacer to małe zadrapania skóry (moje psy robią sobie straszniejsze na brzuchach jak buszują po krzakach), a z wywodów niektórych wynika, że te kolce to na wylot tchawicę przebijają aż na karku wychodzą [/FONT]:evil_lol:[FONT=Verdana][/QUOTE][/FONT] Moja suka sobie ostatnio prawie oko wydłubała o jakieś krzaki i ma ranę wojenną :evil_lol: P.S. Berek, czy to Ty jesteś autorką artykułu o halterku "lepszym niż kolczatka"?
  4. [quote name='Vectra'] właśnie , czemu minęła moda na ratlerki ? kiedyś to tego od czorta ujadało między sznurówkami a teraz to serio , dawno nie widziałam[/QUOTE] Chyba zostały wyparte przez yorki :roll: Wendy to nie słyszałam jak szczeka mimo jakichś 2h spacerku ;)
  5. Hahaha, o matko, Lidka też się bała, że Zu jej yorki zadusi, a sama musiała łapać swoją sukę w locie do Zu. Zu zdążyła zrobić tylko minę "WHAAAAT? To coś małe do mnie fika?" więc nie taki diabeł straszny :eviltong:
  6. Mnie przerasta raczej logika w stylu: ma kolce, bo ciungnie. Kolce jak korale niemal na obręczy barkowej oczywiście. Pytam zatem, czy przestał ciągnąć. No nie. To po co kolce? I ta ciężka rozkmina na twarzy właściciela, gdy ja już sobie idę w swoją stronę... :evil_lol:
  7. [quote name='Yuki_']Mam młodą sunię Kenę w typie huskiego. Czasami na mieście jak zobaczy pizdryka lub innego psa to staje w miejscu i chwilami się zapiera. Wtedy pomaga mi kantarek, zresztą, którego rzadko używam, bo prowadzę ją półzaciskowej obroży z manmata. i wystarczy że zawołam radośnie, i pociągnę delikatnie za smycz.[/QUOTE] To fajnie.
  8. Wiecie, gdyby u nas znacząca większość psów była wychowana to spoko, niech chodzą nawet na msze do kościoła. Tyle, że niestety tak nie jest.
  9. Gładkie świnie są super! :loveu: Pamiętam, jak w dzieciństwie kolega z podwórka wynosił na dwór swoją ogromną świnię i ona wydawała śmieszne odgłosy, a wpatrzona była w niego jak w obrazek. Pewnie dlatego, że nie miała świnkowego towarzysza, nie?
  10. [quote name='Yuki_']Nie nawet lepiej, gdy chcę zwrócić jego uwagę, a on jest zapatrzony w psa, to posługuję się kantarkiem który ma na pysku.[/QUOTE] Ekstra. A co to ma do rzeczy?
  11. evel

    PatBull

    Dopadła mnie refleksja po tych Waszych fotach. Kurde, jednak co gładki pies to gładki pies - od razu widać mięśnie i w ogóle. Ja muszę czarną mysz golić, żeby taki efekt uzyskać, bez sensu :evil_lol:
  12. evel

    PatBull

    Z czego zatem wynika, Twoim zdaniem?
  13. [quote name='Luzia']pomijając fakt, że takim kantarkiem źle używanym można zrobić psu większą krzywdę niż kolcami :diabloti:[/QUOTE] Ale kantarek jest uroczy, mięciusi i taki pro :loveu:
  14. evel

    PatBull

    [quote name='motyleqq']pies, który śpi w klace bez problemu, chyba ma dobrze zrobioną klatkę? bo tak było z Etną, póki nie pojechała na obóz. w tym roku przed ladc sprawdzałam jak się zachowa w klatce na podwórku, w której nie była od pół roku. wszystko było cacy. a na ladc znowu panika. tak jak napisałam, zrobiłam właśnie tak jak twierdzisz, że należało zrobić: walnąć w klatkę. niestety, ona na to nie zareagowała tak, jak 'powinna'. mały jak do mnie przyjechał to nienawidził klatki, bo był w niej trzymany non stop. piszczał strasznie. ale teraz już normalnie zwija się w kulkę i idzie spać, jak wychodzę to też żadnych histerii. czasem nawet sam tam idzie, co Etnie nie zdarzyło się nigdy. w obcym miejscu póki co nie był(w sensie w klatce), ale on w sumie nie ma problemu z tym, że gdzieś idziemy, np jak poszłam z nim do pracy mojej mamy, to po prostu poszedł tam spać :evil_lol: a Etna nie znosi przeprowadzek, obcych miejsc, od razu pełny stres, zero jedzenia itd[/QUOTE] Przeczytaj sobie posta Anki - nawet jeśli nie walnięcie w klatkę, to przywołanie psa do porządku. No i pół roku przerwy, a potem zabieranie psa na głęboką wodę to chyba nie był najszczęśliwszy pomysł ;) Majkowska, bo tak się składa, że to forum [B]dyskusyjne :)[/B] I to nie jest tak, że uważam, że jestem najzajebistsza na świecie i w ogóle co to nie ja - po prostu się zastanawiam i dyskutuję nad pewnymi zachowaniami na tyle, na ile się da internetowo. Lubię zbierać doświadczenie i poznawać różne punkty widzenia, nawet jeśli są totalnie inne, niż moje własne. A w końcu mnie Pani Profesor pogoni i tyle z tego będzie :evil_lol:
  15. evel

    Piękne i Bestie.

    A właśnie, co się robi, jak się spotka taką zwierzynę? Bo sarny to wiadomo, zwijają swoje biało rude tyłki i koniec, ale dziki?
  16. [quote name='gops']Teraz jak widzicie że nad wami krążą bierzcie ją na ręce , na tym filmiku to jest stadion a na stadionach jastrzębie mają swoją role i ten pies nie powinien tam być zwyczajnie .[/QUOTE] Też pomyślałam o tym, że na stadionach, podobnie jak na lotniskach, pracują sokolnicy z drapieżnymi ptakami. To był pewnie po prostu "wypadek przy pracy", a ptak nie zrobił niczego nadzwyczajnego - po prostu zapolował na niewielką zdobycz. Śmiejcie się, ale jak nad nami krąży coś ogromnego czasem w polach (duuużo większe od ptaszka z filmiku) to wołam Zu do siebie blisko :siara: Choć z niej przecież kawał psa jest w porównaniu do yorkowych mikrusków. Watacha, to był prawdopodobnie ptak [B]W PRACY[/B] - zaraz obok jest stadion.
  17. [quote name='Yuki_']To jak nie ogarnia, to niech zmieni na np. kantarek, albo solidne szelki. A nie kolce. :([/QUOTE] No, bo kantarek to jest taki ekstra, nie to co te paskudne kolce :diabloti:
  18. Mnie to zawsze dziwi JAK ludzie mogą doprowadzić psa do takiego stanu - szanowna właścicielka yorka, miłośniczka wystaw, gdzie trzyma tego psa? W oborze?
  19. Ja bym się raczej przyczepiła do tego, że za nisko :P
  20. evel

    PatBull

    Dlatego przydałyby się Wam zajęcia w grupie, żeby on obce psy różne, małe, duże, młode, stare - zaczął traktować jak tło. A przy okazji psy na szkoleniu są (raczej ;)) ogarnięte albo przynajmniej pod kontrolą ;)
  21. evel

    PatBull

    No i super :) Im więcej będzie miał okazji do normalnych znajomości tym lepiej dla niego :)
  22. evel

    PatBull

    [quote name='motyleqq']Walnęłam tak w klatkę w tym roku na ladc, potem musiałam psa wciskać do klatki :) jej zachowanie nie jest typowe ani normalne, ale jak najbardziej oznacza stres i strach. Dla niej to, że ją zamknęliśmy było znakiem, że ją tam zostawimy. Ale nie napisałam tego po to, żeby rozprawiać o awersji. Napisałam, by pokazać, że nie każdy pies przyzwyczajony do klatki tak ładnie generalizuje i uznaje klatkę za swój dom wszędzie. Etna potrzebowałaby treningu klatkowego od nowa w kilku obcych miejscach, by zachować się jak Zu.[/QUOTE] Ale ja pisałam nie tylko na przykładzie Zu, a co najmniej 4-5 znanych mi dobrze psów. Generalizacja następuje szybciej lub wolniej, ale żaden z właścicieli tych psów nie czekał, aż pies przestanie się ciskać tylko od razu reagował na kwik - negatywnie. No ale to sama patologia, gdzie nikt się z pieskiem nie cacka :diabloti: A widać Etna po prostu nie miała zrobionego treningu klatkowego do końca, ale chyba sama o tym pisałaś zdaje się. Pozostaje mieć nadzieję, że Wam się uda tym razem ;) A młody zostaje w klatce?
  23. evel

    PatBull

    Majkowska, lepiej powiedz czym pan L. Ci tak zalazł za skórę :) [quote name='Majkowska'] Nie napisałam ignorowanie, ale czy uczenie psa że klatka to jego azyl , a potem uderzanie w nią kiedy jest w środku i jest w sytuacji stresowej to dobry pomysł?[/QUOTE] A jaka to jest sytuacja stresowa jak pies siedzi w [B]znanej[/B] [B]sobie klatce[/B] i odprawia histerię, mimo że jego właściciele siedzą tuż obok? Bo to nie jest typowa reakcja stresowa tylko reakcja zupełnie nieadekwatna do sytuacji, histeria, fiksacja, frustracja, nieradzenie sobie z emocjami, "zła energia" (:D) czy nazwij sobie to jak chcesz. A moim zdaniem dobrze jest psa z takiego stanu jak najszybciej wyrwać, bo to ma niestety tendencję do utrwalania się i pokazać mu, że po pierwsze tak nie robimy, a możemy robić coś ZAMIAST - i to zamiast się super ekstra opłaca.
×
×
  • Create New...