Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]A co do żebractwa to mnie też to drażni., szczególnie przypadki starych i schorowanych psów. Żal mi ich ale co z tego jeśli mają małe szanse na adopcje a schroniska i tak są pełne.[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] O, widzę, że nas - niedogopolitycznych jest więcej :cool3:
  2. Niby taki "zwykły", wiejski kundelek, ale śliczny pyszczek ma. Jak się czuje sierściuszek?
  3. Z niego taki amstaff jak i ze mnie :evil_lol: On w ogóle nie wychodzi z budy?
  4. No patrz, Ty przyjeżdżasz w moje strony a my zaiwaniamy nad morze, 18 sierpnia ;) Oczywiście na wieś, bo ja mam alergię na tłumy :diabloti: Poka muminka :grins:
  5. Pokazałbyś foty w nowych słitaśnych obróżkach :cool3:
  6. Świetnie wygląda Frotek z tym czarnym pieskiem - powinniście ich wysłać na jakieś występy, zrobiliby furorę ;) Zawsze wiedziałam, że Zu i Lu są spokrewnione - tarzanko w piłkach to obowiązkowy element każdego dnia :roflt: TŻ? To o to chodziło, gdy mówiłaś, że dużo się dzieje? :cool3:
  7. Osobiście uważam, że to bardziej bokser niż AST. Mimo wszystko - uśmiech boksiowy, fafle wiszące to chyba tak nie bardzo do amstaffa pasuje... Ale dobrze byłoby go wyciągnąć, żeby zobaczyć, kto zacz ;)
  8. Martyna ma trochę racji, bo przecież co robiłam na początku, jak mi Zu atakowała wszystkie psy świata za to, że szły tą samą ulicą? :diabloti: Smaki mogłam sobie sama zjeść, świergolić mogłam sobie też sama do siebie, ale wystarczyło na pieseczka parę razy porządnie huknąć, żeby do pustej makówki dotarło, że ja sobie nie życzę atakowania innych psów i dopiero po takiej terapii szokowej zaczęłyśmy naukę skupiania i siadania podczas gdy inny pies przechodził obok. Niemal słyszałam, jak się przekręcają trybiki pod tą owłosioną czaszką :evil_lol: Także dla każdego coś innego ;) Maniek był komandosem :evil_lol:, a tak serio - dostał od życia porządnie w dupsko i teraz będzie bronił swojego pana jak niepodległości, taki już jest i już ;) Na Zu dobrze działa zabranie jej od podejrzanego (w jej rozumieniu) psa/człowieka/przedmiotu i powolne, stopniowe zapoznawanie się z nim ale nie zawsze się da, niestety. Bezpośrednia konfrontacja sprzyja jej agresywnej odpowiedzi na dany bodziec. Mimo wszystko odpowiedzi podszytej strachem, z podwijaniem ogona, dygotaniem, kłapaniem zębami i tak dalej. Staram się jednak ostrożnie ją zapoznawać z nowymi psami, mimo jej początkowej niechęci - może kiedyś dożyję tego, że będzie tolerować inne psy, niezależnie od wielkości, koloru, rasy ;) Trochę się boję ją puścić do nowego labkowatego szczyla, chociaż teoretycznie nie powinna mu zrobić krzywdy... Ale pan się na pewno przestraszy jak Zu zacznie swoje przedstawienie z mruczeniem, warczeniem, stroszeniem się, przewracaniem szczyla na glebę i tak dalej :eviltong: Dzisiaj piesek znowu kocha TŻ, który może psa przewrócić na lewą stronę a pies tylko cieszy ryja, więc wszystko wróciło do normy :lol:
  9. O rety :oops: Dzięki za miłe słowa, drogie panie :) Mimo wszystko mamy przełom - moja mała małpka bawiła się wczoraj z młodziutką suczką, jak ją zachęcałam z pół minuty świergoleniem, że śliczny piesek specjalnie przybiegł, żeby się pobawić z Zuzolkiem :evil_lol: A już się bałam, że mam psa, który się nie identyfikuje ze swoim gatunkiem :evil_lol:
  10. Dzisiaj przyczepił się znowu do nas jakiś samowyprowadzający się mały czarnuch, który okazał się młodziutką suczką. Przynajmniej Zu sobie trochę poszalała, przy okazji zdarła mi linką skórę z kostki (słaby refleks :shake:), mam nadzieję, że mała była po prostu na gigancie, a nie, że ktoś ją tu podrzucił, jadąc na wakacje na przykład :roll: To chyba trochę dziwne, że moja suka woli się bawić z sukami niż z samcami, nie? ;) Dzisiaj na przykład dała w łeb szelciakowi i zmiksowanemu jamniorowi, a pięć minut później biegała z tą małą ;) TŻ nie lubi Zu, bo wczoraj na niego nawarczała dwa razy :stupid: Obstawiam, że to przez burzę i połknięty na raz kawał mięcha (zuzowe śniadanko mi się rozczłonkowało na pół i ona tę jedną połowę połknęła na raz, jak pelikan :splat:), coś ją chyba bolało no i bała się burzy, a TŻ trafił na zły moment z głaskaniem pieska, aczkolwiek piesek został w trybie ultradźwiękowym eksmitowany z łóżka, a za każdym razem jak próbowała mnie pilnować to też było won na miejsce. Taki ze mnie psi gestapowiec :diabloti: A mówiłam, żeby nie głaskać za darmo, bo palma odbije :roll: :evil_lol: Po dzisiejszej pracy z dzieckiem rzucającym smaki potworowi jest ciut lepiej - pies już nie warczy jak stara ciężarówka, gdy tylko widzi dziecko w domu, dziecko może sobie łazić, byle by tylko nie właziło do psiego pokoju. Mam nadzieję, że powoli pójdziemy do przodu, bo posiadanie w domu dzieciowego killera to dość średnia przyjemność... Ostatnio mi zwrócono uwagę, że mało chwalę pieska - piesek jest grzeczny i usłuchany, dopóki inny piesek go nie zaczepia :evil_lol: Jeśli ten drugi pies wyrywa się, charczy, świszcze, Zu natychmiast stawia diagnozę: "Darth Vader -> skasować" :mad:
  11. Kwiatuszki z allegro: [QUOTE]Są To pieski rasy mieszanej. Mama Owczarek Niemiecki tata Rottweiler , albo [B]czarny Golden[/B]. Wiec tak naprawdę trudno powiedzieć, który był ojcem. [...] szczególnie dla ludzi, którzy szukają dobrego przyjaciela i zarazem stróża i obrońce. Mam małe dzieci ,wiec bez obawy pies jest taki jakiego go sobie wychowamy. [B]Gdy pies czuje się kochany i potrzebny będzie najlepszym przyjacielem do zabaw z dziećmi [/B] [/QUOTE][FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=Black] [QUOTE][COLOR=#b10000][FONT=Arial]owczarki niemieckie są idealnym wyborem gdyż są bardzo łagodne i cierpliwe na wybryki waszych maluchów.[/FONT][/COLOR][/QUOTE][/COLOR][/SIZE][/FONT] [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Arial]Na tej aukcji proponuje Państwu pieska rasy [B]Husky [/B](Sybreian Husky)[/FONT][/COLOR][/QUOTE][QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Arial]Matka TAURA srebrna, różnooka (jedno oko błękitne, drugie [B]migdałowe[/B])[/FONT][/COLOR][/QUOTE][QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Arial]matka czarna długowłosa[B] z rodziny rodowodowej[/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE][QUOTE] [SIZE=2]Witam :)[/SIZE][SIZE=2] Mam do sprzedania śliczne szczeniaki.[/SIZE][SIZE=2]Urodziły się 6 czerwca 2010r. [/SIZE][SIZE=2]Sa przepięknie umaszczone. [/SIZE][SIZE=2]Jest 3 suczki i 1piesek.[/SIZE][SIZE=2]Sa odrobaczone z książeczkami zdrowia gotowe do odbioru już dziś:) [/SIZE][SIZE=2]Mają wspaniały charakter ,który odziedziczyły po rodzicach.[/SIZE][SIZE=2] Doskonałe dla dzieci.[/SIZE][SIZE=2] Matka: Berneński Pies Pasterski [/SIZE][SIZE=2]Ojciec: Owczarek Belgijski. [/SIZE][SIZE=2]Zapraszamy do rezerwacji . [/SIZE] [/QUOTE]Rodzice - bernenka i "owczarek belgijski" :evil_lol: [IMG]http://img04.allegroimg.pl/photos/400x300/11/16/95/71/1116957199_5[/IMG] I na deser: [QUOTE]Witam, oferuję krycie pieskiem rasy YORKSHIRE TERRIER. Piesek jest sprawdzony jako reproduktor, daje ładne potomstwo. [/QUOTE]Foto pięknisia: [IMG]http://img03.allegroimg.pl/photos/oryginal/11/54/84/76/1154847657[/IMG]
  12. Czekamy i zaciskamy! Miłego wypoczynku :)
  13. A moja wciąga BC Medium Breed [SIZE=1](no dobra, naciągane, bo nie wazy 10 kilo :eviltong:)[/SIZE] nosem ;) Najlepiej byłoby mieć próbki różnych karm i zobaczyć, jak podchodzą konkretnemu psu. Moja suka od kwietnia jest na BC - poprawiła się sierść, skończyły się problemy z wielkimi, śmierdzącymi kupami (teraz jest kupa 2 razy dziennie, jak w zegarku ;)), drapaniem, łupieżem... Co prawda dostaje do tego warzywa, owoce, jogurt i oliwę, czasem jakiegoś gnata, ale ogólnie jestem z tej karmy bardzo zadowolona.
  14. [quote name='brunka']Bruno reaguje różnie na inne psy. Z niektórymi bardzo chętnie chciałby się bawić a na niektóre reaguje ostro. Ale problem tkwi w tym, że kiedy wącha się z innym psem [ nawet małym kundlem] i chce się bawić, tamten reaguje ostro i często go gryzie. A Bruno zamiast się obronić lub zrobić cokolwiek, to ucieka. Ma już rok, wiec nie jest taki młodziutki... Nie wiem co z tym zrobić, a czasem naprawdę sprawia to kłopot. Proszę o radę. :([/QUOTE] Nawet nie wiesz, jakbym się cieszyła, gdyby wszystkie szczeniaki zachowywały się tak, jak Twój. U nas na osiedlu jest masa małych labków, beagle'i i innych, które chodzą bez smyczy (bo po co szczeniakowi smycz?! :roll:) i nieustannie molestują inne psy. Moja suka nie cierpi namolnych psów, więc jak tylko namierzę któregoś z nich to uciekamy, niestety, czasem się to nie udaje i szczenię, mimo wyraźnego karcenia ze strony mojej suki, dalej włazi jej na głowę (ale wtedy ja zaczynam włazić na głowę właścicielowi :diabloti:). Twój szczeniak jest bardzo fajnym, zrównoważonym psem i módl się, żeby tak zostało.
  15. Ja bym brała tę różnokolorową - wg mnie bardziej pasuje do łańcucha niż czerwona ;)
  16. evel

    Brit junior

    [quote name='kbk']Mam następujące pytanie: czy ktoś z Was ma może miarkę do karmy Brit? Czy udało Wam się ją zdobyć? Ja właśnie dostałem już chyba 4. dostawę Brita i jak za każdym razem, prosiłem o miarkę do tej karmy, a otrzymałem komplet miarek innych firm, Acana, Royala itd. Skąd ja mam wiedzieć, ile będzie to podawane na opakowaniu 200 g?[/QUOTE] Mnie dała pani w zoologu, jak poprosiłam :)
  17. Ranysiu, do wody, z własnej woli? No to rzeczywiście nieźle pokręcona jest, haha :evil_lol: Wyobraziłam sobie mokrą torpedę w czasie lotu po mieszkaniu, bo moja ukochana dobermanica (od prawie 10 lat za TM :candle:) pierwsze co robiła, gdy przypadkiem zwiała z wanny podczas kąpieli - leciaaaaała przez całe mieszkanie na balkon, rozchlapując przy tym wodę jak wieloryb :mad: Ale jak tu ich nie kochać, takich świrów? ;) Piszcząca piłeczka - pyszczek jest be wg Zu, była super przez pierwszy miesiąc od zakupu :-( Ona ma nie teges w móżdżku coś... :roll:
  18. [URL]http://images43.fotosik.pl/315/6958d766694fb5a2.jpg[/URL] łahaha, lecęęęę :roflt: Niezła jest Shina i super nakręcona, ja dalej jestem w trakcie poszukiwania piłki idealnej, bo sucz kocha tylko jedną piłkę i się nie chce wymieniać na inne a zdarza jej się uciec z piłką w krzaki i weź ją stamtąd wyciągnij jak nie ma drugiej równie super piłki na wymianę :shake:
  19. [quote name='Pineczka']Ok, nie jestem behawiorystką, ale jestem świeżo po przeczytaniu książki Jan Fennel (serdecznie polecam) i czytając to co napisałaś Ty i to czego dowiedziałam się z książki mogę spróbować wysnuć wniosek, że ona czuje się Twoją opiekunką, kiedy Twoja siostra może okazywać się bardziej pewna siebie w stosunku do psa przez co daje mu sygnał: To ja jestem silniejszym członkiem stada i to ja mogę martwić się o Ciebie a nie Ty o mnie. Mam ta książkę również w pdf, więc mogę sprubować Ci ją przesłać. Jestem zdania, że każdy Mnie już pomogło w pracy z moim łobuziakiem :) pozdrawiam[/QUOTE] :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Eeee myślę, że nie. Moja suka ma inne rzeczy na głowie, niż próba zapanowania nad światem, a już na pewno nie nade mną ;) Twory popełnione przez panią Fennel można wyrzucić do kosza albo zostawić sobie w ramach zapoznania się z prehistorycznymi sposobami tresowania psów, ale nie stosować wszystkiego, co jest tam napisane, na litość boską... :evil_lol: Zresztą, w takim układzie, w jakim żyjemy ([B]ja[/B] karmię, [B]ja [/B]bronię, [B]ja [/B]wyprowadzam, [B]ja[/B] dawkuję zabawki i smaki, [B]ja [/B]rozporządzam piłką :cool3:) trudno byłoby jej być moją opiekunką :diabloti: *** Psie Pustyni, może napiszesz jeszcze coś ciekawego? ;)
  20. [URL]http://img8.imageshack.us/img8/7755/13238738.jpg[/URL] już miałam pytać, czy toto małe ktokolwiek kiedykolwiek wypuścił na ziemię czy tylko na rąsiach siedziało :evil_lol: Fajnie mieliście, niezłe zdjęcia... Jednak ja chyba jestem za bardzo aspołeczna na takie zloty :P
  21. [quote name='Pies Pustyni']Poczytalem troche watek ZU i mam pewien pomysl. Byc moze Twoja siostra po prostu bardziej niz Ty lubi inne psy i jej nastawienie przenosi sie na suke?[/QUOTE] Hahaha, wiedziałam, że ktoś tak napisze :lol: Drogi Psie Pustyni, wiem, że z mojego wątku można wysnuć teorię, że rzucam się z maczugą na każdego napotkanego psa, ale w rzeczywistości tak nie jest ;) Do psów, które Zu zna i lubi mam przecież pozytywny stosunek, a nawet staram się ją zachęcać do zabawy z nimi - ona podleci do psa, powącha go i przyłazi z powrotem do mnie, jakby nie była zainteresowana zabawą. Może to wynika z tego, że ja z nią też sporo pracuję "umysłowo" a siostra prawie wcale? Może po wymianie grzeczności pies dalej ma "korbę" na pracę? W wątku chyba opisywałam w większości przejawy idiotyzmu psiarzy w mojej okolicy, jak np. pani z rzucającą się ONką, która za nami kilka dni łaziła (nie wiem po co) albo panowie, którzy wiecznie puszczają luzem swoje labradory, które próbowały z Zuzanki zrobić miazgę, przez co można odnieść wrażenie, że mieszkam w wariatkowie, ale to nie do końca tak wygląda :lol: Będę musiała pisać też więcej o pozytywach, zdaje się :lol: [quote name='Pineczka']Ale próbuje Cię bronic czy tylko nie odstępuje Cię na krok??[/QUOTE] Wiesz, to wygląda dość dziwnie - załóżmy, leci do psa, pies leci do niej, witają się, machają, te sprawy, po czym Zuz po zrobieniu kilku kółek razem z psem, biegnie do mnie i chce iść dalej, sprawia wrażenie kompletnie niezainteresowanej psim kumplem, ignoruje go, czasem obwarczy, jakby mówiła "no daj mi już święty spokój". Tak naprawdę ja nie mam pojęcia, jak ona się dłużej bawi z psami, bo nigdy nie miałam okazji tego zaobserwować :oops: Właściwie i tak uważam jej pozytywne reakcje względem psów za przełom, bo po wzięciu ze schroniska przejawiała tak dużą agresję lękową, że rzucałaby się do gardła każdemu psu. Dzięki intensywnej pracy zaczęła ignorować inne psy, teraz podejmuje z nimi czasem zabawę, ale na moje laickie oko suka sprawia wrażenie, jakby nie umiała się bawić z psami. I - co ciekawe - ona nie CSuje do psów, albo CSuje bardzo szczątkowo, tylko kilka sygnałów. Względem ludzi używa za to bardzo szerokiego wachlarza CSów. Nie mam pojęcia, jak wyglądało jej szczenięctwo, ale czasem sobie myślę, że może Zu miała za szczeniaka dużo do czynienia z ludźmi a była izolowana od psów - co często się dzieje na wsiach, gdzie biorą sobie do domów 4-tygodniowe szczeniaki i trzymają je w domu aż nie urosną, a psy poznała dość późno - czy z tego mogłaby wynikać ta nieumiejętność zabawy z przedstawicielami własnego gatunku?
  22. Moja trzyletnia suka nigdy nie bawiła się z psami w mojej obecności - właściwie nie spędza mi tu snu z powiek, ale jestem ciekawa, czy ktoś mógłby mi to zjawisko wytłumaczyć ;) Kiedy wychodzi z moją młodszą siostrą, bawi się z miksem labka podobnego wielkością do niej samej, albo z młodą suczką, która wygląda jak jej krótkowłosa kopia, kiedy idzie ze mną - powącha mikro-labka czy suczkę, "labka" czasem obwarczy (chłopak jest dość żywiołowy, a Zu to księżniczka :lol:) i idzie dalej, nie wykazując żadnej chęci do wspólnego brykania. Nie odciągam jej na siłę, pies biega z linką, więc zwykle spotykają się "na luzie". Czas zatem na pytanie konkursowe: o co chodzi temu psu? :lol:
  23. Hm, jogurt spożywa suk właściwie prawie codziennie. Zastanawiam się, czy powinnam jej dawać podroby? Jeśli tak, to jakie? Ona ma uczulenie na kurczaka, a świńskich się jakoś boję jej dać... :oops: Już widzę minę mojej mamusi, jak jej powiem, że muszę pieskowi mięsko popsuć :evil_lol: Usmarowanym kagańcem miałam ochotę jej strzelić w ten pusty beret, więc "karny jeżyk" wynika zwykle częściowo z mojej potrzeby policzenia do 10 i ukojenia nerwów, żebym nie zabiła psa w afekcie :diabloti:
  24. Czyli jednak nie ominie mnie noszenie smrodków na spacery :lol:
  25. [quote name='Bura']BO NIE :diabloti: A tak serio, ciekawe, dlaczego nie wolno pomidora i buraka, skoro znajdują się one w suchych karmach. Mój pudel zasuwa pomidory również. I jakoś żyje.[/QUOTE] :lol: No właśnie, Zu na przykład kocha pomidory i jakoś nie widzę powodów, dla których miałabym pomidory zbanować :evil_lol: No ale autorka posta nie widzi nic złego w karmieniu psa Puffi z Biedronki, więc komentarza to chyba nie wymaga ;)
×
×
  • Create New...