-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='sacred PIRANHA'] jak na razie mamy dwa domy zainteresowane:-)[/QUOTE] A skąd? :grins:
-
[quote name='marta9494']Ja też nie mogłabym(chyba)psu kopa zapalić [/QUOTE] Też myślałam kiedyś, że bym nie mogła. Jednak pseudodobermanka na gigancie, która chciała spożyć Zu w ramach obiadu i ostatnio mega-natrętny pseudolabrador bez właściciela, miotający się między blokami i gwałcący wszystkie psy, nie reagujący ani na sygnały wysyłane przez psa ani na moje wyraźne groźby, szybko i skutecznie mnie przekonały, że są sytuacje, kiedy nie ma wyjścia :roll:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]ulv[/B], teraz po ulicach biegają takie zmutowane DONki, że wyglądają jak młode niedźwiedzie, pani się widocznie pomyliło ;) -
Ależ macie piękne te okolice spacerowe :)
-
Wkleiłam dziewczynkę tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/195962[/url] a nuż, widelec...
-
[quote name='sator_k_']A mi do głowy jeszcze retrivery przyszły czytając Twój opis.[/QUOTE] A jest jakiś retriever, który nie potrzebuje czesania, przycinania itd. (oprócz labradora, który odpada, bo jest za ciężki i absolutnie nie mój typ psychiczny, że tak powiem)? :evil_lol: Bo jak następnemu psu będę musiała przycinać włos na uszach, portkach, wyciągać kilo chrustu z ogona po każdym spacerze, wycinać kapcie to obawiam się, że ktoś zginie :lol: [quote name='engelina_88']Mi tu pasuje entlebucher- choć mniejszy, to cała reszta psuje. Nie wiem tylko jak Ci pójdzie szukanie nienachalnego szczeniaka. Tzn nie wiem, czy to kwestia rasy, w sensie ;)[/QUOTE] Ładny pies, ale nie mój typ, wydaje się za ciężki, wolę jednak bardziej skłonne do latania i innych takich ;) [quote name='suche']evl - malina :-D Jedyne tylko to ta socjalność, ale myślę, że znalazłaby się miła socjalna malinka jakby trochę poszukać.[/QUOTE] Trochę się cykam, że nie podołam :oops: Aczkolwiek jeśli któregoś belga biorę pod uwagę, to chyba właśnie malinois ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No właśnie, wydaje mi się, że wśród pastuszków muszę szukać, czyli z grupy I... Collie smooth to jeden z moich typów :razz:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mistwalker1006']z takim nastawieniem to nic dziwnego ze Polska to " zasrany" kraj.....to nie chodzi o warunki ale o kulture.[/QUOTE] Rzadko, bo rzadko, ale tutaj się całkowicie zgadzam z [B]mistwalkerem [/B];)
-
Ja nie mam pomysłu, a pytanie :oops: Są to rozważania bardzo wstępne, bo temat zapewne powróci "na poważnie" za jakiś czas... Mam wstępne typy, ale może ktoś jeszcze podpowie coś sensownego ;) Może najpierw o wyglądzie - jak najbardziej naturalny, żadne zmarszczki, żadna skrócona kufa, żadna kula futra, którą trzeba strzyc, trymować, przycinać, podczesywać - nie dam się wrobić w długowłosego psa drugi raz, przynajmniej jeszcze nie teraz :eviltong: Wzrost - raczej średnio-duży, powiedzmy 50-65 cm w kłębie (może być więcej), ale dość lekkiej budowy. Następnie - chęć do pracy z człowiekiem. Pies ma być codziennym towarzyszem naszego życia, a przy tym fajnie byłoby, gdyby sprawdzał się w sportach (może obi, zapewne agi, może także frisbee), o ile będzie chciał ;) Przewidywane długie spacery, w tym co najmniej jeden długi spacer z intensywnymi ćwiczeniami psiego móżdżku. Dalej - stosunek do innych zwierząt, socjalność. W domu jest już jeden pies, właściwie suczka, niewielka, ciut histeryczna, aktywna, zabawowa, z dużą chęcią do pracy, odrobinę nieufna w stosunku do innych psów czy ludzi. Problem jest tego typu, że suka nie lubi szczeniąt... Właściwie, nie lubi nachalnych szczeniąt, które mimo ostrzeżeń dalej się narzucają. Między innymi z tego powodu odpada doberman (dla tego, kto nie wie - dobermany w szczenięctwie są POTWORNE :evil_lol:), boję się, że Zu mogłaby psychicznie nie wytrzymać z małym czarnym diabłem ;) Pies musi być jak najbardziej socjalny, czytelny a i sam musi również sygnały odbierać. Tutaj myślę, że dobrze sprawdziłby się pies pierwotny (o dziwo, Zu mimo ogromnej nienawiści do ONków, bardzo lubi np. husky, uważam, że to m.in. dlatego, że są wyraziste w tym, co mówią ;)) tylko, że tutaj zachodzi obawa o chęć do pracy z człowiekiem... Z tego względu zapatruję się bardziej na pastucha niż np. na molosa choćby. No i jeszcze jedno - nie boję się pracy z psem, wręcz przeciwnie. Jestem przede wszystkim nastawiona na maksymalną socjalizację ze wszystkim, z czym się da (z czym się nie da też ;)), bo moja obecna suczka ma z różnymi dziwnymi sytuacjami obecnie problemy (najpierw była "psem wolnożyjącym" gdzieś na wsi, później była długo w schronie, gdzie inne psy się nad nią pastwiły). Coś ktoś mi może mądrego podpowiedzieć? :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='sacred PIRANHA']dziewczyny czy ja dobrze rozumiem ze wy chcecie wiezc tego spanielka zeby go zapoznac z kotem? moze zorganizowac spotkanie z kotami w zamosciu na miejscu co? tak robilismy z Frodem ze pojechał w zamosciu do kotka i sobie z nim poprzebywał bo jeśli ten psiak ma zapędy mordercze na widok kota i pańciostwo to zobaczą to ja nie wiem czy będa zainteresowani pracą z tym psem czy czymkolwiek widzę po wpisach ze psiak jest charakterny wiec musi miec po pierwsze ludzi ktorzy mają pojęcie po drugie warunki zeby z nim pracowac a jesli pies kotow nienawidzi to wiadomo ze dom z kotem wlasciwym miejscem do pracy z jego pobudzeniem nie jest ja bym wizyte w domu u chetnych ludzi zrobiła i sprawdziła spaniela na koty w zamościu co się przyda nawet jesli panstwo okażą sie niewlasciwym domem dla takiego psa[/QUOTE] A jeśli by się okazało, że spaniel jest absolutnym kocim killerem, to może państwu, jeśli pozytywnie przejdą wizytę, zaproponować innego psa? Jak np. Muszka ustosunkowuje się do kotów?
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
Ewo, trzymaj się... :( Biedna Zdrapka, mała kierowniczka... -
[quote name='Diegula']A ja nie sprzątam i sprzątać nie mam zamiaru jeśli nie będą do tego odpowiednie warunki. Tym bardziej że mój pies nie załatwia się na chodnikach itp. mało tego on raczej się nie załatwia na smyczy(chyba że już nie może wytrzymać) tylko odlatuje daleko np gdzieś w krzaki i tam załatwia swoje potrzeby. Niedługo może każą nam wycierać siuśki szmatką?[/QUOTE] Bo to tak fajnie, jak czyjeś dziecko wleci na trawnik i za chwilę jest całe, pardon, usrane w kupie m.in. Twojego psa, no hahaha, boki zrywać :roll:
-
[B]muzzy, [/B]spóźnione wszystkiego najlepszego! I przepraszam za OFFa, ale to ważna sprawa - Dropkoczytacze z Lublina - uważajcie, jakiś wariat wykłada w miejscach ogólnodostępnych dla psów i ludzi trutki :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/195831[/url]
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
[quote name='Malinowa']Nie piszę na tym forum tylko zazwyczaj obserwuję ale dostałam wiadomość od panbazyl. Uważajcie na Czechowie. Moja Malina też była dwoma łapami za TM. Leżała na stefczyka 2 tygodnie. Przez 5 dni była ciągła intoksykacja do organizmu. Ledwo uratowana. Przeszła też laparotomie diagnostyczną. Próby wątrobowe dochodziły do 260. Objawy to Wymioty-bardzo silne, apatia, biegunka z krwią ale dosłownie taka tryskająca. Te objawy spowodowały ostry skurcz odźwiernika. Dopiero wczoraj wyszła ze szpitala i jeździmy już tylko na zastrzyki.[/QUOTE] Rany boskie, wierzyć się nie chce... :( Dopisze do pierwszego postu, ale gdybyś mogła napisać, jaka to część Czechowa, bo on dość rozległy jest, z tego co mi wiadomo... -
Ja się zastanawiam czasem... jakbym zamiast mojego żurka miała, powiedzmy, dobermankę, to czy pańcie od yorasków by też je tak chętnie do niej puszczały? :hmmmm: Jeden już się chowa po krzakach, bo dostał w łeb od Zuzy, ale drugi jej niemal wchodzi w zadek za każdym razem, a ja nie mogę się wydrzeć na właścicielkę, bo moja suka uznaje, że jak ja krzyczę, to trzeba urwać wesołemu yoraskowi łeb. Chyba jej muszę wyćwierkać słodko, co o takim zachowaniu myślę :evil_lol:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Super fotki, rozbrajają mnie te, na których Frotek się zabiera do wyprowadzania suczek :evil_lol: On tak zawsze miał, czy go nauczyłaś? :razz: [url]http://img688.imageshack.us/img688/8118/fronia4.jpg[/url] to otoczenie wygląda identycznie jak u mnie :hmmmm: -
Rrrrrrrany, mam słabość do czekolad :oops: :loveu: [url]http://img823.imageshack.us/img823/6328/dsc06990f.jpg[/url] świetnie uchwycony moment! :lol:
-
Rany, czemu ludzie nie sterylizują suk ani nie usypiają szczeniaków od razu po narodzeniu, przecież to się nigdy nie skończy, zaraz ta suczka znów będzie w ciąży, jej córka też... :shake:
-
Moczysz jorka! Weź się! Powinnaś go nosić w torebusi w taką pogodę! :obrazic: :evil_lol:
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
Masakra, jakim cudem tę trutkę ktoś wykłada ot, tak sobie? Przecież to powinno być tylko w piwnicach, w wybranych miejscach, z miliardem ostrzeżeń dookoła... Świat zwariował chyba już całkowicie :shake: Ewa, pisz, jak tam kudłaczki, jak już będziesz wiedziała... -
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
Informacje nt. trucizny i leczenia: [quote name='e-s']teraz - prawdopodobnie brodifacoum, czyli to co w lublinie - obniżona krzepliwość krwi, tryskające wymioty z krwią i biegunka [...]. A teraz bardzo ważne dla właścicieli psów, które się zatruły - brodifacoum nie rozpuszcza się w wodzie - co oznacza, że rozpuszczeniu i uwolnieniu do układu krwionośnego ulega w tłuszczach, dlatego tak ważna jest 100% dieta psa przez co najmniej 5 dni od zatrucia i leczenia, w tym witaminą k 1. 5 dni - bo dopiero po tylu dniach następuje rozpad i redukcja trucizny w organizmie wskutek leczenia wit. K 1 o 50%. nawet ociupinka jedzenia spowoduje wyrzut uwolnionej trucizny do krwi (dlatego zdrapka po kuleczce ryżu z kurczaczkiem po kilku godzinach dostała w nocy drgawek i krwotoku z dróg rodnych i ponownie spadła krzepliwość krwi) i pogorszenie stanu zwierzęcia. okres półtrwania trucizny w organizmie mimo leczenie może utrzymywać się do 120 dni - w tym okresie mogą występować wahania krzepliwości i przeciwskazane są zabiegi chirurgiczne inne, niż ratujące życie z uwagi na ryzyko krwotoku. Jeśli nie macie szybkiego dostępu do całodobowej kliniki, nawet mimo wymiotów psa nalezy podawać mu węgiel aktywowany, on ma dużą powierzchnię absorbującą trucizny i mimo, że pies nie jest w stanie niczego dłużej w żołądku utrzymać - coś tam zawsze ten węgiel zneutralizuje. Niemniej w ciągu 2 godzin pies musi otrzymać fachową pomoc - wit k 1 , kroplówki, być może transfuzję, jeśli ma krwotok wewnętrzny i znacznie obniżoną krzepliwość. oczy - kontakt oczu psa z tą trucizną powoduje skutki takie, jakie wystąpiły i miki i zdrapki - wybroczyny krwawe na spojówkach i gałkach ocznych, wysięk krwi, zapalenie spojówek - co świadczy o kontakcie dotykowych oczu psa z trucizną - albo w wysokiej trawie, albo poprzez potarcie oczek zanieczyszczoną trucizną łapką. Leczenie - przemywanie, krople, tylko w/g wskazań lekarza weterynarii. I jeszcze ważne! [quote name='E-S']O czymś ważnym jednak zapomniałam - przy tej trutce brodifacoum - NIE WOLNO WYWOŁYWAĆ WYMIOTÓW. -
Przepraszam za OFFa, ale uważajcie na swoje psy, jakiś psychol wykłada trutkę! :angryy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195831[/URL]
-
Przepraszam za OFFa, ale wklejam, gdzie mogę - sprawa jest poważna, jakiś wariat truje psy! :shake: [url]http://www.dogomania.pl/threads/195831[/url]
-
Dostałam wiadomość od E-S, o następującej treści: W związku z tym postanowiłam umieścić tutaj apel do psiarzy, zwłaszcza z LSMu, Czubów i okolic. Przekażcie wiadomość, komu możecie! Może to uratuje czyjemuś psu życie! Ponadto, wydaje się, że nie tylko na LSMie zwierzaki zaczęły bardzo przeszkadzać... :shake: [quote name='slawi']okolice między Głęboką a Racławickimi (osiedle wojskowe i miasteczko) prawdopodobnie też są te trutki, jak byłam ze swoją suką u weta w poniedziałek, przyszła starsza babcia prosić o wizyte domową do swojego psiaka z objawami zatrucia, mówiła ,że ktoś porozkładał jakieś świństwo na placach zabaw. Uwaga Czechów! [quote name='Malinowa']Uważajcie na Czechowie. Moja Malina też była dwoma łapami za TM. Leżała na stefczyka 2 tygodnie. Przez 5 dni była ciągła intoksykacja do organizmu. Ledwo uratowana. Przeszła też laparotomie diagnostyczną. Próby wątrobowe dochodziły do 260. Objawy to Wymioty-bardzo silne, apatia, biegunka z krwią ale dosłownie taka tryskająca. Te objawy spowodowały ostry skurcz odźwiernika. Dopiero wczoraj wyszła ze szpitala i jeździmy już tylko na zastrzyki. [quote name='Malinowa']Dokładnie to ja bym uważała Chodźki-Prusa-Spółdzielczości Pracy- Smorawińskiego. Takie kółko. tam jest troche zieleni, bloki i domki jednorodzinne. Kochani, uważajcie na swoje psy, przy wymiotach, utracie apetytu, osowiałości, zaburzeniach oddychania od razu najlepiej udać się do weterynarza, przez jakiegoś psychopatę już trzy psy przeszły do lepszego świata i odchodzą następne :-( [SIZE=2]Jestem w szoku po prostu... Ile w ludziach musi być zawiści i jadu, żeby zrobić coś takiego? Przecież poważne zatrucie organizmu to wielogodzinna śmierć w męczarniach :-(
-
[quote name='sacred PIRANHA']hehe wesoło macie... co do sterylki ja sie nie wypowiem, bo wiadomo....dobrze tego nie wspominam i juz do końca życia na słowo sterylka będe reagowac ciarkami na plecach i łezką w oku... co do ograniczania ruchu to ty sobie nie radzisz z psem..wyobraź sobie ze masz ograniczyc ruch dwulatkowi:-) powiedz mu ze ma nie chodzic, nie biegac i najlepiej nie zabardzo machac noga:-)[/QUOTE] Weź wytłumacz durnemu uparciuchowi, że nie może skakać jak wracam do domu, nie może wskakiwać na parapet, nie może podskakiwać jak piłeczka, gdy się cieszy... :evil_lol: Myślę, że poziom trudności tego zadania jest porównywalny ;) [quote name='bonsai_88']Evl kozy mogą nie mieć rogów, to kwestia genów ;)... po za tym czasami całkowitym maluszkom się geny "wypala" - miejsce, gdzie różki mają dopiero wyrosnąć smaruje się jakąś tam chemią, powstaje strup i rogów już nie ma. Ogólnie większość ludzi woli trzymać kozy bezrogie, bo są mniej niebezpieczne [taka rogata mogłaby dużo nabroić jak by chciała]...[/QUOTE] A widzisz, nie wiedziałam. Ja byłam przyzwyczajona zawsze do "normalnych" kóz ;) [quote name='*Monia*']Biedny szalony Zuzolec... Jakoś dacie radę jak będzie móżdżek intensywnie pracował, u nas pomagała praca nochalem ;). Ograniczenie ruchu teraz młoda miała przez tydzień z powodu rozwalonego palucha i żyjemy, ale ile mam ran szarpano-drapanych bo piesek się nudził to tylko ja wiem :evil_lol:.[/QUOTE] Uczymy się nowych sztuczek, ale oczywiście pies próbuje iść na łatwiznę i jak mu się coś nie udaje to się obraża :evil_lol: [quote name='Obama'][URL]http://img828.imageshack.us/img828/331/20101024115.jpg[/URL] teraz musisz jej dostarczyć ciekawej lektury,dobrego kina i frapujących dysput! Powrotu do zdrowia![/QUOTE] No ja już nie wiem, jakie rozrywki mam jej zapewniać, bo już jej się nuuuudzi i za każdym razem na dworze robi mi strajk okupacyjny w okolicy boiska, gdzie zawsze ćwiczyłyśmy aportowanie różnych rzeczy :( [quote name='E-S']Evl, własnie wróciłam z zawsze idealnie grzeczną Zdrapką ze Stefczyka - trucizna, na LSM ktoś rozsypuje czy rozkłada, nie wiem, jakąś trutkę, chyba jakiś palant, któremu koty przeszkadzają, mojego sąsiada suczka umarła, Zdrapka będzie żyć, ponoć niewiele tego w niej jest, nie zjadła, najwyżej pomemłała jak orzekli weterynarze, no ale haftowanie najpierw śliną a potem krwią po całym domu było i pies padł jak szmatka :( NIC nie widziałam aby na spacerze coś lizała czy żarła, jest bardzo grzeczna - uważajcie z Zuzką ! Zryczałam się jak nie wiem, padam z nerwów no i z chorych oskrzeli też. A, na osiedlu Krasińskiego zatruli tak na śmierć już 3 psy.[/QUOTE] Jasna cholera! Żeby tego zasrańca piekło pochłonęło, noż $#%^@ :angryy: Trzymajcie się, Zdrapku, zdrowiej, Mika, nie wydurniaj się! Ja przekażę wiadomość wszystkim znajomym psiarzom... Może trzeba temat założyć gdzieś na dziale ogólnym? Szok normalnie, XXI wiek do cholery :angryy: :shake: Wiecie co... Wszyscy normalni psiarze w okolicy już wiedzą, że zabieram Zuzola na ręce nie dlatego, że jestem nawiedzona, tylko dlatego, że ma chore kolanko :evil_lol: i nawet jak pozwalam jej ostrożnie przywitać się ze znajomymi psami, to ich właściciele gruchają do małej pindzi: "No nie skacz, malutka, bo sobie krzywdę zrobisz, kolanko będzie bolało, no ile radości w takim małym ciałku, śliczna, no już" - wszyscy kochają Zuzanka :loveu: :evil_lol: Ponadto, właściciel zuzowego ukochanego ostatnio się wygadał, że rozmawiali o Zuzie z panem od jej najlepszej przyjaciółki i tak żałowali biednej sierotki, że nie może biegać i w ogóle :) Edit: założyłam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/195831[/url]