-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='barberry']albo: [URL]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=1415[/URL] o ile jeszcze nie masz bo nie wiem... :oops:[/QUOTE] Bardzo fajna :) Zastanawiam się tylko, czy jak się suk uprze to nie wylezie... Mam psa-węża :shake:
-
Ale i tak za wąskie dla Zu... Na wąskich obróżkach ona ciągnie jak baran jakiś, szkoda krtani i tak dalej :roll: Przy czym wg niej 25mm to dalej "cienkie"... Może jej sprawię w przyszłości jakiś "kołnierz ortopedyczny" :evil_lol: co najmniej 30mm i zobaczymy co ona na to, niestety zostają mi tylko obróżki na zamówienie chyba.
-
Endher, świetna kolekcja, a rogzette jest naprawdę ślicznym wzorkiem... Cóż, bardzo ubolewam nad tym, że trudno jest spotkać szerokie obroże dla małych psów o wąskiej głowie... Weźmy np. takiego rogza - z cenami wg mnie trochę przesadzają, ale szalenie mi się podobają ich wzorki... Co z tego, jeśli na psa o szyjce 30cm nie ma nic szerszego niż 11 czy 16mm :(
-
[quote name='xxxx52']sophia-czy york czy inny pies nie powinnien byc kapany bo spi z czlowiekiem.Mozna przeciez szczotkowac ,przecierac mokra rekawiczka.Pies jest zywa istota ,a nie pluszowym zwierzakiem.jezeli spisz z psem to zmieniaj lepiej czesciej posciel ,a nie kap tak czesto psy .Juz sobie wyobrazam do ilu lat on pozyje?a tak z ciekawosci ile ma ten York lat?Ja tez mam nie jednego psa w swoim lozku i tylko kapie w wielkiej potrzebie(teraz spie z mieszancem shelti i sznaucerka.[/QUOTE] Czy Ty masz w ogóle pojęcie o yorkach? :roll: Dziewczyna przecież napisała, dlaczego yorki trzeba kąpać dużo częściej niż inne psy. Ja swoją mikserkę ;) w okresie od wiosny do jesieni kąpię średnio raz w miesiącu - jest alergiczką, ja zresztą też, poza tym, nie wyobrażam sobie wpuścić brudnego psa do łóżka. Używamy jakiegoś najzwyklejszego szamponu dla psów długowłosych. Co najmniej raz w tygodniu wyczesuję martwy włos furminatorem. Jeśli włos się elektryzuje, używam ludzkiej (zuoooooo! :diabloti:) odżywki do włosów ;) Pies nie wygląda, jakby się zbierał z tego powodu do grobu, ale może robi dobrą minę do złej gry :evil_lol:
-
A czemu akurat kozę? Ja też bym chciała kiedyś jakąś hm... kosiarkę do trawnika :evil_lol: tylko się zastanawiam właśnie, czy lepsza byłaby koza, owca a może coś jeszcze innego? ;) Ale to jeszcze dłuuuuugo pewnie ;)
-
[quote name='zaba14']to ma charakterek jędza :)[/QUOTE] No ma, ma a w schronisku się tak maskowała! :evil_lol: [quote name='przeszlus']Oooo jaki cudnie wyglada. Największe diabły wyglądją najniepozorniej :) wiem coś o tym.[/QUOTE] Ano, ja biorąc słodkiego klusia nie myślałam, że sprowadzam sobie do domu potforaaaaa :diabloti: [quote name='zmierzchnica']Wszystko ok, moja mama je naleśnikami przekarmiła :roll::cool1: Targetowanie tyłem? Że jak? Masz jakiś filmik, niekoniecznie Wasz autorski? ;) Ja właśnie z Frotkiem stoję w miejscu, każda nowa komenda to w sumie cały czas modyfikacje tamtych, nie umiem go nauczyć kierowania zadem :evil_lol: Próbowałam go nauczyć ładnego cofania na komendę i może wchodzenia tyłem na przeszkody - ale gnida się nie daje, cofa na komendę jakby mu ktoś łapy przydeptywał, a o wejściu na coś nie ma mowy - jakby miał w tyłku radar, zawsze ominie każdą przeszkodę, skręca zadem i idzie dalej tyłem - w innym kierunku :roll::evil_lol:[/QUOTE] No, nie mam w sumie. Ale wystarczy sobie wpisać w jutuba, na pewno się coś znajdzie. Zu trochę chyba nie czai, że chodzi konkretnie o cofanie i włażenie łapami na teczkę, ale wczoraj mieliśmy przełom i mam nadzieję, że coś tam zakumała ;) [quote name='fioneczka']poka łapkę Zuzanki chociaż :razz: bo widzę ze na całe futro nie ma co liczyć :eviltong:[/QUOTE] Nie mam zdjęć, bo na dworze jest obrzydliwie a wychodzimy na krótko, bo mnie rozłożyło na amen :oops: [quote name='akaka']a nie wygląda :eviltong: fajne i niedrogie klatki "rzucili" ostatnio w Tesco :p[/QUOTE] No właśnie, no właśnie :shake: Ale to jakieś takie fajne, porządne? Znaczy u mnie w wiejskim Lublinie pewnie i tak nic takiego nie ma, ale może kogoś wyślę na przeszpiegi :cool3: [quote name='panbazyl']ja nawet ostatnio zaprosiłam do siebie majstra co robi fajne rzeczy w drewnie. I ma zadanie - ma zrobić mi budę domową dla moich piesów (bo mi klatka dizajn chałupy paskudzi). Majster myślal, że się przesłyszał, ale powiedział, ze zrobi, tylko muszę projekt narysować. :) Buda ma być w dodatku na kółkach.[/QUOTE] Brzmi ciekawie, ale jak to ma wyglądać? Taki budo-kennel? :) A tak w ogóle to zapraszam tutaj: [url]http://zuzankowo.blox.pl/2010/11/Mentalnosc-ludzi-jest-magiczna.html[/url] :)
-
[quote name='sunshine']Po trzecie, skoro ona podchodzi tak służbistycznie do psa na smyczy to agresywny pies powinien mieć kaganiec ;)[/QUOTE] Puszczasz swojego psa, żeby podbiegał do psa na smyczy i jeszcze wymagasz od kogoś, żeby swojego psa pakował w kaganiec BO TAK? Oszalałaś dziewczyno? Ktoś ma swojego psa wywozić w klatce, żeby Twoja suka mogła bezpiecznie podbiec i go obwąchać? :roll: Bo chyba coś Ci się pomieszało. Jak ktoś ma swojego psa [B]na smyczy[/B] to znaczy, że jest jakiś ku temu powód. Ciesz się, że kobieta nawrzeszczała na Ciebie, bo zawsze mogła przywalić Twojemu psu albo mu np. psiknąć po oczach gazem czy czymkolwiek. No i tak, jak coś wygryzie suce bok (na przykład, to dość lekka opcja) to się cholernie dużo nauczy. Gorzej, jak trafi na dużego, naprawdę agresywnego psa - jak będzie martwa to złapie w lot, że nie wolno podbiegać! :roll: A ja wczoraj wieczorem znowu musiałam nawarczeć od chłopca od "sznaucerki"... Chciałam nawet pójść do jego rodziców, żeby im wytłumaczyć, w czym problem, ale siostra mnie powstrzymała, mówiąc, że kobieta też wychodzi z suką luzem. Suka ostatnio ponoć przeleciała tuż przed jadącym szybko samochodem, prawie ją zabił na co kobieta zamiast wyciągnąć jakiś wniosek zaczęła się na nią wydzierać "Kama, co robisz?! Oszalałaś?! Kama!" no to nie mam pytań :mdleje:
-
[quote name='panbazyl']już planuję dal tej małpy sanki - kowal (mamy na wsi kowala!!!) ma mi wykuć przedlużone płozy do sań dziecięcych takich z trzymanką na ręce - z takim jakby pchaczem. całość będzie wyglądała jakby sanie z połnocy. dzieciaki na sankach, ja z tyłu a Pirania jako koń zaprzęgowy. a dwa samce luzem. I jesli ktoś powie, ze tylko baby pracują - ma rację. W tym zaprzęgu będzie tylko Pirania ciągnąć.... Na lato chyba jakiś pług do niej podczepię. Mam nadzieję, ze za jakieś kilka lat przejdzie jej to. zawsze lepiej mi się z psami samcami pracowało. To moja pierwsza suka i od razu porażka.[/QUOTE] Na lato jakąś oponę myślę, że mogę Wam skołować ;)
-
Dziewczyna, która robiła wizytę dla Johnny'ego... Pamiętacie nick? Chyba [B]topi[/B]? Edit: prawie bingo ;) [url]http://www.dogomania.pl/members/42096-Topi[/url]
-
A gdzie pracujesz? W zoologiku? :)
-
[quote name='Ewa&Duffel']A może też trochę od tego, jakiego ma się psa...Mój generalnie olewa obce psy, dlatego też specjalnie mi nie przeszkadza, kiedy jakiś do niego podbiegnie. Pewnie gdybym miała psa agresywnego do innych, patrzyłabym na to trochę inaczej.[/QUOTE] Pewnie też. Ale jak ktoś ma małego psa po przejściach to trochę inaczej się patrzy na takie sytuacje, bo to zazwyczaj mój pies jest poszkodowany jak coś po nim skacze a właściciel tego drugiego się cieszy, że się jego pieseczek świetnie bawi. Są tez fajne sytuacje, np. pani z ONkowatym psem, zawsze się jakoś normalnie mijamy, albo ona schodzi na bok, albo ja ale ten pies też ma "problemy z innymi psami" i jest zawsze pod kontrolą. Największa agresorka z mojego bloku (wygląda jak siostra bliźniaczka tego ONkowatego psa, żeby było śmieszniej) też jest zawsze pod kontrolą. Ale jest cała masa bigli, labów, cockerów, sznupów i ostatnio jorasów i wacików z właścicielami o naprawdę małej wyobraźni i mikrej wręcz inteligencji :roll:
-
Dwie siostry szczeniakii z Drohiczyna - Lilo i Tosia już szcześliwe w DS!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='ladySwallow']Widzę, że nikt nas nie odwiedza... Dostałam maila w sprawie Tosi, szukamy kogoś, kto zrobi wizytę przedadopcyjną do piątku do 12. Lilo pojechała do domu, ma bardzo fajną, sympatyczną, młodą Panią :)[/QUOTE] Wiesz, że bym zajrzała, ale akurat byłam "wybyta" ;) Gdzie ta wizyta dokładnie ma być? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Greven']Ja kiedyś próbowałam wytlumaczyć jednej panci od małego pieska w nosidełku, jednej od fretki w transporterze i jednej od królika (a może to była świnka morska?), czemu tłumaczę swojemu pitbullowi, że to jest kotek i "kotek nie lubi". Czy dla posiadaczy tych zwierzątek ujmą jest, gdy ktoś - na użytek swojego niezdrowo pobudzonego psa - nazywa je kotkiem? Tanga wie, że "kotek nie lubi" i kotkowi się nie narzucamy.... I smucimy się, że reszta świata nas nie rozumie :diabloti:[/QUOTE] Ja używam hasła "kicia" na wszelkie zwierzęta niebędące psami poczynając od kota a kończąc na... kozie i krowach :evil_lol: -
Dwie siostry szczeniakii z Drohiczyna - Lilo i Tosia już szcześliwe w DS!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie, trzeba poznać przyszłego podopiecznego, nie? :evil_lol: ladySwallow w piątek wyrusza na podbój stolicy a ja, TŻ i moje psidło będziemy babysittować ;) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
evel replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jasza, to jest niesamowite, ale... Misia wygląda prawie tak samo jak moja Zuzanka :) Link do zuzowej galerii w moim podpisie - no jak zaginione siostry! ;) -
Postanowiłam się w końcu ujawnić, bo czasem sobie do Was zaglądam cichaczem ;) Śliczny pies-morderca :loveu: Może w ciągu paru najbliższych lat mi się uda nadrobić zaległości :evil_lol:
-
[quote name='panbazyl']witajcie! a ja dziś po prostu padlam ofiarą swojej glupiej wyobraźni. Zostawilam pierwszy raz młodego bez klatki na pół dnia.... Nie będę opisywać tego sajgonu jaki znalazlam w domu. Klatka to jednak wspanialy wynalazek!!!! Ja swoim nigdy nie obcinalam pazorów - no tym "wiejskim" psom, bo z czasow psów "miejskich" to wiecznie z tym byly problemy, ale zajmowal się tym wet. Ja mogę tylko zastrzyk dać i an tym koniec.[/QUOTE] No, ja tak planuję zakupić klatkę już któryś miesiąc z kolei :cool1: Mam nadzieję, że jakoś w okolicach świąt jednak mi się uda :lol: Nie to, żeby coś tam, ale pies szuka "norki" - włazi pod biurko, pod krzesła, mam nadzieję, że jak dostanie swoje lokum z prześcieradłem w pakiecie to sobie będzie tam urzędować ;) [quote name='zaba14']hej ;) [URL]http://img43.imageshack.us/img43/9316/sdc10373a.jpg[/URL] fajna mordeczka i aż nie możliwe że ona taka nie dobra jest.. wygląda jak pluszowa maskotka :P[/QUOTE] No niestety, właśnie tak wygląda to diablę :evil_lol: Przechodnie też nie wierzą, że taka nieprzyjemna jest, jak proszę o to, żeby nie puszczać psów do niej... A później zbierają z chodnika przetarganego yoraska czy innego wacika :roll: Krzywdy co prawda jeszcze nikomu nie zrobiła, ale przetelepać umie :eviltong:
-
NESKA czyli PRĘGOWANA AKITA MIX ;-) JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
evel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Śliczna psina! :) Co do kopania... Tak na szybko sobie przeglądam różne fora psie i nie tylko o tym kopaniu... Wynika z większości przynajmniej, że to z nudów, choć są psy-koparki i już. Kilka cennych uwag: [QUOTE]Wpisując w wyszukiwarkę "pies kopie dziury" liczyłam na jakies proste rozwiązanie lub rade....2,5. owczarek, trochę się nudzący,choć ma do towarzystwa 3.koty kopie uporczywie dziurę w trawniku, wciąz w tym samym miejscu. Na kilka tygodni daje sobie spokój, trawnik zarasta, nie pozostaje ślad po dziurze....i pewnego pięknego dnia, z precyzją zegarmistrza, dokładnie w tym samym miejscu, kolejna dziura. Co robić?[/QUOTE][QUOTE]Położyć w tym miejscu płytę chodnikową [IMG]http://www.forum.mampsa.pl/images/smilies/smile.gif[/IMG] Albo inne zabezpieczenie. Może tam coś atrakcyjnego jest w tym miejscu. Jednocześnie wyznaczyć psu miejsce w ogrodzie, gdzie WOLNO kopać. Można na początek zakopać tam jakąś kostkę albo coś innego, fajnego. Chwalić psa kiedy kopie właśnie tam i jeśli próbuje gdzie indziej - prowadzić go w to "legalne" miejsce i chwalić. To działa :-) Pies ma naturalną potrzebę kopania, ale nie musi robić tego na środku naszego ogrodu. [/QUOTE][QUOTE]Ja też mam psa ogrodnika. Wyznaczyłam mu w kącie podwórka miejsce, gdzie może sobie pokopać (jak kopał gdzie indziej to cierpliwie odprowadzałam go w ten kąt). Czasem jak mi przeszkadza to go tam wysyłam. Dziury są niewidoczne (bo są za krzakami) a pies może się na czymś wyładować[/QUOTE]I artykuły: [URL]http://pies.onet.pl/13,26605,42,nieposluszny_labrador_wciaz_niszczy_nasz_ogrod,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,4100,1698,pies_dewastuje_ogrod,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://wesolalapka.pl/praktyczne-rady/pies-kopiacy-dziury-550.html[/URL] -
No właśnie się zastanawiam, bo jest napastliwo-upierdliwy. Jak go wystraszę tupaniem czy wydrę się na niego, to sobie idzie wąchać siuśki na trawniku obok a za chwilę znowu skacze po mojej suce, która się okropnie stresuje w takich sytuacjach (no i w sumie się nie dziwię, sznaucer jest od niej ze trzy razy większy), oplątuje mnie smyczą, wiesza się na szelkach, a w jej sytuacji zdrowotnej to jest bardzo niewskazane. Mimo wszystko nie chciałabym mu robić krzywdy, ale jak mam mieć normalnego psa, jak co jakiś czas zaliczamy takie akcje? :(
-
Maków Maz. - Mały śliczny psiak koczuje na ulicy - na razie pod opieką
evel replied to Martens's topic in Już w nowym domu
Bardzo to przykre. U mnie też jest jeden taki pies - noce spędza w domu, całymi dniami musi "radzić sobie sam". Próbowałam przekonywać jego hmmm... "opiekunów" na różne sposoby, nic nie dotarło. Całego świata niestety nie da rady zmienić. -
Dlaczego Kielce są tak daleko? :placz: Potrzebuję normalnego ONka do pracy nad moim psem, a tu nici, w okolicy normalnego owczarkowatego niestety ni ma :(
-
Dzień dobry :) Skarmiłam już prawie dwa 12kg worki BC Medium Breed Lamb&Rice... Zastanawiam się nad "zmianą smaku" ;), jak myślicie? Z łososiem będzie OK? Zmiany karmy w obrębie jednej firmy chyba nie są jakieś radykalne dla psa?
-
[B]Greven[/B], współczuję sytuacji. Ja pewnie bym w końcu nie wytrzymała i puściła psa, ale co by to dało, jakby zabił buldożka... pewnie nic by się nie zmieniło oprócz nowego nabytku :roll: Ja ostatnio musiałam odganiać zdesperowanego sznupa średnio-olbrzymiego (jak to z pseudo), bo pańcia nie używa smyczy ani obroży. Ona sobie chodzi z małym dzieckiem za rękę a sznup, goły i wesoły, sobie lata po całym osiedlu. Czy w takiej sytuacji mogę mu walnąć gazem, jak pańcia się nim nie przejmuje za bardzo? Może się przejmie jak do niej wróci zapluty? Dlaczego to ja mam się użerać z 30kilowym, obcym psem?
-
Ja, gdybym miała psa nieuczulonego na kurę, to bym pewnie karmiła BARFem ;) Że jednak jest tak, a nie inaczej i że sucha karma jest niestety najwygodniejsza dla mnie, to psica dostaje przede wszystkim karmę plus dodatki. Jak się zapatrujesz na BARF? :) Po RumenTabs biegunka? Może za dużo? Ja daję 1-2 dziennie na 10kg psa.
-
Mam nowych sąsiadów. Mają psa i kota, obydwa wypuszczane na dwór luzem... Kota już prawie moja sucz załatwiła, bo on się psów nie boi a ja go nie zauważyłam po ciemku :roll: Natomiast z psem (no cóż, szkaradnym miksem pekińczyka i yorka chyba) jak wychodzi pan domu, ma smycz i jest cacy. Natomiast jeśli wychodzi dziecko lub matka, to pies jest luzem. Pani, zagadnięta przez inną sąsiadkę na temat smyczy (naprawdę kulturalnie, druga sąsiadka pytała, czy się nie boją tak go puszczać, bo są różne psy przecież) wyrypiała: "A co to, z psem nie można wyjść?!"... Chyba muszę ją trochę postraszyć, żeby się nie czuła jak u siebie na wsi :roll: