-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='Feigned']przeczytałam :diabloti: [URL]http://www.doberman.cal.pl/index.php?p=1_25_LARA-LARINA-Tromelin[/URL] o maaaaaaaatko toż to jest przepiękne! :loveu::loveu::loveu: do dobermanów nigdy mnie nie ciągnęło, ale ten pies jest cudny, czekolada na dodatek :loveu: a jaki charakter lubisz u psów?[/QUOTE] Cieszę się ;) Lara jest przepiękna i na dodatek bardzo fajna z charakteru, zrównoważona, super skupiona na właścicielu, mniam mniam :loveu: Hm, może zacznę od tego, za czym nie przepadam? ;) Na pewno nie mogłabym mieć psa, który ma człowieka generalnie w nosie, także szpice nie są dla mnie, miałam pod opieką pana akitę, never ever :evilbat: Nie mogłabym także mieć psa, który jest szalonym pasjonatem polowań, więc żadne bigle ani inne gończaki, które żyją nosem ;) Przed terrierami też mnie ostrzega jakiś obszar mojego mózgu, bo moja tymczaska w typie JRT była fizycznie niezniszczalnym terminatorem :mad: Odpadają więc wszelkie pracoholiczne bordery, belgi, właściwie spora część owczarków ;) Jazgotliwego psa też nie chcę, chociaż prawdopodobnie do jakiegoś tam stopnia da się to opanować. Chciałabym, żeby następny pies był pewny siebie (chociaż tu pewnie duuużo zależy od wczesnej socjalizacji), może być czujny ale nie jakiś histeryczny czy "roztelepany", nastawiony na człowieka i pracę z człowiekiem, aportujący (haha :eviltong:) no i żeby się go dało zmęczyć, poświęcając mu w dniu zwykłym, roboczym powiedzmy jakieś 3-4 godziny dziennie, na weekendy i wszelkie święta oczywiście więcej :) Nie musi kochać innych ludzi czy psów, fajnie by było, gdyby je po prostu tolerował i nie próbował pożerać przy każdej okazji :cool1: No i nie wiem co jeszcze, bo jakoś nigdy nie zbierałam tego wszystkiego do kupy ;) Zaraz się okaże, że nic nie pasuje :evil_lol:
-
Gekony są śmieszne, wyglądają na ciekawskie, wiecznie lekko zdziwione zwierzątka, chociaż nigdy bym się nie zdobyła na to, żeby im np. hodować robale na obiad, fu :evil_lol: Mam jednego naguska na osiedlu, z białą grzywą, wygląda cudacznie, jak z jakiejś bajki, może kiedyś uda mi się go pomacać :evil_lol:, bo ja też z tych, co to jeszcze nie macali grzywaczów (grzywaczy?) :placz: Oczywiście, zakładając, że moja wredna suka nie ubzdura sobie, że to kot i nie będzie próbowała go pożreć (mamy tak z jednym "yorkiem mini" :stupid:). A tak ogólnie chciałam powiedzieć, że lubię takie zdjęcia jak Twoje ;)
-
To jest pies dowodny wersja ekonomiczna :lol:
-
[quote name='gops']pinczer sredni ma nieco inny charkter lubie wlasnie takie psy dosc nie ufne do obcych a szybko sie uczace i bardzo dobre do sportu doberman nie jest psem dla mnie, biore pod uwage wszystko myslac o przyszlym psie , w tym wypadku wiem ze nie miala bym tyle sily fizycznej przy dobermanie np jakby chcial zjesc kotka a przy wychowaniu mojej suki (napewno sczeniak by lapal w mig zle zachowania) tak wlasnie by pewnie bylo , niektorych rzeczy nie da sie uniknac narazie sobie marze ..nie chce miec 3 psow za duze wyzwanie jednak oprocz pinczera mam jescze jedna rase na oku caly czas- staffika ale narazie to tylko takie gadanie :) a TY nie chcesz towarzystwa dla Zu ?[/QUOTE] Hm. Ja kocham dobermany miłością pierwszą i najmocniejszą, bo wychowywałam się z dobermanką, która, jak to każdy "pierwszy pies" była najcudowniejsza na świecie, mimo tego, że kiedyś szkoliło się psa tylko metodami dość kontrowersyjnymi, o pozytywnym szkoleniu nikt jeszcze nie słyszał, przynajmniej u nas, w Polsce B ;) Jak dla mnie są jednymi z najpiękniejszych psów, mają "to coś", tę klasę, ten błysk w oku, lśniącą sierść, a pod spodem piękne mięśnie, biegnący doberman to coś cudownego :loveu: Chciałabym mieć towarzystwo dla Zuzanki (ona pewnie mniej by chciała mieć dla siebie towarzystwo :roflt: ), ale po pierwsze najpierw ją muszę wyprowadzić na psy, żeby przestała fikać ;) a po drugie dopóki mieszkam z rodzicami drugi pies absolutnie nie wchodzi w grę, bo nawet obecne 10-kilogramowe futro potrafią "popsuć" swoimi cudownymi metodami... Co prawda po psie to w większości przypadków spływa jak woda po gęsi (i całe szczęście!), ale potrafią palić komendy, głaskać psa jak sam się wepchnie na kolana albo jak kogoś zaczepia z natrętnym warczeniem, nie reagować na jej odpały (albo reagować za mało zdecydowanie - hitem jest moja mama, która zamiast psa skarcić za rzucanie się na psy pyta pieseczka, co też pies robi... :-? ), karcić ją za warczenie na obcych ludzi wchodzących do domu, karmić za nic i to najlepiej psimi ciasteczkami w szalonych ilościach i tak dalej i tak dalej... Poza tym, dochodzą też kwestie finansowe, co ostatnimi czasy boleśnie odczułam, zostawiając około 300zł u weta w ciągu mniej więcej miesiąca, a pies miał problem tylko (i aż) z gruczołami, które trzeba było co tydzień oczyszczać i dawać antybiotyk... Wiadomo, duży pies to większe wydatki, choćby ochrona p/kleszczom, czy karma. Nie jestem jednak jeszcze do końca zdecydowana, czy chciałabym małego dobka jako kompana dla Zu, ona jest za bardzo nerwowa na takie diablę :evil_lol: dlatego cały czas się zastanawiam nad ciut mniejszym psem (intensywnie myślę nad nieliniejącym, ale nie bardzo mi się podobają one z charakteru), kiedy wreszcie pójdziemy na swoje choćby po to, żeby się nie nudziła sama w domu, gdy my będziemy na uczelni czy w pracy ;) Ale się rozpisałam, teraz nikt tego nie przeczyta :roflt:
-
[quote name='Caachou_'][B]evl[/B], gaz pieprzowy to dobre rozwiązanie :diabloti: Lookniecie do nas w wolnych chwilach?[/QUOTE] Idę looknąć:grins: [quote name='BBeta']Czarne są ładne, ale czekoladowe ładniejsze :loveu: :cool3:[/QUOTE] Przez długi czas się nie mogłam przekonać do czekoladowych dobermanów, ale wystarczyło, że zobaczyłam Larę :loveu: [URL]http://www.doberman.cal.pl/index.php?p=1_25_LARA-LARINA-Tromelin[/URL] [quote name='gops']ale dobek sliczny ! mi sie marzy pinczer sredni czekoladowy ... ale i tak najlepszym umaszczeniem jest czarne podpalane :diabloti:[/QUOTE] O, a czemu akurat pinczer średni? W życiu nie miałam do czynienia z tymi psami, zawsze wydawały mi się taką "mniejszą kopią dobermana" :oops: Edit: czytam charakterystykę pinczerów [url="http://www.pinczer.net/"]STĄD[/url] i jakoś mi to znajomo brzmi... :hmmmm:
-
[quote name='Obama']a kiedy szczeniaka będziesz miala?[/QUOTE] Ło, to za sto lat :evil_lol: A tak serio - na pewno nie wcześniej, niż za 2-3 lata, prędzej się kota dorobimy... ;) Już widzę oczyma wyobraźni to ogniste uczucie, jakim obdarzy nowego lejącego domownika Zuzanna :diabloti:
-
[URL]http://img265.imageshack.us/img265/3070/sl550213.jpg[/URL] na co ona tak nakręcona? Jako ta afrykańska lwica na polowaniu :evil_lol: [URL]http://img96.imageshack.us/img96/9743/sl550216.jpg[/URL] buahahah, on zawsze takie miny robi? :roflt:
-
[quote name='gops']przepraszam :roll: wybaczysz mi? :eviltong: do jezora taaaa :lol:[/QUOTE] No dobrze już, dobrze :lol: [quote name='gops'] a obrozy nie mam 70 :eviltong: z 20 moze ;)[/QUOTE] 20?! :shock: szalona :evil_lol: [url]http://img84.imageshack.us/img84/7173/dsc05944j.jpg[/url] w życiu bym nie powiedziała, że Baster jest w takim wieku, w jakim jest ;)
-
[quote name='bonsai_88']Hej hej, melduję sie ponownie... [...] Birma porobiła ozdobne ślaczki na nogach paru osób z mojej rodzinki. A mówiłam - dajcie mi psa, da sobie z nią radę dużo lepiej niż wy to się kłócili, że będzie musiała siedzieć w domu... a mówiłam - dajcie mi psa, bo przy mnie nie gryzie to stwierdzili, że jazda pociągiem na mazury byłaby dla niej zbyt męcząca... A mówiłam - jak już musicie ją zostawić to przynajmniej zakładajcie jej kaganiec, może w nim spokojnie pić wodę... Najwyraźniej ta opcja też im się nie podobała....[/QUOTE] I to jest właśnie jeden z powodów, dla którego jestem wstrętnym potworem i wolę psa naćpać aviomarinem i zabrać ze sobą na drugi koniec Polski niż zostawić w domu :roll: [URL]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TGHYSCfBjaI/AAAAAAAABPs/b2A9W7orh64/s720/IMG_6097.JPG[/URL] Rany, zazdroszczę... Moja suka ostatnio, jak próbowałyśmy ją nakręcić na frisbee, to gdyby mogła, popukałaby się palcem w czoło co najwyżej :evil_lol:
-
Obejrzałam filmiki, Shina jest rzeczywiście trochę teges :evil_lol: A przy okazji ćwiczyłam z Zu ignorowanie szczeków z komputera :roflt: [quote name='*Monia*'] Shina od jutra będzie się szkolić. Zobaczymy jak sobie poradzi z myśleniem przy kilku nieznajomych psiakach :razz:[/QUOTE] Powodzenia! Czekamy na sprawozdania :cool3:
-
[quote name='bonsai_88']Przyszłam się przywitać i zameldować, że przeczytałam CAŁY temat Zu :loveu:...[/QUOTE] Witamy, mam nadzieję, że nie usnęłaś z nudów w trakcie czytania o moich i potwornego włochacza przeprawach z całym światem ;) [quote name='Caachou_']NN, w sensie, że nieznani, ale OK - uzyskałam odpowiedź ;) Chyba od tego czasu pokocham czekoladowe dobki... A co do konfrontacji z menelem, to wiesz, najlepiej takich gości olewać po prostu albo ostatecznie postraszyć, że ktoś zaraz z góry zejdzie :diabloti:[/QUOTE] Ja zdecydowanie preferuję czarne z podpalaniem, aczkolwiek prawdopodobna matka mojego przyszłego szczeniaka jest piękną czekoladą :loveu: Co do menela - chyba sobie muszę jednak naprawdę kupić gaz pieprzowy... :diabloti:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Stefano-Nie-Dotykaj-Mnie-To-Obrzydliwe :loveu: :evil_lol: -
Wszystkiego naj! ;)
-
[quote name='Metheora']ja też mam problem... na początku RC dla wybrednych działało ale są za drobne no i się znudziły bo takie kulki w misce są za fri :)...karma sucha nie przejdzie nie ma szans... próbowałam kabanosy- nic, kurczak -średnio, parówka -nie da rady, nie chcę z resztą dawać jakiś nie za dobrych rzeczy dla psa... indyk nie, ryba nie poręczna ale też i tak nie... najlepiej było z wołowiną ale się chyba znudziła... co teraz? niedługo egzaminy psinka umie wszystko tylko brak motywacji... ktoś mi polecił serce wołowe- jutro kupie... ale moze macie jakiś pomysły na wybredne szczeniaczki?[/QUOTE] karma tylko za coś, a nie za darmo? ;)
-
[quote name='gops']ona nie jest rozowa ;p to taki dziwny odcien fioletu jakby[/QUOTE] Łojezu, wiesz co, wstydziłabyś się, tak ślepemu wypominać :obrazic: Do jęzora pasuje :evil_lol:
-
[quote name='akaka']dżizesie słodki Ty też? :D :D :D ja też mam jorecka tylko mu uchi nie stanęły bo nie podklejałam na gumę do żucia jak hodowca kazał[/QUOTE] Ty też? Ja mam, tego, no, z tych większych :grins: I się nie wybarwił do końca skubany, kurna, czarny został z podpalaniem... :hmmmm: [url]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29733&photoID=1562806[/url] widzę fotę :multi: Shina się wydaje jakaś taka szeroka w twarzy w porównaniu z Hexą :roflt:
-
[quote name='Kisses']Czas się unowocześnić :diabloti:[/QUOTE] Broniłam się czterema kopytami, ale chyba rzeczywiście czas... ;) Podejrzałam z fejsbuczka siostry - super zdjęcia! :klacz:
-
Boże, piękne zwierzaki :shake: Straszne jest to, że się je zabija tylko dlatego, że jakieś durne babska lubią nosić czyjeś zwłoki na sobie...
-
[quote name='gops']http://img651.imageshack.us/img651/8764/dscn3079k.jpg[/QUOTE] CUDO! :loveu: Aż nabrałam ochoty na różową obrożę dla Zuzola, na szczęście jestem spłukana :evil_lol:
-
Nie mam fejsbuka :placz:
-
[url]http://fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/9b275f52.jpg[/url] nie ma to jak dobry kamuflaż :cool3: [url]http://lh4.ggpht.com/_WsRXGOdZHMs/TDi2q_FowBI/AAAAAAAAA88/WE2c0V2AHZI/s512/SG108935.JPG[/url] jaka słodzizna :loveu:
-
[quote name='*Monia*'] Kaganiec ma się świetnie, ale na spacerach już nie używamy i służy tylko do komunikacji miejskiej ;). Znajomi psiarze się śmiali jak powiedziałam że już się kagańcem nacieszyłam i Shina nie musi już w nim chodzić :evil_lol:. Ale tłumy już nie chodzą po wale więc nie musimy się kagańcować żeby psisko miało swobodę ;)[/QUOTE] Mnie ostatnio pan kierowca autobusu nakazał zakagańcować psa, bo przecież mam pitbulla :razz: Po czym jechał jak ostatnia .... żebym tylko szybciej wysiadła, bo psem rzucało na wszystkie strony jak nagle przyspieszał a potem hamował z piskiem :roll: [SIZE=1]Oczywiście nic to, że pies mnie okładał kagańcem po nogach, bo był nieszczęśliwy :evil_lol:[/SIZE] Nie widzę zdjęć :placz:
-
[quote name='Middledream']Jaki wysoki skok :crazyeye: śliczna jest ta Twoja Zuzanka :loveu: i jaka skupiona :) pozdrawiamy - Kamila i Józek ;)[/QUOTE] To jeszcze nie jest szczyt jej możliwości :razz: [quote name='Caachou_'][B]evl[/B], bo nie załapałam... psiak jest obecnie w schronie, ale rodzice nie są NN?[/QUOTE] Ale co? Piękny "doberman" jest w schronie w Łodzi, nie mam pojęcia o jego rodzicach. Zuzanka (małe czarne i włochate) jest moje własne, wyciągnięte ze schronu w Nowodworze w okolicach Lublina ;) Ależ się zirytowałam. Właśnie spotkałam w prześwicie pod blokiem menela - idiotę, który podlazł do mnie ze swoją suką (swoją drogą, jego suka to cud nie pies, ze schronu, karna, mądra, nieagresywna, niejazgotliwa, choć w typie ON), Zu zaczyna swoją jazdę ze szczekaniem i warczeniem, puszeniem, pokazywaniem uzębienia, a ten podłazi coraz bliżej :stupid: ja stoję przyparta do ściany z plującym psem, więc się pytam, czy mógłby do cholery sobie pójść, a on do mnie, że to przecież mój pies szczeka :roll: Mówię, że zauważyłam, więc mógłby sobie iść a nie mi psa wkurza, a on, że jak szczeka to trzeba kolczatkę założyć :wallbash: Co za kretyn zasrany, to, że jego suka chodzi w kolczatce i jak zrobi coś co mu nie pasuje to dostaje taki wpieprz, że się kładzie na ziemi to nie znaczy, że każdy pies tak musi :angryy: Jak przechodził obok drugi raz to zdążyłam skupić Zu, więc nie szczekała, ale facet wyraźnie szukał zaczepki i tym razem... Jeszcze będzie mnie próbował pobić czy co... Własne dzieci leje tak, że spuchnięte chodzą :roll: Wiem, że to ja mam problem ze swoim psem, ale jak mam pracować nad nią, jak tacy bezmózgowcy wszystko psuja? :roll: